BMW 320i Turbo IMSA 1978 – USA

Po niezwykle udanej karierze modelu CSL w serii wyścigowej IMSA GT w Ameryce, BMW zatwierdziło nowy program pod koniec 1976 roku. Bazą tym razem miało być BMW 320i generacji E21, które postanowiono przekształcić w prawdziwego potwora. Ukrytym celem był rozwój techniki turbodoładowania, które planowano z czasem wprowadzić również do silników tworzonych przez BMW dla Formuły 1. Za rozwój jednostki odpowiedzialny była firma McLaren Engines z Michigan, czemu zawdzięczamy ogromny napis na tylnym skrzydle prezentowanego egzemplarza. Debiut BMW 320i Turbo IMSA nastąpił z początkiem sezonu 1977, lecz dwa wystawione samochody miały spory problem, by stawić czoła hegemonii Porsche. Postęp przyniósł odelżony o 140 kilogramów egzemplarz numer trzy, dokładnie ten, który wystawiony został aktualnie na aukcji. Po początkowych problemach z awariami silnika, BMW zgarnęło 3 zwycięstwa i 8 finiszów na podium z Davidem Hobbsem i Derekiem Bellem za kierownicą, w sezonach 1978-79. Choć w 1980 roku BMW zamknęło program, auto trwale zapisało się w historii motorsportu. Stale używane jest również obecnie, w zawodach samochodów historycznych, stanowiąc część kolekcji Henry’ego Schmitta, licytowanej w Monterey przez dom aukcyjny RM Sotheby’s.
Czytaj dalej BMW 320i Turbo IMSA 1978 – USA

Lagonda V-12 Rapide 1938 – USA

Zagmatwana historia marki Lagonda, łącząca brytyjskie wspaniałości Rolls-Royce i Bentley, koniec końców zaowocowała powstaniem silnika, który do dziś wielu uważa za prawdziwe dzieło sztuki. Niesamowita V12 o kącie rozwarcia 60 stopni z nowoczesnym górnozaworowym układem i pojedynczym wałkiem rozrządu, zbudowana została ze stopów lekkich metali. Z niezależnym przednim zawieszeniem i hydraulicznymi hamulcami, Lagonda V-12 była tak nowoczesna, jak to tylko było możliwe w latach trzydziestych dwudziestego wieku. Była samochodem o znakomitych osiągach i doskonałym zachowaniu na drodze. Podobno mogła przyspieszyć na najwyższym biegu od defiladowych prędkości aż do 170 km/h. Dwie V-12-tki wysłane na wyścig do Le Mans w roku 1939, zdobyły 3 i 4 miejsce w klasyfikacji generalnej oraz 1 i 2 miejsce w klasie. Lagonda V-12 powstała w zaledwie 187 egzemplarzach, wyprodukowanych dla najbardziej wymagających kierowców w Europie i Ameryce Północnej. Spośród nich zaledwie siedemnaście sztuk modelu V-12 stworzono w najwyższej konfiguracji Rapide, na najkrótszym podwoziu o rozstawie osi 3,15 metra. Dwanaście z tych samochodów zostało wyposażonych w wyjątkowo eleganckie nadwozie “drophead coupe” i to właśnie jeden z tych okazów mamy okazję oglądać w ogłoszeniu aukcyjnym, do tego jeszcze fabrycznie podniesiony do specyfikacji samochodów z Le Mans.
Czytaj dalej Lagonda V-12 Rapide 1938 – USA

Jaguar XJ220 1993 – USA

Partnerstwo firm Jaguar i Tom Walkinshaw Racing przyniosło nie tylko efekt w postaci zwycięstw w najsłynniejszym wyścigu świata, 24h Le Mans, w 1988 i 1990 roku, ale i jeden z najbardziej imponujących supersamochodów lat 90-tych. Jaguar XJ220 zaprezentowany został w 1988 oku na targach w Birmingham, będąc wyśmienitym połączeniem myśli technicznej, wyścigowego piękna i odwagi. Z karoserią z kompozytów i aluminium, z podwójnie doładowanym silnikiem V6 o mocy 542 KM, pobił wkrótce rekord prędkości samochodów produkcyjnych (217 mi/h, czyli około 350 km/h), złamany dopiero w 1994 roku przez McLarena F1. Ten przepiękny egzemplarz w kolorze Spa Silver z czarnym wnętrzem ma obecnie dopiero 3100 mil przebiegu. Będąc częścią pokaźnej kolekcji, w ciągu ostatnich 9 lat przejechał ledwie 800 mil. To jeden z zaledwie około 280 egzemplarzy wyprodukowanych w latach 1992-94. Po niedawnym serwisie w czerwcu 2019, jest w pełni przygotowany do sprzedaży. Szansa nabycia tego pięknego i niezwykle szybkiego kota, już w sierpniu na aukcji w Monterey.
Czytaj dalej Jaguar XJ220 1993 – USA

BMW 3.5 CSL IMSA 1974 – USA

Takie rodzynki nieczęsto pojawiają się w publicznej sprzedaży. BMW 3.5 CSL jest zapewne najbardziej znanym i znaczącym modelem w całej historii motorsportu BMW. W Europie odnosiło zwycięstwa w European Touring Car Championship (tytuł mistrzowski dla Toine Hezemans’a w 1973 roku). Za Oceanem, w IMSA Camel GT series, po pierwszym badawczym roku z firmą Alpina, od 1975 roku BMW poszło na całość, wystawiając team fabryczny, gdzie głównym celem było pokonanie legendarnego Porsche 911 RSR. Cel udało się osiągnąć już w drugim wyścigu, 12 Hours of Sebring, a zwycięskim samochodem został dokładnie ten egzemplarz, który teraz wystawiony został na aukcji! To jedna z zaledwie pięciu sztuk zbudowanych w specyfikacji IMSA. Dwie z nich pozostają w rękach BMW, lecz ta, po wypadku w trzeciej rundzie sezonu, poszła w odstawkę i w kolejnym roku przeszła w prywatne ręce, zdobywając w kolejnych latach bogatą historię wyścigową, zarówno w USA, jak i w Europie. Jego właścicielem był między innymi był Polak, a właściwie Vasek Polak, południowokalifornijski dealer, właściciel zespołu wyścigowego, zatrudniający takich kierowców, jak Jack MacAfee, Ken Miles, Roger Penske czy Jo Bonnier. W ostatnim czasie najbardziej znany występ auta to ten z 2016 roku na Amelia Island Concours d’Elegance, gdzie za sterami tego BMW zasiadł Hans-Joachim Stuck. Samochód aktualnie jest gotowy do rywalizacji, wyposażony w zgodny ze specyfikacją 3,5-litrowy silnik M49/3, ubrany w barwy zespołu fabrycznego i numer #25, które pozwoliły mu osiągnąć największy sukces w historii. Jako, że jest to jedna z zaledwie 3 sztuk, które pozostają w prywatnych rękach, wartość tego samochodu jest bardzo trudna do oszacowania. Ciekawi jesteśmy ceny, jaką to BMW 3.5 CSL IMSA osiągnie na aukcji w Monterey, w połowie sierpnia tego roku.
Czytaj dalej BMW 3.5 CSL IMSA 1974 – USA

Vector M12 1996 – USA

Upadek Vector Aeromotive nie był podobny do jakiegokolwiek innego, jaki widział świat motoryzacji. Za jego pasjonującą historią i międzynarodową intrygą szpiegowską, która obejmowała wrogie przejęcie firmy, krył się supersamochód z 12-cylindrowym włoskim sercem. Vector M12 powstał po przejęciu firmy Vector Aeromotive przez indonezyjskiego MegaTecha, ówczesnego właściciela marki Lamborghini. M12 miał być spełnieniem wizji o amerykańsko-włoskim supersamochodzie, którą tworzono na bazie koncepcji samochodu Vector Avtech WX-3, którego autorem był wyrzucony z firmy twórca marki Vector, Jerry Wiegert. Vector M12 szczycił się mocą około 500 koni mechanicznych i masą 1633 kilogramów. Nieziemsko szybki, posiadał napęd na tylną oś, osiągając maksymalną prędkość 304 km/h. Zamiarem Megatech było, aby M12 stało się bardziej przyjazną drogowo wersją WX-3, jednak nie wszystko poszło jak należy. Vector M12 uznany został za najgorszy samochód, jaki kiedykolwiek testowano w historii magazynu AutoWeek. Natomiast Road & Track pisał o nim jako o “samochodzie prowokującym ten zakątek mózgu, który preferuje przemoc, zamiast dojrzałych negocjacji”. Nie oszczędził go także Jeremy Clarkson w Top Gear, narzekając na pozycję za kierownicą, zapach benzyny, niepasujące drzwi i tysiąc innych drobiazgów. Wyprodukowano jedynie 17 samochodów, w tym trzy modele przedprodukcyjne i 14 modeli produkcyjnych, a kariera auta zakończyła się, kiedy nie było już z czego zapłacić Lamborghini za silniki. Przed wami Vector M12 numer 5 z 14 wyprodukowanych, seryjnych samochodów. Pod jego maska jest 7-litrowe V12 od Lamborghini, a jego przebieg to zaledwie 6500 mil. Dzięki względnej łatwości utrzymania silnika produkowanego seryjnie, M12 stanowi wyjątkową okazję do zdobycia niezwykle dynamicznego i intrygującego kawałka historii supersamochodów.
Czytaj dalej Vector M12 1996 – USA

Ferrari 288 GTO 1985 – USA

Dzięki sukcesowi modelu 250 GTO, oznaczenie Gran Turismo Omologato przyspieszało puls wszystkim już od lat 60-tych. Dwie dekady później Ferrari, obserwując rywalizację w grupie B FIA, postanowiło raz jeszcze sięgnąć po najświętsze litery. Zespół był pewien, że biorąc za bazę do wyczynowych modyfikacji model 308/328, ich samochód będzie niezrównany w wyścigach. Aby zostać dopuszczonym do zmagań na torze, Ferrari musiało spełnić homologacyjny wymóg produkcji minimum 200 egzemplarzy. Okazało się jednak, że nie zdążyli… FIA zrezygnowała z grupy B, pozostawiając Ferrari z w pełni rozwiniętym i homologowanym samochodem, bez serii, w której mógłby rywalizować. Jednak klienci i fani oczekiwali GTO z niecierpliwością, i przyjęli je z entuzjazmem nawet bez startów na europejskich torach. Ferrari 288 GTO Typ F114 było czymś zdecydowanie więcej, niż stuningowanymi modelami służącymi jako podstawa. Wykorzystywało technologie włókna szklanego, karbonu i lekkiego aluminium. Wyścigowy, 2,8-litrowy silnik V8 z podwójnymi turbosprężarkami IHI wypluwał z siebie potworne 400 KM. Silnik ten mógł rozpędzić 288 GTO do ponad 300 km/h, co uczyniło z niego, w swoich czasach, najszybszy samochód drogowy. Wnętrze GTO zostało wyposażone w szereg udogodnień: fotele kubełkowe z ramą z Kevlaru były pokryte skórą, a nabywcy mogli zamówić klimatyzację, elektryczne szyby i radio. Wyprodukowano 272 egzemplarze, a jeden z nich właśnie trafił na aukcję. Prezentowane Ferrari 288 GTO to 137-my wyprodukowany okaz o numerze 55237, wyposażony fabrycznie w klimatyzację, elektrycznie sterowane szyby, czerwone wstawki na fotelach i opcjonalny sportowy wydech Ansa. Było pierwszym tego rodzaju okazem oficjalnie importowanym do Japonii, a jego pierwszym właścicielem był Yoshiho Matsuda, ówczesny posiadacz najlepszej i najbardziej kompletnej kolekcji Ferrari na świecie. Matsuda zarejestrował je i używał regularnie na lokalnych ulicach w Japonii, pozostawiając okaz w swojej kolekcji na ćwierć wieku. 288 GTO w 2010 roku z przebiegiem zaledwie 9500 km, po rzetelnym serwisie, zostało sprzedane, a w Kraju Kwitnącej Wiśni pozostało jeszcze przez 5 lat. W 2015 roku trafiło do USA, gdzie przeszło przez ręce kilku właścicieli, dobijając do przebiegu ledwo 3000 km. Dziś towarzysz mu niezwykle szczegółowa dokumentacja, w tym oryginalne japońskie formularze importowe, dokumenty rejestracyjne i potwierdzenia zamówionych usług serwisowych. Ferrari 288 GTO, powszechnie nazywane pierwszym supersamochodem Ferrari, stanowi “must have” każdej kolekcji rumaków z Maranello. Jesteśmy niezwykle ciekawi wyniku aukcji organizowanej przez RM Sotheby’s w Monterey.
Czytaj dalej Ferrari 288 GTO 1985 – USA

Facel Vega FVS Series 4 1958 – USA

Europejskie projekty samochodów wyposażone w amerykańskie silniki zapisały wiele znaczących kart w dziejach motoryzacji. Dziś takie hybrydy rosną w siłę i są niezwykle cenione, a jednym z najlepszych przykładów jest niewątpliwie francuski Facel Vega. Założone w 1938 roku przedsiębiorstwo Forges et Ateliers de Construction d’Eure et de Loire na początku swojego istnienia wytwarzało komponenty dla branży lotniczej. W późniejszych latach produkcja została zdywersyfikowana, a FACEL zaczął tworzyć karoserie dla Panharda i Simci. Największym sukcesem firmy stało się wprowadzenie własnego modelu w 1954 roku. Był to niesamowicie piękny, czteromiejscowy model FV/FVS, jeden z najbardziej luksusowych i drogich samochodów tamtych czasów. Dzięki wygodnemu i luksusowemu wnętrzu oraz sprawdzonym silnikom o dużej mocy, Facel Vega był doskonałym grand tourerem. Moc, styl i ekskluzywność samochodu są urzekająco dekadenckie i w swoich czasach w pełni zaspokajały hollywoodzką arystokrację.
Czytaj dalej Facel Vega FVS Series 4 1958 – USA

Aston Martin V8 Vantage X-Pack 1989 – USA

Aston Martin V8 Vantage to jeden z niewielu tak wspaniałych samochodów, w których odnajdziemy ślady polskiej myśli konstrukcyjnej. Jego silnik V8 to dzieło polskiego inżyniera Tadka Marka, jednostka montowana od 1968 aż do 2000 roku. V8 Vantage to model produkowany przez 12 lat, lecz zbudowany w ilości jedynie 367 sztuk. Ten egzemplarz to finalna wersja z pakietem X-Pack. Wyróżniała się zmodyfikowanym pakietem aerodynamicznym, zmodyfikowanym zawieszeniem Koni i większymi, 16-calowymi felgami Ronal. X-Pack zastosowany został w latach 1986-89 w zaledwie 137 sztukach, a ten egzemplarz to numer 131, czyli siódmy wyprodukowany od końca. To jeden z zaledwie sześciu egzemplarzy w specyfikacji V585, w której gaźniki zastąpiono bardziej ekologicznym wtryskiem Weber-Marelli (pięć z nich sprzedano w Japonii, a jeden w USA). W zeszłym roku Aston sprowadzony został do USA od pierwszego właściciela, kolekcjonera z Japonii, który utrzymał go w fascynującym, oryginalnym stanie. Lakier, skórzana tapicerka, wykładziny, drewno – wszystko jest nienaruszone i wygląda niemal identycznie jak 30 lat temu, gdy samochód sprzedany został przez japońskiego dealera marki, Azabu Motors. Ten zjawiskowy egzemplarz wystawiony będzie na aukcji RM Sotheby’s w Monterey w USA, gdzie będzie jednym z 16 wystawionych samochodów legendarnej brytyjskiej marki.
Czytaj dalej Aston Martin V8 Vantage X-Pack 1989 – USA

Lamborghini Countach LP500 S 1984 – USA

Ferruccio Lamborghini zaprezentował egzotyczny prototyp Countacha w 1971 roku podczas Geneva Auto Show. Samochód zaprojektowany przez Marcello Gandini’ego z Bertone wyróżniał się bryłą przypominającą klin oraz charakterystycznymi “nożycowymi” drzwiami. Potężny sportowy samochód z silnikiem V12 umieszczonym centralnie był niesamowicie niski, a jego ostro cięte panele nadwozia wykonane były ze stopu aluminium, używanego w lotnictwie. Kiedy w 1973 roku rozpoczęto produkcję Lamborghini Countach, kombinacja jego niezwykłego designu, osiągów, a także kosmicznej ceny, szybko wywindowała go do ligi supercarów. Podczas całego okresu produkcji, która odbywała się w latach 1971–1990, Countach’a stale udoskonalano, jednak kluczowa stała się seria LP500 S. Powiększony do 4,754 l silnik produkował 375 KM i mógł rozpędzić Lambo do 257 km/h. Na aukcję trafia rzadki LP500 S z 1984 roku, który jako nowy dostarczony został do Pensylwanii, gdzie przez ponad 20 lat stał spokojnie w garażu. Dopiero kolejni właściciele zapewnili mu opiekę i potrzebną renowację mechaniczną. Na stół operacyjny trafił silnik, sześć gaźników Webbera, zawieszenie, hamulce tarczowe, a na złote felgi założono opony Pirelli P Zero. Poprzedni właściciel samochodu postanowił odświeżyć także lakier, który przez złe przechowywanie wykazywał oznaki zużycia. Wnętrze również zostało skrupulatnie odnowione, a fotele wysłane do Włoch w celu ponownego tapicerowania. W takim stanie, około cztery lata temu, zakupił go obecny właściciel. Postanowił wówczas pozbyć się opcjonalnego spojlera oraz odblasków charakterystycznych dla rynku USA. Dziś jeden z zaledwie 321 egzemplarzy Lamborghini Countach LP500 S, z przebiegiem niższym niż 34000 kilometrów, czeka na kolejnego konesera. Licytowane będzie już w sierpniu podczas aukcji RM Sotheby’s w Monterey.
Czytaj dalej Lamborghini Countach LP500 S 1984 – USA

Lancia Delta HF Integrale Evoluzione 1992 – USA

Lancia Delta HF Integrale, w czasach gdy była nowa, wzbudzała wiele emocji. Pozostało tak do dziś i gdziekolwiek by się nie pojawiła, otaczana jest kordonem wielbicieli. A kiedy stanie przed nami jedna z zaledwie 400 sztuk homologacyjnej wersji Evoluzione w kolorze “Giallo Ferrari”, to można poczuć się jak u drzwi raju. Żółta Evo z czarnym wnętrzem właśnie trafiła na aukcję RM Sotheby’s. Oryginalny przebieg tego samochodu to zaledwie 6540 kilometrów, a stan zachowania po prostu powala. Na wyposażeniu tego egzemplarza znajdują się oryginalne książki, podnośnik, narzędzia i trójkąt bezpieczeństwa. Pomimo komfortowych dodatków, jakimi są ABS, klimatyzacja czy fotele Recaro pokryte skórą, ta Lancia dalej posiada ducha prawdziwej legendy rajdów. Jest to niezwykła okazja do zdobycia rzadkiej, specjalnej edycji kultowej Delty. Lancia licytowana będzie bez ceny minimalnej, ale szanse na cenową okazję w tym przypadku są nikłe.
Czytaj dalej Lancia Delta HF Integrale Evoluzione 1992 – USA

Najciekawsze samochody klasyczne, youngtimery i przyszłe klasyki na sprzedaż.