Volkswagen 1303 Karmann Cabrio 1975 – 27700 PLN – Poznań

Garbus powstał jako wóz mający motoryzować Niemcy, lecz wkrótce oprócz spełniania wyłącznie praktycznych funkcji okazało się, że dobrze, gdyby mógł być również symbolem statusu szybko podnoszącego się po wojnie społeczeństwa. Tak narodził się pomysł na otwartą wersję, szybko zrealizowany na zlecenie Volkswagena w firmach Karosseriewerke Joseph Hebmüller Söhne oraz Wilhelm Karmann GmbH. Ten pierwszy miał sportowe kształty i nadwozie 2+2, powstał wyłącznie w 696 sztukach między 1949 a 1953 roku, a jego karierę przerwał poważny pożar fabryki w lipcu 1949, po którym nigdy nie udało się firmie stanąć na nogi. Drugi kabriolet to działo firmy karoseryjnej Karmann, a jego produkcja to lata 1949–1980 i dokładnie 331847 zbudowanych egzemplarzy. Był 4-osobowy, bogato wyposażony i stale rozwijany z kolejnymi latami. Volkswagen 1303 Karmann Cabrio w 1973 roku otrzymał już większość unowocześnień, w tym zmodernizowane zawieszenie, hamulce tarczowe z przodu, 12-voltową instalację elektryczną, panoramiczną giętą przednią szybę i nowy, mocny silnik o pojemności 1,6 l. Dzięki temu jeździ nim się już nieco sprawniej i pewniej, niż starszymi modelami, ale to co w Garbusach najważniejsze – piękne brzmienie chłodzonego powietrzem silnika typu bokser – jest tu wciąż obecne.
Czytaj dalej Volkswagen 1303 Karmann Cabrio 1975 – 27700 PLN – Poznań

Bentley Arnage T Mulliner 2005 – 232000 PLN – Krapkowice

Nazwa Arnage to spuścizna wyścigowej historii marki, nawiązująca do nazwy zakrętu na torze Le Mans, na którym Bentleye w latach 20-tych i 30-tych ubiegłego wieku odnosiły seryjne triumfy. Litera T z kolei charakteryzowała najmocniejszą odmianę modelu, zasilaną silnikiem V8 o tradycyjnej architekturze i ogromnej pojemności 6,75 l, który dodatkowo wzmocniono dwiema turbosprężarkami. Był to najmocniejszy Bentley w historii, któremu pojęcie turbo dziury było absolutnie obce. Jego wnętrze to imponujące połączenie wysokogatunkowej skóry Connolly, chromu, egzotycznego drewna i wełny. Ten przepięknie zachowany egzemplarz przeszedł proces indywidualizacji pod auspicjami legendarnej marki Mulliner, co 14 lat temu wywindowało jego cenę w absolutną stratosferę. Nowością na rok 2005 była nową twarz z poczwórnymi reflektorami, nawiązującymi do wyglądu nowo wprowadzonego Continentala. Arnage T Mulliner to ostatni Bentley projektowany przez Rolls-Royce’a i jednocześnie jedno z najbardziej imponujących zestawień luksusu, mocy i tradycyjnej inżynierii, jakie powstało w historii motoryzacji.
Czytaj dalej Bentley Arnage T Mulliner 2005 – 232000 PLN – Krapkowice

Maserati A6GCS 1954 – USA

W wojennej zawierusze Ernesto Maserati zabrał się do pracy nad nowym wyścigowym samochodem, wyposażonym w wolnossący, sześciocylindrowy, rzędowy silnik o pojemności 2 litrów. Maserati nazwał go A6G, gdzie A, na cześć jego brata, oznaczało Alfieri, a G pochodziło od włoskiego “ghisa” oznaczającego żeliwo, z którego powstał blok silnika. Pomimo sprzedaży firmy rodzinie Orsi w 1937 roku, projekt A6 1500 przetrwał w formie samochodu drogowego A6GCS i torowej maszyny A6GCM. W 1952 roku słynny inżynier Gioacchino Colombo został zatrudniony przez Maserati i miał za zadanie uczynić A6GCS prawdziwym zwycięzcą. W szacie barchett powstały zaledwie 53 egzemplarze. Model odniósł duży sukces w 1953 roku podczas Targa Florio, kończąc wyścig na 2 i 3-cim miejscu, a na drugim w 12h Pescara, a także zwyciężając w kliku innych. Co ważne, A6GCS pozwoliło grupie młodych włoskich kierowców, w tym Luigi Musso, wkroczyć na międzynarodową scenę wyścigową, oferując odskocznię do Formuły 1. Sukces Musso, szczególnie w przypadku A6GCS, był ogromny, ponieważ został on w 1954 roku mistrzem Włoch w klasie International Sports Class. Według zapisów fabrycznych dostarczonych przez byłego inżyniera zakładu i archiwistę fabryki Ermanno Cozza, to Maserati o numerze 2078 ukończone zostało w 1954 roku. Ten 25-ty z 52 zbudowanych Maserati A6GCS zdobył kluczowe punkty dla marki w Mistrzostwach Świata Samochodów Sportowych.
Czytaj dalej Maserati A6GCS 1954 – USA

Alta 1½-Litre 1935 – USA

Alta nie jest tak znana jak Maserati, Bugatti czy Alfa Romeo, ale zdecydowanie posiada aurę wyścigowych lat 30-tych i jest istotną częścią brytyjskiej historii motoryzacji. To dzieło Geoffreya Taylor’a , który każdą, nawet najmniejszą część swojej wyścigówki projektował i produkował sam. Pierwsza Alta Taylor’a, ukończona w 1929 roku, była samochodem sportowym z silnikiem o pojemności 1100 cm³. Silnik wykonany był z żeliwnego odlewu, wyposażony został w podwójny wałek rozrządu z pionowym napędem ze skośnym kołem zębatym, półkuliste komory spalania i wały korbowe ze stali nitrylowej, co czyniło go jednym z najbardziej zaawansowanych silników swoich czasów. Wersje doładowane oraz wolnossące miały odpowiednio 76 albo 49 KM. Lekkie samochody z nisko położonym środkiem ciężkości miały 13-calowe hamulce bębnowe. W 1934 roku Taylor wyprodukował pierwszą Altę zaprojektowaną wyłącznie na potrzeby wyścigów, produkcja trwała do II wojny światowej, a używane jednostki miały pojemności 1,1 l, 1,5 l i 2 l. Alta 1½-Litre wystawiona na sprzedaż była pierwszym wyprodukowanym egzemplarzem z miejscem kierowcy ustawionym centralnie. Dostarczona 20 lipca 1935 roku do Alastaira J. Cormack’a w Szkocji, zaliczyła występy w 1935 roku w wyścigu Brighton Speed Trials oraz Grossglockner Hill Climb, w 1936 roku brała udział w R.A.C. International Car Race, Monaco Prince Rainier Cup i Pescara Grand Prix. Jednak najważniejszym osiągnięciem Cormack’a był jego imponujący rekord okrążenia w klasie F na Mountain Circuit Brooklands. Pokonując własny rekord klasy G z przed roku, osiągnął imponujące 54,61 sekundy, a średnia prędkość wynosiła ponad 123 km/h. W 1952 roku samochód został sprzedany do Nowej Zelandii, aby w latach 80. powrócić do Wielkiej Brytanii. Poprzedni właściciel, Dan Margulies, ścigał się nią w wyścigach historycznych, a przez pewien czas Alta była nawet zarejestrowana i jeździła po drogach Wielkiej Brytanii. Obecny właściciel posiada Altę od prawie 25 lat i prowadził ją w wielu imprezach dla zabytkowych samochodów, w tym na torze Laguna Seca. Samochód w świetnym stanie wyceniony został na 275 – 375 tysięcy dolarów (około 1 – 1,45 miliona złotych), a wylicytować go będzie można na aukcji RM Sotheby’s w Monterey.
Czytaj dalej Alta 1½-Litre 1935 – USA

Audi A8 D2 2001 – 36500 PLN – Wrocław

Audi A8 D2 to był samochód, którym niemiecki producent po raz pierwszy dopadł konkurencję w segmencie samochodów luksusowych. Nie tylko stworzył równie dobry wóz, ale i zaoferował coś więcej. Pierwsze rzecz – napęd quattro. Dziś obie osie napędzają wszyscy, ale w roku debiutu modelu A8 D2 – 1994 – nie oferowała tego ani S klasa Mercedesa, ani seria 7 od BMW. Druga sprawa – ASF – w pełni aluminiowa konstrukcja nadwozia, która sprawiła, że na masie oszczędzono kilkaset kilogramów. To były lata, kiedy Audi reklamowało hasło “Vorsprung durch Technik” – “przewaga dzięki technice”, a flagowy model bł prawdziwym popisem technologicznych możliwości. Po upływie dwóch dekad ten model wciąż może robić świetne wrażenie. Grunt, by był we właściwych rękach, bo inaczej będzie wyglądał egzemplarz od pierwszego czy drugiego właściciela ze Szwajcarii, a inaczej od wioskowego głupka. Zaniedbania serwisowe w przypadku takiej limuzyny droższe będą od ceny zakupu. Tutaj książka serwisowa wygląda wzorowo – regularnie wykonywane przebiegi i przeglądy od początku eksploatacji aż do zeszłego roku. To w przypadku takich aut aspekt ważny niemal równie mocno, co piękny stan utrzymania i ciekawa konfiguracja.
Czytaj dalej Audi A8 D2 2001 – 36500 PLN – Wrocław

Jaguar XJ13 Tempero 1966 – USA

Jaguar i Le Mans w latach 50-tych były jednością, a modele C-Type i D-Type ugruntowały pozycję marki w wyścigowym świecie. W kolejnej dekadzie dominowały Ferrari i Ford, a Jaguar XJ13 był tworzony, aby złamać ten układ. Konstruowanie projektu rozpoczęło się w 1965 roku, a już rok później prototyp był gotowy do jazdy. Zbieg niefartownych okoliczności pogrzebał jednak jego przyszłość. Fuzja Jaguar i BMC wstrzymała rozwój, a kiedy wreszcie 21 stycznia 1971 roku XJ13 trafił na tor, aby zostać sfilmowanym, kierowca fabryczny rozbił się nim przez uszkodzoną oponę. Całe szczęście Norman Dewis z wypadku wyszedł bez szwanku, a odbudowany po kliku samochód latach trafił do Jaguar Museum w Coventry. Doświadczenie wrażeń, jakie gwarantował Jaguar XJ13 nie było możliwe, dopóki za konstrukcję replik nie wziął się Rod Tempero z Nowej Zelandii. Dołożył on wszelkich starań, aby odtworzyć linię, metody produkcji, cechy i materiały oryginalnej konstrukcji. Aluminiowy korpus został zbudowany na aluminiowym monokoku zgodnie ze specyfikacją. Zamontowano w nim, tak jak w oryginale, zmodyfikowane przednie zawieszenie z E-Type i idealnie odwzorowany układ silnika Jaguar V12 z suchą miską olejową, a moc przekazywana jest przez pięciobiegową skrzynię biegów ZF DS5/2. Na aukcję zgłoszony został pierwszy z sześciu wyprodukowanych okazów. Wyceniony został na 350 – 400 tysięcy dolarów, czyli około 1,35 – 1,5 miliona złotych.
Czytaj dalej Jaguar XJ13 Tempero 1966 – USA

Citroen CX 2000 Super 1975 – 48000 PLN – Wrocław

Citroen CX 2000 Super to przedstawiciel niezwykłego, francuskiego modelu, z samego początku produkcji, kiedy zdobywał tytuł Samochodu Roku. Niezwykle futurystyczny i wizjonerski, zadziwiał zarówno swoją sylwetką, jak i technicznymi rozwiązaniami. Opływowy, charakterystyczny, pięknie udekorowany elementami z nierdzewnej stali, skrywał mechanikę bardziej ambitną, niż w jakimkolwiek innym samochodzie tej klasy na rynku. Jego największy wyróżnik to układ hydropneumatyczny, sterujący zawieszeniem, układem hamulcowym i kierowniczym. Potrafił sam prostować koła, nie wpadał w poślizgi i oferował komfort, jakiego pozazdrościli mu nawet Rolls Royce i Mercedes, kupując od Citroena licencję na hydropneumatyczne zawieszenie. Ten przedstawiciel pierwszej serii zachował wszystkie swoje wizualne atrybuty – czystą sylwetkę bez bocznych listew, wąskie błotniki, małe dekle felg, futurystyczny kokpit, doskonałą welurową tapicerkę. Zachował piękny, oryginalny stan i ma nawet pierwszą powłokę lakierniczą. Takich egzemplarzy nie ma już na rynku, a miłośnicy obchodzącej właśnie 100-lecie marki z pewnością będą oczarowani. Do Megazlotu Wszystkich Citroenów w Szreniawie pozostały dwa tygodnie. Jeszcze zdążycie się zapisać!
Czytaj dalej Citroen CX 2000 Super 1975 – 48000 PLN – Wrocław

Aston Martin DB2/4 Mk II 1957 – USA

Otarcia, wgniecenia i ubytki opowiadają przepiękną historię jego czasów. Aston Martin DB2/4 Mk II był pierwszym modelem wyprodukowanym w Newport Pagnell, nad produkcją którego czuwał David Brown. W porównaniu do pierwszej serii wprowadzono subtelne różnice – małe boczne otwory wentylacyjne przypominające DB2, migające kierunkowskazy, ładniejsze fotele i inny hamulec ręczny. W sumie w ciągu prawie dwuletniej produkcji wyprodukowano zaledwie 199 egzemplarze Mk II. Aston o numerze podwozia AM300/1293, wykończony w czarnym kolorze, z czarnym skórzanym wnętrzem, pozostał na rodzimym rynku szereg lat, jednak z jego historii wiadomo, że w 1995 roku był własnością rodowitego Brytyjczyka, Malcolma Buckeridge zamieszkującego Pasadenę w Kalfornii. Kolejnym ciekawym elementem historii DB2/4 wystawionego na aukcji, jest odkrycie go 2008 roku na kalifornijskiej pustyni przez entuzjastę i kolekcjonera Astonów, Dona Rose. Kupiony jako kompletny i działający, ale pozbawiony lakieru, wysłany został do specjalisty od Astona Martina, Kevina Kaya z przykazaniem, aby nie ruszać uzyskanej w kalifornijskim słońcu patyny. Po kompleksowej renowacji mechanicznej, odnowiona została komora silnika, a podwozie zostało oczyszczone. Don kontynuując prace nad rajdowym DB2/4 przez kilka kolejnych lat, stał się tematem artykułu w magazynie Octane w marcu 2011 roku. Krótko po publikacji właściciel otrzymał zatrważającą wiadomość – w magazynie, który Aston dzielił z 35 innymi samochodami z kolekcji Dona, zawalił się dach. Do akcji wkroczyło RM Auto Restoration i zgodnie z przykazaniem właściciela zachowało przy jego odbudowie tyle z oryginału, ile to było możliwe. Obecny właściciel zobaczył DB2/4 Mk II zaparkowane pod drzewem podczas Concorso d’Eleganza Villa d’Este, tuż po ukończonym Mille Miglia w 2013 roku i zakochał się w nim od razu. Umowa została zawarta jeszcze w ten sam weekend i DB2/4 zostało wysłane z powrotem do USA, gdzie nowy właściciel dodał mu na karoserii hasło “Can’t Be Crushed”. Od żółtej owiewki przeciwko owadom, aż po emblemat z traktora Davida Browna, ten Aston Martin stanowi prawdziwy notatnik długiej i ciekawej historii, w której brał udział. Jesteśmy niezmiernie ciekawi, czy uczestnicy aukcji w Monterey docenią zapał i determinację z jaką starano się zachować każdy element jego historii, tymczasem wycena przedaukcyjna opiewa na 300 – 450 tysięcy dolarów, czyli około 1,2 – 1,7 miliona złotych.
Czytaj dalej Aston Martin DB2/4 Mk II 1957 – USA

BMW 3.5 CSL IMSA 1974 – USA

Takie rodzynki nieczęsto pojawiają się w publicznej sprzedaży. BMW 3.5 CSL jest zapewne najbardziej znanym i znaczącym modelem w całej historii motorsportu BMW. W Europie odnosiło zwycięstwa w European Touring Car Championship (tytuł mistrzowski dla Toine Hezemans’a w 1973 roku). Za Oceanem, w IMSA Camel GT series, po pierwszym badawczym roku z firmą Alpina, od 1975 roku BMW poszło na całość, wystawiając team fabryczny, gdzie głównym celem było pokonanie legendarnego Porsche 911 RSR. Cel udało się osiągnąć już w drugim wyścigu, 12 Hours of Sebring, a zwycięskim samochodem został dokładnie ten egzemplarz, który teraz wystawiony został na aukcji! To jedna z zaledwie pięciu sztuk zbudowanych w specyfikacji IMSA. Dwie z nich pozostają w rękach BMW, lecz ta, po wypadku w trzeciej rundzie sezonu, poszła w odstawkę i w kolejnym roku przeszła w prywatne ręce, zdobywając w kolejnych latach bogatą historię wyścigową, zarówno w USA, jak i w Europie. Jego właścicielem był między innymi był Polak, a właściwie Vasek Polak, południowokalifornijski dealer, właściciel zespołu wyścigowego, zatrudniający takich kierowców, jak Jack MacAfee, Ken Miles, Roger Penske czy Jo Bonnier. W ostatnim czasie najbardziej znany występ auta to ten z 2016 roku na Amelia Island Concours d’Elegance, gdzie za sterami tego BMW zasiadł Hans-Joachim Stuck. Samochód aktualnie jest gotowy do rywalizacji, wyposażony w zgodny ze specyfikacją 3,5-litrowy silnik M49/3, ubrany w barwy zespołu fabrycznego i numer #25, które pozwoliły mu osiągnąć największy sukces w historii. Jako, że jest to jedna z zaledwie 3 sztuk, które pozostają w prywatnych rękach, wartość tego samochodu jest bardzo trudna do oszacowania. Ciekawi jesteśmy ceny, jaką to BMW 3.5 CSL IMSA osiągnie na aukcji w Monterey, w połowie sierpnia, bo wycena na 1,5 do 2,2 miliona dolarów zwala z nóg.
Czytaj dalej BMW 3.5 CSL IMSA 1974 – USA

Facel Vega FVS Series 4 1958 – USA

Europejskie projekty samochodów wyposażone w amerykańskie silniki zapisały wiele znaczących kart w dziejach motoryzacji. Dziś takie hybrydy rosną w siłę i są niezwykle cenione, a jednym z najlepszych przykładów jest niewątpliwie francuski Facel Vega. Założone w 1938 roku przedsiębiorstwo Forges et Ateliers de Construction d’Eure et de Loire na początku swojego istnienia wytwarzało komponenty dla branży lotniczej. W późniejszych latach produkcja została zdywersyfikowana, a FACEL zaczął tworzyć karoserie dla Panharda i Simci. Największym sukcesem firmy stało się wprowadzenie własnego modelu w 1954 roku. Był to niesamowicie piękny, czteromiejscowy model FV/FVS, jeden z najbardziej luksusowych i drogich samochodów tamtych czasów. Dzięki wygodnemu i luksusowemu wnętrzu oraz sprawdzonym silnikom o dużej mocy, Facel Vega był doskonałym grand tourerem. Moc, styl i ekskluzywność samochodu są urzekająco dekadenckie i w swoich czasach w pełni zaspokajały hollywoodzką arystokrację.
Czytaj dalej Facel Vega FVS Series 4 1958 – USA

Najciekawsze samochody klasyczne, youngtimery i przyszłe klasyki na sprzedaż.