Mercedes SL 500 R129 1997 – 39900 PLN – Toruń

Mercedes SL 500 R129 z lat 1996-1998 to przez wielu uważane za najlepsze połączenie pięciolitrowej jednostki V8 o oznaczeniu M119 z pięciobiegową, sterowaną elektronicznie automatyczną skrzynią biegów. Wcześniejsze wyposażane były w bardziej leniwy, czterobiegowy automat hydrauliczny, a późniejsze w motor M113, który ze względu na ekologię został wykonany w technice trzech zaworów na cylinder i lekko osłabiony. Ten egzemplarz w amerykańskiej specyfikacji ma niewysoki przebieg i ładnie zachowany stan, a oczekiwana cena jest rozsądna.
Czytaj dalej Mercedes SL 500 R129 1997 – 39900 PLN – Toruń

Mercedes 230E W123 1981 – 32900 PLN – Toruń

Mercedes 230E W123 serwuje nam klasyczną niemiecką motoryzację w najlepszym wydaniu. Silnik generuje solidne 136 KM, choć nie moc tu jest najważniejsza. W Mercedesie nikt się nie spieszy, on uspokaja. Zza kierownicy robi doskonałe wrażenie. Przestronna kabina, komfortowe fotele, świetna widoczność w każdym kierunku, wzorowo zaprojektowane zegary, wielka kierownica i celownik na masce. To wszystko potrafi oczarować, szczególnie gdy zachowane jest w świetnym stanie. Ten egzemplarz całe swoje życie spędził w Hiszpanii, co miało doskonały wpływ na jego kondycję lakierniczą. Brak rdzy to świetna wiadomość i sprawa dla „beczki” kluczowa – to korozja jest największym wrogiem tych samochodów i zdążyła niestety zniszczyć większość egzemplarzy poruszających się po polskich drogach. Świetna jest również konfiguracja i wyposażenie tego egzemplarza. Lakier 876 Cypress Green należy do najbardziej efektownych odcieni tamtych lat i z beżowym wnętrzem komponuje się znakomicie, natomiast znajdująca się na pokładzie klimatyzacja to świetna wiadomość, szczególnie gdy za oknem jest ponad 30 stopni Celcjusza.
Czytaj dalej Mercedes 230E W123 1981 – 32900 PLN – Toruń

Volkswagen T4 Caravelle Business 2002 – 73999 PLN – Bydgoszcz

„Nie ma kariery bez T4”. To powiedzenie dobrze odzwierciedlało status, jakiego doczekała się czwarta generacja Transportera w czasach rodzącego się w Polsce kapitalizmu. Te samochody pokonywały miliony kilometrów, ciężko pracując i w pełni zasługując na zasłużony respekt. W czasach swojej młodości w wersji takiej jak ta mogły być w Polsce jedynie niedoścignionym marzeniem. Co ciekawe, zanim w ofercie pojawił się bizantyjski Phaeton, to Volkswagen T4 Caravelle Business był najdroższym samochodem w cenniku marki. Zindywidualizowane opcje wyposażenia pozwalały stworzyć samochód na miarę, luksusowy i wyposażony we wszystko, czego dusza zapragnie. W tym egzemplarzu we wnętrzu króluje czerwona Alcantara i szara skóra, a kapitańskie, podgrzewane fotele pozwalają stworzyć odpowiednią atmosferę do biznesowych rozmów. Pod maską nie 1.9 TDI, lecz kultowe VR6 o pojemności 2,8 l i mocy 205 koni mechanicznych, sprzężone z automatyczną skrzynią biegów, która w tym egzemplarzu właśnie przeszła pełną odbudowę. Kto ma sentyment do tego modelu, tego na zakup namawiać nie trzeba.
Czytaj dalej Volkswagen T4 Caravelle Business 2002 – 73999 PLN – Bydgoszcz

Aston Martin DB5 1965 – SPRZEDANY

Aston Martin DB5 to słynny samochód Bonda. Ale nie każdy ma schowki z bronią, zasłonę dymną, katapultę, lufę karabinu wysuwaną spod świateł. Oto oryginalny DB5 znany z takich produkcji jak „Goldfinger”, „Thunderball” czy „Spectre” i wart jest uwagi, nie ważne czy wolicie Seana Connery czy Daniela Craiga… to po prostu legenda Hollywood. Któż mógł przewidzieć, że Ken Adam i John Stears, odpowiednio scenograf i człowiek odpowiedzialny za efekty specjalne, pod koniec 1963 roku pojawią się w Newport-Pagnell, fabryce Astona Martina. Dostali polecenie, by zakupić dwa najnowsze modele DB5, które użyte zostaną w adaptacji powieści Iana Fleminga, realizowanej przez Eon Productions. Producenci filmu o przygodach Jamesa Bonda chcieli mieć dwa identyczne samochody, które pełnić miały różne role podczas filmowania. Jeden typowo do jazdy kaskaderskiej i sekwencji pościgu, a zatem musiał być lekki i szybki. Drugi, używany do ujęć z samochodu i zbliżeń. Ten miał zostać poddany kilku modyfikacjom stworzonym przez Stearsa, takim, które dostarczałyby Jamesowi Bondowi niespotykanej ilości gadżetów. Choć na rewolucyjną, nagrodzoną Oscarem pracę Johna Stearsa przy Gwiezdnych Wojnach z 1977 roku trzeba było czekać jeszcze ponad dekadę, to jego pomysłowość już widoczna była w modyfikacjach, które wprowadził do Aston Martina. Pomalowany w kolorze Snow Shadow, Aston wyposażony został w przednie i tylne hydrauliczne siłowniki na zderzakach, karabin maszynowy kalibru 3030 Browninga w każdym błotniku, montowane na piaście koła rozcinacze opon, wysuwany tylny ekran kuloodporny, radar w desce rozdzielczej, wyrzutnię oleju i dymu, obrotowe tablice rejestracyjne oraz system katapultowania pasażerów. Na wyposażeniu, choć nigdy nie wykorzystywanym podczas filmu, znajdował się także telefon w drzwiach kierowcy, który służył do komunikacji z centralą MI6, a także ukryty pod fotelem kierowcy schowek zawierający kilka rodzajów broni. Sukces „Goldfingera” był również sukcesem Aston Martina, który otrzymał darmową promocję na całym świecie i odnotował wzrost sprzedaży modelu DB5. W ramach przygotowań do premiery „Thunderball”, zamówiono jeszcze dwie sztuki DB5, które otrzymały numery DB5/2008/R oraz DB5/2017/R. Oba samochody zostały wysłane do Stanów Zjednoczonych w celu wypełnienia obowiązków medialnych. Tym pierwszym był właśnie okaz wystawiony na aukcji. Oba samochody zostały wyposażone we wszystkie modyfikacje z „Goldfingera”, ale tym razem gadżety zostały zainstalowane przez Astona Martina i miały być bardziej trwałe. Obydwa auta pozostały w USA, a po zakończeniu promocji „Thunderballa”, po cichu je sprzedano. Wkrótce zostały kupione jako para przez znanego brytyjskiego kolekcjonera Anthony’ego (obecnie Lorda) Bamford, który zachował wystawiony na aukcji 2008/R do 1970 roku. Wtedy Aston trafił w ręce B.H. Atchley’a, właściciela Muzeum Samochodów Smokey Mountain w Tennessee, a samochód Bonda stał się atrakcją muzealnej kolekcji przez 35 lat. RM Auctions już raz w 2006 roku miało zaszczyt prezentować ten okaz do sprzedaży, ale od tamtego czasu auto przeszło szereg prac renowacyjnych u jednego z 13 oficjalnych specjalistów ds. dziedzictwa Astona Martina. Po zakończeniu czteroletniej renowacji w 2012, Aston Martin był tematem artykułu o samochodach Bonda w październikowym numerze Motoru. To niesamowite i unikatowe auto będzie idealnym dopełnieniem kolekcji filmowych lub… idealnym samochodem dla tajnego agenta. Okaz sprzedany został podczas aukcji za 6,385 miliona dolarów, czyli ponad 25 milionów złotych.
Czytaj dalej Aston Martin DB5 1965 – SPRZEDANY

Peel Trident 1964 – SPRZEDANY

Najmniejszy pojazd świata kojarzycie zapewne z odcinków Top Gear, ale czy wiecie skąd pochodzi ten przedziwny trójkołowiec? Peel Engineering Ltd. budowało Peel’e P50 w latach 1963 – 1964 w maleńkim miasteczku Peel na wyspie Man. Ten lekki jednoosobowy samochód wykonany z włókna szklanego jest cudem zagospodarowania przestrzeni. Mała firma szybko przestała tworzyć P50 i rozpoczęła produkcję dwumiejscowej wersji pasażerskiej o nazwie Peel Trident. W latach 1964-66 zbudowano ich około 86 sztuk, a do dziś przetrwało 10–15. Pod koniec 1964 roku pierwszych dziesięć sztuk – pięć czerwonych i pięć niebieskich – wysłano do firmy Two Strokes Ltd. Dzięki badaniom właściciela prezentowanego okazu oraz emerytowanego brygadzisty fabryki Peel, udało się potwierdzić, że Peel Trident prezentowany na aukcji jest jednym z tych dziesięciu. Silnikiem DKW o pojemności 49 cm³ napędza tylne koło pojazdu poprzez łańcuch, za pośrednictwem trzybiegowej skrzyni. Zużycie paliwa na poziomie 2,8 litrów na 100 km, zdaje się potwierdzać hasło reklamowe kieszonkowego auta – „almost cheaper than walking” – czyli „prawie tańsze od chodzenia”. Uroczy, czerwony samochodzik był obecny w rodzinie właściciela prawie od samego początku. Po odnowieniu pojawił się w magazynie oraz na stronie internetowej Top Gear, był nawet na pamiątkowym znaczku wydanym przez wyspę Man w 2006 roku. Peel licytowany bez ceny minimalnej sprzedany został za 67200 dolarów, czyli 263519 złotych, znacznie poniżej wyceny sprzed aukcji.
Czytaj dalej Peel Trident 1964 – SPRZEDANY

Lamborghini Countach LP500 S 1984 – SPRZEDANE

Ferruccio Lamborghini zaprezentował egzotyczny prototyp Countacha w 1971 roku podczas Geneva Auto Show. Samochód zaprojektowany przez Marcello Gandini’ego z Bertone wyróżniał się bryłą przypominającą klin oraz charakterystycznymi „nożycowymi” drzwiami. Potężny sportowy samochód z silnikiem V12 umieszczonym centralnie był niesamowicie niski, a jego ostro cięte panele nadwozia wykonane były ze stopu aluminium, używanego w lotnictwie. Kiedy w 1973 roku rozpoczęto produkcję Lamborghini Countach, kombinacja jego niezwykłego designu, osiągów, a także kosmicznej ceny, szybko wywindowała go do ligi supercarów. Podczas całego okresu produkcji, która odbywała się w latach 1971–1990, Countach’a stale udoskonalano, jednak kluczowa stała się seria LP500 S. Powiększony do 4,754 l silnik produkował 375 KM i mógł rozpędzić Lambo do 257 km/h. Na aukcję trafia rzadki LP500 S z 1984 roku, który jako nowy dostarczony został do Pensylwanii, gdzie przez ponad 20 lat stał spokojnie w garażu. Dopiero kolejni właściciele zapewnili mu opiekę i potrzebną renowację mechaniczną. Na stół operacyjny trafił silnik, sześć gaźników Webbera, zawieszenie, hamulce tarczowe, a na złote felgi założono opony Pirelli P Zero. Poprzedni właściciel samochodu postanowił odświeżyć także lakier, który przez złe przechowywanie wykazywał oznaki zużycia. Wnętrze również zostało skrupulatnie odnowione, a fotele wysłane do Włoch w celu ponownego tapicerowania. W takim stanie, około cztery lata temu, zakupił go obecny właściciel. Postanowił wówczas pozbyć się opcjonalnego spojlera oraz odblasków charakterystycznych dla rynku USA. Dziś jeden z zaledwie 321 egzemplarzy Lamborghini Countach LP500 S, z przebiegiem niższym niż 34000 kilometrów, czeka na kolejnego konesera. Licytowane w sierpniu podczas aukcji RM Sotheby’s w Monterey, osiągnęło cenę 313 tysięcy dolarów, czyli ponad 1,2 miliona złotych.
Czytaj dalej Lamborghini Countach LP500 S 1984 – SPRZEDANE

BMW 3.0 CSL 1972 – SPRZEDANE

To była tylko kwestia czasu. Po zbudowanych w celu uzyskania homologacji wyścigowej modelach 1800TiS oraz 2002 Turbo w 1972 roku przyszła kolej na BMW 3.0 CSL (CS Lightweight). Wraz z rosnącymi pojemnościami i kolejnymi wprowadzanymi zmianami aerodynamicznymi, 3.0 CSL stał się prawdziwym królem serii wyścigowych po obu stronach Atlantyku. Prezentowany, pięknie odrestaurowany egzemplarz jest jednym ze 169 wyprodukowanych sztuk pierwszej serii, wyróżniającej się zastosowaniem gaźnikowego zasilania. Jego renowacja trwała kilka lat i zakończyła się w 1997 roku. Od 2014 roku samochód stał się częścią kolekcji Henry’ego Schmitt’a, a teraz oferowany jest przez dom aukcyjny RM Sotheby’s na aukcji w Monterey, bez ceny minimalnej. Egzemplarz otrzymał kilka udoskonaleń (w tym nowy silnik i charakterystyczną dla późniejszych egzemplarzy klapę z ogromną lotką), lecz oryginalne komponenty są oferowane w zestawie. Czarny kolor, chromy i trzy pasy w kolorach BMW Motorsport działają bardzo sugestywnie. Na aukcji ten wyjątkowy okaz licytowany bez ceny minimalnej, sprzedany został za 131600 dolarów, czyli około 515 tysięcy złotych.
Czytaj dalej BMW 3.0 CSL 1972 – SPRZEDANE

BMW 320i Turbo IMSA 1978 – SPRZEDANE

Po niezwykle udanej karierze modelu CSL w serii wyścigowej IMSA GT w Ameryce, BMW zatwierdziło nowy program pod koniec 1976 roku. Bazą tym razem miało być BMW 320i generacji E21, które postanowiono przekształcić w prawdziwego potwora. Ukrytym celem był rozwój techniki turbodoładowania, które planowano z czasem wprowadzić również do silników tworzonych przez BMW dla Formuły 1. Za rozwój jednostki odpowiedzialny była firma McLaren Engines z Michigan, czemu zawdzięczamy ogromny napis na tylnym skrzydle prezentowanego egzemplarza. Debiut BMW 320i Turbo IMSA nastąpił z początkiem sezonu 1977, lecz dwa wystawione samochody miały spory problem, by stawić czoła hegemonii Porsche. Postęp przyniósł odelżony o 140 kilogramów egzemplarz numer trzy, dokładnie ten, który wystawiony został aktualnie na aukcji. Po początkowych problemach z awariami silnika, BMW zgarnęło 3 zwycięstwa i 8 finiszów na podium z Davidem Hobbsem i Derekiem Bellem za kierownicą, w sezonach 1978-79. Choć w 1980 roku BMW zamknęło program, auto trwale zapisało się w historii motorsportu. Stale używane jest również obecnie, w zawodach samochodów historycznych, stanowiąc część kolekcji Henry’ego Schmitta, licytowanej w Monterey przez dom aukcyjny RM Sotheby’s. Potwór sprzedany został za 731 tysięcy dolarów, czyli około 2,8 miliona złotych.
Czytaj dalej BMW 320i Turbo IMSA 1978 – SPRZEDANE

Jaguar Pirana 1967 – SPRZEDANY

Brytyjczyk z włoskim nadwoziem to doprawdy coś niezwykłego, a gdy dodamy do tego jedyny istniejący egzemplarz, w równaniu zaczynają się pojawiać zera i to wcale nie po przecinku. Jaguar Pirana to koncept zaprojektowany przez Marcello Gandiniego i stworzony w studio Bertone. Jednak prawdziwymi „rodzicami” projektu byli dziennikarze The Daily Telegraph, którzy zapragnęli samochodu, w którym playboy nie pogniecie sobie smokingu. Tworzyli dla ludzi, którzy kochają samochody, a wzięli wszystko, co było dostępne i możliwie nowoczesne. Kiedy przyjrzymy się bryle, liniom i charakterystycznym wlotom powietrza Jaguara Pirana, ukaże nam się nic innego, jak późniejsze Lamborghini Espada. Bertone-Jaguar Pirana był gotowy w 1967 roku i zaprezentowany podczas Earl’s Court Motor Show. Został gwiazdą nie tylko w Londynie, podbijając serca publiki również w Turynie, Montrealu i Nowym Jorku. Elegancki samochód klasy GT, opierał się na podwoziu i układzie napędowym 4,2-litrowego Jaguara e-Type, użyczonymi przez Sir Williama Lyona.
Czytaj dalej Jaguar Pirana 1967 – SPRZEDANY

Jaguar XJ220 1993 – SPRZEDANY

Partnerstwo firm Jaguar i Tom Walkinshaw Racing przyniosło nie tylko efekt w postaci zwycięstw w najsłynniejszym wyścigu świata, 24h Le Mans, w 1988 i 1990 roku, ale i jeden z najbardziej imponujących supersamochodów lat 90-tych. Jaguar XJ220 zaprezentowany został w 1988 oku na targach w Birmingham, będąc wyśmienitym połączeniem myśli technicznej, wyścigowego piękna i odwagi. Z karoserią z kompozytów i aluminium, z podwójnie doładowanym silnikiem V6 o mocy 542 KM, pobił wkrótce rekord prędkości samochodów produkcyjnych (217 mi/h, czyli około 350 km/h), złamany dopiero w 1994 roku przez McLarena F1. Ten przepiękny egzemplarz w kolorze Spa Silver z czarnym wnętrzem ma obecnie dopiero 3100 mil przebiegu. Będąc częścią pokaźnej kolekcji, w ciągu ostatnich 9 lat przejechał ledwie 800 mil. To jeden z zaledwie około 280 egzemplarzy wyprodukowanych w latach 1992-94. Po niedawnym serwisie w czerwcu 2019, jest w pełni przygotowany do sprzedaży. Szansę nabycia tego pięknego i niezwykle szybkiego kota wykorzystano, i podczas aukcji w Monterey Jaguar sprzedany został za 423 tysięcy dolarów, czyli około 1,6 miliona złotych.
Czytaj dalej Jaguar XJ220 1993 – SPRZEDANY