Toyota Celica Turbo 4WD Carlos Sainz Limited Edition ST185 1991 – 79000 PLN – Brenna

Toyota Celica Turbo 4WD Carlos Sainz Limited Edition lub oznaczenie wewnętrzne E-ST185H-BLMQZ. W tej nazwie zawiera się prawdziwa rajdowa legenda, wersja homologacyjna samochodu, który toczył najcięższe boje z Lancią HF Integrale o prymat w Rajdowych Mistrzostwach Świata. Zbudowano ich 5000 sztuk, przy czym jedynie 3000 z nich miało kierownicę po naszej stronie i nazwę, która honorowała bodaj najsłynniejszego mistrza siadającego za sterami Toyoty, Carlosa Sainza. Turbodoładowany silnik i napęd na cztery koła to tu rzecz oczywista, lecz dodatkowo odnajdziemy w niej również elementy zaprojektowane wyłącznie z myślą o wyczynowym użytku. Wodna chłodnica powietrza doładowującego, inna maska poprawiająca przepływ powietrza, lżejszy i posiadający więcej otworów zderzak, skrócona droga zmiany dźwigni przełożeń biegów i pedału sprzęgła i zmodyfikowana skrzynia biegów. Wszystko w celu wyśrubowania osiągów rajdowej wersji, a dla cywilnego nabywcy – kolekcjonerski ukłon w postaci tabliczki z numerem wersji. Ten egzemplarz ma numer 1914 i zawsze najlepiej prezentujący się na samochodzie o rajdowym kolorze kolor biały. Dla wszystkich, którzy kochają sport, a w szczególności WRC, jak i japońską motoryzacją, jest to zakup obowiązkowy.
Czytaj dalej Toyota Celica Turbo 4WD Carlos Sainz Limited Edition ST185 1991 – 79000 PLN – Brenna

BMW Z3 15th Anniversary Roadster 1996 – 31900 PLN – Wrocław

BMW Z3 15th Anniversary Roadster to specjalna edycja wypuszczona wyłącznie na rynek japoński z okazji 15-lecia oficjalnej sieci dealerskiej BMW w Kraju Kwitnącej Wiśni. Zawiera wyposażenie Individual z czerwoną skórą i drewnianym wykończeniem. Od strony mechanicznej – odrobina pieprzu w postaci 25% szpery i zawieszenia M-Sport. Poza tym? To przede wszystkim kultowe auto Jamesa Bonda. Samochód niewielki rozmiarami, lecz ciekawy stylistycznie i zawsze chętny do jazdy. Wybitnie udowadnia, że do wspaniałych sportowych wrażeń nie jest potrzebny tabun koni mechanicznych. Absolutnie wystarczy niska masa własna, sportowy charakter i brak dachu nad głową.
Czytaj dalej BMW Z3 15th Anniversary Roadster 1996 – 31900 PLN – Wrocław

Mercedes 710 SS Sport Tourer 1929 – Francja

Mercedes 710 SS to obok kosmicznie już nieosiągalnego SSK, największe marzenie wielu kolekcjonerów. Wystawiony na aukcji okaz o numerze 36223 ma stylowe francuskie nadwozie w stylu Sport Tourer. Debiutował jako podwozie do zabudowy podczas National Automobile Show w Nowym Jorku w 1930 roku. Po wystawie odesłany został Europy w celu ubrania go w stylowe i eleganckie nadwozie, czym zajęła się francuska firma karoseryjna Fernandez & Darrin. Pięknie stylizowane błotniki tego Mercedesa 710 SS to znak rozpoznawczy Darrina, który odnaleźć możemy również w niezwykle luksusowych samochodach Hispano-Suiza i Duesenberg. Jako ukończony pojazd, samochód ponownie pokonał Ocean, aby trafić w ręce pana Martina ze stanu Waszyngton. Samochód właścicieli zmieniał kilkukrotnie, a w 1957 roku zmieniono jego kolor. W tej postaci wystartował w kilku konkursach z serii American Concours d’Elégance. W 1987 roku Mercedes pojawia się w artykule pisma Automobile Quarterly, traktującym o przedwojennych samochodach, po czym pojawia dopiero w 1993 roku, w majowym wydaniu Classic & Sports Car. W 2009 roku Mercedes 710 SS trafia do Niemiec, by przejść certyfikację w Mercedes-Benz Classic Center. Raport potwierdzający zgodność specyfikacji z wersją SS zawiera również dane dotyczące zgodności numerów silnika i podwozia. W 2016 roku silnik Mercedesa przechodzi przebudowę i od tamtego czasu pokonał zaledwie 50 km. Ten niesamowity okaz mogący brać udział w prestiżowych konkursach elegancji i imprezach dla samochodów klasycznych wyceniony został na 6 – 8 milionów euro, czyli około 25 – 34 milionów złotych, a licytowany będzie na aukcji Artcurial podczas targów Rétromobile w Paryżu już 7 lutego 2020 roku.
Czytaj dalej Mercedes 710 SS Sport Tourer 1929 – Francja

Zagato Mostro 2016 – Francja

Ani Maserati, ani Zagato naszym wiernym czytelnikom raczej przedstawiać nie trzeba. Bolońska i mediolańska marka współpracowały ze sobą niejednokrotnie. Mostro, stworzone w 2015 roku przez Carrozzeria Zagato, powstało na cześć Maserati 450 S Coupé Zagato Monster. Maserati opracowało serię 450S w połowie lat pięćdziesiątych z myślą o walce z Ferrari i Jaguarami w mistrzostwach świata samochodów sportowych. W roku 1957 w 24-godzinnym wyścigu Le Mans czas jednego okrążenia po raz pierwszy spadł poniżej czterech minut, a wśród walczących o wygraną maszyn znalazło się osobliwe coupe Maserati. W latach 2000, w tak zwanym okresie “neoklasycyzmu” Zagato, stworzono całą serię konceptów dla marek Aston Martin, Bentley, Ferrari, Maserati, Spyker, Diatto i Alfa Romeo. Zagato Mostro było zdecydowanie jednym z najbardziej sensacyjnych dzieł. Włoski koncept stworzony na cześć włoskiej legendy został zaprezentowany publiczności oczywiście we Włoszech, podczas prestiżowego Concorso d’Eleganza Villa d’Este w 2015 roku. Podobnie jak oryginalny Mostro, koncept zbudowany został do wyścigów, a następnie przekształcony w samochód drogowy. Podwozie nowego Mostro ma konstrukcję z włókna węglowego, uzupełnioną ramą pomocniczą ze stalowych rur. Nadwozie jest wykonane w całości z włókna węglowego. Jednostką napędową Mostro jest 4,2-litrowy silnik Maserati V8 z suchą miską olejową. Szacowana moc około 460 KM dociera do kół dzięki półautomatycznej, sześciobiegowej skrzyni zamontowanej z tyłu pojazdu. Tworząc nowe Mostro, projektanci z Zagato postanowili nie kopiować oryginału, dlatego ostateczny projekt nie jest nostalgiczny. Proporcje Zagato Mostro są podobne do pierwowzoru, Maserati 450 S Coupé Zagato z 1957 roku: długa maska, kompaktowa kabina, zaokrąglony tył. Wykonano tylko pięć egzemplarzy Mostro i wszystkie przydzielone zostały wybranym koneserom Zagato, jeszcze przed rozpoczęciem produkcji. Wystawiony na sprzedaż okaz jest w posiadaniu pierwszego właściciela i przejechał dotąd mniej niż 1000 kilometrów. Samochód nigdy nie został zarejestrowany, choć ma homologację na drogi. “Jedyna w swoim rodzaju okazja” jest zwrotem nieco nadużywanym w świecie samochodów kolekcjonerskich, ale zdecydowanie nie w przypadku tego absolutnie unikatowego Zagato Mostro, które wycenione zostało na 600 – 900 tysięcy euro, czyli ok. 2,6 – 3,8 miliona złotych, a licytowane będzie w oszałamiającym pawilonie Grand Palais w Paryżu już 6 lutego.
Czytaj dalej Zagato Mostro 2016 – Francja

Mercedes 350 SLC C107 1973 – 115000 PLN – Cieszyn

Piękny kolor lakieru, częściowa stylizacja AMG w postaci felg Penta z rotorami malowanymi w kolor karoserii i charakterystyczną dokładką przedniego zderzaka – to są elementy, które sprawiają, że stylowe coupe zaświecić może jeszcze większym blaskiem. Mercedes 350 SLC C107 fabrycznie wychodził na stalowej feldze z deklem albo na felgach barock – to wszystko elementy charakterystyczne dla Mercedesa, mocno osadzające go w rzeczywistości przełomu lat 60-tych i 70-tych. AMG zrobiło kilka prostych tricków, dzięki którym auto stało się ponadczasowe. W końcu jeszcze 2 lata wcześniej fabrykę Mercedesa opuszczały Pagody i rubensowskie w kształtach W111, a tu mamy auto, które nigdy nie wyglądało archaicznie, a czaruje od zawsze nie tylko swoją sylwetką, ale i temperamentem solidnej V8-mki, którą zamontowano tu pod maską. Takie auto po kompleksowej renowacji to radość na wiele lat. Ten był gwiazdą miesięcznika Classicauto… 14 lat temu. Mało kto pamięta tamte czasy, a auto wciąż wygląda świetnie.
Czytaj dalej Mercedes 350 SLC C107 1973 – 115000 PLN – Cieszyn

Bugatti Type 39 Grand Prix 1925 – Francja

Ettore Bugatti zbudował swoją reputację, tworząc szybkie i niezawodne samochody o lekkich i kompaktowych nadwoziach, wyposażone w wyścigowe silniki. Nie inaczej było w 1925 roku, kiedy wprowadził na rynek Type 39, wyścigową konstrukcję wyposażoną w silnik o pojemności 1500 cm³, zgodnie z wytycznymi Voiturette dla ówczesnych regulacji w Formule 2. Na wyniki nie trzeba było czekać długo. Bugatti Type 39 Grand Prix zadebiutowały na Grand Prix de Tourisme w Montlhéry w czerwcu 1925 roku. Cztery nowe samochody startujące w fabrycznym zespole ukończyły klasę na miejscach 1-4. Jednym z nich było Bugatti o numerze nadwozia 4607, dziś oferowane na aukcji. Oczywiście wówczas szczytem marzeń dla każdego producenta było Grand Prix Włoch. W 1925 roku odbyło się ono równolegle z Gran Premio delle Vetturette, w którym Bugatti konkurowało pełnym zespołem pięciu trzydziestek dziewiątek. Bugatti Type 39 okazały się szybkie i niezawodne, a oferowane do sprzedaży 4607 uplasowało się na 7. miejscu. To jednak nie koniec kariery tego wspaniałego egzemplarza. W 1926 roku samochód pojawił się w Australii, gdzie najpierw otrzymało turbosprężarkę, a później silnik V8 Forda, ustanawiając nowe rekordy w wyścigach górskich. Dopiero koło 1974 roku Bugatti przywrócono do fabrycznej specyfikacji. Dziś 4607 prezentuje się w pełni sił i sprawności. Samochodowi towarzyszy kompleksowa historia i raport z inspekcji opracowany przez szanowanych brytyjskich specjalistów Bugatti, Davida Sewella i Marka Morrisa. Bugatti Type 39 Grand Prix wycenione zostało na 1 – 1,4 miliona euro, czyli około 4,5 – 5,9 miliona złotych, a licytowane będzie w przepięknym otoczeniu Grand Palais już 6 lutego.
Czytaj dalej Bugatti Type 39 Grand Prix 1925 – Francja

Mercedes 560 SEL 6.0 AMG W126 – Francja

Oryginalny, 6-litrowy, 32-zaworowy silnik “Hammer” sygnowany przez AMG to jest rzadkość. Choć dokładne dane nie są znane, szacuje się, że zbudowano nie więcej niż 200 sztuk tej jednostki. Odnaleźć ją można było w karoseriach W124 i W126, montowanych zarówno w siedzibie firmy w Affalterbach, jak i w japońskim oddziele AMG. 375 koni mechanicznych zamiast seryjnych 285 robiło wielką różnicę, a dodatkowo pakiet stylistyczny sprawiał, że mieliśmy do czynienia z zupełnie innym samochodem. Ten Mercedes 560 SEL 6.0 AMG W126 zachował się do dziś w fenomenalnym stanie. Ma jedynie nieco ponad 60 tysięcy kilometrów przebiegu i rachunki za serwis z lat 2009-2013, opiewające na kwotę ponad 14 tys. euro. Od tego czasu auto jest nieeksploatowane, stanowiąc część szwajcarskiej kolekcji youngtimerów. Oferowane będzie na nadchodzącej aukcji RM Sotheby’s w Paryżu, a wartość samochodu określono na około 100 – 140 tys. euro (423 – 592 tys. złotych).
Czytaj dalej Mercedes 560 SEL 6.0 AMG W126 – Francja

Bugatti Type 57C Cabriolet 1939 – Francja

W maju 1939 roku Garage Carnot zamawia w fabryce Bugatti Stelvio typ 57C. Okaz o numerze 57836/93C przybywa w połowie roku, by otrzymać od carrosserie Gangloff piękne czteroosobowe nadwozie w formie kabrioletu. Okazuje się, że jest jednym z ostatnich dostarczonych przez fabrykę samochodów przed rozpoczęciem wojny. Samochód zarejestrowano z numerem rejestracyjnym 7186 RM 7 w lipcu 1939 roku. We wspomnieniach rodziny odnaleziono informację o tym, że samochód miał być ukryty podczas wojny w jednej z fabryk G. Groslamberta, w Saône-et-Loire, znajdującej się w Épinac-les-Mines, gdzie produkowane były spadochrony i maski przeciwgazowe. Po zakończeniu konfliktu nasz entuzjasta z Besançon od razu wsiadł do swojego pięknego 57C i wziął nim udział w jednym z pierwszych Rallye de Franche-Comté już we wrześniu 1949 roku. Po śmierci G. Groslamberta jego żona sprzedała Bugatti jednemu ze swoich przyjaciół i klientów, Pierre’owi Sironi. Zmiana nazwiska właściciela w kartotece jest datowana na 9 czerwca 1957 roku, który jednak nie nacieszył się nim z powodu awarii silnika. Co ciekawe właśnie to zdarzenie przyczyniło się do wspaniałego stanu 57C, który możemy dziś oglądać. Samochód został unieruchomiony na bardzo długi czas. Dopiero gdy w 1977 roku Bugatti o numerze 57836 znalazło się w kolekcji A. Galopina, doczekało się godnej renowacji w Établissements André Lecoq w Saint-Ouen. Karoserii przywrócono oryginalny kolor kości słoniowej, a mechanizmy odzyskały dawną sprawność. Licznik samochodu wskazywał wówczas zaledwie około 30 tys. kilometrów, a jego właściciel zobowiązał się nigdy go nie sprzedawać. Regularnie, ale od święta, Pan Galopin wyprowadzał na spacer swoje Bugatti, aby odwiedzać tak prestiżowe wydarzenia, jak festiwal Bugatti w Molsheim. Być może dlatego licznik tego cuda pokazuje dzisiaj prawdziwą wartość 47000 km! Inspekcja pojazdu potwierdza jego historię. Ten wspaniały samochód wyceniono na około 1,35-1,65 mln euro (5,7-7 mln złotych) i licytowany będzie wkrótce w Paryżu.
Czytaj dalej Bugatti Type 57C Cabriolet 1939 – Francja

Nissan Safari Y60 1989 – 99000 PLN – Częstochowa

Nissan Patrol Y60 to prawdziwa legenda. Pełnokrwisty samochód terenowy o niezrównanej wytrzymałości. Sześciocylindrowy, wolnossący silnik Diesla o niemałej pojemności 4,2 l miał opinię jednostki nie do zajechania i dawał mu moc wystarczającą zarówno w terenie, jak i na szosie, a zmodyfikowane zawieszenie ze sprężynami śrubowymi wspomaganymi przez drążki i wahacze pozwoliło uzyskać wyższy komfort w warunkach drogowych. Samochód ten produkowany był od 1987 roku wyłącznie z Japonii, w wersji 3- i 5-drzwiowej. Na rynku japońskim znany był jako Nissan Safari, i taki właśnie samochód w wersji z długim rozstawem osi prezentowany jest w tym ogłoszeniu. To wóz, jaki zdarza się dziś jeden na tysiąc. Prezentuje się salonowo, wręcz trudno dopatrzeć się na nim jakichkolwiek śladów terenowego użytku ani modyfikacji, jakie odnajdziemy w większości tych samochodów.
Czytaj dalej Nissan Safari Y60 1989 – 99000 PLN – Częstochowa

Lexus GS 430 2000 – SPRZEDANY

Jeżeli lubisz samochody przełomy wieków i wygodę segmentu E, zapewne znasz takie samochody, jak Mercedes generacji w210, BMW E39 czy Audi A6. To niemieccy producenci zawładnęli tym segmentem, lecz to wcale nie znaczy, że jako jedyni oferowali godne uwagi samochody. Lexus GS 430 zdecydowanie może zadziwić. Wykonany jest doskonale, materiały wykończeniowe są świetne, a wisienką na torcie jest wyśmienity silnik V8. Mocny, pracujący praktycznie bez wibracji, cichy i względnie ekonomiczny. Jeżeli nie lubicie przeładowanych elektroniką współczesnych samochodów ani małych, wysilonych jednostek – poczujecie się tu znakomicie. Ten egzemplarz pochodzi ze szwajcarskiego rynku, jest w pięknej konfiguracji kolorystycznej, z niewysokim przebiegiem. To wszystko brzmi jak wystarczające argumenty, by wybrać go zamiast BMW, Mercedesa czy Audi, nieprawdaż?
Czytaj dalej Lexus GS 430 2000 – SPRZEDANY