BMW M5 E60 2005 – 98000 PLN – Warszawa

Znaczek M5 na każdym panelu karoserii, stanowczo za dużo wydechów, niepotrzebne spojlery, „wspaniały” iDrive, twarde zawieszenie i szarpiąca skrzynia. Do tego dziesiątki niepotrzebnych ustawień zawieszenia, skrzyni biegów oraz kontroli trakcji, sprawiają że zanim ruszysz już jesteś spóźniony. Jeremy Clarkson zauważył, ze 400 koni mocy z silnika V10 sprawia, że to auto po prostu nie jedzie i jest jedną wielką poooraaaażką… ale sprawa kompletnie odmienia się po wciśnięciu magicznego przycisku M na kierownicy, z 400 koni robi się 507 i… to robi różnicę. Auto przestaje być wkurzające i robi się niesamowite. Według Clarksona, 200 mil na godzinę, czyli prawie 330 km/h jest tylko dowodem a to, że nie ważne jak szybki i mocny samochód prowadziłeś, po przejażdżce M5 zakochasz się w nim. Szczególnie, gdy mówimy o egzemplarzu z przebiegiem zaledwie 69000 kilometrów, w ciekawej konfiguracji, który wygląda po prostu jak nowy.

BMW M5 E60
Rocznik: 2005
Przebieg: 69000 km
Pojemność: 5000 cm³
Rodzaj paliwa: benzyna
Skrzynia biegów: automatyczna
Moc: 507 KM

Cena: 98000 PLN

W telegraficznym skrócie:

– BMW M5 v10 507 koni
– 100% sprawne technicznie
– bezwypadkowe
– przebieg 69000 km, 2005 rok

Gwarantuje, że auto jest w stanie idealnym, ma pełną historię serwisową (udostępniam VIN i kompletną dokumentację z ASO), a internetowe legendy o przypadłościach tego modelu i silnika w przypadku tego egzemplarza po prostu nie znajdują potwierdzenia.

To tyle suchych danych i deklaracji. Teraz trochę prywaty. Samochód sprowadziłem osobiście z Japonii po dogłębnym sprawdzeniu i oględzinach także jest to po prostu piękna sztuka, która postawiona obok innej e60 wygląda po prostu jak nowe auto. Konfiguracja auta typowo… japońska. Ja osobiście uwielbiam ich koncepcję wyboru opcji z konfiguratora. Biały kolor, jasne skóry i… bambusowe drewno, odwaga iście samurajska lub wizyta u dealera poprzedzona była konsumpcją sake w dużej ilości. 🙂 Mi się to strasznie podoba i do ostatniej chwili walczyłem z decyzją o sprzedaży tego auta, ale cóż klamka zapadła.

W odpowiedzi na pytanie o profanację w postaci rezerwy paliwa odpowiadam. Zdjęcia przedstawiają auto zaraz po sprowadzeniu, także aktualnie jest zatankowane, ubezpieczone i gotowe do jazdy. Przy okazji, w kwestii rezerwy, to V10 swoje lubi wypić, no i super, właśnie za to kocha się M5 i jego dziesięć cylindrów. 🙂

Jeśli chciałbyś kupić takie M5 i jesteś gotowy na emocje porównywalne z zagryzaniem imbirem niemieckiego wursta posmarowanego wasabi, zapraszam do obejrzenia samochodu w Warszawie.

Telefon: +48 501 139 539
Miejscowość: Warszawa