Archiwum kategorii: Giełda klasyków

Pod nazwą Giełda klasyków zebrana jest kolekcja prowadzącego ten portal. Każdy z tych samochodów był dobrany z rozwagą, każdy w ciepłym okresie był regularnie i z przyjemnością eksploatowany. Każdy z czystym sumieniem mogę polecić.

Mercedes 280 SE W108 1969 – 120000 PLN – Poznań

Oto luksusowa limuzyna o ponadczasowych liniach oraz komfort w czystej postaci. Mercedes 280 SE W108 to pierwowzór wszystkich modeli rodziny S-klasy. Chrom, prawdziwe drewno, salonowa elegancja, a wszystko to opakowane w przyciągające spojrzenia nadwozie projektu Paula Bracqa. W naszym okazie pracuje cichutko sześciocylindrowy silnik o pojemności 2,8 litra i mocy 160 KM, zasilany układem wtryskowym, identyczny jak w Pagodach. Samochód zakupiliśmy z niemieckiej kolekcji, gdzie był stale doglądany serwisowo, dzięki czemu może oczarować kulturą jazdy, jakiej rzadko kto oczekuje od ponad półwiecznego samochodu. Z pewnością zjawiskowe jest jego zestawienie kolorystyczne, z szarym lakierem i ciemnoczerwonym wnętrzem, zachowanym w doskonałym, oryginalnym stanie.
Czytaj dalej Mercedes 280 SE W108 1969 – 120000 PLN – Poznań

Mercedes 300 SEL W126 1990 – 34500 PLN – Poznań

Sześciocylindrowy silnik nigdy nie oznaczał rezygnacji z luksusów. Mercedes 300 SEL W126 to wersja z przedłużonym o 14 centymetrów rozstawem osi, a ten egzemplarz wyposażony jest bogato. Na pokładzie znajdziemy między innymi automatyczną klimatyzację, elektryczne regulowane fotele, szyby i lusterka. Luksus, wygoda, najwyższej klasy wykonanie i piękna kolorystyka. Ten egzemplarz zestawiony jest o tyle ciekawie i nietypowo, że zamiast powszechnie spotykanego automatu odnajdziemy w nim ręczną, pięciostopniową skrzynię. U poprzedniego właściciela był jednym z trzech analogicznie skonfigurowanych egzemplarzy, które używał po prostu do jazdy na co dzień. Garaż dzielił z Pontonem, Pagodą i innymi pięknymi klasykami, będąc najnowszym autem w garażu. Można żyć bez współczesnej motoryzacji? Ależ oczywiście, w tym przypadku to około 10 litrów na każde 100 kilometrów, co wcale nie jest ekstrawagancją.
Czytaj dalej Mercedes 300 SEL W126 1990 – 34500 PLN – Poznań

Peugeot 205 Gentry 1993 – 34500 PLN – Poznań

Peugeot 205 Gentry to luksusowa odmiana francuskiego hot hatcha, która swoją nazwę zawdzięcza angielskiemu określeniu szlachty. To najlepiej wyposażona wersja w całej gamie, zaoferowana w odpowiedzi na model Renault Clio Baccara i dostępna jedynie w latach 1991-94. Produkowana tylko w trzydrzwiowym nadwoziu w kolorach Sorento Green i Aztec Gold, otrzymała delikatnie odprężoną jednostkę z modelu 205 GTI i zewnętrzne listwy optycznie poszerzające nadwozie – analogiczne, jak w GTI, choć w wykończone srebrnymi listwami, zamiast czerwonych. Na wyposażeniu odnajdziemy tu skórzane, kubełkowe fotele, klimatyzację, automatyczną skrzynię biegów, elektrycznie otwierane przednie szyby i uchylne tylne (wszystkie barwione w odcień sepii), drewno na drzwiach, grubą wykładzinę, centralny zamek i dzieloną, składaną tylną kanapę. Nasz egzemplarz jest zarejestrowany w Polsce, ma udokumentowany przebieg i nową powłokę lakierniczą. Ciemna, głęboka zieleń jego karoserii pięknie kontrastuje z kremowym wnętrzem, a wrażenia elegancji dopełniają zaprojektowane dla tej wersji specjalnej 14-calowe felgi. To wyjątkowe połączenie sportowych osiągów, komfortu i francuskiego stylu, które doskonale sprawdzi się w codziennym, miejskim ruchu i stanowi interesującą alternatywę dla modelu 205 GTI.
Czytaj dalej Peugeot 205 Gentry 1993 – 34500 PLN – Poznań

Peugeot 406 Coupe 2001 – 25500 PLN – Poznań

Połączenie francuskiego uwielbienia dla komfortu i włoskiej stylistyki od studio Pininfarina to przepis na super wrażenia z jazdy i smakowite doznania estetyczne. Peugeot 406 Coupe to jedno z najciekawszych coupe lat 90-tych. Pomyślane jako sprawdzające się w dalekich trasach gran turismo, projektowane i produkowane we Włoszech, stylistycznie nie miało żadnych elementów wspólnych z sedanem. Szybko stało się ulubieńcem dziennikarzy, którzy wielokrotnie określali je jednym z największych osiągnięć Pininfariny. Auto ma piękne proporcje i wiele stylistycznych smaczków. Jest ponadczasowe, nie ginie wśród współczesnych samochodów, ani nie zginie wśród aut klasycznych. W każdym garażu będzie wyglądać dobrze, zwłaszcza w kolorze Jaune Louxor, czyli żółtym. Najlepiej smakuje z najmocniejszym V6 pod maską i według nas – z czarującą francuską miękkością welurową tapicerką – i właśnie taki egzemplarz zdecydowaliśmy się przyjąć do naszej kolekcji i chcielibyśmy Państwu zaoferować. Pochodzi ze Szwajcarii, miał tam tylko jednego, pedantycznego właściciela i wciąż wygląda wspaniale.
Czytaj dalej Peugeot 406 Coupe 2001 – 25500 PLN – Poznań

Autobianchi Y10 1986 – 11100 PLN – Poznań

Autobianchi Y10 jest małe i niepozorne. Na ulicy budzi ogromne zaciekawienie, z jednej strony z racji swojego nieskazitelnego stanu, z drugiej – nikt po prostu nie wie, co to jest. Logo z literką „A” znane było na południu Europy, ale w Polsce zazwyczaj nie kojarzy się z niczym. Ten mały mieszczuch powstał w oparciu o konstrukcję Fiata Pandy i na większości europejskich rynków był sprzedawany jako Lancia Y10. Dla podwyższenia komfortu zmieniono tu tylne zawieszenie, zastosowano bardziej wygodne fotele i tylną kanapę z prawdziwego zdarzenia, na podłodze zastosowano pełne dywany, a na drzwiach nie straszyła już blacha. Auto było lepiej wygłuszone i otrzymało po raz pierwszy w rodzinie Fiata jednostkę FIRE, która na długie lata stała się prawdziwym przebojem włoskiego koncernu. Stylistycznie samochód otrzymał kilka smaczków, jak na przykład tylną klapę lakierowaną na czarny mat. Na liście wyposażenia dodatkowego była klimatyzacja, elektryczne szyby (również tylne, uchylne!), szyberdach, skórzana tapicerka i cyfrowe wskaźniki, choć ten egzemplarz z tej listy nie ma… zupełnie nic. Takie samochody wprowadzono w drugim roku produkcji, by niższymi cenami napędzić słabą początkowo sprzedaż. Trik się udał, sprzedaż wzrosła, w trzech seriach produkcyjnych do 1995 roku powstało ich ponad milion. Był to z pewnością pierwszy europejski przedstawiciel klasy mini z aspiracjami do klasy „premium”. Egzemplarz z samego początku produkcji to na polskich drogach rzecz niespotykana. Ten robi się szczególnie ciekawy, gdy zwrócimy uwagę na jego stan. Wszystko funkcjonuje tu dokładnie tak, jak powinno i po prostu cieszy. Dla nas jest zamknięciem trylogii, która obejmowała również Seata Marbellę i Fiata Pandę. Każdy z tych samochodów przy przestrzeni w kabinie dorównującej chociażby Polonezowi, daje dużo więcej frajdy z jazdy, szczególnie podczas dynamicznych, miejskich rajdów. To doskonały klasyk do codziennego użytku.
Czytaj dalej Autobianchi Y10 1986 – 11100 PLN – Poznań

Fiat 130 Coupe 1974 – 110000 PLN – Poznań

Fiat już nigdy później nie był tak luksusowy. Kosztował trzykrotnie więcej niż model 132, a jego wyjątkowość dostrzec dziś możemy w wielu aspektach. Zaprojektowany w renomowanym studio Pininfarina Fiat 130 Coupe to następca modelu Dino. Debiutował w 1971 roku, w dwa lata po wersji sedan, i był od niego stylistycznie o wiele odważniejszy, niezwykle awangardowy. To bodaj pierwszy samochód, w którego sylwetce możemy odnaleźć tyle linii prostych, co zresztą wyznaczyło stylistyczne trendy na całą dekadę. Pod maską – jak u poprzednika – doskonałe V6, o brzmieniu tak rasowym, że wydobywać może się jedynie z włoskiej duszy. Wnętrze – szczególnie w naszym egzemplarzu – niezwykle odważne, pomarańczowe, z doskonale miękkim welurem, niepowtarzalnym zapachem i drewnem, które zupełnie nie przypomina nadchodzącej już powoli ery cieniutkich fornirów. Technicznie – niezależne zawieszenie wszystkich kół, przy każdym hamulce tarczowe, trzystopniowa skrzynia automatyczna. Jego popularność zniszczył kryzys naftowy, co zresztą nie powinno dziwić, on nie tylko był drogi w zakupie, lecz naprawdę lubił wypić. Do jesieni 1977 roku powstało w sumie 4491 sztuk. Ta jest wyjątkowo pięknie zachowana.
Czytaj dalej Fiat 130 Coupe 1974 – 110000 PLN – Poznań

Citroen CX 2000 1975 – 67000 PLN – Poznań

Citroen CX 2000 Super szokował. Niezwykle futurystyczny i wizjonerski, zadziwiał zarówno swoją sylwetką, jak i technicznymi rozwiązaniami. Debiutował w 1974 roku, nie przypominając niczego, co wówczas poruszało się po ulicach. Opływowy, charakterystyczny, pięknie udekorowany elementami z nierdzewnej stali, skrywał mechanikę bardziej ambitną, niż w jakimkolwiek innym samochodzie tej klasy na rynku. Jego największy wyróżnik to układ hydropneumatyczny, sterujący zawieszeniem i układem hamulcowym. Oferował komfort, jakiego nie gwarantowało żadne inne rozwiązanie na świecie. Znamienny jest fakt, że nawet Rolls Royce i Mercedes zaszczepili te technologie do swoich samochodów, po zakupieniu od Citroena licencji. Ten przedstawiciel pierwszej serii zachował wszystkie swoje wizualne atrybuty – czystą sylwetkę bez bocznych listew, wąskie błotniki, światła i atrapę chłodnicy starego typu, małe dekle felg, futurystyczny kokpit, doskonałą welurową tapicerkę. Zachował piękny, oryginalny stan i ma nawet pierwszą powłokę lakierniczą. Jest po pełnym serwisie mechanicznym przeprowadzonym w specjalistycznym zakładzie zajmującym się wyłącznie zabytkowymi Citroenami, co oferuje mu pełną mobilność i gotowość do przebycia każdej trasy. Nie jest to wydłużony Prestige, jakich obecnie najwięcej na kolekcjonerskim rynku w Europie, ale zamiast dodatkowych centymetrów na nogi dla pasażerów tylnej kanapy, odnajdziemy w nim niezrównaną welurową miękkość. Jest boski i świetnie mu w białym kolorze.
Czytaj dalej Citroen CX 2000 1975 – 67000 PLN – Poznań

Bitter SC 1984 – 130000 PLN – Poznań

W latach 60-tych, 70-tych i 80-tych samochody egzotyczne były inne niż dziś. Drapieżną sylwetką potrafiły poruszyć tłumy, niestety nieodłączną ceną za zainteresowanie gawiedzi, były odwieczne problemy techniczne. Lamborghini, Ferrari, Maserati czy De Tomaso – to wszytko były piękne auta, ale nie można było na nich polegać tak, jak chociażby na dzisiejszych supersamochodach. Były po prostu niedoskonałe, awaryjne i albo to akceptowałeś – albo musiałeś kupić bardziej zwyczajne auto. Połączyć te dwa światy – egzotycznej stylistyki i solidnej mechaniki – postanowił niemiecki kierowca wyścigowy i konstruktor, Erich Bitter. Pierwszym jego samochodem był Bitter CD (z lat 1973-79), łączący smukłą, sportową sylwetkę z mechaniką Opla Diplomata. Auto prezentowało się jak włoski egzotyk, lecz pod maską miało sprawdzone V8 i nadawało się do codziennej jazdy. Gdy produkcja wyjściowego modelu zbliżała się ku końcowi, zaprezentowano jego następcę, korzystając z mechaniki nowo zaprezentowanego Opla Senatora. W ten sposób po raz drugi zespolono włoskie zamiłowanie do piękna ze sprawdzoną technologią. Bitter SC to luksusowy samochód klasy GT zbudowany w wersji w zaledwie 462 sztukach pomiędzy 1981 a 1989 rokiem. Projekt jego karoserii powstał na desce kreślarskiej słynnego Giovanniego Michelotti’ego i jak okazało się, był to ostatni projekt tego wybitnego stylisty. Wnętrze to ekskluzywna skóra firmy SALT z Turynu, odpowiedzialnej również za wnętrza Maserati z tego czasu. Sama technika, w tym sześciocylindrowy silnik, skrzynia biegów, zawieszenie i hamulce wywodziły się z Opla Senatora, co zapewniło wysoką niezawodność. Ten egzemplarz sprowadzony został na początku 2018 roku z Kanady, jest ponad dwa lata po zakończonej renowacji.
Czytaj dalej Bitter SC 1984 – 130000 PLN – Poznań

BMW 525e E28 1985 – 59000 PLN – Poznań

Dla obniżenia deklarowanego zużycia paliwa producenci stosują dziś coraz mniejsze jednostki napędowe, co sprawdza się niestety jedynie w laboratorium. W BMW 525e E28 zastosowano metodę dokładnie odwrotną. Silnik ETA miał 6 cylindrów i aż 2,7 l pojemności, w zamian popracowano nad sprawnością silnika, podniesiono moment obrotowy i obniżono maksymalne obroty, co przyniosło oczekiwane efekty. Kultura pracy stoi na najwyższym poziomie, 7-8 l/100 km w trasie robi wrażenie nawet dziś, a wówczas – było na poziomie najmniejszych 4-cylindrowych silników BMW. Co więcej? W tym egzemplarzu najlepsze kolory lat 80-tych, przepięknie utrzymane wnętrze, automatyczna skrzynia biegów, tylny napęd, szyberdach, kojąco miękkie zawieszenie i dwie pary drzwi – wszystko co trzeba, by w ładną pogodę zabrać rodzinę lub przyjaciół w relaksującą podróż w lata 80-te. Ten egzemplarz ma nieco ponad 150 tysięcy przebiegu i był zawsze w rękach jednego, szwajcarskiego właściciela. Prezentuje się wspaniale i jeździ wyśmienicie.
Czytaj dalej BMW 525e E28 1985 – 59000 PLN – Poznań

Mercedes SL 63 AMG R230 2009 – 245000 PLN – Poznań

Mercedes SL 63 AMG został zaprezentowany wraz z liftingiem w 2008 roku. Oprócz kultowego, 6,2-litrowego wolnossącego silnika M156, wyróżnia go szereg zmian konstrukcyjnych. Należą do nich przyciemnione reflektory i tylne światła, przeprojektowane części nadwozia (maska, przedni i tylny fartuch, progi, wloty powietrza, lusterka zewnętrzne, felgi). 7-biegowa przekładnia MCT (skrót od Multi Clutch Transmission, wielosprzęgło z funkcją podwójnego wysprzęglania) umożliwia szybką zmianę biegów, gdy automatyczna skrzynia biegów jest obsługiwana ręcznie. Specjalny zestaw wskaźników AMG pokazuje między innymi temperaturę oleju silnikowego i obsługuje zarezerwowaną dla tego modelu funkcję Race Start. Moc 525 KM skutecznie może być przeniesiona na tylne koła dzięki samoblokującemu mechanizmowi różnicowemu (LSD). Zmieniono również konfigurację zawieszenia w stosunku do wersji produkcyjnej. We wnętrzu ekskluzywnym dodatkiem są karbonowe elementy ozdobne wnętrza. Fotele oczywiście są elektrycznie regulowane, z pamięcią, podgrzewaniem, wentylowaniem, wielokonturowe, z masażem, a nawet Air Scarf, czyli nawiewami ciepłego powietrza na szyję. Główna zaleta? Dwoista natura. Z jednej strony SL 63 AMG może być łagodny i komfortowy, ale jeżeli zdecydujemy poigrać z pedałem gazu, będziemy zadziwieni jego przyczepnością, zdolnością do przyspieszeń i dźwiękiem. Nie bez kozery ostatnie wolnossące V8 od AMG, silnik M156 i jego bardziej drapieżna odmiana M159, często określane są mianem najlepszego silnika AMG w historii.
Czytaj dalej Mercedes SL 63 AMG R230 2009 – 245000 PLN – Poznań