Citroen 2CV 1990 – SPRZEDANY

Kaczka, czyli Citroen 2CV, to jedna z najbardziej charakterystycznych i długowiecznych konstrukcji XX wieku. Jej projekt pamięta czasy II wojny światowej, ale w produkcji dotrwała aż do roku 1990, z którego pochodzi prezentowany egzemplarz. We wnętrzu jest tak spartańska jak to tylko możliwe, ale posiada wszystko co potrzebne do jazdy, dodatkowo zapewniając fantastyczną jakość resorowania, spory bagażnik i doskonałą wentylację. Zwijany dach, podnoszone boczne szybki i klapka pod przednią szybą sprawiają, że poczuć się tu można jak w kabriolecie. Citroen 2CV to auto, które spotkać możemy na zlocie z rejestracjami z odległych zakątków Europy i te auta nigdy nie przyjeżdżają na nie na lawetach. Podróżowanie tymi samochodami jest po prostu przyjemne, właściciele doskonale o tym wiedzą i skrupulatnie z tego korzystają. Ogromną zaletą 2CV na pewno jest sympatia, jaką budzi powszechnie na drodze niezależnie od długości i szerokości geograficznej. Egzemplarz z ogłoszenia jest po kompletnej renowacji, co zapewnia piękną prezencję i spokojną eksploatację.

Citroen 2CV
Rocznik: 1990
Przebieg: 51000 km
Pojemność: 600 cm³
Rodzaj paliwa: benzyna
Skrzynia biegów: manualna
Moc: 29 KM

Rok produkcji 1990. Zatem ostatni rok i to już z fabryki w Portugalii.
Przebieg: 51.000? 151.000? Przeważnie nie wiadomo. Silnik i skrzynia funkcjonują zdrowo, silnik nie jest wytwornicą dymu.
Samochód pochodzi z Niemiec, został przywieziony wiele lat temu i służył jako atrakcja salonu jednego z dealerów Citroena.
Potem zapomniany czekał na kogoś, kto go uratuje.

Samochód przeszedł w tym roku remont całego nadwozia i podwozia.
Blacharka nie została skalana blachą docinaną z arkusza.
Wszystkie (udokumentowane) naprawy wykonane zostały w oparciu o reparaturki.
Jak już rozebrało się samochód na atomy, to okazało się, że zawieszenie wymaga ingerencji serwisu. Zatem kompletne elementy poziomego resorowania z amortyzatorami włącznie zostały wymienione na fabrycznie nowe.
Przy takiej skali działań montaż nowych opon (Toyo) był oczywistością.

Silnik i skrzynia dostały nowe poduszki i cały, nowy układ wydechowy; wymienione zostały niektóre uszczelnienia i płyny ustrojowe. Wymiany wymagała cewka zapłonowa, a gaźnik dostał nowy zestaw uszczelek.
Pokrowce siedzeń były jedynie brudne i zostały wyprane; wymienione natomiast zostały gąbki i setka gumek stanowiących amortyzację siedzisk.
Kaczuszka dostała nowy dach, elementy tapicerki wnętrza, wygłuszenie płyty podłogowej matą kellera i sto innych drobnych, nowych elementów, a teraz czeka za rozsądną cenę na nowy dom.