Archiwum kategorii: Ferrari

Ferrari 250 GT/L Lusso 1964 – SPRZEDANE

Oto model, w którym Pininfarina wzniosła się na absolutne szczyty motoryzacyjnego piękna, Ferrari 250 GT/L Lusso. Pod maską drzemie tu słynne V12 Colombo, lecz od samego początku nikt tego samochodu nie traktował jak wyścigówkę. Mimo wielu podobieństw z 250 GTO (identyczny rozstaw osi 2400 mm, podobnie ukształtowana tylna część nadwozia w stylu kamm tail), to był samochód projektowany przede wszystkim z myślą o drogowym użytku. Lusso oznacza luksus – tu objawiał się w postaci przepięknie urządzonego wnętrza, w którym każdy chciałby odbyć jak najdłuższą podróż. Prezentowany egzemplarz jest jednym z 350 wyprodukowanych. W ostatnim czasie samochód poddano gruntownej renowacji, której koszt wyniósł 300 tysięcy euro. Teraz samochód prezentuje się i jeździ zjawiskowo. Ze sprzedaży uzyskano 820 tys. euro + opłaty aukcyjne (razem ok. 4 mln złotych).
Czytaj dalej Ferrari 250 GT/L Lusso 1964 – SPRZEDANE

Ferrari F40 LM 1987 – SPRZEDANE

Ferrari F40 to klasa sama w sobie, włoski klasyk w którym kochały się i dalej kochają miliony fanów motoryzacji. Powstało w 1987 roku, aby uczcić 40. rocznicę marki Ferrari. Bezkompromisowe F40 wyposażone w podwójnie doładowany, umieszczony centralnie silnik, którego bazą była jednostka z 288 GTO, generował 471 KM i potrafił rozpędzić maszynę do 323 km/h. Nie było więc zaskoczeniem, gdy w 1989 roku sugestywnie nazwany model F40 LM trafił na tor. Wersja Le Mans opracowana została przez Michelotto Automobili, stacjonujące w Padwie przedsiębiorstwo wyspecjalizowane w konstrukcji samochodów wyścigowych. W dużej mierze zapożyczyła technologię stworzoną dla B-grupowego 288 GTO Evoluzione. Silnik Ferrari F40 LM dzięki podwójnej turbosprężarce IHI z intercoolerem oraz zaawansowanemu wtryskowi paliwa Weber-Marelli, zwiększył moc do ponad 700 KM. Odpowiednia redukcja masy do zaledwie 1050 kg spowodowała niesamowitą wydajność, a usztywnienie konstrukcji, wyścigowe przełożenie, ulepszone hamulce i zmodyfikowana karoseria, dopełniały obrazu wspaniałego, wyczynowego samochodu. Okaz wystawiony na sprzedaż o numerze 74045 ma fascynującą historię wyścigową. Pierwotnie wykorzystywany przez fabryczny team Ferrari jako przedprodukcyjny prototyp, został na początku 1992 roku sprzedany byłemu kierowcy Le Mans i IMSA Rene Herzogowi. Ten wysłał samochód do Michelotto, by przekształcić go zgodnie ze specyfikacją LM, a wkrótce po zakończeniu przemiany sprzedał go koledze ze Szwajcarii. Samochód jeździł w europejskich mistrzostwach GT i w serii BPR Global GT, lecz największym jego sukcesem było ukończenie 24-godzinnego wyścigu Le Mans na 12. pozycji w klasyfikacji generalnej i szóstej w klasie GT1, co było najlepszym wynikiem jaki kiedykolwiek osiągnęło F40 w Le Mans. Po zakończeniu kariery wyścigowej pod koniec sezonu 1996, samochód przechodził przez ręce kilku kolekcjonerów, a przez obecnego właściciela nabyty został w 2008 roku. Dziś po pełnym przeglądzie mechanicznym, w pięknych barwach Nogaro z 1996 roku, jest niezwykle rzadkim przykładem wyścigowego Ferrari z lat 90-tych. Podczas aukcji w Paryżu 6 lutego samochód sprzedany został za 4842500 euro (niemal 21 milionów złotych).
Czytaj dalej Ferrari F40 LM 1987 – SPRZEDANE

Ferrari 365 GTB/4 Daytona NART Spider Michelotti 1971 – SPRZEDANE

Ferrari 365 GTB/4 Daytona to prawdziwy gran tourer, zaprezentowany po raz pierwszy został na paryskim salonie motoryzacyjnym w 1968 roku. Wspaniały, dwumiejscowy samochód potrafił rozpędzić się do 280 km/h, a 100 km/h osiągał w zaledwie 5,4 sekundy. Nie mógł więc zostać niezauważony przez Luigiego Chinetti. Oficjalny importer Ferrari i założyciel North American Racing Team – N.A.R.T., oficjalnego oddziału wyścigowego marki w USA, oprócz samochodów do sportu, tworzył również prawdziwe unikaty. Okaz Ferrari 365 GTB/4 Daytona NART Spider wystawiony na aukcji jest jednym ze specjalnych zamówień Chinettiego, złożonych u mistrza Michelottiego. Ferrari pochodzi z 1971 roku, w połowie lat 70-tych stało się jednym z 5 sztuk przerobionych przez Michelotti’ego. Spider wyposażony w pięcioramienne koła ze stopów metali lekkich i miękki jasnobrązowy dach, otrzymał dwukolorowy schemat malowania: ciemnoniebieski połączony z szarym. Wnętrze zostało ponownie odszyte ze skóry w odcieniach pomarańczu, a dopasowany kolorystycznie hardtop został dołączony do samochodu. Chinetti otrzymał zamówiony samochód w 1977 roku i nazwał go na cześć swojej żony “Marion”, której podarował to Ferrari w prezencie. Trzy lata auto można było podziwiać na stoisku atelier Michelotti podczas Turin Motor Show w 1980 roku, a następnie samochód trafił do Muzeum Le Mans we Francji. W 1985 roku 365 GTB/4 wróciło do USA, a gdy pani Chinetti zmarła, importer zdecydował się sprzedać samochód. Następnie Ferrari trafiło do kolekcji Jona Shirleya, zdobyło nagrodę Best of Show na Pebble Beach i zostało certyfikowane przez Ferrari Classiche z unikalnym atestem Historic Interest, przyznawanym tylko samochodom posiadającym znaczącą historię. W rękach obecnego właściciela Ferrari 365 GTB/4 Daytona NART Spider również nie próżnowała, nawet przejechała Copperstate 1000 Road Rally. Ta rzadka i niezwykła interpretacja słynnej Daytony posiada na liczniku obecnie przebieg zaledwie 5479 mil (liczony od przebudowy z 1976 roku), a sprzedana została przez dom aukcyjny RM Sotheby’s za 670,5 tysiąca dolarów (ok. 2,5 miliona złotych).
Czytaj dalej Ferrari 365 GTB/4 Daytona NART Spider Michelotti 1971 – SPRZEDANE

Ferrari 250 GTO 1962 – SPRZEDANE

Ferrari 250 GTO zyskało już miano świętego Graala kolekcjonerów, najdroższego samochodu na świecie, najwspanialszego Ferrari w historii i najgorętszego auta wszech czasów. W sumie nic w tym dziwnego, z racji osiągów, prezencji, marki, unikalności i wyjątkowej historii. Pochodzi z czasów, kiedy najmocniejsze Porsche osiągało 130 KM, a GTO miało ich 300, a zbudowane zostało jedynie w 36 egzemplarzach, lecz za to odniosło zwycięstwa w blisko 300 wyścigach. Do dziś przetrwały wszystkie, a spotykać je możemy na organizowanych co pięć lat od 1982 roku spotkaniach właścicieli. Uczestnictwo w nich uważane jest za punkt honoru przez najbogatszych kolekcjonerów… co zapewne nie zostało bez wpływu na rekordy cenowe osiągane przez ten model w ostatnich latach. Ferrari 250 GTO o numerze nadwozia 3413, wystawione na sprzedaż przez dom aukcyjny RM Sotheby’s, jest trzecim zbudowanym egzemplarzem. Najpierw jako fabryczny samochód Ferrari pokonał uliczny wyścig Targa Florio w 1962 roku, z Philem Hillem za kierownicą. Z kolei swojemu pierwszemu prywatnemu właścicielowi pozwoliło zdobyć tytuł mistrza klasy GT słonecznej Italii w 1962 roku, a w dwóch kolejnych latach 1963 oraz 1964 zaserwować zwycięstwo w Targa Florio kolejnemu fanowi Ferrari. I teraz coś co ciężko będzie przełknąć fanom obiegowych opinii o włoskiej motoryzacji: to Ferrari 250 GTO startowało w 20 wyścigach, zawsze bezawaryjnie dojeżdżając do mety. Co ciekawe nie przeszło także żadnego poważnego uszkodzenia w wypadku. To niezły wyczyn jak na losy samochodu wyścigowego, ponadto zachował oryginalny silnik, skrzynię biegów i tylną oś, a także drugie nadwozie stworzone przez Carrozzeria Scaglietti w 1964 roku. Z obecnym właścicielem, znanym kolekcjonerem, jest od 2000 roku. Dom aukcyjny zapowiadał, ze jest to najbardziej wartościowy samochód, wystawiony kiedykolwiek do publicznej sprzedaży. Teza ta znalazła potwierdzenie podczas aukcji. Nowy właściciel wylicytował to cacko za oszałamiającą kwotę 48,405 miliona dolarów, czyli 178,215 miliona złotych. To absolutny rekord roku 2018 i zarazem najdroższy samochód sprzedany kiedykolwiek przez dom aukcyjny RM Sotheby’s.
Czytaj dalej Ferrari 250 GTO 1962 – SPRZEDANE

Ferrari 290 MM 1956 – SPRZEDANE

W połowie lat 50-tych Scuderia Ferrari była w sportach motorowych siłą, z którą należało się liczyć. Ferrari 290 MM powstało z przeznaczeniem do startów we włoskim klasyku, wyścigu drogowym na dystansie tysiąca mil. Oznaczenie MM to Mille Miglia, gdzie w 1956 prezentowane Ferrari o numerze nadwozia 0628 było jednym z czterech egzemplarzy wystawionych przez fabryczny zespół. Jedynie 2-litrowe, czterocylindrowe 290 MM zmuszone ścigać się było z konkurencją zasiadającą między innymi w Ferrari o pojemnościach 3 l, 3,5 l, a nawet 4,4 l. Ferrari zajęły w wyścigu 4 pierwsze miejsca, a Collins i Klemantaski egzemplarz z aukcji doprowadzili do mety na drugiej pozycji. Później nadeszły sukcesy w Targa Florio i Coppa d’Oro Delle Dolomiti, na rok 1957 samochód otrzymał nową, 12-cylindrową jednostkę, która pomogła zająć w wyścigu 1000 km w Buenos Aires trzecie miejsce (za kierownicą Alfonso de Portago, Peter Collins i Eugenio Castellotti). Ferrari 290 MM przez wiele długich lat, już w rękach prywatnych właścicieli, wielokrotnie modernizowane, stawało do największych wyścigów na świecie. Dwukrotnie za jego sterami zasiadał i dwukrotnie wygrywał m.in. Stirling Moss. Ten ostatni z czterech zbudowanych egzemplarz Ferrari 290 MM i jeden trzech jakie przetrwały do dziś, odrestaurowany został do fabrycznej specyfikacji z 1957 roku przez Ferrari Classiche. Posiada w pełni udokumentowaną historię, zgodne numerami nadwozie, silnik i skrzynię, a sprzedane zostało 8 grudnia w Los Angeles za astronomiczną kwotę ponad 22 milionów dolarów, czyli ponad 83 miliony złotych. Do drugi najdroższy samochód sprzedany na aukcji w 2018 roku.
Czytaj dalej Ferrari 290 MM 1956 – SPRZEDANE

Ferrari 275 GTB Speciale 1965 – SPRZEDANE

Ferrari 275 GTB miało piękną i charakterystyczną sylwetkę z niezwykle długą maską, oferowało 300 KM z jednostki V12 z czterema wałkami rozrządu i po raz pierwszy w Ferrari – układ transaxle i niezależne zawieszenie tylnej osi. Zaprojektowane przez mistrza Battista Pininfarina, niemal wszystkie powstały w przyfabrycznym Carrozzeria Scaglieti. Jedynie pierwszy egzemplarz powstał w Carrozzeria Pininfarina, i pozostał do użytku osobistego twórcy. Od późniejszych egzemplarzy różnił się niezliczoną ilością drobnych elementów. Miał bardziej finezyjne kształty, dopracowane detale, bardziej luksusowe wnętrze. To prawdziwe, jednostkowe dzieło sztuki przez ponad 25 ostatnich lat znajdowało się w prywatnej kolekcji i nie było pokazywane publicznie. To absolutnie wyjątkowe Ferrari 275 GTB Speciale, wystawione w styczniu 2018 na aukcji Gooding and Company, sprzedane zostało za ponad 8 mln dolarów (ponad 30 milionów złotych). To siódmy wynik na świecie w całym 2018 roku.
Czytaj dalej Ferrari 275 GTB Speciale 1965 – SPRZEDANE

Ferrari 250 GT Tour De France 1958 – SPRZEDANE

Kiedy mówimy o samochodach klasycznych, często zdarza nam się nadużywać takich słów, jak “rzadki”, “ekskluzywny”, “najlepszy w swoim rodzaju”. W przypadku takiego samochodu, jak Ferrari 250 GT Tour De France, do opisu wręcz nie można użyć innych słów. To piąta z zaledwie 36 wyprodukowanych sztuk karosowanych przez Scaglietti. To samochód budowany z myślą o podwójnym, torowym i drogowym zastosowaniu. Używany zgodnie z przeznaczeniem, żywot rozpoczął od wyścigu Targa Florio w 1958 roku, który zakończył w dość spektakularny sposób, wypadając z drogi i wisząc nad przepaścią. Wkrótce wóz został naprawiony i w tym samym roku zdobył trzecie miejsce w wyścigu górskim Trieste-Opicina. Wyeksportowane w ’62 do USA, wiodło piękny żywot, zawsze obdarzone właściwą troską. Od 1966 roku aż do 2018 posiadało tylko jednego właściciela, którym był znany amerykański kolekcjoner, Fred Peters. W latach 2004-2005 samochód przeszedł kompletną renowację według fabrycznej specyfikacji. Ten wspaniały okaz, wraz ze śmiercią właściciela, trafił na renomowaną aukcję w Pebble Beach. Samochód sprzedano za 6,6 mln USD (ok. 25 mln złotych), co okazało się ósmym wynikiem na świecie, uzyskanym w roku 2018.
Czytaj dalej Ferrari 250 GT Tour De France 1958 – SPRZEDANE

Ferrari 250 GT Coupe Speciale Pinin Farina 1957 – USA

Ferrari 250 powstawało w latach 1953-64 i jak prawie każdy samochód z Maranello z tamtego okresu, swoje korzenie miało na torze wyścigowym. Co więcej, 250-tki były najbardziej utytułowaną serią w historii marki. Choć Enzo zawsze wolał wyścigówki, Ferrari zaczęło oferować również serie z homologacją drogową. Pomimo, że lata 50-te to już nie czasy, w których sprzedawano gotowe do karosowania nadwozia, zdarzały się wyjątki. Bogaci i wpływowi klienci dalej mieli możliwość kształtować wygląd wybranego przez siebie samochodu. Nie inaczej było z okazem Ferrari 250 GT Coupe Speciale Pinin Farina wystawionym na aukcji. GT oznaczone numerem podwozia 0751 było drugim z trzech Ferrari, które zamówiła księżniczka Lilian, druga żona króla Belgii Leopolda III. Nie było to zresztą pierwsze zamówienie belgijskich monarchów, a znaczenie królewskiej pary, jako poważnych dla Maranello klientów, wzrastało z biegiem lat. Znajomość i przyjaźń pomiędzy Il Commendatore i księżniczką Lilian przypieczętowała także jej pomoc, kiedy to Pirelli bezceremonialnie ogłosiło, że nie będzie już dostarczało opon zespołowi Ferrari. Enzo Ferrari, wspomniał o przykrym incydencie księżniczce, a ta szybko dogadała się z belgijską firmą oponiarską Englebert, która jeszcze tego samego wieczoru rozpoczęła wysyłanie świeżej dostawy do Maranello. Na początku września 1957 podwozia typu 508 C dotarły do warsztatu Pinina Fariny, a konstruktor nadwozi wkrótce opracował charakterystyczne linie, które zapowiadały zbliżające się seryjne coupe od Pinin Farina. Ferrari wyposażone zostało w przednie lampy z wyścigowego 250 GT Tour de France, a przednie błotniki przyciągały uwagę dzięki dużym wlotom powietrza, wykończonym chromowanymi żaluzjami, przypominającymi te z California Spider.
Czytaj dalej Ferrari 250 GT Coupe Speciale Pinin Farina 1957 – USA

Ferrari 330 GT 2+2 Shooting Brake 1965 – SPRZEDANE

Ferrari 330 napędzane silnikiem V12 od 1963 do 1968 roku powstawało w trzech wersjach nadwozia: jako dwumiejscowa Berlinetta, 2+2 GT Coupe oraz Spyder. Ten okaz pochodzący z 1965 roku fabrykę w Maranello opuścił jako 330 GT drugiej serii z czerwonym nadwoziem stylizowanym przez Pininfarinę w specyfikacji na rynek Stanów Zjednoczonych. Pierwszy właściciel posiadał je przez dwa lata, po czym samochód powrócił do dealera Luigiego Chinetti Jr. w 1967 roku. Włoch postanowił stworzyć z niego wyjątkową maszynę, która nie będzie przypominała niczego innego na świecie. Prace nad nadwoziem typu shooting brake rozpoczął we współpracy z amerykańskim ilustratorem, Bobem Peakiem, po czym wysłał samochód do ekspertów z Carrozzeria Alfredo Vignale w Turynie, aby profesjonalnie przygotowali Ferrari. Jedyna w swoim rodzaju, sportowa wersja kombi zapewniała wygodniejsze miejsce do podróżowania dla czterech osób z dodatkową, ogromną jak na Ferrari przestrzenią bagażową. Auto wykończono w metalicznej zieleni ze złotym dachem. Efekt prac firma Vignale zaprezentowała z dumą na swoim stoisku podczas 50-tej, corocznej wystawy w Turynie, po czym niezwykłe Ferrari trafiło z powrotem do Luigiego Chinetti, który cieszył się nim wiele lat. Dopiero w 1990 roku Ferrari trafiło do Europy, a dokładniej do Francji, gdzie nowy właściciel zlecił jego renowację. Paryżanin wkroczył ze swoim odrestaurowanym unikatem w nowe millenium i nie wahał się jeździć nim na konkursy elegancji, zaliczając również jeden z najważniejszych w Europie, włoskie Concorso d’Eleganza Villa d’Este. W 2011 roku Shooting Brake trafił w ręce Jay Kay’a, wokalisty Jamiroquai, który również nie żałował mu prestiżowych imprez, takich jak chociażby Festival of Speed w Goodwood. Około 2015 roku Jay Kay postanowił sprzedać Ferrari, które po raz kolejny trafiło do USA. Dzisiaj pięknie prezentujący się samochód w brązowym metalicznym kolorze, polakierowany w 2017 roku, wystawiony został na sprzedaż. Ferrari napędzane jest silnikiem SOHC V-12 o mocy 300 koni mechanicznych, zasilanym przez trzy gaźniki Webera i sparowanym z pięciobiegową manualną skrzynią. Piękne wnętrze z czterema fotelami kubełkowymi obszytymi skórą zdobi drewniana kierownica, a kokpit z zegarami Veglia Borletti ozdobiony jest ciemnym drewnem oraz czarną skórą. Ferrari 330 GT 2+2 Shooting Brake oferowane bez ceny minimalnej na aukcji 8 grudnia sprzedane zostało za kwotę 313 tysięcy dolarów, czyli prawie 1,2 miliona złotych.
Czytaj dalej Ferrari 330 GT 2+2 Shooting Brake 1965 – SPRZEDANE

Ferrari F40 1989 – SPRZEDANE

Stefano Casiraghi znany był z szybkiego i wystawnego życia. Drugi mąż Karoliny, księżnej Hanoweru, był włoskim przemysłowcem branży naftowej. Dzierżył rekord prędkości pobity w łodzi motorowej na jeziorze Como, który wynosił 277 km/h. Zdobył również tytuł mistrzowski w wyścigach łodzi motorowych w 1989 roku i w tym samym roku odebrał kluczyki do swojego nowego Ferrari F40. Tragiczny wypadek odebrał mu życie już rok później, podczas wypadku w wyścigu, który miał być ostatnim w jego karierze motorowodnej. Ferrari szczęśliwie przetrwało do dziś w zjawiskowej formie. Ten stworzony z okazji czterdziestolecia marki, ostatni drogowy model wielkiego Enzo Ferrari, ma obecnie na liczniku jedynie nieco ponad 4 tys. kilometrów, jest w pełni oryginalny i może być doskonałym uzupełnieniem każdej kolekcji klasycznych Ferrari na świecie. 8 grudnia tego roku wylicytowane zostało za 1,545 miliona dolarów, czyli ponad 5,8 miliona złotych.
Czytaj dalej Ferrari F40 1989 – SPRZEDANE