Ferrari

Ferrari 550 Maranello 1998 – SPRZEDANE

W lipcu 1996 roku na niemieckim torze Nürburgring Ferrari zgromadziło grupę dziennikarzy i przedstawiło im Typ F133, czyli Ferrari 550 Maranello. W jazdach pokazowych wzięli udział kierowcy Formuły 1, Michael Schumacher oraz Eddie Irvine, a na miejscu obecni byli również Niki Lauda i Jody Scheckter. Było to dla marki spore wydarzenie, ponieważ model 550 Maranello był powrotem Ferrari do koncepcji sportowych samochodów z silnikiem umieszczonym z przodu. Po prawie dwudziestu czterech latach świat doczekał się godnego następcy legendarnego 365 GTB/4 Daytona – doskonałego wręcz samochodu klasy GT. Ferrari 550 Maranello wyposażone w 5,5-litrowe V12, które rozwijało moc 478 KM, ćwierć mili pokonywało w 12,5 sekundy. Jeden z 3100 wyprodukowanych egzemplarzy, w pięknym czarnym lakierze z jasnym skórzanym wnętrzem został właśnie wystawiony na aukcji. Samochód z przebiegiem 13100 mil, po niedawnym serwisie, sprzedany został za 115,5 tysięcy dolarów, czyli około 393,2 tysięcy złotych.
Czytaj dalej

Ferrari 365 GTB/4 Daytona Spider 1969 – USA

W 1968 roku, podczas salonu samochodowego w Paryżu, Ferrari zaprezentowało model 365 GTB/4, do którego przykleiła się nieoficjalna nazwa Daytona. Ten przyrostek wylansowany został przez dziennikarzy po wyścigu 24 Hours of Daytona w 1967 roku, w którym to Ferrari modelami 330 P3/4, 330 P4 oraz 412 P zdobyło 1, 2 i 3 miejsce. Ferrari 365 GTB/4 Daytona było w zamyśle samochodem turystycznym, choć wielu doświadczonych kierowców wyścigowych upatrzyło w nim potencjał do wyścigów długodystansowych. Ten dwumiejscowy grand tourer produkowany w latach 1968 – 1973, napędzany silnikiem Tipo 251, stworzonym na bazie Colombo V12, powstał w nieco ponad 1200 sztukach. Ten konkretny okaz wystawiony na aukcji, obdarzony numerem 12891, powstał w 1969 roku jako 365 GTB/4 Daytona Berlinetta w europejskiej specyfikacji. Oryginalnie jego karoseria pokryta została lakierem w kolorze Bianco Polo (20-W-152) z czarnym wnętrzem Nero (VM 8500). Samochód dostarczony jako nowy do Szwajcarii, w połowie lat 70-tych przeniósł się za wielką wodę do Chicago, gdzie jego właściciel poddał go profesjonalnej konwersji w wersję Spider. Dokonał tego specjalista z Kalifornii, Michael W. See han z European Auto Restoration z Costa Mesa. Przez lata Ferrari miało jeszcze kilku właścicieli, a jednym z nich był Paul Rauch, producent programu One Life to Live emitowanego w telewizji ABC. Kiedy okaz po raz kolejny zmieniał właściciela w 2012 roku, na jego liczniku widniało zaledwie 10962 mil, a obecnie znajduje się po dokładnej i kompletnej renowacji. Czarny Spider wyceniony został na 750 – 850 tysięcy dolarów, w więc około 2,5 – 2,9 miliona złotych.
Czytaj dalej

Ferrari 550 Maranello 1999 – SPRZEDANE

Ferrari 550 Maranello to wspaniały grand tourer wyposażony w zniewalający 485-konny, 5,5 litrowy silnik V12, który rozpędza maszynę do 320 km/h, pierwszą setkę osiągając w 4,4 s. Choć był to rok 1996, na pokładzie znalazła się już elektronika monitorująca każdy zakręt, dostosowująca pracę amortyzatorów do aktualnego stylu jazdy oraz stanu drogi. Ten samochód posiada wszystko co powinno znaleźć się w samochodzie klasy GT: sześciobiegową manualną skrzynię, piękne skórzane wnętrze, klimatyzację, a do tego tryb sport, który z salonowego kotka przeistacza maszynę w geparda na polowaniu. Jedną z pierwszych osób, która zakupiła ten niezwykle dobry samochód był Eric Clapton, a także Chris Rea, Rod Stewart, no i oczywiście największy fan supersamochodów, Jay Kay z Jamiroquai. Egzemplarz wystawiony na aukcji w kolorze czarnym Nero z wnętrzem w tym samym odcieniu, przejechał wraz ze swoimi dwoma właścicielami zaledwie 47000 km i zachowany jest w perfekcyjnym stanie. Dom aukcyjny Coys sprzedał na aukcji pojazd za 119225 euro, czyli 504 tysięcy złotych.
Czytaj dalej

Dino 246 GT 1971 – SPRZEDANE

Dino z centralnie umieszczonym silnikiem V6 było pierwszym samochodem marki Ferrari przeznaczonym dla szerszego grona odbiorców. Cenione przez wielu za nieprzeciętne właściwości jezdne i przełomowe wzornictwo Dino 206 GT, doczekało się następcy w 1969 roku. 246 GT oprócz dłuższego nadwozia, konstrukcją praktycznie nie różniło się od poprzednika. Samochód okazał się sukcesem sprzedażowym, a jego trzy serie oznaczone jako „L”, „M” i „E” rozchodzące się jak świeże bułeczki, zakończono produkować w 1973 roku. Dino 246 GT wystawione na aukcji pochodzi z drugiej serii, poddane zostało odbudowane mechanicznej oraz kosmetycznej, dzięki czemu otrzymano egzemplarz idealny pod każdym względem. Oznaczony numerem #02130 jest ostatnim wyprodukowanym 246 GT z poszukiwanej serii M, z rzeczywistym, całkowitym przebiegiem wynoszącym około 45 000 km. Wspaniały okaz z bogatą historią wylicytowano za 291200 euro, czyli 1,231 miliona złotych.
Czytaj dalej

Ferrari 412 GT 1986 – UK

Ferrari 412 to wspaniałe, finalne rozwinięcie luksusowej czteromiejscowej serii „400”, której zapowiedzią już w 1972 roku było 365 GT/4. Ferrari 412 GT, wówczas flagowy model z Maranello, imponował komfortem i wyposażeniem. Z samopoziomującym tylnym zawieszeniem, wspomaganiem układu kierowniczego, elektrycznymi szybami i opcjonalną klimatyzacją, potrafił zaspokoić marzenia o szybkim podróżowaniu w luksusie. Model 412 zadebiutował na salonie samochodowym w Genewie w 1985 roku. Grand tourer z V12 pod maską i piękną karoserią od studio Pininfarina nie należał do najlżejszych Ferrari, bo na sucho ważył ponad 1,8 tony. Oczywiście nie przeszkadzało mu to w osiąganiu zawrotnej prędkości 250 km/h. Ferrari 412 budowano do roku 1989, powstało w 576 egzemplarzach, z czego 270 sztuk to GT, takie jak okaz wystawiony na aukcji. W odcieniu Bianco Ferrari i z białym skórzanym wnętrzem jako nowy dostarczony został do Arabii Saudyjskiej w 1986 roku. Dziś z nowym lakierem, odnowioną skórzaną tapicerką i po serwisie mechanicznym Ferrari wycenione zostało na skromne 28 – 34 tysiące funtów, czyli 130 – 160 tysięcy złotych.
Czytaj dalej

Ferrari 308 GTB Vetroresina 1976 – SPRZEDANE

W 1975 roku, podczas salonu samochodowego w Paryżu, Ferrari zaprezentowało następcę modelu Dino. Było to Ferrari 308 GTB napędzane trzylitrowym silnikiem V8, którego pierwsze 712 egzemplarzy otrzymało lekkie nadwozie z włókna szklanego wykonane przez firmę Scaglietti, a oznaczono je dopiskiem Vetroresina. Piękne linie zaprojektowane były przez Leonardo Fioravanti’ego, ówcześnie pracującego w studiu Pininfarina, a skrywały mechanikę bardzo podobną do Ferrari Dino. Potężne V8 umieszczone było poprzecznie i karmione przez dwa dwugardzielowe gaźniki Weber 40DCNF. W konfiguracji europejskiej generowało 255 KM, wystarczająco, by królować na drogach w latach 70-tych. Pięknie odrestaurowany egzemplarz wystawiony na sprzedaż pochodzi z 1976 roku. Jest to jedno z 400 sztuk Ferrari 308 GTB Vetroresina z kierownicą po lewej stronie w konfiguracji na Europę. Nosi niezwykle piękny kolor nadwozia Azzurro Metallizzato, dokładnie taki sam jak okaz wystawiony w 1975 roku na paryskiej wystawie. Z czarnym wnętrzem oraz jasnobrązową skórzaną tapicerką prezentuje się niezwykle gustownie. W 1985 roku Ferrari zostało przywiezione do USA przez nowego właściciela, który cieszył się jego urokami aż do 2001 roku. W 2014 roku przeszło kompletną odbudowę, która została dokładnie udokumentowana, a obejmowała ona przebudowę silnika, skrzyni biegów, zawieszenia, hamulców i wszystkich elementów mechanicznych. Tapicerką, dopasowaniem odpowiedniej skóry oraz wełnianej wykładziny, zajęła się włoska firma Luppi Tappezzeria. Ferrari 308 GTB Vetroresina nie najeździło się zbyt dużo za swojego życia. Na jego liczniku widnieje zaledwie 46 tysięcy kilometrów. Ten przepiękny okaz sprzedany został za 250 tysięcy dolarów, czyli około 851,7 tysięcy złotych.
Czytaj dalej

Ferrari 330 GTC 1968 – SPRZEDANE

Ferrari 330 GTC jest bodaj najwspanialszym w swojej epoce połączeniem świata wyścigów i luksusu. Jego krótkie, niskie i szerokie nadwozie to dzieło firmy Pininfarina. To kwintesencja dwuosobowego samochodu klasy GT, dającego przyjemność z szybkiej jazdy i pozwalającego spakować się w dalszą podróż… i wykonać ją bez większego zmęczenia, za to z ciągła fascynacją z możliwości, piękna i brzmienia samochodu. Wyposażone w kultowy, 4-litrowy silnik V12, powstało w ilości około 600 samochodów zbudowanych w latach 1966-1968. Prezentowany egzemplarz to numer 581, wyposażony w klimatyzację i wszystkie udoskonalenia ostatniej serii produkcyjnej, zamówiony został przez Clemente Revetto, znanego kierowcę wyścigowego z Palermo na Sycylii. W latach 70-tych trafiło do USA, w kolejnym dziesięcioleciu do Szwajcarii, by w 2015 roku ponownie wrócić do USA. Tu przeszło kompleksową renowację, by móc zachwycać swoim obecnym stanem. Ten przepiękny samochód wylicytowany został za 545100 dolarów, czyli 1863478 złotych.
Czytaj dalej

Ferrari 550 Maranello 1997 – Włochy

Na aukcji pojawił się wymarzony samochód, rzadki klejnot, uważany za jeden z najpiękniejszych modeli, jakie kiedykolwiek wyprodukowało Ferrari: 550 Maranello. Ten model był powrotem Ferrari do samochodów sportowych z silnikiem umiejscowionym z przodu pojazdu. Pojazd wyposażony jest w doskonałe V12 Ferrari, które z pojemności 5,5 l bez pomocy turbosprężarek generuje imponujące 485 KM. Wystawione 550 Maranello to piękny i elegancki pojazd z niskim przebiegiem, z karoserią w kolorze „titanium grey”. Było częścią prywatnej kolekcji pasjonata tej marki i zostało sprzedane przez jego spadkobierców, niepodzielających jego pasji do motoryzacji. To prawdziwa okazja, aby stać się właścicielem tego stylowego projektu studio Pininfarina i zarazem sztuki mechanicznego kunsztu Ferrari.
Czytaj dalej

Ferrari Mondial 8 1981 – Holandia

Ferrari Mondial 8 w momencie wejścia na rynek było dla wielu ortodoksyjnych miłośników marki herezją niemal taką, jak dziś limuzyna od Porsche czy SUV od Maserati. To nadwozie, w którym zdołano połączyć centralnie umieszczony silnik z miejscem dla czterech pasażerów. Ta pierwsza seria czteroosobowego Ferrari wyposażona jest w silnik V8 o pojemności 3 litrów i mocy 214 KM, połączony z 5-biegową skrzynią biegów. Poprzedni właściciel tego samochodu zakupił go we Francji i przez kilka lat go nie użytkował. Samochód jest sprawny mechanicznie, niedawno przeszedł szereg prac renowacyjnych. Wizualnie jest w zadowalającym stanie, posiada kilka powierzchniowych pęcherzyków na karoserii, lecz nie jest to nic poważnego. Wnętrze jest ładne i oryginalne, wyposażone w oryginalne radio. Teraz to właśnie Ty masz szansę szczęśliwie odjechać tym pięknym Ferrari.
Czytaj dalej

Ferrari FXX 2006 – SPRZEDANE

Jest rok 2006, jak stać się posiadaczem Ferrari FXX? Wyobraźcie sobie taką scenkę: „Dzień dobry, czy chciałby Pan zostać kierowcą testowym Ferrari? Tak, to świetnie, musi Pan jedynie kupić nasz samochód z limitowanej edycji za jedyne 1,5 miliona euro. Nie, niestety nie będzie mógł go Pan zarejestrować, on nie ma homologacji na drogi. Za to będzie Pan mógł przesyłać nam raporty z jazd i testów. Weźmie Pan, wraz z Michaelem Schumacherem, udział w niezwykłym projekcie i stanie się Pan posiadaczem jednego z 38 egzemplarzy najbardziej ekstremalnej odmiany Ferrari Enzo.” Tylko największe marki mogą pozwolić sobie na tak ekstrawaganckie zabiegi, ale oczywiście nie każdy klient z odpowiednią kwotą mógł kupić taki samochód. Ponad 800 koni mechanicznych to nie przelewki, a stosunek mocy do masy powala: 1,44 kg na KM. Żeby zatrzymać taką maszynę było potrzeba czegoś więcej niż zwykłe hamulce, więc carbonowo-ceramiczne nadały się świetnie. Do tego telemetria, która pozwalała odczytywać niedociągnięcia i osiągnięcia kierowcy podczas kolejnych okrążeń. Wnętrze? Jak w prawdziwym samochodzie wyścigowym: fotele kubełkowe i pasy wielopunktowe, kierownica przypominająca tą z F1, system gaśniczy i centralny wyłącznik prądu. Skrzynia biegów charakteryzuje się czasem zmiany biegu poniżej 100 ms. Za kwotę półtora miliona euro kupujący dostawał nie tylko samochód, ale także team obsługi mechanicznej od marki. Ferrari FXX wystawione na aukcji dostarczone zostało jako nowe do Niemiec i zaopatrzone w dodatkowy fotel dla pasażera. Co ciekawe, kolekcjoner, który je zamówił, postanowił nie brać udziału w programie testowania auta. Dzięki temu udało się zmagazynować unikatowy egzemplarz. Sprzedany na klika lat do Korei Południowej, do Niemiec powrócił w 2013 roku, by rok później trafić w ręce obecnego właściciela. Jako, że auto nie posiada licznika, aby odczytać przebieg nowy właściciel skorzystał z telemetrii. Wynik jest zadziwiający – 97 km i zaledwie kilometr na piątym biegu, szóstego samochód nigdy nie doświadczył. Ferrari FXX zlicytowane zostanie wraz z wszystkimi dodatkami oraz osprzętem, dokładnie tak jak wyjechało z fabryki, sprzedane zostało za 2674400 euro, czyli ponad 11 milionów złotych.
Czytaj dalej