Ferrari

Ferrari Mondial 8 1981 – Holandia

Ferrari Mondial 8 w momencie wejścia na rynek było dla wielu ortodoksyjnych miłośników marki herezją niemal taką, jak dziś limuzyna od Porsche czy SUV od Maserati. To nadwozie, w którym zdołano połączyć centralnie umieszczony silnik z miejscem dla czterech pasażerów. Ta pierwsza seria czteroosobowego Ferrari wyposażona jest w silnik V8 o pojemności 3 litrów i mocy 214 KM, połączony z 5-biegową skrzynią biegów. Poprzedni właściciel tego samochodu zakupił go we Francji i przez kilka lat go nie użytkował. Samochód jest sprawny mechanicznie, niedawno przeszedł szereg prac renowacyjnych. Wizualnie jest w zadowalającym stanie, posiada kilka powierzchniowych pęcherzyków na karoserii, lecz nie jest to nic poważnego. Wnętrze jest ładne i oryginalne, wyposażone w oryginalne radio. Teraz to właśnie Ty masz szansę szczęśliwie odjechać tym pięknym Ferrari.
Czytaj dalej

Ferrari FXX 2006 – SPRZEDANE

Jest rok 2006, jak stać się posiadaczem Ferrari FXX? Wyobraźcie sobie taką scenkę: „Dzień dobry, czy chciałby Pan zostać kierowcą testowym Ferrari? Tak, to świetnie, musi Pan jedynie kupić nasz samochód z limitowanej edycji za jedyne 1,5 miliona euro. Nie, niestety nie będzie mógł go Pan zarejestrować, on nie ma homologacji na drogi. Za to będzie Pan mógł przesyłać nam raporty z jazd i testów. Weźmie Pan, wraz z Michaelem Schumacherem, udział w niezwykłym projekcie i stanie się Pan posiadaczem jednego z 38 egzemplarzy najbardziej ekstremalnej odmiany Ferrari Enzo.” Tylko największe marki mogą pozwolić sobie na tak ekstrawaganckie zabiegi, ale oczywiście nie każdy klient z odpowiednią kwotą mógł kupić taki samochód. Ponad 800 koni mechanicznych to nie przelewki, a stosunek mocy do masy powala: 1,44 kg na KM. Żeby zatrzymać taką maszynę było potrzeba czegoś więcej niż zwykłe hamulce, więc carbonowo-ceramiczne nadały się świetnie. Do tego telemetria, która pozwalała odczytywać niedociągnięcia i osiągnięcia kierowcy podczas kolejnych okrążeń. Wnętrze? Jak w prawdziwym samochodzie wyścigowym: fotele kubełkowe i pasy wielopunktowe, kierownica przypominająca tą z F1, system gaśniczy i centralny wyłącznik prądu. Skrzynia biegów charakteryzuje się czasem zmiany biegu poniżej 100 ms. Za kwotę półtora miliona euro kupujący dostawał nie tylko samochód, ale także team obsługi mechanicznej od marki. Ferrari FXX wystawione na aukcji dostarczone zostało jako nowe do Niemiec i zaopatrzone w dodatkowy fotel dla pasażera. Co ciekawe, kolekcjoner, który je zamówił, postanowił nie brać udziału w programie testowania auta. Dzięki temu udało się zmagazynować unikatowy egzemplarz. Sprzedany na klika lat do Korei Południowej, do Niemiec powrócił w 2013 roku, by rok później trafić w ręce obecnego właściciela. Jako, że auto nie posiada licznika, aby odczytać przebieg nowy właściciel skorzystał z telemetrii. Wynik jest zadziwiający – 97 km i zaledwie kilometr na piątym biegu, szóstego samochód nigdy nie doświadczył. Ferrari FXX zlicytowane zostanie wraz z wszystkimi dodatkami oraz osprzętem, dokładnie tak jak wyjechało z fabryki, sprzedane zostało za 2674400 euro, czyli ponad 11 milionów złotych.
Czytaj dalej

Ferrari 400i Automatic 1981 – Francja

Zgodnie z tradycją Ferrari, rodzina 365 GT4 2+2, 400 i 412 tworzy linię coupe w eleganckim i majestatycznym stylu. Miejsca i komfortu odnajdziemy w nim więcej, niż w jakimkolwiek innym klasycznym Ferrari, a o harmonijne linie nadwozia zadbała Pininfarina. Oferowany tutaj pojazd to Ferrari 400i Automatic z 1981 roku, który został dostarczony do Francji przez firmę Charles Pozzi. Następnie samochód wywieziono do Kalifornii, gdzie pozostawał do maja 2016, by znów wrócić do Europy. Czerwony kolor i beżowe skórzane wnętrze są w bardzo dobrym, oryginalnym stanie. Pod maską tej maszyny pracuje oryginalny silnik Colombo V12 o mocy 300 KM. Samochód wyposażony jest również w automatyczną skrzynię biegów 3-ZF i posiada cztery siedzenia.
Czytaj dalej

Ferrari F40 1991 – SPRZEDANE

„Przejście na kolejny bieg łączy się z wyciem turbosprężarki, przyspieszenie uderza po raz kolejny, a Ty czujesz się jak rozmazany punkt w przestrzeni. Samochód ma totalną jakość silnika F1 i jego niezwykłą dzikość. Z zewnątrz, jeżeli przystaniesz i posłuchasz, usłyszysz szalony gwizd turbo, które tak niesamowicie napędza samochód.” Tak o Ferrari F40 pisał w maju 1988 roku magazyn Autocar… i na tym właściwie można by zakończyć opis, ale ten supersamochód zasługuje na więcej. F40 na osiągach nie poprzestało, a jego niesamowity design stworzony przez Leonardo Fioravanti ze studia Pininfarina jest aktualny do dziś. Materiały użyte do stworzenia lekkiego nadwozia to wynik doświadczeń Ferrari z Formuły 1. Aerodynamika niski współczynnik oporu powietrza z odpowiednim dociskiem, co udało się uzyskać dzięki ospojlerowaniu. Wszystko to sprawiło, że dwumiejscowa berlinetta z centralnie umieszczonym, ułożonym wzdłużnie sinikiem, potrafiła być szybsza niż McLaren’s F1 GTR. Dziś niesamowity egzemplarz kultowego Ferrari F40 zostaje wystawiony na licytacji. W kolorze Rosso Ferrari z fotelami sportowymi Stoffa Vigogna i przebiegiem niższym niż 2500 mil, sprzedany został za 1512500 dolarów, czyli dokładnie 5148547 złotych. W zestawieniu z ceną rynkową z 1999 roku, która wynosiła około 140 tysięcy funtów, daje dobry obraz wzrostu wartości tego pięknego, szybkiego i limitowanego Ferrari.
Czytaj dalej

Ferrari 512 TR 1992 – USA

Ferrari 512 TR to wzmocniona wersja kultowej Testarossy, która za zadanie miała utrzymać status superauta i obronić przed rosnącą konkurencją, taką jak Lamborghini Diablo. Dodatkowe 38 KM mocy to nie wszystkie udoskonalenia 512 TR. Inżynierowie skupili się na poprawie właściwości jezdnych, szybszej reakcji na ruchy kierownicą, bardziej płynnej zmianie biegów, lepszym hamowaniu. Model otrzymał zmienione wnętrze, w tym bardziej komfortowe fotele oraz udoskonaloną kierownicę. Dzięki tym zmianom Ferrari zyskało dodatkowe 3 lata kariery przed kolejnymi modyfikacjami i powstaniem 512M. Zbudowano ich 2280 sztuk, a ta szczególnie przykuwa uwagę pięknym połączeniem czarnego lakieru z bordowym wnętrzem. Przy zakupie wykazać się będzie trzeba niemałym zasobem finansowym, ponieważ cudowne Ferrari 512 TR z 1992 roku z przebiegiem zaledwie 10000 mil wycenione zostało na 220 – 250 tysięcy dolarów, czyli około 785 – 892 tysięcy złotych.
Czytaj dalej

Ferrari F40 1990 – SPRZEDANE

Ferrari F40 to samochód, który powinien pojawić się w każdej dyskusji dotyczącej ikon motoryzacji. Model stworzony dla uczczenia 40-lecia marki był szczytem tego, co mogło osiągnąć wówczas Ferrari. Z szalonego świata osiągów lat 80-tych, w których Lamborghini Countach i Porsche 959 walczyły o miano najszybszych produkcyjnych samochodów, niespodziewanie odszedł Commendatore Enzo, czyniąc tym samym F40 swoim ostatnim projektem. Kiedy 959 walczyło o najwyższą możliwą prędkość pionierskimi rozwiązaniami technicznymi, Ferrari postawiło na pewne, sprawdzone rozwiązania – więcej mocy i mniej masy. Włókno szklane, karbon, Kevlar to najnowocześniejsze komponenty, z których złożone było nie tylko nadwozie F40, ale i jego szkielet. Zastosowanie tych materiałów pozwoliło na uzyskanie masy samochodu 1090 kg. Wnętrze samochodu zaprojektowano bez kompromisów. Nie znajdziemy tu dywaników, elektrycznych szyb czy ozdobnych klamek, są za to lekkie kubełkowe fotele, niczym w wyścigówce. A cóż napędzało tą bestię? Podwójnie doładowane, 2,9 litrowe V8 bazujące na konstrukcji silnika 288 GTO, produkujące 478 KM, które potrafiło wystrzelić Ferrari do setki w 3,8 sekundy. Ferrari F40 planowano wyprodukować w 400 egzemplarzach, ale popyt był tak duży, że do roku 1990 stworzono 1311 sztuk. Jeden z 213 F40 sprzedanych do USA został właśnie wystawiony na aukcji. Z udokumentowanym przebiegiem jedynie 8100 mil i bogatą dokumentacją licytowany będzie bez ceny minimalnej, a wylicytowane zostało za 1242500 dolarów, czyli około 4437975 złotych.
Czytaj dalej

Ferrari 288 GTO 1985 – SPRZEDANE

Oryginalne, nieśmiertelne 250 GTO stworzone zostało do mistrzostw klasy GT, umożliwiając Ferrari zdobycie tytułu mistrza w klasyfikacji producentów w latach 1962-64. Pamiętając o historii, odrodzenie GTO mogło odbyć się tylko w przypadku naprawdę specjalnego modelu. Podobnie jak jego znakomity przodek, Ferrari 288 GTO (rozwinięcie skrótu oznacza Gran Turismo Omologato) zostało pomyślane jako limitowana edycja, planowana w jedynie 200 egzemplarzach, aby spełnić obowiązujące wymagania homologacji grupy B dla międzynarodowych wyścigów samochodowych. Stylizowane przez Leonardo Fioravanti 288 GTO zostało oparte na modelu 308 GTB. Nowy model Ferrari zadebiutował publicznie na Salonie Genewskim w lutym 1984 roku. Uważa się, że wyprodukowanych zostało około 278 samochodów, z których każdy został sprzedany jeszcze przed rozpoczęciem produkcji w lipcu 1984 roku. Dzisiaj 288 GTO pozostaje jednym z najbardziej pożądanych i poszukiwanych Ferrari ostatnich czasów. Okaz wystawiony na sprzedaż nosi numer „56207” i został odebrany z fabryki 2 maja 1985 roku przez pana B C Oatesa, w posiadaniu którego przebywał przez następne 11 lat. Obecny sprzedawca jest właścicielem samochodu od 2016 roku. Ferrari w jedynym słusznym kolorze Rosso Corsa, z obszerną i pełną historią oraz przebiegiem 22722 kilometrów, sprzedane zostało za 1883333 funtów szterlingów, czyli około 8974254 złotych.
Czytaj dalej

Ferrari 308 GTSi QV 1985 – Holandia

Ferrari 308 GTSi QV bez wątpienia dostarcza mnóstwo emocji i jest jednym z najbardziej urokliwych klasycznych Ferrari. Nadwozie zaprojektowane przez Pininfarina charakteryzuje niespotykane piękno, które jest doceniane nie tylko przez miłośników motoryzacji. To finalna wersja Quattrovalvole, która posiada silnik o zasilaniu wtryskowym, 32 zaworach i rozwija moc 240 KM. Jest najbardziej dopracowaną i niezawodną wersją modelu, była oferowana jedynie w latach 1982-85. Powstało 3790 sztuk z tym silnikiem, z czego jedynie 3042 sztuki posiadają nadwozie typu targa, tak jak licytowany na Catawiki pojazd. Ta aukcja nie ma ustalonej ceny minimalnej, co może być dobra okazją do korzystnego zakupu.
Czytaj dalej

Ferrari Enzo 2004 – UK

Ferrari Enzo to niezwykłe auto, który zachwyca nie tylko designem, ale i osiągami. Jego nazwa wybrana została, by upamiętnić imię założyciela marki. Przedstawienie projektu Enzo w połowie 2002 roku zbiegło się z sukcesem Michaela Schumachera, który zdobył wówczas trzeci rok z rzędu mistrzostwo kierowców F1 dla Ferrari. Niemiecka supergwiazda motosportu odegrała także znaczącą rolę w rozwoju modelu Enzo, wnosząc wiele cennych poprawek udoskonalających sposób prowadzenia pojazdu. Technologia zaczerpnięta bezpośrednio z bolidów Formuły 1 aż tryska z tego supersamochodu. Elektrohydrauliczna sześciobiegowa skrzynia biegów była dostępna już wcześniej w innych modelach Ferrari, ale w Enzo została udoskonalona, ​​zmieniając przełożenia w błyskawicznym tempie 150 milisekund. Każdy kierowca F1 za kółkiem tego samochodu może poczuć się jak w domu, kierownica z mnóstwem przycisków i przełączników wręcz przypomina konsolę do gry. Carbonowo-ceramiczne tarcze zostały tutaj zastosowane po raz pierwszy w samochodzie z homologacją drogową, a amortyzatory montowane były w poprzek, podobnie jak w samochodach wyścigowych. Niesamowity design samochodu spełnia aerodynamiczne funkcje. Zrezygnowano z tylnego skrzydła montowanego u poprzedników F40 i F50, wykorzystując zamiast niego najnowocześniejszy dyfuzor. Drzwi maszyny otwierają się w górę i w przód, tak jak te z Tipo 512 z 1970 roku. Wnętrze Enzo stało się bardziej funkcjonalne niż w poprzednich topowych Ferrari, szczycąc się skórzanym wykończeniem i panelami z włókna węglowego. W samochodzie nie ma nawet systemu audio, a opcjonalna klimatyzacja jest jednym ustępstwem w stronę wygody kierowcy i pasażera. Sercem potwora jest V12 rozchylone pod kątem 60 stopni, ze zmiennymi fazami rozrządu i kolektorem dolotowym o zmiennej długości. Potężna moc 660 KM generowana jest z jednostki o pojemności 6 litrów, daje o 33 KM więcej niż u jego konkurenta, napędzanego silnikiem BMW McLarena F1. Wyprodukowano zaledwie 349 egzemplarzy Ferrari Enzo, a planowaną ceną za nie było około 650000 $, co czyniło go najdroższym modelem, jaki kiedykolwiek wyprodukowała włoska marka. Okaz wystawiony na aukcji skonfigurowany w jedynym słusznym kolorze Rosso Corso, dostarczony został do francuskiego importera Ferrari, mieszczącego się w Paryżu. Cechami szczególnymi tego egzemplarza są większe niż standardowe fotele w kolorze czarnym z czerwonym przeszyciem i czarnymi, wielopunktowymi paskami bezpieczeństwa. Koła Enzo to niezwykłe rzadkie i ultra-ekskluzywne felgi FXX, zaprojektowane do użytku torowego. Ferrari w doskonałej kondycji z zaledwie 7753 km na liczniku wycenione zostało na 1,8 – 2,2 miliony funtów, czyli około 8,5 – 10 milionów złotych.
Czytaj dalej

Ferrari 365 GTB/4 Daytona Alloy 1969 – SPRZEDANE

Raz na jakiś czas światem kolekcjonerów wstrząsają znaleziska, których pojawienia się na rynku nikt się nie spodziewał. Tak jest i tym razem, kiedy obwieszczono odnalezienie drogowej wersji Daytony z aluminiową karoserią. Ferrari 365 GTB/4 nazywane nieoficjalnie Daytona powstało w nieco ponad 1200 sztukach pomiędzy 1969 a 1973 rokiem, lecz lekkich aluminiowych konstrukcji dedykowanych do sportu stworzono zaledwie pięć. Ferrari zleciło także zbudowanie jednego lekkiego egzemplarza drogowego, i to właśnie ten, jedyny na świecie samochód, licytowany będzie bez ceny minimalnej już 9 września w Maranello. Pierwszym właścicielem tego niezwykłego Ferrari był bliski przyjaciel Il Commendatore, Luigi Conti, założyciel i wydawca magazynu Autosprint. Skonfigurowany w kolorze Rosso Chiaro z czarną skórą egzemplarz pochodził z początku produkcji modelu, z 1969 roku. W ciągu dwóch pierwszych lat samochód zmieniał właściciela trzykrotnie, by w 1971 roku trafić do Japonii. Przez ostatnie 38 lat przebywał w jednych rękach, nie pokazywany i nie prezentowany został niemal całkowicie zapomniany. Ten niezwykły barn find zostanie zlicytowany w stanie, w jakim znaleziono go w Japonii. Ekspert Ferrari potwierdza zgodność numerów silnika i skrzyni biegów z numerami nadwozia. Przebieg tego niesamowitego znaleziska to 36390 kilometrów, a oryginalność i stan zachowania są wzorowe. Niezwykła Daytona wyceniona została na 1,4 – 1,7 miliona euro, czyli w przybliżeniu 5,9 – 7,3 miliona złotych, ale walka o to cudo sprawiła, że osiągnął cenę 1807000 euro.
Czytaj dalej