GAZ 69M 1971 – 49000 PLN – Łomianki

GAZ 69M to lekki samochodem terenowy stworzony dla wojska i służb Bloku Wschodniego i produkowany w ZSRR w latach w latach 1952-1972. Występował w dwóch wersjach nadwoziowych – dwudrzwiowej (jako GAZ 69 i GAZ 69M) oraz czterodrzwiowej (GAZ 69A i Gaz 69AM), zwanej “komandorką”. Początkowo zasilany silnikiem z Pobiedy (2,1 l), w wersjach z literą M w nazwie otrzymał silnik, który napędzał również Wołgę. Łącznie wyprodukowano 634285 samochodów tej serii. Służyły dzielnie, radząc sobie zarówno w surowych warunkach syberyjskiej zimy, jak i w upałach Afryki i Afganistanu. Większość z nich z czasem przeszła w prywatne ręce i została doszczętnie wyeksploatowana. Tylko nieliczne wyglądają dziś tak, jakby dopiero co opuściły fabrykę. Ten egzemplarz i jego historia są fascynujące.

Gaz 69M
Rocznik: 1971
Przebieg: 29500 km
Pojemność: 2430 cm³
Rodzaj paliwa: benzyna
Skrzynia biegów: manualna
Moc: 65 KM

Cena: 49000 PLN

Mam na sprzedaż kultowego Gaza 69M z 1971 z oryginalnym przebiegiem 29 tys. km.

W skrócie: samochód w doskonałym stanie, z minimalnym przebiegiem, zachowany w oryginale, w posiadaniu mojej rodziny od 1995/1996 roku. Samochód z aktualnym przeglądem (do 06.2019) oraz OC (do 08.2019).

Więcej informacji poniżej:
Samochód w mojej rodzinie jakoś od 1996 roku, używany okazyjnie (na randki, polecam ;)) albo na wycieczki do lasu. Nigdy nie zmotany i nie upalany w ciężkim terenie, zachowany w oryginalnym stanie. Całkowicie sprawny, blachy i rama zdrowe, bez kawałka rdzy. O ile można tak o Gaziku kiedykolwiek powiedzieć: “matching numbers”. Standardowe komentarze na temat Gazika: “Skąd ma go Pan w takim dobrym stanie?!?!”

Silnik: jedyny słuszny dolnozaworowy, pojemność 2430cm3, moc 65 KM. W roku 2016-2017 Gazik przeszedł remont kapitalny silnika, z tulejowaniem i honowaniem bloku, więc zrobiony jest na wymiary nominalne. Posiadam rachunki z naprawy na prawie 17 tys. PLN, bo tyle (trochę więcej) włożyłem w Gazika przez ostatnie 2-3 lata. Od remontu przejechane niecałe 400 km.

Oprócz remontu silnika, większość osprzętu jest również nowa, wymieniłem:
– cewkę zapłonową,
– aparat zapłonowy,
– świece,
– gaźnik,
– bocznikowy filtr oleju,
– pompa hamulcowa, cylinderki,
– jakieś drobiazgi, gumki, reparaturki, przewody hamulcowe itp.
Dodatkowo przednie fotele zostały poddane renowacji i otrzymały nowe obicie.

Samochód posiada oryginalną instalację elektryczną (włącznie z bezpiecznikiem termicznym! :))
Pałąk jest przykręcany a nie przyspawany, można go łatwo zdemontować. Zamontowany żeby stworzyć punkt mocowania do pasów, pasuje pod oryginalny stelaż plandeki (stelaż i dwie plandeki w komplecie).

Giez jak na swoje lata (47!) jest w stanie bardzo dobrym, niemniej nie jest nowy i tak:
Ramka szyby przedniej jest zdrowa, niemniej po środku w standardowym newralgicznym miejscu jest lekki nalot rdzy, dobrze byłoby go zabezpieczyć na następne 20 lat
Moim zdaniem zawory i/lub zapłon można lepiej wyregulować. Szukam kogoś w pobliżu mnie kto dobrze ogarnia radzieckie dolniaki, postaram się to jeszcze zrobić jak czas pozwoli.
Pływakowi w gaźniku zdarza się zawiesić.
Lekki luz na przekładni kierowniczej można by skasować.

Dorzucam standardowe wiadro części, w tym trochę galanterii, m. in. oryginalne światła tylne zamiast tych paskudnych plastików nowy przełącznik kierunkowskazów, lampkę nocną, podświetlenie komory silnika i trochę innych… a także trochę literatury w tym instrukcję obsługi sygnowaną przez Ministerstwo Obrony Narodowej.

Wszystko jest 100% oryginał oprócz:
Pałąka który można odkręcić, to samo mocowanie pasów przy fotelach jest przykręcane.
Tylnych lamp (mam oryginały do zastąpienia).
Regulator napięcia (bodajże z fiata/poloneza) + alternator (z jakiegoś radzieckiego pojazdu, nie wiem z jakiego dokładnie). Jeśli ktoś będzie miał chęć, można wrócić do prądnicy i oryginalnego regulatora, oba łatwe do znalezienia w Internecie.

Historia egzemplarza poniżej.

Zanim znalazł się w moich rękach:
Samochód był częścią tz. Zapasów Nienaruszalnych (ZN) w jednostce na Kujawach (Bydgoszcz), czyli sprzętu używanego tylko na wypadek agresji NATO na kraje Układu Warszawskiego, odpalanego tylko okazjonalnie. Później wysokiej rangi oficer używał go do holowania łódki nad pobliski zalew na początku i na końcu sezonu. W pozostałym czasie Gazik stacjonował sobie w podległej mu jednostce, gdzie jednocześnie przechodził bieżące serwisowanie. Wspomniany oficer, wraz z odejściem z wojska i przejściem na emeryturę pozbył się Gazika i tak trafił on w moje i mojego brata ręce. Jeśli mnie pamięć nie myli, samochód miał wtedy przejechane około 7 tys. km!

W moim posiadaniu:
Zrobiliśmy z bratem pierwszą rejestrację w cywilu. Jako, że były to dzikie lata 90-tę, rzeczy wyglądały trochę inaczej i tak Gazik został zarejestrowany jako pojazd osobowo-ciężarowy (teraz jest osobowy), bo ubezpieczenie i podatek drogowy (który wtedy istniał) był mniejszy. Tym samym jest zarejestrowany na 7 osób. Rura wydechowa musiała według diagnosty wychodzić na lewo lub do tyłu a nie na prawo jak w oryginale, stąd ten dziwny wydech przechodzący pod wałem napędowym.
W okolicach roku 2000 podwozie Gazika zostało zabezpieczone antykorozyjnie (co widać do dziś :)) oraz samochód dostał nowy lakier, dobrany według koloru oryginału.
Chwilę później wyemigrowałem na prawię dekadę z kraju, a Gazik w tym czasie zimował sobie w suchej, betonowej stodole. Po powrocie do kraju, w 2015 postanowiłem przywrócić Gaziorka do życia, jak to zwykle bywa, okazało się, że długotrwałe stanie nie służy mechanice, silnik nie trzymał kompresji itp. i od słowa do słowa skończyło się na remoncie kapitalnym. Za to teraz pięknie chodzi, ma moc i jest gotowy na następne 50 lat :-]

Sprzedaję Gaza, bo nie mam czasu się nim należycie zajmować, a najbardziej szkodzi mu jak stoi a nie jeździ.

Zapraszam do oglądania, można oczywiście sprawdzić auto w dowolnej stacji jeśli ktoś ma taką potrzebę (na koszt kupującego).
Na wszelkie pytania chętnie odpowiem, najlepiej telefonicznie.

Telefon: +48 883 769 196
Miejscowość: Łomianki