Archiwum kategorii: Giełda klasyków

Pod nazwą Giełda klasyków zebrana jest kolekcja prowadzącego ten portal. Każdy z tych samochodów był dobrany z rozwagą, każdy w ciepłym okresie był regularnie i z przyjemnością eksploatowany. Każdy z czystym sumieniem mogę polecić.

Fiat 131 Mirafiori 1979 – SPRZEDANY

“Czy Pan wie co to było za auto?” – to były pierwsze słowa, które usłyszałem po zaparkowaniu samochodu. W tym przypadku Fiat 131 Mirafiori był dumą kierownika kombinatu, w którym pracował pytający. W pamięci Polaków ten model zawsze budzi ciepłe wspomnienia, niegdyś był namiastką wielkiego świata, a dumą pozostaje do dziś. Po niemal czterech dekadach wciąż odwraca spojrzenia na ulicy i zachęca do podnoszenia kciuków. Ten egzemplarz pochodzi z Włoch, gdzie ciepły klimat pozwolił mu przetrwać w stanie, który dla egzemplarzy służących od nowości w Polsce był nieosiągalny. Temperamentu nadal mu nie brakuje, a po kompleksowych pracach serwisowych prezentuje się i jeździ jak marzenie. Komukolwiek go przekażę, zrobię to z gratulacjami.
Czytaj dalej Fiat 131 Mirafiori 1979 – SPRZEDANY

Opel Zafira OPC 2002 – SPRZEDANY

OPC to skrót od Opel Performance Center. Tak nazwano dział sportowy Opla, który jako pierwszy na świecie wpadł na pomysł, by w nadwoziu typu minivan zaszyć serce sportowego samochodu. Opel Zafira OPC ujrzał światło dzienne w 2000 roku. Pod maską skrył dwulitrową, turbodoładowaną jednostkę o mocy 192 KM. Otrzymał obniżone i usztywnione zawieszenie, wzmocnione hamulce, pakiet aerodynamiczny, duże, szerokie felgi o wzorze płatków śniegu i sportowe fotele Recaro we wnętrzu. Mimo wysokiego nadwozia, pojazd prowadził się jak po szynach i z miejsca stał się hitem. Udowodnił, że możliwe jest połączenie wody z ogniem, cech pojazdu rodzinnego i sportowego, praktyczności i drapieżnego charakteru. Choć od jego debiutu minęło już 19 lat, na wyobraźnię działa do dziś.
Czytaj dalej Opel Zafira OPC 2002 – SPRZEDANY

Citroen CX Athena 1981 – SPRZEDANY

Citroen CX to pojazd z innego świata, nie przypominający niczego co powstało w latach 70-tych, ani kiedykolwiek później. Następca słynnej Deesy powstawał w zupełnie nowej rzeczywistości, lecz inżynierowie Citroena stanęli na wysokości zadania, myśląc nieszablonowo i odważnie oraz realizując pomysły, które sprawdzały się lepiej od utartych schematów. Jego wyjątkowość zaczyna się od układu hydropneumatycznego, sterującego zawieszeniem, układem hamulcowym i kierowniczym. W rezultacie kierowca i pasażerowie otrzymali niezrównany komfort resorowania, który w Mercedesie próbowano skopiować, a w Rolls Royce’ie – poddano się i kupiono od Francuzów licencję. Korektory wysokości odpowiadały za zmniejszenie przechyłów podczas przyspieszania i hamowania. Citroen nie nurkuje podczas hamowania jak każde inne auto, on dostojnie “kuca”. Hamulce – były bardziej skuteczne niż jakiekolwiek inne w epoce. Co ciekawe – zmieniają siłę hamowania w zależności od obciążenia tylnej osi. Układ kierowniczy DIRAVI – oparty na systemie znanym lotnictwa, potrafi zmieniać siłę wspomagania w zależności od prędkości, prostuje koła po puszczeniu koła kierownicy (nawet na postoju) i zapobiega przenoszeniu drgań z nawierzchni na koło kierownicy. W efekcie – mimo wieku jeździ jak współczesne auto wysokiej klasy, trudno porównać odczucia z jazdy z jakimkolwiek innym samochodem zabytkowym. On płynie po drodze, nie zważając na stan nawierzchni. Wyjątkowość i oryginalność zachowano również w kabinie. Niepowtarzalny układ wskaźników z obrotowymi bębnami prędkości i obrotów, brak dźwigienek za jedynym w swoim rodzaju kołem kierownicy i stylistyka, która przywołuje filmy science-fiction. Wreszcie sylwetka stworzona przez Roberta Oprona – aerodynamiczna, zdecydowana w formie i charakterystyczna, w pierwszej serii pięknie udekorowana elementami z nierdzewnej stali, trwalszymi od tańszych technologicznie chromów. Na idealnego CX’a polowaliśmy od lat, stale przeglądając europejskie serwisy. Ta Athena absolutnie nas urzekła zjawiskowym sposobem zachowania. To oryginalny, nigdy nie odtwarzany egzemplarz, poddany przez nas jedynie niezbędnym pracom serwisowym.
Czytaj dalej Citroen CX Athena 1981 – SPRZEDANY

Jaguar XJS 2+2 Convertible 4.0 1995 – SPRZEDANY

Jeździ aksamitnie, zachwyca liniami, łączy kanapowy komfort z sylwetką przywołującą najwspanialsze konstrukcje lat 60-tych i 70-tych. Jaguar XJS 2+2 Convertible 4.0 z 1995 roku uwodzi, lecz pozostaje przy tym nieprzyzwoicie przyjemny i bezproblemowy w codziennej eksploatacji. To bez wątpienia klasyk, który podczas ponad 20-letniego okresu produkcyjnego przechodził szereg modyfikacji i w rezultacie stał się oszlifowanym diamentem. Jego sześciocylindrowa jednostka mruczy pięknie, ma sporo mocy i zużywa przy tym rozsądne ilości paliwa. Ten szafirowy Jaguar sprowadzony został ze Stanów Zjednoczonych, a w Polsce został przygotowany tak, by prezentował się jak nowy.
Czytaj dalej Jaguar XJS 2+2 Convertible 4.0 1995 – SPRZEDANY

BMW 320i E30 1986 – SPRZEDANE

“Kwadrat” z “wąską lampą” i przebiegiem zaledwie 48 tysięcy kilometrów to coś, co zdawałoby się w przyrodzie już nie występować. Okazuje się jednak, że choć to gatunek na wyginięciu, takie samochody wciąż można odnaleźć, i to nawet w Polsce. To BMW 320i E30 prezentuje się wręcz salonowo i jest w całkiem ciekawej wersji, z gładko pracującym sześciocylindrowym silnikiem M20, manualną skrzynią biegów, w pięknym kolorze “luxorbeige-metallic” i z doskonale zachowanym brązowym wnętrzem. Jako prowadzący Giełdę klasyków mogę osobiście ten egzemplarz polecić i zaprosić do jego obejrzenia i zakupu.
Czytaj dalej BMW 320i E30 1986 – SPRZEDANE

Mercedes E 250 Diesel W124 1993 – SPRZEDANY

Mercedes E 250 Diesel W124 to ostatnie wydanie legendarnego “balerona”. Pod maską skrywa unowocześnioną, pięciocylindrową, 20-zaworową jednostkę wysokoprężną, zapewniającą gładkie brzmienie i przyjemnie niskie spalanie. To aktualnie najbardziej oszczędny samochód we flocie Giełdy klasyków, który w trasie zadowala się mniej niż 6 litrami oleju napędowego na każde 100 kilometrów. To polecany i długowieczny silnik, lecz nie tylko on tu zasługuje na uwagę. Świetne zawieszenie, doskonałe wyciszenie kabiny i rewelacyjnie wygodne fotele pozwalają odpoczywać w podróży. W tym egzemplarzu niewielki przebieg i troskliwa opieka pozwoliły utrzymać go w znakomitym stanie. Na ulicy wciąż odwraca głowy, co jest zasługą nie tylko powszechnego sentymentu do modelu, ale i doskonale zachowanego lakieru o fabrycznym oznaczeniu 172 Anthracite Grey. Czy używać tego Mercedesa jedynie do weekendowych przejażdżek, czy jeździć dużo i cieszyć się z jego wytrzymałości, zadecyduje już nowy właściciel.
Czytaj dalej Mercedes E 250 Diesel W124 1993 – SPRZEDANY

Fiat Uno 1993 – SPRZEDANY

Fiat Uno od 1983 roku cieszył i nadal cieszy wielu użytkowników dróg nie tylko w Polsce, Europie, lecz także na innych kontynentach. Ten następca modelu 127, ubrany w zgrabne i praktyczne nadwozie włoskiego projektanta Giorgetto Giugiaro, jest doskonałym dowodem na to, że Włosi są mistrzami świata w tworzeniu małych samochodów. Popularność jaką zyskało Uno nie oznacza jednak, że wiele z nich zachowało fabryczną świeżość. Ten egzemplarz jednak może zadowolić nawet najbardziej wymagających. Oto Fiat Uno z rocznika 1993, czyli po facelifting’u, który model przeszedł w 1989 roku, w doskonałym stanie, z wciąż oryginalną powłoką lakierniczą i z niskim przebiegiem. Srebrny lakier i pasująca kolorystycznie jasna tapicerka zachowane są w bardzo dobrym stanie. Auto sprawdzi się idealnie w mieście, ale i na dłuższych trasach, ze względu na łatwość prowadzenia, świetną widoczność zza kierownicy oraz bardziej pakowny niż w wielu młodszych modelach bagażnik.
Czytaj dalej Fiat Uno 1993 – SPRZEDANY

Mercedes 300 SE W126 1990 – SPRZEDANY

Kiedy sprzedałem pierwszego, nie wierzyłem, że uda mi się znaleźć równie dobrą sztukę… jednak ten Mercedes 300 SE W126 jest w każdym aspekcie odrobinę lepszy. Silnik ten sam – optymalny do codziennej jazdy. Skrzynia – manualna, dzięki czemu samochód jest bardziej żwawy, spala mniej paliwa (ok. 10-12 l/100 km), a dłuższe przełożenie ostatniego biegu pozwala obniżyć poziom głośności przy autostradowych prędkościach. Wnętrze – zachowane doskonale, tym razem czarne. Przebieg – jeszcze niższy, po sprowadzeniu miał zaledwie 113 tys. km. Wyposażenie – bogatsze, z automatyczną klimatyzacją, ASD, tylną roletą, alufelgami, dodatkowym zamykanym schowkiem i podświetlanymi lusterkami w osłonach przeciwsłonecznych. Kolor – równie niezwykły, może nawet ciekawszy – bornit. Niebanalny, przykuwający uwagę i lubiany. Ten kolor w S-klasie W126 spotykany jest niezwykle rzadko, gdyż wprowadzony został dopiero w 1990 roku, na sam koniec produkcji modelu.
Czytaj dalej Mercedes 300 SE W126 1990 – SPRZEDANY

Seat Marbella Jeans 1991 – SPRZEDANY

Giorgetto Giugiaro podczas prezentacji Fiata Pandy w 1980 roku stwierdził, że Panda jest dżinsy – prosta, praktyczna, bez fanaberii. Słowa te dosłownie potraktowali Hiszpanie, tworząc dziesięć lat później wersję specjalną jego licencyjnej odmiany. Seat Marbella Jeans dostępny był jedynie przez dwa lata i oferował coś, co we wnętrzach samochodów spotkać możemy niezwykle rzadko… tapicerkę uszytą z dżinsu, wprowadzającą do jego wnętrza ciekawy koloryt. Samochód dostępny był jedynie w kolorze granatowym lub białym, oprócz wnętrza wyróżniał się lakierowanymi na biało felgami z małymi kapslami oraz odpowiednią grafiką. Ten egzemplarz przez lata był jedynie okazjonalnie użytkowany, co pozwoliło przetrwać mu do dziś w bardzo dobrej formie. Podobnie jak i ponad ćwierć wieku temu, tak i teraz może z powodzeniem służyć w mieście, jak i pojechać poza nie. Wysoki prześwit sprawia, że żadne bezdroża mu niestraszne, a malutki czterocylindrowy silniczek ma niewielki apetyt na paliwo. Seat w ostatnim czasie przeszedł pełen serwis i profesjonalną kosmetykę, i zarejestrowany już w Polsce, dzielnie przemierza pierwsze kilometry.
Czytaj dalej Seat Marbella Jeans 1991 – SPRZEDANY

Mercedes 300 SE W126 1988 – SPRZEDANY

Do takich Gwiazd tęsknimy najbardziej. Mercedes 300 SE W126 to archetyp limuzyny. Prawdziwy krążownik starej daty, komfortowo płynący po szosie, ujmujący gładką pracą silnika. Ten w mojej ocenie jest najciekawszym W126, jakie dane mi było dotąd przedstawić na łamach Giełdy klasyków. Opinia to całkowicie subiektywna, a wpływa na nią z jednej strony bardzo dobry stan zachowania samochodu, z drugiej absolutnie nieprzeciętne zestawienie kolorystyczne wiśniowego lakieru i beżowego wnętrza, a z trzeciej fakt, że od kiedy przyszła wiosna jeżdżę nim niemal na co dzień. Po 28 latach wrażenie z pewnością robi nie mniejsze niż gdy był nowy. Ciekawa jest jego specyfikacja – nieczęsto spotyka się S-klasę z manualną skrzynią biegów. Obiektywnie jest to zaleta – samochód jest bardziej żwawy, spala mniej paliwa (ok. 10-12 l/100 km), a dłuższe przełożenie ostatniego biegu pozwala obniżyć poziom głośności przy autostradowych prędkościach.
Czytaj dalej Mercedes 300 SE W126 1988 – SPRZEDANY