Mercedes 200D W124 1991 – SPRZEDANY

Mercedes W124 bardzo szybko zdążył obrosnąć legendą wiecznego samochodu. Są tacy, którzy twierdzą, że gdyby produkowany był do dziś, to ciągle byłby hitem. Z niewielkim lecz ekonomicznym silnikiem wysokoprężnym Mercedes 200D W124 wciąż może być idealnym towarzyszem na drodze, na co dzień lub od święta. Zapewnia doskonały komfort i łagodzi nastroje. Jeżeli tylko nie mamy odwieczne nawyku wyprzedzania i ścigania się spod świateł, to przyjemność i zakup na lata. Ten egzemplarz ma na wyposażeniu szyberdach, ABS i pięciostopniową skrzynię biegów. Ma również piękny kolor lakieru, który na całej karoserii zachował swoją oryginalną powłokę.

Mercedes 200D W124
Rocznik: 1991
Przebieg: 266000 km
Pojemność: 1997 cm³
Rodzaj paliwa: diesel
Skrzynia biegów: manualna
Moc: 75 KM

Wyposażenie:
– wspomaganie kierownicy,
– ABS,
– szyberdach,
– radio

Mercedes W124 200D, 1991 r., 5 biegowa skrzynia ręczna.
Kolor Ice Blue 348.

Samochód zachowany w pięknym (oryginalnym) stanie.
Na silniku widoczna jest jeszcze fabryczna (żółtawa) warstwa ochronna. Silnik osiąga właściwą moc – dla celów poznawczych, jednorazowo udało mi się rozpędzić go do niemal 170 km/h (aczkolwiek podejrzewam w tym dokonaniu udział wiatru, który wiał w plecy).
Spalanie waha się pomiędzy 5.8 a 6.3 l/100 km.

Środek i tapicerka w stanie nienagannym. Fotel kierowcy ma oryginalną tapicerkę, jest jędrny, nie zapadnięty.
Mercedes jest bezwypadkowy, cała powłoka lakiernicza jest oryginalna i nie wymaga prac lakierniczych ani blacharskich.
Samochód jest garażowany, nie był używany zimą.

Auto prowadzi się pewnie i “sztywno”. Bardzo efektywnie wybiera nierówności, nie będąc przy tym chybotliwym i bujającym. Z nadwozia nie dochodzą dziwne dźwięki mogące świadczyć o dużym przebiegu bądź powypadkowej przeszłości. Auto ma właściwą sztywność nadwozia. Osoba mająca styczność z W124 pozna to po krótkiej przejażdżce.

Jego stan jest na tyle satysfakcjonujący, że nie boje się użyć (jakże często nadużywanego dziś) słowa kolekcjonerski.
Jestem osobą prywatną, nie prowadzę handlu autami, natomiast lubię i interesuje się motoryzacją, stąd kilka aut w garażu. Od czasu do czasu jednak rozsądek puka do głowy i pyta: Czy to już aby nie za dużo? Stąd dość spontaniczna decyzja o sprzedaży Mercedesa.

W ostatnim roku dopieszczony:
– nowy komplet opon Michelin Energy Saver (ok. 1000 zł),
– nowy komplet tarcz i klocków ATE (ok. 1000 zł),
– nowy układ wydechowy BOSAL (ok. 1000 zł),
– nowe popychacze zaworów (tzw. “szklanki”) (ok. 1000 zł),
– nowa chłodnica oraz pompa wody (ok. 1000 zł),
– nowe uszczelki przy elektrycznej antenie (200 zł),
– konserwacja podwozia oraz profili zamkniętych środkami FLUIDFILM (w mojej ocenie warto sprawdzić te środki, ok. 1300 zł),
– nowe wygłuszenie maski (200 zł),
– nowy teleskopik przy napinaczu oraz gaszak (200 zł)