Mercedes 250D W124 1991 – SPRZEDANY

Właściciel tego Mercedesa 250D W124 jego stan określa mianem “konkursowy” i choć zapewne nie ma co liczyć na udział w Concorso d’Eleganza Villa d’Este nad jeziorem Como, może on na lokalnym spocie “klasyków” wygrać swoja klasę. W przypadku tych samochodów, nie najważniejsze jest zresztą to, jak wyglądają (bo sylwetkę tę wciąż spotykamy za często), lecz to, jak jeżdżą. Koją uszy charakterystycznym klekotem pięciocylindrowego diesla, uspokajają komfortową pracą zawieszenia, głaszczą po portfelu na stacji benzynowej. 6 litrów na każde 100 kilometrów jest tu zupełnie naturalnym wynikiem. Jeżeli nie chcemy być najszybsi ani najbardziej oryginalni na drodze, to zadbany, wolny od korozji egzemplarz z pewnością będzie bardzo dobrym wyborem.

Mercedes 250D W124
Rocznik: 1991
Przebieg: 325000 km
Pojemność: 2500 cm³
Rodzaj paliwa: diesel
Skrzynia biegów: manualna
Moc: 94 KM

Wyposażenie:
VIN: WDB1241251B500782
068a materiałowa tapicerka – szara
147u lakier – arctic white
240 wyświetlacz temperatury zewnętrznej
260 oznaczenie modelowe na klapie -eliminacja
300 schowek w przednim panelu
404 lewy fotel ortopedyczny
405 prawy fotel ortopedyczny
406 404 + 405
412 dach odsuwany i uchylany elektrycznie
466 centralny zamek
531 automatyczna antena
540 elektryczna roleta tylnej szyby
551 system ostrzegawczy przy próbie kradzieży
561 lewy fotel wzmocniony
562 prawy fotel wzmocniony
563 kombicode: 561+562
570 składany podłokietnik z przodu
580 klimatyzacja
584 elektryczne szyby przód + tył
586 580 + 584
593 szyby atermiczne, tylna ogrzewana,szkło hartowane, przednia z paskiem przeciwsłonecznym
600 wycieraczki/spryskiwacze przednich reflektorów
751 radio Becker

Na sprzedaż moje oczko w głowie.
Mercedes 250D W124 prowadzony w 2016 roku do Polski z Niemiec.
Jestem tu pierwszym i jedynym właścicielem.
Auto jest całe w fabrycznej powłoce lakierniczej (posiadam fotografie zmierzonego każdego elementu blacharskiego).
Całkowicie bezwypadkowy, równy, symetryczny, nie posiada korozji.
Kierownica wciąż ze strukturą „kabanosa”, gałka biegów wyraźna i czytelna, przełączniki niewytarte i wreszcie perfekcyjny stan tapicerki.
Dlaczego wnętrze z przebiegiem prawie 330 tysięcy tak wygląda?
W Niemczech przez pierwsze 16 lat w posiadaniu jednego człowieka (mam stare briefy), wszystko wskazuje na krótkie, autostradowe, dzienne przebiegi.
Wszystkie szyby z roku 1991, łącznie z przednią.
Wszystkie lampy Hella, wycieraczki Bosch.
Całkowicie zgodny z VIN.
Jak na II-seryjnego diesla bogato wyposażony.

Uprzedzając pytania:
– tak, klimatyzacja, szyberdach, roleta, szyby, fotele, centralny, wycieraczki lamp, radio – działają.
– nie, antena nie działa.

Dbanie o tak zachowane auto trzeba kontynuować, dlatego przez cały okres mojego użytkowania co 8-10 tysięcy zmieniałem olej 10w40 Motul synergie 6100+ z filtrami Manna.
Wymieniłem tylne oryginalne amortyzatory (przy 295 tys. km) na Sachsy.
Poduszki tylnego wózka, tuleje na wahaczach, sworznie, gumy stabilizatora, podkładki na pompie wtryskowej, amortyzatorek drgań, odmę z uszczelką i inne.
Zawsze najwyższa jakość.

Określając stan tego auta nie użyję słowa “kolekcjonerski”, które jest ostatnio modne i zdecydowanie nadużywane w ogłoszeniach bez pokrycia stanu faktycznego.
Mój egzemplarz jest w stanie „konkursowym”. Zostałem wybrany do wąskiego grona około 50 najlepszych Mercedesów, które wzięły udział w uroczystych obchodach 90-lecia marki Mercedes-Benz w Sopocie w maju 2016.
Stan zachowania tego auta to ewenement, a cena jest składową wszystkich wyżej wymienionych argumentów.