Mercedes 500 SE W140 1992 – 41900 PLN – Warszawa

Mercedes 500 SE W140 pochodzi z czasów, kiedy do projektowania samochodów nie zatrudniano księgowych, a priorytetem dla marki była trwałość i niezawodność. 500 SE to limuzyna imponująca luksusem i wyposażeniem wnętrza nawet dziś, a w czasach swojej młodości musiała niezbicie dowodzić statusu jej posiadacza. Egzemplarz wystawiony na sprzedaż wydaje się być żywcem wyjęty z lat dziewięćdziesiątych, zachowany i utrzymywany w doskonałym stanie. Kolor złoty metalik nie jest zbyt popularny dla tego modelu, jednak trzeba przyznać, że robi niesamowite wrażenie nadając nadwoziu elegancki i żywy charakter. Kompletna galanteria, bardzo dobry stan techniczny, pięknie zachowana tapicerka, a nade wszystko skrupulatny serwis – nic dodać nic ująć – samochód wart swojej ceny.

Mercedes 500 SE W140
Rocznik: 1992
Przebieg: 241000 km
Pojemność: 5000 cm³
Rodzaj paliwa: benzyna
Skrzynia biegów: automatyczna
Moc: 326 KM

Cena: 41900 PLN

Wyposażenie:
– klimatyzacja dwustrefowa
– elektryczne szyby
– elektryczne lusterka
– radio Mercedes
– felgi 18

Tutaj przedstawiam mojego Mercedesa 500 SE z 1992 roku. Samochód pochodzi z rynku europejskiego, co uważam za dużą zaletą w porównaniu z autami importowanymi z Japonii. Osobiście początkowo szukając tego typu Mercedesa zamierzałem kupić właśnie w Japonii, ponieważ auta mają małe przebiegi. Jednak po dokładniejszym zbadaniu tego tematu postanowiłem zdecydowanie szukać auta tylko w Europie. Panujący w Japonii klimat i jego wpływ na elementy np. gumowe niesie za sobą wiele poważnych konsekwencji, które ujawniają się dopiero podczas użytkowania. Pewnie wielu importerów mnie ostro zaatakuje, ale dobrze wiedzą co mam na myśli…

Nie chciałem również auta w typowym dla tej wersji kolorze grafitowym, czarnym czy srebrnym. Zależało mi na kolorze jednocześnie eleganckim jak i rzadko spotykanym, co dodatkowo podniosłoby atrakcyjność kolekcjonerską. Kolor złoty metalik mojego mercedesa odpowiada właśnie tym oczekiwaniom. Był to w tamtych czasach kolor tzw. prezesowski. Auto na żywo robi naprawdę niesamowite wrażenie, jest bardzo elegancki, a jednocześnie nie jest „smutny”.

Samochód do kraju przyjechał dwa lata temu w naprawdę bardzo dobrym stanie technicznym i udokumentowanym przebiegiem oraz historią. Wszystkie najtrudniejsze w naprawie niedomagania w nim nie występowały i nie występują do dzisiaj (np. z podciśnieniowym sterowaniem zamkiem, nawiewami czy tylnymi antenkami). Są to również elementy bardzo trudne do naprawienia z wielu względów min. trudnej diagnostyki, niechęci serwisów oraz problemach w kompletowaniu części. Wszystkie detale wyposażenia działają. Cała galanteria jest kompletna. Już w momencie wjechania do Polski, auto można śmiało było określić, jako stan oceniany na idealny. Prawda jest taka, że nawet idealne auto, ale w wieku 25 lat po kilku tysiącach kilometrów w Polsce będzie wymagało kolejnych inwestycji w serwis, jeżeli ma zostać na dłużej. Taka jest po prostu rzeczywistość i przekonałem się o tym wielokrotnie w różnych samochodach, które posiadam. Nie ma co liczyć, że kupując auto po serwisie od importera będziemy już tylko cieszyć się jazdą. Wiek auta robi swoje, a pośrednik nie ma możliwości użytkowania auta przez kilka miesięcy, aż pozna je w 100%. Co innego jest, kiedy auto szykujemy dla siebie. W moim Mercedesie na przestrzeni pierwszego roku posiadania stopniowo ujawniłem i naprawiłem typowe usterki występujące w tym modelu, jak wiązka elektryczna silnika, przepływomierz, wymieniłem tylne sprężyny (jedna pękła), wszystkie oleje łącznie ze skrzynią biegów, sporo elementów zawieszenia. Pojawiły się luzy pewnie w związku z jakością naszych ulic. Zrobiłem też inspekcję skrzyni biegów. Ponadto zabezpieczyłem auto pod kątem korozji. A propos tego tematu to samochód jest od niej wolny w pełni, demontowałem listwy plastykowe i nie ma grama korozji. Na wszystkie naprawy posiadam faktury. W sumie cały serwis kosztował mnie kilkanaście tysięcy złotych, co nie było zresztą dla mnie niespodzianką. Kupiony youngtimer zawsze wymaga dopieszczenia, jak się zaczyna nim trochę jeździć. Kupiłem też nowe fabrycznie opony z odpowiednią do tego modelu nośnością (ważne, bo jak postoi w garażu na zwykłych, to się zrobią kwadratowe).

Jeżeli chodzi o mój model to jest on z początku produkcji z jeszcze bębenkowym licznikiem przebiegu oraz 4 biegowym „odpornym” automatem. To jest na pewno model ciekawszy i uważam, że bardziej wartościowy jako kolekcjonerski niż modele późniejsze. Ponadto skrzynia biegów jest znacznie trwalsza od pięciobiegowej i daje to miłe poczucie jazdy starszym mercedesem. Biegi zmieniają się płynnie, są długie, auto przy zwykłym trybie zwykle rusza z dwójki. Dynamika jest bardzo dobra, przyspiesza do 100 km/h w 7 sekund. Prędkość maksymalną sprawdziłem i wynosi wg GPS 250 km/h. Podróż z prędkością ok. 200 km/h jest przyjemna i relaksująca. Generalnie zwykle podróżowałem nim na trasie Warszawa-Gdańsk lub Warszawa-Poznań. Samochód prowadzi się bajecznie, jest bardzo cichy i komfortowy.

Na chwilę obecną kupując mojego Mercedesa 500 SE można być spokojnym o przyszłe jego użytkowanie. Stan techniczny jest absolutnie idealny. Włożyłem w niego dużo pracy i pieniędzy.
Ze względów zawodowych wyprowadziłem się zagranicę i zmuszony jestem sprzedać moją kolekcję samochodów typu youngtimer, w tym również Mercedesa 500 SE.

Zapraszam miłośników Mercedesów do kontaktu. Samochód jest do obejrzenia w Warszawie w ustalonym wcześniej terminie (muszę przyjechać do Polski).
O cenie zakupu możemy rozmawiać po zapoznaniu się z moim samochodem osobiście.

Telefon: +48 609 277 855
Miejscowość: Warszawa

Najciekawsze samochody klasyczne, youngtimery i przyszłe klasyki na sprzedaż.