Mercedes-Benz E 250 T Diesel S124 1996 – 28000 PLN – Chudów

Mercedes E 250 T Diesel S124 to samochód obliczony na długie lata eksploatacji. Jeżeli właściciel ma do niego odpowiednie serce, nawet po wielu latach wciąż może wyglądać atrakcyjnie. Wówczas największym zaskoczeniem może być odczyt stanu licznika, tak jak w tym przypadku – 443500 kilometrów. Nie jest to mało, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by auto wciąż funkcjonowało świetnie i nie wyglądało na zużyte. Wszystko to kwestia serca i odpowiedniego podejścia do eksploatacji. Jeden powie, że kombi to auto użytkowe i wrzuci do niego brudne wiadra i narzędzia, a i inny nawet po 20 kilku latach będzie traktować auto tak, jakby dopiero co odebrał je z salonu. Taki egzemplarz wciąż z powodzeniem może służyć na co dzień, nie rujnując kieszeni – zużycie paliwa na poziomie 7 l oleju napędowego na każdego 100 kilometrów to dla niego codzienność, a znajdująca się na pokładzie klimatyzacja i szyberdach jeszcze bardziej umilają podróż.

Mercedes-Benz E 250 T Diesel S124
Rocznik: 1996
Przebieg: 443500 km
Pojemność: 2497 cm³
Rodzaj paliwa: diesel
Skrzynia biegów: manualna
Moc: 113 KM

Cena: 28000 PLN

Wyposażenie:
– klimatyzacja manualna,
– szyberdach,
– podgrzewane dysze spryskiwaczy,
– podgrzewany zbiornik płynu spryskiwaczy,
– elektrycznie regulowane i podgrzewane lusterka,
– wszystkie szyby podnoszone / opuszczane elektrycznie,
– oryginalne radio Becker z CD i nawigacją (oryginalne radio Becker na kasety również dostępne),
– elektryczne domykanie tylnej klapy,
– czujniki parkowanie Bosch z przodu i tyłu,
– poduszki powietrzne kierowcy i pasażera,
– obszyta skórą kierownica i mieszek zmiany biegów,
– podgrzewane przednie fotele,
– samopoziomujące zawieszenie,
– dwa komplety obręczy kół – letnie 17′, zimowe 15′ (oba na nowych oponach),
– elektrycznie wysuwana antena

Mam do sprzedania Mercedesa E 250 diesel model W124, którego osobiście kupiłem w Niemczech w 2010 roku. Samochód jest w świetnym stanie wizualnym i technicznym. Przez te wszystkie lata auto było systematycznie doinwestowywane. Mówi się o tych autach, że to samochód na całe życie. I to prawda.

Mam spore doświadczenie w tej kwestii i mogę powiedzieć, że jeśli chodzi o silnik to praktycznie poza zwyczajnym przeglądem co roku nic nie trzeba robić (w zeszłym roku zostało zmierzone rozciągnięcie łańcucha i było fabryczne). Natomiast cała reszta: karoseria, drewniane detale, elementy wyposażenia, mechanizmy wyposażenia, zawieszenia wymagały serwisu, ponieważ po prostu się zużywają.

Proszę nie wierzyć w zapewnienia innych, którzy nazywają swoje auta „igła” twierdząc, że wszystko jest oryginalne: lakier, elementy zawieszenia i dziesiątki innych części. Niemożliwe. Żeby auto wyglądało i jeździło jak moje, musi być doinwestowane. Przecież mamy do czynienia z autami, które mają prawie lub więcej niż 25 lat. Te auta się nie psują, lecz zużywają. W swoim samochodzie wymieniłem wiele części, w większości ASO: komplet sprężyn, maty grzewcze siedzisk i oparć, koło zamachowe, tarczę sprzęgła, podporę wału, wszystkie elementy metalowo – gumowe zawieszenia, ramę pomocniczą tylnej osi, przewody hamulcowe, paliwowe, podnośnik szyby, zaciski hamulcowe, a ostatnio zregenerowany został alternator i przy okazji napinacz i pasek osprzętu itp.

Dodatkowo auto zostało nieco uwspółcześnione. Cała kierownica oraz lewarek zmiany biegów zostały obszyte skórą, zostały zamontowane oryginalne czujniki parkowania Bosch z przodu i z tyłu, aby łatwiej było manewrować tak dużym autem, oryginalne radio na kasety (wciąż je mam) zamienione na oryginalne CD Becker z nawigacją, oryginalne stalowe koła 15 cali z kołpakami zastąpiłem aluminiowymi felgami 15 cali na zimę (obecnie nowe opony Fulda) oraz aluminiowymi felgami 17 cali na lato (obecnie nowe opony Vredestein).

To świetny wóz dla kogoś, kto chce takie auto i kto będzie o niego dbał tak jak ja to robiłem i dalej robię. Auto jest używane na co dzień wyłącznie przeze mnie przez te wszystkie lata. Przejeżdża około 25 tys. km rocznie. Używam go dojeżdżając do pracy oraz na różne wypady po kraju, jak i dalekie wyprawy zagraniczne.

Sprzedaję z żalem. Tylko w zeszłym roku wydałem na niego ponad 6 tys. zł, a przez 10 lat może nawet 25 tys. zł. Nie liczyłem, bo ten wóz to moje oczko w głowie, dlatego bardzo mi zależy, aby nowy właściciel też o niego dbał i żeby to auto jeszcze bardzo długo cieszyło oczy.
Pozdrawiam i zapraszam do zakupu.

Telefon: +48 602 458 447
Miejscowość: Chudów (Śląskie)