Mercedes CL 600 C215 2003 – SPRZEDANY

V12 Biturbo – już te emblematy dokładnie ilustrują, że to nie jest zabawka dla młodocianych. Mercedes CL 600 C215 po liftingu w 2002 roku otrzymał zastrzyk dodatkowych 137 KM, które pozwoliły wprowadzić osiągi w zupełnie inny wymiar, znacznie przebijając poprzednie CL 63 AMG. W efekcie 500 KM i 820 Nm potrafi rozpędzić 2-tonowy pojazd do pierwszej setki w mniej niż 5 s, a do drugiej – po kolejnych 10 sekundach. Nie na mocy wyłącznie należy się tu skupiać, gdyż to samochód dojrzały, dzięki zawieszeniu ABC i masującym, wentylowanym fotelom gwarantujący fenomenalny komfort. Dziś ceny nawet wyjątkowo zadbanych egzemplarzy odbijają się o dno. Cena z pewnością nie przystoi do klasy samochodu i radości, jaki może on zapewnić. To imponujące i wciąż stosunkowo młode coupe, które z czasem będzie drożeć jako szanowany klasyk.

Mercedes CL 600 C215
Rocznik: 2003
Przebieg: 260000 km
Pojemność: 5500 cm³
Rodzaj paliwa: benzyna
Skrzynia biegów: automatyczna
Moc: 500 KM

Mam do sprzedania unikatowy model Mercedesa CL600 V12 Biturbo AMG.
Model 2003 poliftowy.
Jestem właścicielem serwisu Mercedesów z 20-letnią tradycją, więc autko jest 100% sprawne, wszystko na czas wymieniane.

Auto jest 100% bezwypadkowe, posiada oryginalny pakiet AMG.
Stoi na 19-calowych felgach, których wartość rynkowa to około 10-12 tys. PLN.

Obecnie auto jest po dużym przeglądzie wymienione wszystkie filtry oleje łącznie ze skrzynią biegów, dodatkowo nowe tarcze hamulcowe tył i przód plus klocki.
Auto ma obecnie przejechane 260 tys. km i jest to oryginalny przebieg.
Na dzień dzisiejszy wsiadać i się cieszyć, a jest czym.
Przypomnę, że auto posiada 500 KM i 820 Nm oraz rozpędza się do 100 km/h w 4,6 sek.

Jeżeli chodzi o wyposażenie, to auto posiada absolutnie wszystko co tylko można było zamówić w Mercedesie w 2003 roku, zaczynając od masaży, wentylacji oraz dynamicznych foteli kończąc na lodówce oraz pięknej, jasnej, perfekcyjnie utrzymanej tapicerce skórzanej.
Auto posiada zawieszenie adaptacyjne ABC, znawcom nie trzeba nic opisywać.
Jestem jego pierwszym właścicielem w kraju i sam go sprowadziłem osobiście z Belgii z prywatnych rąk.