MG Midget 1980 – SPRZEDANE

MG Midget narodził się na początku lat 60-tych, jako nieco bogatsza wersja drugiej generacji modelu Austin-Healey Sprite. Ten mały roadster gwarantował odczucia, z których zawsze słynęły brytyjskie wozy. Niewielkie wymiary, niska masa i otwarty dach nad głową dawały odczucie prędkości, do której nigdy nie były potrzebne tabuny koni pod maską. Midget utrzymał się w produkcji aż do 1980 roku, przy czym jego czwarta generacja otrzymała silniki 1.5 l z samochodu Triumph Spitfire i gumowe zderzaki, pozwalające spełnić amerykańskie normy bezpieczeństwa. Ten oferowany egzemplarz to sama końcówka produkcji, szczęśliwie pozbawiona swojego najbardziej szpetnego, oryginalnego elementu. W zestawieniu z dodanym roll-barem (pałąkiem bezpieczeństwa) wygląda jak rasowa wyścigówka.

MG Midget
Rocznik: 1980
Przebieg: 36000 mil (wg wskazań licznika)
Pojemność: 1493 cm³
Rodzaj paliwa: benzyna
Skrzynia biegów: manualna
Moc: 67 KM

Do sprzedania MG MIDGET.
Rok produkcji 1980.
Silnik 1500, 4 biegi.
Kupiony przeze mnie 3 lata temu.
Przez ten czas zrobiłem nim może 2-3 tysiące kilometrów.

W planach było doprowadzenie autka do stanu „wystawowego”, ale… mechanicznie stan bardzo dobry – ponad 4k GBP w rachunkach za doprowadzenie go do takiego stanu przez warsztat zajmujący się klasykami – LMG Kent.
Od 3 lat przechodzi badanie techniczne bez najmniejszego zająknięcia – wszystko gra i buczy.
Zrobione zostało:
– przepłukany i uszczelniony układ chłodzenia
– remont gaźników na nowych częściach
– nowe filtry powietrza
– nowe przednie sprężyny i naprawa przedniego zawieszenia
– uszczelnienie układu hamulcowego
– wymiana świec i palca rozdzielacza
– nowy bendix
– wymiana zamków w drzwiach
– wymiana zewnętrznych lusterek wstecznych
– usunięte wszystkie usterki w układzie elektrycznym

Nadwozie: fabrykę opuścił jako tzw. „rubber-bumper”.
Jeden z poprzednich właścicieli przebudował przód i tył samochodu w stylu „racer’a” z lat 60/70.
Mnie właśnie to w tym samochodzie urzekło.
Przednie lampy wymienione na xenony z kierunkowskazami w ringach, brak zderzaków, inny grill, inny wlew paliwa.
Nie robił niestety tego fachowiec (albo może fachowiec, tylko że angielski).
Całość pomalowana kolorem Rover Racing White (też w sposób angielski).

W środku… wymieniłem gałkę zmiany biegów na oryginalną i wywaliłem ogromną zabudowę audio zza foteli i z bagażnika, bo samochód miał mi służyć do miłego spędzania weekendów, a zajebisty sprzęt audio mam w domu.
Dach (+ szyby w dachu) był prawdopodobnie wymieniany kilka lat temu, bo zdecydowanie nie wygląda na 40-letni.
Niestety był łatany w jednym miejscu (tym razem przez fachowca) – wygląda na to, że ktoś rozciął go, żeby otworzyć drzwi.

5 nowych alufelg z nowymi oponami.
Nowy, oddychający, 5 warstwowy pokrowiec na samochód.