Mitsubishi 3000GT VR4 1999 – SPRZEDANE

Mitsubishi 3000GT to bezpośredni konkurent dla Toyoty Supry, Nissan’a 300ZX czy Mazdy RX-7. Japoński muscle car, który w topowej wersji VR4 wyróżniał się dwiema turbosprężarkami, napędem na 4 koła z dwoma mechanizmami różnicowymi i 4 kołami skrętnymi. Z silnikiem generującym 326 KM, nie bez kozery otrzymał przydomek „japońskiego Ferrari”. Wystawione na sprzedaż Mitsubishi jest wersją europejską o znanej historii, w świetnym stanie zachowania. Wrażenia z jazdy gwarantuje na najwyższym poziomie, gwarantując prawdziwie sportowy charakter, bez elektronicznych wspomagaczy, ale i bez rezygnacji z komfortu. Sprawdzi się doskonale nie tylko jako element kolekcji, po prostu żal byłoby nim nie jeździć!

Mitsubishi 3000GT VR4
Rocznik: 1999
Przebieg: 229000 km
Pojemność: 3000 cm³
Rodzaj paliwa: benzyna
Skrzynia biegów: manualna
Moc: 326 KM

Wyposażenie:
– klimatyzacja automatyczna
– elektryczne spoilery
– 2x szpera
– zawieszenie o zmiennej twardości
– 6-cio biegowa skrzynia biegów
– skrętne tylne koła
– radio ze zmieniarką
– pełna historia serwisowa

Oferuję moje prywatne 3000GT w najlepszej wersji VR4, czyli ze stałym napędem na 4 koła i skrętną tylną osią oraz automatycznymi spojlerami aerodynamicznymi.
Jest to wersja już po liftingu z 1995 roku.
Zrezygnowano wtedy z podnoszonych świateł na rzecz kloszy standardowych (kolor czerwony na kloszu to nie są tuningowe nakładki, ale fabryczne rozwiązanie).
Zastosowano skrzynię 6-cio biegową (20 lat temu!), a moc wzrosła do 320 KM dzięki większym turbinom i innemu oprogramowaniu silnika.
W roku 2000 model 3000 GT przeszedł jeszcze jeden facelifting (moim zdaniem niepotrzebny), zlikwidowano spojler aerodynamiczny i w jego miejsce pojawiła się duży spoiler coś jak w Escort Cosworth oraz inne przednie światła.

Moje auto to egzemplarz europejski (amerykański Dodge Stealth to zupełnie inne auto).
Samochód posiada ciekawą historię.
Przyjechał do Polski w 2001 roku jako prawie nowe auto.
Przez długi czas użytkowany był w Warszawie przez kobietę.
Pamiętam go zresztą z tego okresu z warszawskich ulic.
Samochód posiada pełną historię serwisową, w tym z ASO Mitsubishi w Warszawie.

O samym modelu można napisać wiele, w latach 90-tych jeździli nim znani piłkarze, celebryci.
Był to w tamtym czasie najnowocześniejszy samochód sportowy na świecie, mający przydomek „japońskie Ferrari”.
Można powiedzieć, że obecnie taką rolę przejął Nissan GTR.
Tylna skrętna oś i dwie fabryczne szpery (tylnej osi i między-osiowa) były rozwiązaniem, które dopiero teraz zaczęli stosować producenci np. w najmocniejszych wersjach Porsche 911.
Posiada dwa aktywne spojlery, tylny na klapie oraz przedni pod zderzakiem, który wywołuje efekt podciśnienia pod autem.
Spojlery otwierają się powyżej 80 km/h, można jednym przyciskiem je wyłączyć, gdy droga jest nierówna.

Obecnie 3000 GT VR4 w wersji europejskiej w idealnym stanie to auto niezwykle rzadkie z kilku powodów.
W okresie jego produkcji był samochodem bardzo drogim, mój egzemplarz kosztował w salonie prawie 120.000 DM, co plasowało go na poziomie SL 600 czy Porsche 911.
W zamierzeniu producenta nie miał być autem popularnym, a raczej pokazem kunsztu inżynierów Mitsubishi.
Powstał jeszcze przed erą modeli EVO, był natomiast protoplastą wielu rozwiązań technicznych tego modelu.
Jakość wykonania oraz konstrukcja pozwalała na znaczące podnoszenie mocy, nawet ponad 500 KM, co w latach 90-tych było wartością kosmiczną.

Polecam filmik na Youtube m.in. z wyścigu 3000 GT z Lambo. Wynik zaskakujący.

Mitsubishi 3000 GT to naprawdę bardzo szybki samochód, znacznie ponad suche parametry katalogowe.
Niezwykła trakcja połączona z fabrycznym brakiem ASR po prostu przerastała wielu kierowców.
To wszystko sprawiło, że obecnie bardzo ciężko o egzemplarz w stanie kolekcjonerskim.

Mam doświadczenia w wyścigach i uważam, że jest to jednak auto bezpieczne, ale pozwalające jechać w zakrętach z prędkościami, przy których inne auta sportowe, nawet obecne już nie dają rady.
Proporcje samochodu bardziej zbliżone są do kwadratu (jest bardzo szeroki), co przypomina w prowadzeniu auta włoskie z lat 80-90, czy Escorta Cosworth.
Użytkując go trzeba o tym pamiętać, żeby nie przesadzić.
Układ kierowniczy jest bardzo bezpośredni, pozwala doskonale czuć auto, siła wspomagania kierownicy jest niewielka, więc łatwo czujemy przyczepność przednich kół.

Prowadzenie tego Mitsubishi przypomina duchem prawdziwe sportowe samochody sprzed dwóch dekad.
Mimo wyjątkowo sportowego charakteru samochód jest komfortowy, cichy i nieprzesadnie sztywny.
Fabrycznie twardość zawieszenia jest elektronicznie regulowane przez kierowcę.
Są dwa tryby Cruise i Sport.
Ten pierwszy jest na co dzień.
Sportowy raczej na trasę.
Auto spokojnie nadaje się na długie wycieczki.
Samochód posiada standardową wysokość zawieszenia, nie ma problemów z przejeżdżaniem nierówności.
Fotele są bardzo wygodne, z wielopłaszczyznową regulacją.
W zeszłym roku zrobiłem nim jednego dnia ponad 1000 km i było to bardzo miłe przeżycie.
Dla mnie ważne również, że jest 4 osobowy i można z tyłu zapiąć foteliki dla dzieci oraz posiada całkiem spory bagażnik.
W ten sposób z auta cieszy się cała rodzina.

3000 GT posiada cechy, za które kochamy auta sportowe z lat 80 i 90-tych.
Niewielkie wspomaganie kierownicy, ciężej pracujące sprzęgło, biegi wchodzące z pewnym oporem przy delikatnej zmianie, ale idealnie przy dynamicznej.
Brak kontroli trakcji i tych wszystkich elektronicznych pomocy oraz to wyjątkowe uczucie współpracy samochodu z kierowcą.
Nie można również zapomnieć o dźwięku silnika płynącego z wydechu i turbin, a nie jak teraz często z głośników.
To po prostu były auta prawdziwie męskie, wymagające pewności siebie i umiejętności.

W zamian dawały niesamowitą radość jazdy, zupełnie obcą dla obecnych aut sportowych.
Wiem o czym piszę, jeżdżę na co dzień nowoczesnym Mercedesem o mocy ponad 400 KM i zawsze jak wsiądę do 3000 GT to nie che mi się wracać do Merca.

Kilka słów o moim egzemplarzu, którego stan techniczny oceniam na idealny.
Samochód jest w takim stanie, że spokojnie nadaje się jako model wystawy czy pokazowy.

Silnik
Silnik i turbiny w stanie bardzo dobrym.
Przebieg 225 tys. km dla tego Japończyka to naprawdę niewiele.
Zalany olejem Liquy Moly.
Olej zmieniany przeze mnie co 7000 km, przez poprzednich co 10.000 km.
Jesienią 2015 roku zmieniłem olej w skrzyni i mostach (oryginalny japoński dedykowany do tego modelu).
W tym samym czasie wymieniłem pasek rozrządu i pozostałe paski pomocnicze.
Spalanie przy spokojnej jeździe w mieście wynosi ok. 12-14 l, znacząco wzrasta przy dynamicznej.
Na autostradzie jadąc średnio dynamicznie wynosi ok. 10 l/100 km.
Samochód sprawdziłem na hamowni, pokazał 317 KM i 486 Nm więc parametry trzyma wspaniale.
Wykres posiadam i udostępnię.
Skrzynia pracuje prawidłowo, sprzęgło również. Ponieważ wydech miałem w nim jeszcze oryginalny fabryczny, a był już w stanie średnim, to postanowiłem zrobić w nim wydech ze stali nierdzewnej.
Wykonała go firma Eltech z Piaseczna i efekt jest super.
Auto nie jest zbyt głośne, ale zdecydowanie poprawiły się osiągi (auto hamowałem jeszcze na starym wydechu, ale po wymianie nie chciałem go już ponownie męczyć na hamowni).

Zawieszenie
Wymieniłem niedawno komplet amortyzatorów (stare były jeszcze oryginalne od nowości), które kupiłem w ASO w Warszawie.
Tu ważna uwaga, jest dobra dostępność części w ASO, ceny nie powalają.
Ponadto luzów brak, wszystko sztywne.

Karoseria
Korozji absolutnie brak, samochód używam tylko w lato.
Lakier i szyby pokryte powłoką ceramiczną Gyeon.

Hamulce
W 2015 roku zamontowałem nowe wysokiej jakości tarcze z Japonii na przodzie.
Wymieniony płyn hamulcowy oraz założone przewody w oplocie stalowym.
Auto hamuje bardzo dobrze, nic nie trzeba poprawiać.

Wnętrze
Skóra w bardzo dobrym stanie, brak uszkodzeń.
Radio jeszcze oryginalne i działa.
Klimatyzacja automatyczna, bardzo wydajna.

Podsumowanie
Oferuję auto nietuzinkowe, bardzo zwracające na siebie na ulicy uwagę.
Przy każdym tankowaniu pojawia się grono osób do dyskusji o tym aucie.
Niezwykle mocne, z charakterystyką wysokiego momentu już od niskich obrotów silnika (zdecydowanie przyspiesza od 2800 obr./min).
Uczucie nawet teraz rzadko spotykanie w najnowszych autach sportowych (mam też Maserati 4200 i Mitsubishi jest zdecydowanie szybsze i agresywniejsze).
Tych samochodów można powiedzieć, że już praktycznie nie ma.
Tańsze niż teraz już na pewno nie będą, więc przy okazji przyjemności można też z czasem trochę zyskać.
Jeżeli chodzi o serwis to nie ma z tym większego kłopotu, każdy warsztat znający się na Mitsubishi EVO poradzi sobie z nim bez problemu.
Jestem osobą traktującą samochody z sercem, posiadam kilka nietypowych aut.
Sprzedaję go ze względu na fakt, iż od pewnego czasu mieszkam poza Polską i nie mam możliwości zabrać go ze sobą.
Ten egzemplarz jest w takim stanie, że spokojnie nadaje się na wystawę.
Wygląda po prostu jak nowy i jeździ jak nowy.

Oferuję auto w rozsądnej cenie, za którą ciężko byłoby kupić taki egzemplarz poza granicami kraju, a trzeba pamiętać jeszcze o akcyzie.
Wiedziałem dwa takie modele w Niemczech w cenach ok. 17 tys. euro i pozostawały wiele do życzenia, m.in. ze względu na ślady tuningu silnika i nieoryginalnych elementów zawieszenia (np. amortyzatory zamienniki).
Jestem przekonany, że w tym budżecie nie ma możliwości kupienia auta o tych osiągach i jednocześnie wyjątkowej historii i stylu.

Przyspieszenie, zachowanie na drodze plasuje go przynajmniej o półkę wyżej niż youngtimery typu SL600, BMW 850 CSi, czy Porsche 993.
I z pewnością jest od nich znacznie mniej awaryjny.