Aston Martin V8 Vantage X-Pack 1989 – USA

Aston Martin V8 Vantage to jeden z niewielu tak wspaniałych samochodów, w których odnajdziemy ślady polskiej myśli konstrukcyjnej. Jego silnik V8 to dzieło polskiego inżyniera Tadka Marka, jednostka montowana od 1968 aż do 2000 roku. V8 Vantage to model produkowany przez 12 lat, lecz zbudowany w ilości jedynie 367 sztuk. Ten egzemplarz to finalna wersja z pakietem X-Pack. Wyróżniała się zmodyfikowanym pakietem aerodynamicznym, zmodyfikowanym zawieszeniem Koni i większymi, 16-calowymi felgami Ronal. X-Pack zastosowany został w latach 1986-89 w zaledwie 137 sztukach, a ten egzemplarz to numer 131, czyli siódmy wyprodukowany od końca. To jeden z zaledwie sześciu egzemplarzy w specyfikacji V585, w której gaźniki zastąpiono bardziej ekologicznym wtryskiem Weber-Marelli (pięć z nich sprzedano w Japonii, a jeden w USA). W zeszłym roku Aston sprowadzony został do USA od pierwszego właściciela, kolekcjonera z Japonii, który utrzymał go w fascynującym, oryginalnym stanie. Lakier, skórzana tapicerka, wykładziny, drewno – wszystko jest nienaruszone i wygląda niemal identycznie jak 30 lat temu, gdy samochód sprzedany został przez japońskiego dealera marki, Azabu Motors. Ten zjawiskowy egzemplarz wystawiony będzie na aukcji RM Sotheby’s w Monterey w USA, gdzie będzie jednym z 16 wystawionych samochodów legendarnej brytyjskiej marki.
Czytaj dalej Aston Martin V8 Vantage X-Pack 1989 – USA

Ferrari 375 MM Coupe Speciale Ghia 1955 – USA

Ferrari 375 Mille Miglia kontynuowała tradycję nazywania modeli sportowych Ferrari od słynnego, włoskiego wyścigu drogowego. To 375 MM powstało na bazie jednomiejscowego bolidu klasy F1, lecz jego największy wyróżnik to nadwozie, zbudowane przez firmę Ghia w Turynie. Jest to jeden z zaledwie dziewięciu drogowych Ferrari 375 MM Coupé i jedyny stworzony przez Ghia. Projekt tego samochodu ze swoją ekstremalnie długą maską podobny był do nadwozi Supersonic stworzonych dla Fiata 8V i Jaguara, i można w jego liniach odnaleźć zapowiedź przyszłego modelu 250 GT “Tour de France”. Tak odważna i ekstrawagancka sylwetka zasługiwała na tak podkreślające go kolory, jak łososiowy z odcieniem antracytu, zdobiące go do dziś. Po zakończeniu prac na początku kwietnia 1955 roku samochód został wystawiany na stoisku Ghia podczas dorocznego salonu w Turynie. Po miesiącu Ferrari 375 MM sprzedane zostało przyjacielowi Enzo z USA, Robertowi Wilke, dołączając jako czwarty okaz do jego wspaniałej kolekcji Ferrari. Podobnie jak większość swoich samochodów, Robert zatrzymał i to Ferrari przez resztę swojego życia, nabijając mu na licznik nieco ponad 12000 km. Po śmierci Roberta Ferrari zmieniało właściciela trzykrotnie, w ostatnim czasie prezentowane było jedynie kilkukrotnie, między innymi na Concorso Ferrari w Pasadenie w Kalifornii w maju 2013 roku. Do dziś pozostaje w oryginalnym stanie, z niesamowita patyną i jedynie raz odnowioną powłoką lakierniczą. Licznik pokazuje 13367 km, a większość z tego przebiegu została uczyniona przez jego pierwszego właściciela. Certyfikat Ferrari Classiche z Czerwoną Księgą potwierdzają oryginalność silnika, skrzyni biegów i tylnego dyferencjału – tutaj nie może być tanio! Ferrari 375 MM Coupe Speciale Ghia, dla którego każdy konkurs elegancji na świecie stać będzie otworem, wyceniono na 5 – 7 milionów dolarów, czyli około 19 – 27 milionów złotych.
Czytaj dalej Ferrari 375 MM Coupe Speciale Ghia 1955 – USA

Jaguar XK 120 Roadster 1949 – USA

Jaguar XK 120 to prawdziwa legenda brytyjskiej marki. Już sam prototyp pokazany październiku 1948 roku na londyńskim salonie wywołał niemałą sensację. W czasie kiedy Enzo dopiero się organizował, a Porsche testował 356, XK 120 już był dostępny w sprzedaży i osiągał 120 mil na godzinę, stąd zresztą jego nazwa. Powstało zaledwie 240 ręcznie budowanych roadsterów z aluminiowym nadwoziem, a okaz o numerze 670005 wystawiony na sprzedaż, był pierwszym importowanym do USA. Opuścił fabrykę w niestandardowym kolorze Blue Sheen i jako piąty wyprodukowany z kierownicą po lewej stronie sprowadzony został przez znanego nowojorskiego dealera marek premium, Maxa Hoffmana. Max, geniusz marketingu w branży motoryzacji, bez trudu załatwił dla nowego Jaguara honorowe miejsce w paradzie przed rozpoczęciem Watkins Glen Grand Prix. Tuż po prezentacji Jaguar trafił do pierwszego właściciela, jednak nie zagrzał długo miejsca i dopiero 1957 roku zagościł aż na trzy dekady w rodzinie Brockmanów, która sprzedała go dopiero w 1985 roku. Kiedy ponownie odkryto Jaguara XK 120, wciąż był kompletny, ale wymagał sporo pracy. Pomiędzy październikiem 2005 a czerwcem 2008 roku, Jaguar przebywał u najlepszych w USA ekspertów od marki, JK Restorations. Po ukończeniu renowacji, Jaguar zdobył wiele prestiżowych nagród. Samochód był skrupulatnie pielęgnowany i prezentuje się wspaniale do dzisiaj. Jesteśmy niezwykle ciekawi wyniku aukcji tego jednego z najpiękniejszych Jaguarów XK 120 na świecie, tym bardziej, że przedaukcyjna wycena opiewa na 350 – 400 tysięcy dolarów, czyli około 1,3 – 1,5 miliona złotych.
Czytaj dalej Jaguar XK 120 Roadster 1949 – USA

BMW 530i E60 2003 – 34500 PLN – Wrocław

BMW 530i E60 pochodzi z piątej generacji modelu, która w 2003 roku zastąpiła model E39. Nowa “piątka” była dłuższa, szersza, wyższa i cięższa od poprzednika, lecz przede wszystkim zrywała z tradycyjnymi cechami marki. W nadwoziu pojawił się szereg przetłoczeń i obłości, we wnętrzu było więcej miejsca, lecz zniknął charakterystyczny element w postaci kokpitu skierowanego na kierowcę, na środku deski pojawił się duży wyświetlacz i manipulator iDrive, który upodabniał obsługę samochodu do obsługi komputera. Nowe BMW spełniało nową filozofię marki, wprowadzoną przez Amerykanina Chrisa Bangle’a. Ten egzemplarz pokazujemy ze względu na ciekawą konfigurację i stan zachowania. Niezawodny, dobrze znany z E39 sześciocylindrowy silnik M54 z manualną, 6-stopniową skrzynią biegów, kolor lakieru czarny i brązowa, skórzana tapicerka.
Czytaj dalej BMW 530i E60 2003 – 34500 PLN – Wrocław

Vector M12 1996 – USA

Upadek Vector Aeromotive nie był podobny do jakiegokolwiek innego, jaki widział świat motoryzacji. Za jego pasjonującą historią i międzynarodową intrygą szpiegowską, która obejmowała wrogie przejęcie firmy, krył się supersamochód z 12-cylindrowym włoskim sercem. Vector M12 powstał po przejęciu firmy Vector Aeromotive przez indonezyjskiego MegaTecha, ówczesnego właściciela marki Lamborghini. M12 miał być spełnieniem wizji o amerykańsko-włoskim supersamochodzie, którą tworzono na bazie koncepcji samochodu Vector Avtech WX-3, którego autorem był wyrzucony z firmy twórca marki Vector, Jerry Wiegert. Vector M12 szczycił się mocą około 500 koni mechanicznych i masą 1633 kilogramów. Nieziemsko szybki, posiadał napęd na tylną oś, osiągając maksymalną prędkość 304 km/h. Zamiarem Megatech było, aby M12 stało się bardziej przyjazną drogowo wersją WX-3, jednak nie wszystko poszło jak należy. Vector M12 uznany został za najgorszy samochód, jaki kiedykolwiek testowano w historii magazynu AutoWeek. Natomiast Road & Track pisał o nim jako o “samochodzie prowokującym ten zakątek mózgu, który preferuje przemoc, zamiast dojrzałych negocjacji”. Nie oszczędził go także Jeremy Clarkson w Top Gear, narzekając na pozycję za kierownicą, zapach benzyny, niepasujące drzwi i tysiąc innych drobiazgów. Wyprodukowano jedynie 17 samochodów, w tym trzy modele przedprodukcyjne i 14 modeli produkcyjnych, a kariera auta zakończyła się, kiedy nie było już z czego zapłacić Lamborghini za silniki. Przed wami Vector M12 numer 5 z 14 wyprodukowanych, seryjnych samochodów. Pod jego maska jest 7-litrowe V12 od Lamborghini, a jego przebieg to zaledwie 6500 mil. Dzięki względnej łatwości utrzymania silnika produkowanego seryjnie, M12 stanowi wyjątkową okazję do zdobycia niezwykle dynamicznego i intrygującego kawałka historii supersamochodów, jednak budżet na zakup tego cuda musi sięgać 250 – 300 tysięcy dolarów, czyli ponad miliona złotych.
Czytaj dalej Vector M12 1996 – USA

BMW 3.0 CSL 1972 – USA

To była tylko kwestia czasu. Po zbudowanych w celu uzyskania homologacji wyścigowej modelach 1800TiS oraz 2002 Turbo w 1972 roku przyszła kolej na BMW 3.0 CSL (CS Lightweight). Wraz z rosnącymi pojemnościami i kolejnymi wprowadzanymi zmianami aerodynamicznymi, 3.0 CSL stał się prawdziwym królem serii wyścigowych po obu stronach Atlantyku. Prezentowany, pięknie odrestaurowany egzemplarz jest jednym ze 169 wyprodukowanych sztuk pierwszej serii, wyróżniającej się zastosowaniem gaźnikowego zasilania. Jego renowacja trwała kilka lat i zakończyła się w 1997 roku. Od 2014 roku samochód stał się częścią kolekcji Henry’ego Schmitt’a, a teraz oferowany jest przez dom aukcyjny RM Sotheby’s na aukcji w Monterey, bez ceny minimalnej. Egzemplarz otrzymał kilka udoskonaleń (w tym nowy silnik i charakterystyczną dla późniejszych egzemplarzy klapę z ogromną lotką), lecz oryginalne komponenty są oferowane w zestawie. Czarny kolor, chromy i trzy pasy w kolorach BMW Motorsport działają bardzo sugestywnie i bardzo ciekawi jesteśmy ceny, jaką osiągnie na aukcji ten wyjątkowy okaz. Wycenione na 175 – 225 tysięcy dolarów, czyli około 600 – 800 tysięcy złotych, BMW licytowane będzie bez ceny minimalnej.
Czytaj dalej BMW 3.0 CSL 1972 – USA

BMW 320i Turbo IMSA 1978 – USA

Po niezwykle udanej karierze modelu CSL w serii wyścigowej IMSA GT w Ameryce, BMW zatwierdziło nowy program pod koniec 1976 roku. Bazą tym razem miało być BMW 320i generacji E21, które postanowiono przekształcić w prawdziwego potwora. Ukrytym celem był rozwój techniki turbodoładowania, które planowano z czasem wprowadzić również do silników tworzonych przez BMW dla Formuły 1. Za rozwój jednostki odpowiedzialny była firma McLaren Engines z Michigan, czemu zawdzięczamy ogromny napis na tylnym skrzydle prezentowanego egzemplarza. Debiut BMW 320i Turbo IMSA nastąpił z początkiem sezonu 1977, lecz dwa wystawione samochody miały spory problem, by stawić czoła hegemonii Porsche. Postęp przyniósł odelżony o 140 kilogramów egzemplarz numer trzy, dokładnie ten, który wystawiony został aktualnie na aukcji. Po początkowych problemach z awariami silnika, BMW zgarnęło 3 zwycięstwa i 8 finiszów na podium z Davidem Hobbsem i Derekiem Bellem za kierownicą, w sezonach 1978-79. Choć w 1980 roku BMW zamknęło program, auto trwale zapisało się w historii motorsportu. Stale używane jest również obecnie, w zawodach samochodów historycznych, stanowiąc część kolekcji Henry’ego Schmitta, licytowanej w Monterey przez dom aukcyjny RM Sotheby’s. Potwór wyceniony został na 750 – 950 tysięcy dolarów, więc aby pomyśleć o jego zakupie trzeba by wydać około 2,8 – 3,6 miliona złotych.
Czytaj dalej BMW 320i Turbo IMSA 1978 – USA

Jaguar XJ220 1993 – USA

Partnerstwo firm Jaguar i Tom Walkinshaw Racing przyniosło nie tylko efekt w postaci zwycięstw w najsłynniejszym wyścigu świata, 24h Le Mans, w 1988 i 1990 roku, ale i jeden z najbardziej imponujących supersamochodów lat 90-tych. Jaguar XJ220 zaprezentowany został w 1988 oku na targach w Birmingham, będąc wyśmienitym połączeniem myśli technicznej, wyścigowego piękna i odwagi. Z karoserią z kompozytów i aluminium, z podwójnie doładowanym silnikiem V6 o mocy 542 KM, pobił wkrótce rekord prędkości samochodów produkcyjnych (217 mi/h, czyli około 350 km/h), złamany dopiero w 1994 roku przez McLarena F1. Ten przepiękny egzemplarz w kolorze Spa Silver z czarnym wnętrzem ma obecnie dopiero 3100 mil przebiegu. Będąc częścią pokaźnej kolekcji, w ciągu ostatnich 9 lat przejechał ledwie 800 mil. To jeden z zaledwie około 280 egzemplarzy wyprodukowanych w latach 1992-94. Po niedawnym serwisie w czerwcu 2019, jest w pełni przygotowany do sprzedaży. Szansa nabycia tego pięknego i niezwykle szybkiego kota, już w sierpniu na aukcji w Monterey a wycena auta waha się między 400 – 450 tysięcy dolarów, czyli około 1,5 – 1,7 miliona złotych.
Czytaj dalej Jaguar XJ220 1993 – USA

Lagonda V-12 Rapide 1938 – USA

Zagmatwana historia marki Lagonda, łącząca brytyjskie wspaniałości Rolls-Royce i Bentley, koniec końców zaowocowała powstaniem silnika, który do dziś wielu uważa za prawdziwe dzieło sztuki. Niesamowita V12 o kącie rozwarcia 60 stopni z nowoczesnym górnozaworowym układem i pojedynczym wałkiem rozrządu, zbudowana została ze stopów lekkich metali. Z niezależnym przednim zawieszeniem i hydraulicznymi hamulcami, Lagonda V-12 była tak nowoczesna, jak to tylko było możliwe w latach trzydziestych dwudziestego wieku. Była samochodem o znakomitych osiągach i doskonałym zachowaniu na drodze. Podobno mogła przyspieszyć na najwyższym biegu od defiladowych prędkości aż do 170 km/h. Dwie V-12-tki wysłane na wyścig do Le Mans w roku 1939, zdobyły 3 i 4 miejsce w klasyfikacji generalnej oraz 1 i 2 miejsce w klasie. Lagonda V-12 powstała w zaledwie 187 egzemplarzach, wyprodukowanych dla najbardziej wymagających kierowców w Europie i Ameryce Północnej. Spośród nich zaledwie siedemnaście sztuk modelu V-12 stworzono w najwyższej konfiguracji Rapide, na najkrótszym podwoziu o rozstawie osi 3,15 metra. Dwanaście z tych samochodów zostało wyposażonych w wyjątkowo eleganckie nadwozie “drophead coupe” i to właśnie jeden z tych okazów mamy okazję oglądać w ogłoszeniu aukcyjnym, do tego jeszcze fabrycznie podniesiony do specyfikacji samochodów z Le Mans.
Czytaj dalej Lagonda V-12 Rapide 1938 – USA

Mercedes 600 SEL 1992 – 92000 PLN – Krapkowice

Miał być większy, doskonalszy, bardziej dopracowany i luksusowy od wszystkiego, co proponowała konkurencja… i taki właśnie był. Mercedes 600 SEL W140 to prawdziwy król lat 90-tych, wyposażony w nadwozie o przedłużonym rozstawie osi i królewski silnik V12, który tylko na początku produkcji osiągał moc przekraczającą 400 koni mechanicznych. Do tego niepowtarzalne rozwiązania w postaci wysuwanych antenek z tyłu samochodu, ułatwiających ocenę gabarytów samochodu podczas cofania czy komplet trzech regulowanych elektrycznie lusterek, łącznie z środkowym. Ten egzemplarz w kolorze morskich głebin (929U nautical blue metallic) został zestawiony tu z przepięknym, niebieskim, skórzanym wnętrzem. Całość zachowana jest wciąż w świetnym stanie, z przebiegiem jedynie 45 tysięcy kilometrów.

Czytaj dalej Mercedes 600 SEL 1992 – 92000 PLN – Krapkowice

Najciekawsze samochody klasyczne, youngtimery i przyszłe klasyki na sprzedaż.