Pontiac Firebird 400 1968 – 199000 PLN – Warszawa

Firebird to samochód klasy pony car od Pontiac’a, produkowany aż 35 lat, od 1967 do 2002 roku. Kultowy, amerykański design pierwszej generacji modelu docenią nie tylko fani marki, a bulgot spod maski zauroczy i wywoła dreszcze. Jeżeli dodamy do tego przygotowanie do jazdy po torze, otrzymamy wspaniałą petardę, która właśnie trafiła na sprzedaż. Skręcane 3 częściowe felgi Compomotive, klatka bezpieczeństwa, 4 punktowe pasy Schroth i przednie fotele Sparco to tylko początek modyfikacji. Najważniejszy jest tu od podstaw zbudowany silnik wraz z odpowiednio mocną, manualną skrzynią biegów. Właściwe dla opanowania ponad 400 koni mechanicznych jest też zawieszenie i hamulce. Samochód zbudowany został z głową i odpowiednim budżetem, prezentuje się przepięknie i fantastycznie jeździ. Każdy kto kocha potężne silniki i szybkość powinien zainteresować się tym cackiem.

Pontiac Firebird 400
Rocznik: 1968
Przebieg: 3000 km
Pojemność: 6600 cm³
Rodzaj paliwa: benzyna
Skrzynia biegów: manualna
Moc: 450 KM

Cena: 199000 PLN

W silniku tylko blok pochodzi z epoki, reszta części jest nowa i raczej nie najtańsza. Nie jest to oczywiście najwyższa półka, ale też silnik nie ma więcej niż 500 koni, więc na jego stosunkowo małą moc wszystkie części są dobrane na wyrost. Nie ma problemu z temperaturą, co jest zmorą mocnych amerykańskich silników, można jeździć nim latem przez cały dzień bez obawy, że się przegrzeje. Silnik ma dodatkowo chłodnicę oleju, która przydaje się podczas jazdy na torze.

Pewnie chcecie wiedzieć ile pali? W trasie 19-22 jak jedzie na 5 biegu, po mieście 28-35, ale potrafi też więcej, czyli jeżdżąc w Uberze nawet paliwo wam się nie zwróci.

Silnik kręci się do 6500 obrotów wydając przy tym dźwięk odrzutowca. Jazda przez tunel na jeździe próbnej.

W zasadzie samochód jest bezawaryjny, raz na jakiś czas coś się odkręci i zabrzęczy lub gdzieś coś wycieknie, najczęściej wystarczy dociągnąć śrubę i jest po sprawie, można nim jechać w podróż dookoła świata, jeśli ktoś wytrzyma huk.

Auto przygotowane jest do jazdy po torze, niekoniecznie w wyścigach 24h, ale krótkie sesje spokojnie wytrzymuje.

Koła 16×8,5” i 16×9,5”, skręcane 3 częściowe Compomotive cx600, wielka rzadkość, jedno koło z oponą waży 17 kg.

Auto ma wspawaną klatkę bezpieczeństwa z przykręcaną tylną przekątną, po odkręceniu można jeździć na tylnym siedzeniu, 4 punktowe pasy Schroth z elektrycznym nawijaczem, tak że działają jak bezwładnościowe, fotele przednie Sparco.

Karoseria jest całkowicie wyremontowana i pomalowana, posiadam całą dokumentację z przebiegu remontu.
Lakier ma kilka odprysków tu i tam, ale to dlatego, że auto jest w użyciu, często też stoi w warsztacie, gdzie jest ciągle modyfikowane.

Silnik
Blok starannie obrobiony i wyważony
Kuty wał 4340 Ohio Crank
Kute korbowody, śruby ARP 2000
Kute tłoki JE Pistons

Głowice aluminiowe: Edelbrock performer RPM
Gaźnik Edelbrock Thunder
Kolektor Edelbrock performer RPM

Skrzynia biegów Tremec TKO 600, 5 biegowa, short shifter, wszystko nowe

Sprzęgło McLoad z hydrauliczną pompą, drugie Helix dwutarczowe z nascaru, nie nadaje się na ulice, ale na tor jak najbardziej.

Chłodnica aluminiowa 3 rzędowa.

Zawieszenie
Amortyzatory Bilstein Motorsport AK series.
Sprężyny, resory i stabilizatory Hotchkis.
Wahacze rurowe.
Zwrotnice obniżające Heidts.

Hamulce
Wilwood NASCAR, 6 tłoczków z przodu, kupiłem nowe w pudełkach,
4 tłoczki z tyłu w zaciskach wielkości bochenków chleba.
Tarcze 12.8 cala o grubości 1,5 cala przód, 1,2 cala tył.
Regulator Willwood.

Cena może wydawać się wysoka i pewnie myślicie, że zrobilibyście taki projekt taniej, ale to dlatego że najwyraźniej jeszcze nie próbowaliście.
Dla przykładu:
Silnik Pontiac 400 w takiej specyfikacji to koszt 12-14 tys. $ w Stanach, trzeba go jeszcze przywieźć i zamontować, połączyć z wydechami, ustawić.

Remont karoserii z malowaniem, 35-40 tys. PLN plus części ze Stanów, podłogi, błotniki, firewall, wszystko co lubi gnić. Może u pana Waldka na Mazurach będzie taniej, ale pan Mieczysław spod Warszawy raczej nie będzie budował tamy przed Waszą hojnością.

Dalej koszt zawieszenia, hamulców, ich przystosowania do piast, chłodnic, elektryki, kół, tylnego mostu ze szperą, wydechu – kolejne 60 tys., ale to tylko koszt części, jeszcze są setki roboczogodzin i 3 lata testów.

Trzeba też mieć samochód do remontu, który będzie jako tako rokował, taniej niż 15 tys. $ nie uda się kupić pierwszej generacji Firebirda czy Camaro.

Wychodzi na to, że auto jest w okazyjnej cenie 🙂
Musicie zobaczyć je na żywo, sprawdzić jak przyspiesza, skręca, hamuje no i posłuchać jak brzmi, a raczej grzmi.

Telefon: +48 515 114 476
Miejscowość: Warszawa