RUF CTR Yellow Bird 1989 – SPRZEDANY

Niemiecka firma Auto Ruf założona w 1939 roku u zarania swojej historii była zwykłym zakładem mechanicznym, wyrosła na poważanego na całym świecie tunera Porsche pod koniec lat 70-tych. Ich niezwykły model Porsche nazwany CTR RUF zyskał sławę dzięki testowi magazynu Road & Track z lipca 1987 roku. Test porównawczy zorganizowany przez magazyn miał za zadanie wyłonić najszybszy samochód świata, a odbywał się na torze testowym Volkswagena Ehra-Lessien. Wśród takich potęg jak Ferrari Testarossa, 288 GTO czy Porsche 959, to właśnie RUF wywarł największe wrażenie. Jego osiągi chyba najlepiej oddają słowa samego Petera Egana, który w artykule pięknie opisuje najbardziej niedorzeczną wydajność CTR: „Trzymałem się wbudowanej we wnętrze samochodu klatki, kiedy Paul Frere przyspieszył i byłem absolutnie zdumiony… a nie było łatwo zrobić na mnie wrażenie po całym dniu w Ferrari, Lamborghini, itp. Przy każdej zmianie biegów RUF delikatnie się uślizgiwał tylko po to, by za chwilę wyciągnąć się wybuchowym impulsem aż do kolejnej zmiany biegów. Tak wyobrażałem sobie bardziej dragster na najwyższym poziomie doładowania, niż idealnie prowadzący się samochód drogowy. Gdy Paul wrzucił piąty bieg, przejechaliśmy obok pierwszego zegara pomiarowego z prędkością 311,9 km/h i nadal przyspieszaliśmy!” Ten testowany przez Road & Track RUF CTR został pomalowany w kanarkowo żółtym kolorze i szybko zyskał przydomek „Yellow Bird”, używany zarówno przez pracowników RUF, jak i przez obecnych przy teście dziennikarzy. W morzu czerwieni, srebra i błękitu, RUF wyróżniał się wszystkim: kolorem, osiągami, właściwościami jezdnymi, i zyskał fantastyczną reputację, jako coś niemal nie z tego świata. Dla ludzi, którzy szukali wtedy najlepszego supersamochodu, „żółty ptak” RUFa był niewątpliwie najlepszym wyborem. Na aukcji pojawił się nr 10 z 29 oryginalnych CTR zbudowanych przez RUF. Pierwotnie stworzony dla dealera w Szwajcarii, został sprzedany niemieckiemu klientowi, który nie mógł się doczekać na własny zamówiony w RUF egzemplarz. Po dostarczeniu mu drugiego samochodu, zgodnego z jego indywidualnymi specyfikacjami, zatrzymał oba. Okaz wystawiony na sprzedaż wykończony jest w kolorze czarnym i wyposażony w pięcioramienne koła RUFa, posiada szare wnętrze z czarnymi kubełkowymi fotelami Recaro i klatką. Samochód z zaledwie 52200 km przebiegu, w cudownie oryginalnym stanie potwierdzonym przez firmę RUF, sprzedany został podczas aukcji za 1022500 dolarów, czyli około 3741652 złotych.

Link: https://rmsothebys.com/en/auctions/MO18/Monterey/lots/r0159-1989-ruf-ctr-yellow-bird/701656

1989 RUF CTR ‚Yellow Bird’ Stephan Bauer ©2018 Courtesy of RM Sotheby’s

Lot Number 223

1989 RUF CTR ‚Yellow Bird’
$1,000,000 – $1,200,000
RM | Sotheby’s – MONTEREY 2018 – Offered on: Saturday, August 25, 2018

Chassis No. W09BT034XKPR06010
Engine No. CTR 34DK008
Gearbox No. 0044

One of the 29 original CTR ‘Yellow Birds’
Highly original throughout, never crashed or restored
Only 52,200 km from new

Please note that Internet bidding is not available for this lot. Interested parties that are unable to attend the sale may register to bid by telephone or place a commission bid online at rmsothebys.com.
The RUF CTR rose to fame as a result of a test done by Road & Track magazine that was published in their July 1987 issue. Organized to determine the world’s fastest car, the test would be held at Volkswagen’s Ehra-Lessien test track. The assembled assortment of automobiles was truly a “who’s-who” for the class of 1987. However, amongst the likes of a Ferrari Testarossa, a 288 GTO, and a Porsche 959, it was the RUF that made the biggest impression. Perhaps Peter Egan’s article itself describes the CTR’s ludicrous performance best:

I held onto the built-in roll cage as Paul Frere accelerated onto the track, and I was absolutely astounded by the acceleration (no easy feat after a day in Ferraris, Lamborghinis, etc.). At each gearshift the Ruf went slightly sideways, only to straighten for an explosive burst of speed to the next gear, more like what I imagined a top-fuel dragster to be than a perfectly drivable road car. As Paul hit 5th gear, we blasted past the first timing clock at 311.9 km/h—still accelerating from a standing start!

At the test itself, the particular CTR that was being used was painted bright yellow by RUF, which quickly earned the nickname of ‘Yellow Bird’ by both RUF’s own staff and the journalists in attendance. Not only did it stand out due to its sheer performance, but it was the only yellow car in attendance at the test. In a sea of reds, silvers, and blues, the RUF stuck out in more ways than one and earned itself a fantastic reputation as something almost otherworldly. For those looking for the ultimate supercar, the RUF CTR ‘Yellow Bird’ was undoubtedly the best.

The 10th of the 29 original CTR ‘Yellow Birds’ originally built by RUF, chassis no. 10 was originally built for RUF’s distributor in Switzerland, where it was delivered new on 10 February 1989. The car was instead sold to a German client who was waiting on his own CTR but was growing impatient with his order and purchased this car instead while waiting for the one he ordered to his specifications. Upon the delivery of the second car, he kept both. Finished in black and fitted with RUF’s trademark five-spoke wheels, it boasts a grey interior with black Recaro bucket seats and a roll cage.

With only 52,200 km on its odometer, RUF confirms that the mileage is original and that the car has never been restored or damaged throughout its life, remaining in wonderfully original condition.

But even more remarkable than that jump to the Ruf’s 211-mph top speed was that Phil, Paul, and Alois Ruf all agreed that the yellow car was undergeared. “ We could make it go faster,” Ruf said . . .

In the coming years, RUF proceeded to go faster and faster. For RUF, the CTR ‘Yellow Bird’ and its inclusion in Road & Track catapulted the company international fame, cementing its place in automotive lore as a tuner and manufacturer truly in a league of its own. With the article, RUF had captivated its audience, made up of not only prospective customers, but a generation that could not quite put their hands on the car, yet due to their young age, the car would be a forbidden fruit and something to aspire to for years to come.

Concluding the article, discussing varying acceleration times of the car’s in the test, for Egan, there was no forgetting the sheer speed of the CTR: But for us Americans, as Ruf had correctly divined, nothing quite surpassed the magic of going 200 mph. And beyond.

Thirty years after the test, nothing has changed.