więcej niż 100 tys.

Aston Martin Lagonda Series 2 1980 – UK

Lagonda to przedwojenne przedsiębiorstwo motoryzacyjne produkujące samochody w Wielkiej Brytanii. W 1947 roku zakupione przez koncern Aston Martin, przez jakiś czas funkcjonuje jako jej część pod nazwą: Aston Martin Lagonda. Po latach submarka Lagonda staje się tym, czym Daimler dla Jaguara lub Abarth dla Fiata, dlatego na tym wyjątkowym modelu możemy odnaleźć samo oznaczenie Lagonda. Za projekt tej szczególnej limuzyny odpowiedzialny był William Towns, ten sam, który w latach sześćdziesiątych zaprojektował DBS V12. Nowa, dystyngowana Lagonda Serii 2., korzystała z tej samej długiej płyty podłogowej co Aston Martin V8. Kosmiczny design deski rozdzielczej z dotykowymi guzikami, ekranami LCD i wyświetlaczami, tworzy w nim futurystyczny, niesamowicie nowoczesny klimat. 5,2 metra długości, 1,8 metra szerokości i prawie dwie tony masy. To kolos, którego napędza 5.3-litrowe V8 o mocy ponad 280 koni mechanicznych. Wyprodukowano zaledwie 645 sztuk Lagondy, a ta wystawiona na aukcji posiada znaną i pewną historię, pozostając od nowości w rękach jednej rodziny. W trakcie renowacji zyskała nowy kolor Tickford Blue, a prace nad jej przywróceniem do pełnej świetności przekroczyły kwotę 150 tysięcy funtów. Dziś niesamowity krążownik wyceniony został na zaledwie 50000 – 70000 funtów, czyli około 240000 – 340000 złotych. Licytowany będzie bez ceny minimalnej.
Czytaj dalej

Komfort Trans – przygoda, która przerodziła się w sukces

Historia wielu fascynatów motoryzacji zaczyna się podobnie, czyli od pierwszego skromnego samochodu, który wymarzyli sobie, uzbierali na niego pieniądze albo otrzymali w prezencie. Pod tym względem historia naszego bohatera wpisuje się w kanon, lecz jej rozwój prezentuje się nad wyraz imponująco. Poznajcie Tomka Ocipińskiego, właściciela Komfort Trans.
Czytaj dalej

Porsche 356A 1600 1958 – UK

Jego popularna wówczas w Niemczech nazwa to „Porsche Damen” czyli po prostu damskie Porsche. Jednak nie dajmy się zwieść jego opływowym liniom i eleganckiemu wykończeniu wnętrza, w którym widać dbałość o najdrobniejszy detal. Według testu z października 1958, Porsche 356A 1600 to najlepsze produkcyjne auto nastawione na osiągi. Dla dziennikarza Autocar pierwsze wrażenia z jazdy dają poczucie maniery zaczerpniętej z wyścigowych jednostek, pozycja za kierownicą jest wygodna, a wnętrze urządzone jest w koncepcji formy podążającej za funkcją. Od lat 50-tych tak na prawdę niewiele się zmieniło; 356A 1600 nadal jest niezwykle cenionym okazem, mogącym zaskoczyć pozytywnie za kierownicą niejednego niedowiarka. Przepiękne Porsche 356A 1600 Coupé z czerwonym nadwoziem zamieszkiwało w USA, skąd importowane zostało do Anglii. 25 lat w jednych rękach, odrestaurowane w 2016 roku po ostatnią śrubkę, polakierowane zostało w oryginalnym kolorze Ruby Red. Z piękną brązową skórą we wnętrzu, wyposażone w wydech w stylu Sebring, który dodaje mu trochę mocy i wzbogaca brzmienie, wycenione zostało na 75000 – 95000 funtów, czyli około 360000 – 450000 złotych.
Czytaj dalej

Chevrolet Corvette Sting Ray Convertible C2 1966 – 300000 PLN – Wrocław

Chevrolet Corvette Sting Ray drugiej generacji z silnikiem big block 427 uważana jest za najbardziej pożądaną kolekcjonersko Vette w historii. Gdy nie będziemy celować w największe V8, a naszą potrzebę prędkości wypełni skromniejszy small block i otwarte nadwozie typu cabrio, budżet możemy zmniejszyć o połowę, a naszą własnością może stać się gruntownie odrestaurowany egzemplarz ze Szwajcarii. W roku 1966 zbudowano ich 17762 sztuk, lecz rzadko która dziś wygląda tak jak ta. Wraz z opcjonalnym, bocznym układem wydechowym, prezentuje się i brzmi fenomenalnie. To prawdziwa amerykańska legenda, klasyk który nie pozwoli nikomu pozostać obojętnym i z każdej przejażdżki uczyni przygodę.
Czytaj dalej

Willys-Knight 70A 1927 – 249000 PLN – Stale

Wspaniały przedwojenny Willys-Knight 70A produkowany był w latach 1927-1929 przez firmę Willys-Overland Company z Toledo w stanie Ohio. Firma ta znana jest wszystkim z zaprojektowania i produkcji jednych z pierwszych samochodów terenowych: dla potrzeb wojska Willys MB i cywilnych Jeep CJ. Model 70A występował jako sedan, coupe oraz kabriolet, prezentowany Willys-Knight to piękny, czterodrzwiowy sedan. Jego sześciocylindrowy silnik to tzw. „sleeve valve engine”, silnik z rozrządem Knighta, stosowany powszechnie w konstrukcjach lotniczych lat 30. i 40. XX wieku. Charakteryzuje go elastyczna, cicha i gładka praca. Model o oznaczeniu fabrycznym 70A napędzają 53 konie mechaniczne, jego szprychowe koła wykonane są z drewna, podobnie jak kokpit i kierownica.

Czytaj dalej

Ferrari F40 1988 – UK

Another Brick in the Wall, Wish You Were Here, Hey You, Time… niesamowite utwory, które kochają wszystkie pokolenia i tak samo kultowy samochód: Ferrari F40. Chyba nie ma osoby, która nie kojarzyłaby Pink Floyd oraz gitarzysty zespołu Davida Gilmour’a. Na aukcji Bonhams w Goodwood wystawione zostało właśnie piękne Ferrari F40, które należało do artysty. Magazyn Autocar w roku 1988 pisał o tym dziele sztuki: „Płynność wbijania następnego biegu, mocne uderzenie turbiny, przyspieszenie działa na Ciebie po raz kolejny i wydaje Ci się, że czas się rozmywa, a Ty kwestionujesz przestrzeń i odległość, samą zmianą biegów i dźwiękiem. Ma jakość totalną silnika F1, jeśli nie tą samą dzikość.” O F40 napisano książki i elaboraty, tony artykułów i testów, jednak chyba najlepiej odbiera się ten model emocjami, które poparte techniką mogą spokojnie zastąpić rozum. Pewnie dlatego David Gilmour po zakupie samodzielnie odebrał swoje F40 z Maranello i pojechał nim do domu do Birmingham. Okaz wystawiony na aukcji to zarazem jeden z dwóch zaprezentowanych na International Motor Show w Birmingham na stoisku Pininfarina w 1988 roku. „78036” łączy w sobie wiele interesujących dla koneserów cech F40. Jest to wczesny i mało używany model bez katalizatora, wyposażony w okna przesuwne i zawieszenie bez regulacji. Na początku naszego wieku spłonęła w nim niestety komora silnika. Odbudowę zakończono w 2013 roku, pochłonęła ona 15 tysięcy roboczogodzin i setki tysięcy euro. Ile wart jest obecnie efekt, przekonamy się na aukcji w Goodwood 30 czerwca.
Czytaj dalej

BMW M 635 CSi E24 1986 – 299000 PLN – Warszawa

Stworzone przez BMW Motorsport Gmbh BMW M 635 CSi wyróżniało się nie tylko bardziej muskularną sylwetką, lecz przede wszystkim rewelacyjnym prowadzeniem i zawsze wystarczającą dawką mocy. Jego silnik generuje 286 KM i jest to jednostka o rodowodzie wyścigowym, pochodząca wprost w kultowego modelu M1, wykorzystująca technologię czterech zaworów na cylinder, podwójnego wałka rozrządu w głowicy i sześciu indywidualnych przepustnic z krótkimi kanałami dolotowymi. Dodatkowo zastosowano manualną skrzynię Getrag i dyferencjał o ograniczonym poślizgu, nadwozie obniżono i usztywniono, wzmocniono hamulce i zastosowano głębiej profilowane fotele oraz zewnętrzny body kit, szersze felgi i opony. Między 1984 a 1989 rokiem zbudowano ich jedynie 5855 sztuk i jest to aktualnie jeden z najszybciej drożejących youngtimerów. Ten egzemplarz ma niespełna 73 tys. km przebiegu i w ostatnim czasie otrzymał wszystko, by mógł prezentować się i jeździć jak nowy.
Czytaj dalej

BMW 840Ci E31 1994 – 159900 PLN – Warszawa

Zbudowano je pod opieką głównego projektanta BMW, Clausa Luthe, a za jego smukłą karoserię odpowiadał późniejszy szef projektu w BMW Technik Gmbh, Klaus Kapica. Jego technikę oparto o BMW serii 7 (E32), a debiutujący efekt przyćmił poprzednika, serię 6 (E24). Samochód w doskonały sposób łączył cechy auta sportowego i luksusowego, idealnie wpisując się w formułę klasy GT. BMW 840Ci E31 to szczególna wersja tego pięknego, bawarskiego coupe. Ośmiocylindrowa jednostka M60B40 znalazła się w jedynie 4728 produkcyjnych egzemplarzach, oferując dynamikę zbliżoną do modelu V12, za to z mniejszym zużyciem paliwa i niższą masą, dającą lepsze wyważenie i prowadzenie samochodu. Na szczególną uwagę zasługuje fantastyczna kolorystyka i fenomenalny stan zachowania tego egzemplarza. To z jednej strony zasługa niewielkiego przebiegu, a z drugiej strony maksymalnej troski obecnego właściciela. Tu nawet największy malkontent będzie pełen podziwu, choć ma to oczywiście swoją cenę.
Czytaj dalej

Lancia Flaminia 2.5-Litre Convertible 1961 – UK

Lancia Flaminia zadebiutowała na Turin Motor Show w 1956 roku. To następca modelu Aurelia, po którym odziedziczyła znacznie wzmocnioną tu jednostkę V6. Tradycyjne, niezależne zawieszenie przednie Lancii stosowane w każdym modelu marki od 1922 roku, ustąpiło miejsca nowocześniejszemu układowi z podwójnymi wahaczami oraz sprężynami śrubowymi. Jej wersje ze skróconym rozstawem osi – coupe i cabrio – oferowane były od 1958 roku i powstawały w znikomych ilościach. Dziś są niezwykle rzadkie i pożądane na kolekcjonerskim rynku. To dzieło inżynierii kosztowało niegdyś tyle, co nowy Aston Martin DB4. Okaz wystawiony na aukcji przez 23 lata pozostawał w jednych rękach, posiada pewną historię oraz udokumentowany zdjęciami proces renowacji. To jedna z zaledwie 847 wyprodukowanych sztuk z nadwoziem cabrio od Carrozzeria Touring. Nadwozie w ciemnym kolorze Lancia Blue prezentuje się zniewalająco, a środek został pięknie odtworzony. W zestawie jest również unikatowy hardtop. Flamina wyceniona została na 115 – 125 tysięcy funtów, czyli około 550 – 600 tysięcy złotych.
Czytaj dalej

BMW Z1 1990 – 175000 PLN – Wrocław

BMW Z1 to jedna z najbardziej zaskakujących konstrukcji BMW z ostatnich kilku dekad. Produkcja trwała zaledwie przez 3 lata (1989-91) i objęła 8 tysięcy egzemplarzy. Największą ciekawostką modelu jest system chowanych w progach drzwi. Samochodem jeździć można zarówno z zamkniętymi, jak i otwartymi drzwiami, a sam sposób ich chowania i otwierania czyni z wsiadania i wysiadania niemal teatralne przedstawienie. Innowacyjna była cała konstrukcja tego wyjątkowego cabrio. Szkielet wykonano ze stali, podwozie z żywicy epoksydowej wzmacnianej włóknem szklanym, a wszystkie panele nadwozia były łatwo demontowalne i wykonane z tworzywa o nazwie Xenoy. Wymieniając je, można w godzinę zmienić kolor samochodu. Z1 nigdy nie stał się hitem sprzedaży, a powodem jak to najczęściej bywa w takich przypadkach była cena. Model był prawie dwa razy droższy od BMW 325i Cabriolet, a klienci zdecydowanie chętniej wybierali równocześnie debiutującego Mercedesa SL (R129), który zamiast awangardowych rozwiązań proponował więcej mocy i luksusu. Po latach jednak indywidualizm i odwaga projektantów procentuje. BMW Z1 stało się gratką dla kolekcjonerów. Ceny stale rosną i nic nie wskazuje, by ten trend miał się odmienić.
Czytaj dalej