Archiwa tagu: amerykańskie

Chevrolet Camaro RS 1988 – 37500 PLN – Poznań

Lata 70-te mocno rozmiękczyły amerykański styl. Walka o ekologię, zmniejszanie silników, coraz szerzej stosowany przedni napęd i polityczna poprawność. “Muscle cars” odeszły w zapomnienie. To nie mogło się długo utrzymać. Jak zwykle zaczęło się od muzyki – heavy metal wszedł na szerokie wody, a miłośnicy mocnego uderzenia chcieli znaleźć auto dla siebie. Wtedy był rok 1982 i na scenę wszedł Chevrolet Camaro 3. generacji, wraz ze swoim bliźniakiem, Pontiakiem Firebird. Na szczęście główny inżynier projektu Camaro, Tom Zimmer, wcześnie zdecydował, że prowadzenie powinno być najwyższym priorytetem Camaro trzeciej generacji, a to wymaga tylnego napędu. To dało jego dziecku charakter i nieśmiertelność. Dziś większość motoryzacji amerykańskiej z lat 80-tych z ery “malaise” odchodzi w zapomnienie, ale napędzany solidnym 5-litrowym V8 Chevrolet Camaro RS może stać w pełnym blasku na klasycznej scenie. Może też palić gumę ruszając z każdych świateł, w rytm przebojów Mötley Crüe czy Iron Maiden. To jest łobuz. W pięknym stanie rzadko spotykany na rynku, dlatego przyjęliśmy taki egzemplarz we własne ręce z niekłamaną radością.
Czytaj dalej Chevrolet Camaro RS 1988 – 37500 PLN – Poznań

Cadillac Seville Grandeur Opera Coupe 1978 – 40000 PLN – Warszawa

Seville to nazwa nawiązująca do hiszpańskiej prowincji, jednak bazujący na tym modelu Cadillac Seville Grandeur Opera Coupe na pewno z hiszpańską prowincją się już nie kojarzy. Przypominać może limuzyny z kreskówek, w których najpierw w kadrze pojawia się szczyt maski, potem koło, a następnie maska, która zdaje się nie mieć końca. To de facto jest limuzyna, w której kierowcę usadzono na tylnej kanapie, a zamiast miejsca na przedniej kanapie zasymulowano przedłużenie maski, umieszczając po obu stronach atrapy zapasowych kół. Celem było nawiązanie do stylu przedwojennych samochodów najwyższej klasy, jak Duesenberg czy Mercedes-Benz 540K. Efekt? Kuriozum, ma widok którego do dziś wszyscy będą przecierać oczy ze zdumienia. Tak, ten samochód naprawdę wyprodukowano. nie spotkasz drugiego takiego na zlocie…
Czytaj dalej Cadillac Seville Grandeur Opera Coupe 1978 – 40000 PLN – Warszawa

Dodge Viper RT/10 1998 – SPRZEDANY

Dodge Viper RT/10 to surowa bestia, czarująca muskularną stylistyką oraz potężnym silnikiem V10, za którego dopracowanie odpowiedzialna była firma Lamborghini. Zaprezentowany został jako concept car w 1989 roku, a 3 lata później, w niemal nie zmienionej formie, zaczął trafiać do klientów. Ten egzemplarz pochodzi z 1998 roku, a na liczniku przebiegu ma mniej niż 5600 mil. W kultowym kolorze “Viper Red”, jest jednym z zaledwie 252 egzemplarzy przygotowanych w roku 1998. Licytowany bez ceny minimalnej, sprzedany został za 38500 USD (około 163000 PLN).
Czytaj dalej Dodge Viper RT/10 1998 – SPRZEDANY

Ford Mustang GT 1989 – 39990 PLN – Karczew

Ford Mustang GT w nadwoziu “fox body” to pierwszy, który oderwał się od wiecznych porównań ze swoim klasycznym pierwowzorem. Pokochano go za to, że w czasach, gdy większość konkurencji przechodziła na przedni napęd i niewielkie jednostki napędowe, on wciąż miał napęd na tył i solidne V8 pod maską. Ford Mustang GT debiutował w 1982 roku wraz z hasłem “boss is back”. Miał nadwozie w modnych kanciatych kształtach, absolutny brak chromowanych ozdób i wizerunek łobuza na drodze – tak, to było to czego potrzebował rynek. Czterostopniowy automat, silnik V8 Windsor o mocy 157 KM, sportowe opony oraz usztywnione zawieszenie. Moc silników modelu GT w kolejnych latach wzrastała, osiągając szczyt wynikiem 225 KM, czyli takim, jaki legitymuje się prezentowany egzemplarz. Okaz zachęca nie tylko świetnym stanem, ale również doskonałym zestawieniem kolorystycznym.
Czytaj dalej Ford Mustang GT 1989 – 39990 PLN – Karczew

Plymouth Barracuda 1966 i Dodge C-500 1965 – USA

Jeżeli kochasz amerykański styl, wyścigi równoległe i klasyczne samochody, ten zestaw jest dla Ciebie idealny! W zestawie znajdziemy Plymoutha Barracudę “Leggin’ it”. To dragster, czyli auto przystosowanego do wyścigów równoległych, wyposażone w silnik V8 o kompresji 13:1, dolot Offenhausera oraz magnetyczny zapłon. Silnik sprzężony jest z automatyczną skrzynią biegów 727, a we wnętrzu znajdziemy klatkę bezpieczeństwa oraz fotel kubełkowy z pasami bezpieczeństwa Simpson. Drugi element zestawu to ciężarówka Dodge C-500, w pasującym malowaniu. Jest ona hołdem dla legend początku lat 70-tych, jak “Snake” i “Mongoose”, którzy wozili swoje maszyny na zawody równie fantazyjnymi holownikami. Mimo, iż zestaw nie ma historii w motorsporcie, wygląda wręcz obłędnie. Nowy właściciel zada nim szyku wszędzie gdzie się pojawi. Idealny punkt wyjścia dla kogoś, kto próbuje stworzyć nowy team drag-race, lub idealny prezent dla zagorzałych fanów tego sportu, wyceniony został na 75 – 100 tysięcy dolarów, czyli około 320 – 427 tysięcy złotych.
Czytaj dalej Plymouth Barracuda 1966 i Dodge C-500 1965 – USA

Ford Mustang Convertible 1995 – 21500 PLN – Wrocław

Ford Mustang w otwartej wersji pobudzał wyobraźnię miłośników motoryzacji na całym świecie już od 1964 roku. O ile jego najbardziej klasyczna odmiana wymaga dziś dość grubego portfela, są jednak auta z galopującym koniem na masce, które można posiąść za o wiele skromniejszą kwotę. Ford Mustang Convertible z 1995 roku to przedstawiciel czwartej generacji modelu, oferowanej w latach 1993-2004. Ten w ogłoszeniu skrywa pod maską podstawową jednostkę napędową, co w amerykańskiej rzeczywistości tamtego okresu oznaczało sześć cylindrów w układzie widlastym i pojemność 3,8 litra. 152 konie mechaniczne może nie robią wielkiego znaczenia, lecz nie tylko moc maksymalna się liczy, lecz również jej przebieg w zależności od obrotów, a tu jest czym jechać od samego dołu. Ten egzemplarz warty jest uwagi przede wszystkim ze względu na stan. Odkupiony od pierwszego właściciela, z rynku szwajcarskiego, z kompletną dokumentacją serwisową i niewysokim przebiegiem, robi doskonałe wrażenie. To doskonały wybór, by spędzić przyjemnie sezon z otwartym dachem nad głową.
Czytaj dalej Ford Mustang Convertible 1995 – 21500 PLN – Wrocław

Chevrolet 210 Townsman Wagon 1956 – 135000 PLN – Wielogóra

Amerykańskie samochody z lat 50-tych i 60-tych mają w sobie coś niezwykłego. Nie chodzi tylko o kształty, piękne linie nadwozia, obszerne i wygodne wnętrza czy samą miękkość poruszania się, ale też o specyficzny klimat. W tamtych czasach nawet samochody takie jak prezentowany Chevrolet 210 Townsman Wagon, pochodzący z klasy średniej (w co dziś trudno uwierzyć), oferowały użytkownikom prawdziwy komfort. 210 czyli Two-Ten były znacznie tańsze od Bel Air, a i tak miały w gamie szeroki wybór rodzajów nadwozia na lata 1953-57. Jednym z nich było pięciodrzwiowe kombi, takie jak w ogłoszeniu. W pełni odrestaurowany przez pierwszego właściciela egzemplarz prezentuje się naprawdę wspaniale. To prawdziwy eye catcher każdego zlotu i spotu. Pod maską ma mocniejszy od seryjnego silnik V8, na pokładzie jest klimatyzacja, dużo chromowanych wykończeń i luksusowe wnętrze, dzięki czemu są po prostu jeździ się przyjemnie i wygodnie.
Czytaj dalej Chevrolet 210 Townsman Wagon 1956 – 135000 PLN – Wielogóra

Chevrolet Corvette ZR1 C6 2010 – 249000 PLN netto – Krapkowice

Chevrolet Corvette ZR1 to szczególna, najmocniejsza, najbardziej ukierunkowana na osiągi wersja sportowego modelu szóstej generacji. Była jeszcze Z06, ale zdecydowanie stała w jej cieniu. ZR1 to była w swoich czasach zresztą nie tylko najmocniejsza Vette wśród wszystkich dostępnych, ale i najmocniejsza w całej historii modelu. O ile sama nazwa ZR-1 pojawiała się już wcześniej w C3 z lat 1970-1972 i C4 w rocznikach 1990-1995, to w latach 2008-13 w C6 granicę przesunięto o wiele dalej. 6,2 l i 647 KM to ponad 100 KM z każdego litra pojemności, rzecz nieczęsto spotykana w amerykańskiej motoryzacji i uzyskana tu dzięki zastosowaniu kompresora. Obiecywana prędkość maksymalna tej rakiety to 330 km/h, ale zachwycić mogą tu nie tylko osiągi, ale i wyczynowe piękno tej konstrukcji. Włókno węglowe odnajdziemy tu na dachu, masce, błotnikach, przednim spliterze i progach, przy czym maskę i błotniki normalnie polakierowano, ale na dachu i splitterze odnajdziemy oryginalną strukturę carbonu, przykrytą jedynie bezbarwnym lakierem. Na środku maski umieszczono poliwęglanowe okno, pozwalające podziwiać intercooler w pełnej okazałości. Rozmiary opon pobiły kolejny rekord szerokości w modelu, a do zatrzymywania samochodu użyto węglowo-ceramicznych hamulców. Jedynym elementem zbliżającym auto do cywilizacji jest elektroniczne sterowanie systemem ESP i twardością zawieszenia (Performance Traction Management), pozwalające myśleć nie tylko o torowym użytku, ale i o normalnej eksploatacji albo choćby i paleniu gumy, gdy przyjdzie nam do głowy usunięcie wszelkich kagańców. To bardzo niegrzeczne ze swojej natury auto, lecz ten egzemplarz wygląda tak, jakby nikt nigdy nim przepisów nie łamał. Choć przejechał 74 tysiące kilometrów, wciąż wygląda jakby dopiero co opuścił bramy salonu.
Czytaj dalej Chevrolet Corvette ZR1 C6 2010 – 249000 PLN netto – Krapkowice

Chevrolet Corvette C1 Fuel Injection 1959 – 680000 PLN – Wrocław

Pierwszy układ wtryskowy w seryjnie produkowanym aucie to układ Boscha w Gullwingu, czyli Mercedesie 300 SL z 1954 roku. To nie były jednak czasy, w których amerykańska motoryzacja mogłaby odstawać od europejskiej choćby o krok. Oferowana od 1953 roku Corvette C1 dostała układ wtryskowy jako opcję w drugiej z czterech serii pierwszej generacji, w 1957 roku. Zaoferowała wówczas 290 KM z silnika o pojemności 290 cali sześciennych (4,7 l), co pozwoliło reklamować auto hasłem “One HP per cubic inch” – jeden koń mechaniczny z cala sześciennego pojemności – rzadko kto mógł się poszczycić taką wydajnością w tamtych czasach. Ponieważ wersja wymagała srogiej dopłaty, w pierwszym roku sprzedano ich zaledwie 1040 sztuk. Prezentowana Chevrolet Corvette C1 Fuel Injection to trzecia seria pierwszej generacji, druga w której można było zamówić wtrysk paliwa i pierwsza z poczwórnymi lampami z przodu. Wysokowydajny silnik z wtryskiem paliwa, w który wyposażony jest samochód, ma kompresję 11:1 i stosunkowo agresywny profil wałka rozrządu. Silnik był unikatem w owym czasie, generował moc ponad 1 KM z cala, co przy połączeniu z manualną 4-biegową skrzynią biegów gwarantuje niezapomniane wrażenia z jazdy, jak i osiągi wykraczające poza erę ówczesnych samochodów. Stan tego egzemplarza jest wprost zjawiskowy.
Czytaj dalej Chevrolet Corvette C1 Fuel Injection 1959 – 680000 PLN – Wrocław

Chevrolet Corvette Cabrio C3 1973 – 137000 PLN – Warszawa

Historia amerykańskiego “Stingraya” rozpoczęła się w 1953 roku, kiedy to Chevrolet dumnie zaprezentował 2-osobowy kabriolet, który stał się ikoną klasycznej motoryzacji. W 1967 roku pojawiła się trzecia generacja Corvetty oznaczona kodem C3. Przydomek “Stingray” (z ang. płaszczka) przyjął się ze względu na charakterystyczny kształt karoserii, a przede wszystkim długiej, niskiej i schodzącej się w szpic maski. Przez restrykcyjne przepisy, podczas produkcji Corvetty C3 jej moc musiano zmniejszyć do 200 koni mechanicznych. Chevrolet Corvette Cabrio C3 Stacji klasyki szczęśliwie pochodzi jeszcze sprzed ery kryzysu. Dzięki temu pod jej maską pręży się dumnie aż 390 koni mechanicznych.
Czytaj dalej Chevrolet Corvette Cabrio C3 1973 – 137000 PLN – Warszawa