Archiwa tagu: Arizona 2021

Ferrari 275 GTB 1966 – USA

Napędzane 3,3-litrowym silnikiem V12 Ferrari 275 GTB było jednym najszybszych samochodów drogowych swojej epoki. Bazując na poprzednikach serii 250 GT i ówczesnych samochodów wyścigowych Scuderia Ferrari, 275 GTB posiadało szereg ważnych innowacji mechanicznych. Był to pierwszy samochód ze stajni Ferrari z niezależnym zawieszeniem wszystkich kół. Nowa, pięciobiegowa skrzynia, montowana z tyłu samochodu, poprawiała rozkład masy i zapewniała więcej przestrzeni we wnętrzu. W ciągu dwóch lat Ferrari zbudowało zaledwie 453 egzemplarze modelu 275 GTB. Carrozzeria Scaglietti ubrała 205 okazów w tak zwanym stylu „long-nose”, czyli z długim nosem. Wprowadzona mniej więcej w połowie produkcji modelu modyfikacja otrzymała również większą tylną szybą i zewnętrzne zawiasy bagażnika. Jeden z tych niewielu udoskonalonych okazów trafił właśnie na aukcję. Jest jednym z ostatnich z tej słynnej serii dwunastocylindrowych berlinett, po nim zbudowano tylko 14 dodatkowych egzemplarzy.
Czytaj dalej Ferrari 275 GTB 1966 – USA

Aston Martin DB4 GT 1961 – USA

Zaprezentowane podczas Salonu Samochodowego w Paryżu w 1958 roku DB4 zapoczątkowało nową erę Astona Martina i jego samochodów drogowych. To samo tyczyło się bardziej wyczynowego DB4 GT, który powstał, aby pokonać Ferrari 250 GT Tour de France. Bazując na prototypie DP199, którym startował Stirling Moss na Silverstone, Aston Martin DB4 GT zadebiutowało podczas London Motor Show, w roku zwycięstwa Astona Martina w 24 Hours of Le Mans i zdobycia tytułu mistrza w World Sportscars Championship. DB4 GT tworzone pod nadzorem Johna Wyera, szefa działu sportowego Aston Martin, było krótsze, lżejsze i mocniejsze niż produkcyjny DB4. 3,7-litrowy silnik DOHC Tadka Marka w DB4 GT został gruntownie zmodyfikowany, oferując wyższy stopień sprężania, a zasilały go trzy gaźniki Weber 45 DCOE. Te zabiegi dały moc na poziomie 302 KM. Aston Martin DB4 GT wyposażony został w hamulce tarczowe na obu osiach, przednie reflektory z Perspex’u, lekkie tylne szyby, większy zbiornik paliwa oraz koła Borrani knock-off. Boczne szyby pozbawione zostały ramek, a zderzaki kłów, jednak wnętrze nadal było wykończone wełnianą wykładziną Wilton, a lekkie ramy siedzeń delikatną skórą Connolly. DB4 GT były pilotowane przez największych kierowców epoki, w tym Roya Salvadoriego, Stirlinga Mossa, Jima Clarka i Innes Irelanda. Aston Martin zbudował zaledwie 75 sztuk DB4 GT w latach 1959-1963, plus kolejne 19 egzemplarzy z nadwoziem Zagato i jeden egzemplarz specjalny z nadwoziem Bertone. Spośród standardowych DB4 GT, tylko 30 sztuk to samochody z kierownicą po lewej, i to jest jeden z nich. Dostarczony jako nowy do Szwajcarii, wykończony jest w efektownej kolorystyce czarnej perły z ciemnoniebieską skórzaną tapicerką Connolly.
Czytaj dalej Aston Martin DB4 GT 1961 – USA

Bugatti Typ 37 Grand Prix 1926 – USA

Typ 37 Grand Prix, jeden z najbardziej udanych modeli Bugatti, był oparty na słynnym Typ 35. Tak jak poprzednik, 37 zapewniał doskonałe osiągi, ale oferował zwiększony poziom wszechstronności podczas imprez drogowych i rajdów. W przeciwieństwie do ośmiocylindrowej jednostki 35, Typ 37 został wyposażony w czterocylindrowy silnik, który szybko stał się narzędziem do wygrywania wyścigów. Wziął udział we wszystkich wielkich zmaganiach tamtych czasów, w tym Le Mans, Mille Miglia czy Targa Florio. Biorąc pod uwagę jego wytrzymałość mechaniczną, Typ 37 był samochodem, którym można było ścigać się przez cały dzień, a następnie bezpiecznie pojechać nim do domu. Życie Bugatti o numerze 37227 rozpoczęło się 1 grudnia 1926 roku, które za kwotę 46400 franków francuskich sprzedano je panu René Baconowi z Luxey. Właściciel sam wystartował w wyścigach swoim Bugatti tylko raz, a potem pozwolił Louisowi Rigalowi, znanemu wówczas kierowcy, zasiąść za sterami w Grand Prix. Był to morderczy wyścig 24h Le Mans w 1928 roku, w którym kierowca wystartował w klasie 1,5 l, ale poddał się po pierwszym okrążeniu. W 1929 roku Typ 37 trafił w ręce słynnego kierowcy, hrabiego Stanisława Czaykowskiego. Było to jego pierwsze Bugatti, choć w ciągu następnych pięciu lat jego kolekcja powiększyła się do dwunastu okazów.
Czytaj dalej Bugatti Typ 37 Grand Prix 1926 – USA

Porsche 911 Carrera RS 2.7 Touring 1973 – USA

Porsche 911 Carrera RS, bazując na platformie 911S, wyposażone zostaje w 2,7-litrowy, sześciocylindrowy, chłodzony powietrzem silnik, dzięki któremu osiągnąć mogło prędkość 240 km/h. To w połączeniu z odelżoną karoserią zapewniło znakomite właściwości jezdne. 2.7 Carrera RS to prawdziwa ikona stylu i sportowego zacięcia, która w idealny sposób łączy cechy samochodu wyścigowego i turystycznego. Najbardziej charakterystycznym dla modelu 911 Carrera RS elementem nadwozia jest specjalny, aerodynamiczny „ducktail”, spojler umieszczony na pokrywie silnika. Okaz wystawiony na aukcji jako nowy sprzedany został u dealera w Düsseldorfie. Około 1987 roku 911 trafiła do Japonii, skąd w 2012 roku przywędrowała do USA. Samochód przeszedł pełną renowację, do wnętrza trafiły nowe, sportowe fotele, właściciel odnowił też felgi aluminiowe Fuchs. Tuż przed zakończeniem prac samochód zmienił właściciela, który po zakończeniu renowacji pokonał nim zaledwie 1332 kilometry. Model opuścił fabrykę w jednym z najciekawszych kolorów Porsche, Signal Yellow (kod 5252). Pierwszy właściciel zażyczył sobie szeregu bardzo pożądanych opcji, w tym parę sportowych foteli z zagłówkami, podgrzewaną tylną szybę, parę trzypunktowych pasów bezpieczeństwa oraz głośnik i antenę; jednak Porsche nie ma radia i nie wiadomo, czy kiedykolwiek je zainstalowano. Dzisiaj Carrera RS 2.7 pozostaje jedną z najbardziej poszukiwanych odmian 911, a ta jako jedna z zaledwie 86 sztuk w kolorze Signal Yellow, jest tym bardziej wyjątkowa. Samochód wyceniony został na 500 – 575 tysięcy dolarów i licytowany będzie w Arizonie 22 stycznia.
Czytaj dalej Porsche 911 Carrera RS 2.7 Touring 1973 – USA

Porsche 356 Pre-A 1953 – USA

Model 356, dzieło dr Ferdinanda Porsche, to pierwszy produkcyjny model z jego nazwiskiem zdobiącym karoserię. Chociaż część ludzi lubi porównywać go do dziadka Garbusa, prawdziwi fani i eksperci wiedzą, że nie ma z nim zbyt wiele wspólnego. Jeżeli przyjrzeć się bliżej kształtom 356 odnajdziemy wspólny mianownik ze stworzonym jeszcze przed wojną wyścigowym Type 64. Porsche 356 nie poraża ilością koni mechanicznych, nie jest wyposażone w inżynieryjne Święte Grale, nie jest też luksusowym gran turismo. Cała jego niezwykłość bazuje na prostocie i skomponowaniu całości z powszechnie dostępnych elementów. Opływowa i lekka karoseria, proste i eleganckie wnętrze, silnik typu bokser chłodzony powietrzem, świetne prowadzenie i idealny rozkład masy. To w zupełności wystarcza, aby poczuć magię pierwszego modelu marki, która stała się legendą. To ciekawe i bardzo atrakcyjne Porsche 356 Pre-A w wersji coupe pochodzi z 1953 roku i zostało odrestaurowane przez entuzjastę marki z Ohio. Zakupił je około 2000 roku i poświęcić na projekt 18 lat. Wymienił zardzewiałe panele podłogi, podłużnice, skrzynkę akumulatora, oryginalny klips na nos samochodu zastąpił o 10 lat młodszym. Silnik z 356C o pojemności 1600 pochodzi z 1964 roku, z przebudowanymi tłokami i cylindrami, wałem korbowym z modelu SC i sportowym układem wydechowym. Szacowana moc to ponad 80 KM. Hamulce bębnowe zostały zachowane, a chromowane felgi z kołpakami pochodzą z 1600S. Nowe opony radialne Michelin zostały założone w 2016 roku. Niewiele wiadomo o wczesnej historii tego Porsche 356, ponieważ fabryka w dokumencie Kardex wymienia tylko numery podwozia, silnika i skrzyni biegów oraz fakt, że była to wersja zgodna z amerykańską specyfikacją, wysłana do Maxa Hoffmana w Nowym Jorku. Samochód w kolorze Pascha Red z wnętrzem z brązowego sztruksu, wyposażony był w silnik 1500 wytwarzający 55 KM. Dziś nadwozie odznacza się dobrze spasowanymi panelami karoserii i równymi szczelinami w drzwiach. 356 przelakierowane zostało na atrakcyjny ciemnym lakier, a wnętrze pokryto kombinacją jasnoszarego z toffi oraz szarą wykładziną i czarnymi gumowymi wykładzinami. Na przedniej szybie zamontowane są opcjonalne barwione na zielono plastikowe osłony przeciwsłoneczne, a kierownica w stylu Derrington wykończona jest drewnem. Wszystko to składa się na lubiany nie tylko w USA styl Outlaw. Samochód wyceniony został na 150 – 180 tysięcy dolarów, czyli około 560 – 672 tysięcy złotych, a licytowany będzie w Arizonie już 22 stycznia.
Czytaj dalej Porsche 356 Pre-A 1953 – USA

Jaguar D-Type 1955 – USA

Po II wojnie światowej Jaguar przyjął strategię sprzedaży wykorzystującą wyścigowe sukcesy. Rozpoczął od modelu XK 120, rozwiniętego do postaci wyścigowego C-Type. Zwycięstwa w 24-godzinnym wyścigu Le Mans w 1951 i 1953 roku napędziły sprzedaż, ale kolejny model był jeszcze bardziej radykalnym krokiem. Jaguar D-Type wykorzystywał pionierską konfigurację podwozia, skupioną wokół mocnej i lekkiej wanny otaczającej kokpit niczym skorupa. Rzędowy, sześciocylindrowy silnik XK-type osadzony został na ramie pomocniczej z przodu pojazdu. Opływowa, aerodynamiczna karoseria zminimalizowała powierzchnię czołową zmniejszając opór powietrza, a asymetryczna pionowa płetwa umieszczona za zagłówkiem kierowcy opracowana została w celu zwiększenia stabilności przy wysokich prędkościach. Po zwycięstwie w 12-godzinnym wyścigu Sebring i drugim miejscu w 24-godzinnym wyścigu Le Mans w 1954 roku, zespół Jaguara wygrał Le Mans w 1955 i 1956 roku. Na bazie tego modelu powstał drogowy Jaguar XKSS. Produkcja D-Type i XKSS doznała miażdżącego ciosu lutym 1957 roku, kiedy pożar w zakładach Jaguara w Coventry przedwcześnie zakończył ich produkcję. Kariera wyścigowa D-Type nie została jednak przerwana, gdyż w tym samym roku 4 D-Type wystawione przez zespoły prywatne zajęły 4 pierwsze miejsca w Le Mans. Tak zrodziła się bodaj największa legenda w historii marki. Uważa się, że całkowita produkcja obejmowała 18 D-Type zespołu fabrycznego Jaguara, 53 egzemplarze przygotowane dla zespołów prywatnych i 16 sztuk wersji XKSS. Wystawiony na aukcji XKD 518 jest jednym z dwóch lub trzech egzemplarzy w konfiguracji czerwonego lakieru z czerwonym wnętrzem. Pierwszego właściciela znalazł dla niego słynny Bernie Ecclestone, działający wówczas jako dealer. Auto pierwsze sezony spędziło na torach wyścigowych, a w latach 70-tych trafiło w ręce menadżera zespołu Led Zeppelin, Petera Granta. W 1982 roku samochód przekroczył Atlantyk po zakupie przez amerykańskiego kolekcjonera George’a Stauffera, który zachował D-Type’a aż do 1996 roku. Od 2008 roku samochód jest w rękach obecnego właściciela, i co ważne, w jego historii nie ma żadnych znanych przerw w zapisie własności. Wyceniany na 5,75 – 7,5 miliona dolarów okaz licytowany będzie 22 stycznia w Arizonie.
Czytaj dalej Jaguar D-Type 1955 – USA

Ferrari Testarossa Spider Straman 1987 – USA

Ferrari Testarossa powstała w ilości 7177 sztuk. To nie jest mało, ale jeżeli ktoś chciałby pokusić się o naprawdę wyjątkową wersję, do dyspozycji ma również konwersję na kabriolet. Z fabryki wyjechał oryginalnie tylko jeden taki egzemplarz, ale za to Richard Straman przygotował 12 sztuk swojej własnej interpretacji. Prezentowany egzemplarz to jeden z zaledwie dwóch, które przygotował i jedyny z jasnobrązowym wnętrzem. Ten egzemplarz ma jedynie 51 tysięcy mil przebiegu i otrzymał w ostatnim czasie nową tapicerkę i nowy, czarny, materiałowy dach. Samochód łączy radość z jazdy z otwartym dachem z kultową stylistyką i pięknym brzmieniem silnika flat-12. Oferowany będzie na nadchodzącej aukcji RM Sotheby’s w Arizonie bez ceny minimalnej.
Czytaj dalej Ferrari Testarossa Spider Straman 1987 – USA

BMW 2002 Turbo 1974 – USA

BMW 2002 Turbo dzierży tytuł pioniera wśród seryjnie produkowanych samochodów z turbodoładowanym silnikiem. To rasowy samochód sportowy, który perfekcyjnie udowadniał, że 4 cylindry mogą wystarczyć do wszystkiego. Jego silnik o kodzie fabrycznym M31 powstał na bazie bloku silnika M10 – tego samego, który posłużył za podstawę do zbudowania najmocniejszej jednostki w historii Formuły 1, napędzającej bolid Brabham BT50 mocą blisko 1500 KM. W zgrabnym nadwoziu 02 silnik oferował 170 KM i przyspieszenie do setki w 6,9 s. BMW 2002 Turbo powstało w zaledwie 1672 sztukach i jest dziś łakomym kąskiem dla wszystkich miłośników marki. Ten wspaniały egzemplarz to owoc trzyletniej, kompleksowej renowacji, oferowany wraz z certyfikatem BMW Classic. Ma charakterystyczne oklejenie z napisem na przednim zderzaku w odbiciu lustrzanym – stworzonym tak, by był czytelny w lusterku. Na wyposażeniu ma pięciostopniową skrzynię manualna, centralny wydech, elektryczny szyberdach, fotele charakterystyczne wyłącznie dla 2002 Turbo i felgi Alpina. Wejść w jego posiadanie będzie można na nadchodzącej 22 stycznia aukcji w Arizonie.
Czytaj dalej BMW 2002 Turbo 1974 – USA

Audi Ur-Quattro 1983 – USA

Audi Ur-Quattro (czyli pierwsze, oryginalne Quattro) to samochód, od którego zaczęła się rewolucja w rajdach. Pierwsza czteronapędowa konstrukcja połączona z silnikiem turbodoładowanym nie miała sobie równych i na trwałe zapisała się w historii Rajdowych Mistrzostw Świata. Amerykanie mogą czuć niedosyt, gdyż Audi nigdy poważnie nie podeszło do sprzedaży i promocji tego modelu za Oceanem. W rezultacie w latach 1983-85 sprzedano tam jedynie 763 egzemplarze. Ten ma aktualnie przebieg jedynie 57 tys. mil, kilka gustownie przeprowadzonych modyfikacji i fantastyczną prezencję. Kolor czerwony, kasztanowa skóra, 2,1-litrowa, turbodoładowana jednostka i 5-stopniowa skrzynia biegów – to była oryginalna specyfikacja, która otrzymała dodatkowo zestaw felg Ronal, większe hamulce, usztywnione zawieszenie, ostrzejszy wałek rozrządu, europejskie reflektory oraz europejski przedni i tylny zderzak. Samochód licytowany będzie bez ceny minimalnej już wkrótce w Arizonie.
Czytaj dalej Audi Ur-Quattro 1983 – USA

BMW M3 Sport Evolution 1990 – USA

Mistrzostwa Niemiec Samochodów Turystycznych to od zawsze arena walki między BMW i Mercedesem. Broń obu tych marek była konsekwentnie udoskonalana i ponownie homologowana z sezonu na sezon, coraz mniej przypominając cywilne bazy. Nie inaczej było z genialnym BMW M3 Sport Evolution. To arcydzieło również zostało wykute w rozpalonych do czerwoności piecach torowej rywalizacji. Produkowane od grudnia 1989 do marca 1990 roku powstało jedynie w 600 egzemplarzach. Sport Evolution jest finalną inkarnacją BMW M3 zbudowanego na bazie E30. Maska, dach i drzwi to jedyne niezmienione panele nadwozia M3 Sport Evolution. Wyróżniało się ono nowym ospojlerowaniem, zmienionym grillem, poszerzonymi błotnikami i obniżonym zawieszeniem. Mieści szersze opony, mocniejsze hamulce, sztywniejsze sprężyny i pogrubione stabilizatory. Dodajmy do tego mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu połączony z pięciobiegową przekładnią Getrag o krótkim przełożeniu. Na koniec silnik: czterocylindrowy, rzędowy M3 „S14” o powiększonej do 2,5 litra pojemności z maksymalną mocą 238 koni mechanicznych. Wszystko to daje obraz prawdziwej maszyny do wygrywania wyścigów. Okaz wystawiony na aukcji został ukończony 20 stycznia 1990 roku. Po kilku latach pobytu w Niemczech został sprowadzony do Wielkiej Brytanii, a następnie w 2015 roku do Stanów Zjednoczonych. Lakier Gloss Black z trójkolorowym wnętrzem Evo, fotele Recaro i czerwone pasy nie do końca korespondują z elektrycznym szyberdachem, elektrycznie sterowanymi szybami i tylną roletą przeciwsłoneczną… ale nie da się ukryć, że stan i konfiguracja auta są zjawiskowe. Unikat bez ceny minimalnej licytowany będzie 22 stycznia w USA. Jaką kwotę obstawiacie?
Czytaj dalej BMW M3 Sport Evolution 1990 – USA