Archiwa tagu: Artcurial

Alfa Romeo Montreal 1972 – SPRZEDANA

Alfa Romeo Montreal powstała jako show car, specjalnie na kanadyjskie expo. Przy głównym wejściu na wystawę w Montrealu w 1967 roku znajdowała się futurystyczna strefa o nazwie “Man the Producer”, której celem było pokazanie wyników ludzkiej pomysłowości w ostatnim stuleciu. Nie mogło zabraknąć na niej samochodu 🙂 Prototyp, który zgodnie z wizją organizatorów musiał reprezentować “największe aspiracje współczesnego człowieka pod względem motoryzacyjnym”, nie mógł być tylko samochodem marzeń. Komisja szukała pojazdu, który można by również zaadaptować do użytku na drodze. Do tego zadania wybrano Alfa Romeo, a informacja o tym dotarła do Portello zaledwie dziewięć miesięcy przed wydarzeniem. Na nową mechanikę nie było czasu, więc Carrozzeria Bertone otrzymała podwozie Giulii Sprint GT z silnikiem Giulii 1600 TI. Niskie, eleganckie i opływowe coupé zostały wysłane do Montrealu i umieszczone pomiędzy dwoma lustrami, które odbijały ich obraz w nieskończoność. W wersji produkcyjnej niesamowity projekt Gandiniego z Bertone otrzymał równie niezwykły silnik: 2,6-litrowe V8 z kultowej Alfy 33 w wersji Stradale. 197 KM w połączeniu z pięciobiegową manualną skrzynią ZF, mechanizmem różnicowym o ograniczonym poślizgu oraz układem jezdnym z Giulii GTV gwarantowało pełne zadowolenie z jazdy. Niestety Montreal był droższy w zakupie niż ówczesny Jaguar E-Type lub Porsche 911! W 1972 roku, czyli drugim roku produkcji, z którego pochodzi egzemplarz wystawiony na aukcji, wyprodukowano rekordowe 2377 sztuk. Prezentowany egzemplarz pochodzi został zarejestrowany we Włoszech w 1972 roku. Jego kolor jest jednym z najbardziej poszukiwanych z ówczesnej oferty Alfa Romeo, Arancio Pastello (AR601) – dla mnie jedyny słuszny dla tego modelu, a poza tym, to prawdziwy symbol lat 70-tych. Obecny właściciel kupił samochód na aukcji zorganizowanej przez Artcurial w Monako w 2013 roku i przeprowadził renowację w wysokim standardzie, kosztem ponad 40000 EUR, jak potwierdzają faktury. Lakier dalej posiada żywy kolor, a ciemnoniebieska tapicerka z pasującymi dywanami jest w dobrym stanie. Niewiele ponad 10000 km na liczniku przebiegu w pełni oddaje stan samochodu. Montreal sprzedany został za prawie 74 tysiące euro, czyli około 325 tysięcy złotych.

Czytaj dalej Alfa Romeo Montreal 1972 – SPRZEDANA

Opel Manta 400 1983 – SPRZEDANY

Niesamowity Opel Manta 400 to bezdyskusyjnie jeden z najwspanialszych niemieckich samochodów rajdowych w historii. Zbudowana została w oparciu o Asconę 400, w której Walter Röhrl zdobył tytuł Rajdowego Mistrza Świata. Manta otrzymała przygotowany przez Coswortha silnik, którego seryjne 144 KM przy rajdowych ustawieniach niemal podwajano. Przepisy homologacyjne nakazywały budowę co najmniej 200 egzemplarzy – Manta 400 powstała w 245 sztukach. Okaz wystawiony na aukcji poszczycić się może udziałem w lokalnych rajdach we Francji, a za jego kierownicą zasiadał Hugues Delage. Manta karierę zakończyła na Gwadelupie, gdzie została uszkodzona podczas wypadku. W 2016 roku założyciel zespołu CMR, Charly Bourachot, podjął się renowacji i przygotowania technicznego samochodu dla obecnego właściciela. Oryginalna karoseria została zbyt mocno uszkodzona, dlatego została przeszczepiona z innej Manty, którą uzupełniono o wzmocnienia charakterystyczne dla grupy B. Silnik 2,441 l z głowicą Guerenta rozwija ponad 300 KM. Manta wyposażona została też w pięciobiegową skrzynię Getrag (w układzie dog leg, z jedynką w lewo do tyłu) oraz dyferencjał o ograniczonym poślizgu pochodzi z rajdowej wersji Opla Monzy. Po zakończeniu prac w 2017 roku wydano paszport techniczny FIA, który jest ważny do 2027 roku. Manta po odbudowie przebyła dotąd 2000 km. Wyceniona została na 80 – 120 tysięcy euro i z pewnością może zapewnić niesamowite rajdowe doznania. Sprzedany został podczas licytacji za 83440 euro, czyli 367212 złotych.
Czytaj dalej Opel Manta 400 1983 – SPRZEDANY

Renault 8 Gordini 1100 1965 – Monako

Stylowy, klasyczny, sportowy wóz w oryginalnej specyfikacji to na rynku rzadkość. Ósemka, czyli model R1130, pojawiła się w czerwcu 1962 roku. Konstrukcyjnie oparte zostało na Renault Dauphine, a stylistycznie było podobne do prototypu Tipo 103, co było owocem ówczesnej współpracy Renault z Alfą Romeo. Samochód wyróżniał się zastosowaniem hamulców tarczowych na obydwu osiach, jako pierwszy w swojej klasie. W 1964 roku zaprezentowano mocniejszą wersję, Renault 8 Gordini. Ten model skierowany był do młodych pasjonatów szybkości i błyskawicznie stał się symbolem ówczesnego francuskiego sportu samochodowego. Wszystko dzięki swej przystępnej cenie oraz osiągom, które Amédée Gordini wycisnął ze zmodyfikowanego silnika 1108 ccm. 70 koni mechanicznych potrafiło rozpędzić pudełko do 170 km/h, co czyniło go wówczas jednym z najszybszych aut nad Sekwaną. Oprócz mocniejszego silnika zewnętrznie auto wyróżniało się dodatkową parą reflektorów i błękitnym, jak przystało na wyścigowe barwy Francji, nadwoziem z dwoma białymi paskami. Renault 8 Gordini używano w popularnym pucharze wyścigowym oraz w rajdach. Największymi sukcesami modelu są zwycięstwa w rajdzie Tour de Corse w latach 1964-66. Samochód wystawiony na aukcji jest jednym z 2626 zbudowanych egzemplarzy. Jego obecny właściciel zakupił go 21 lat temu, zachęcony oryginalną specyfikacją. Okaz specjalnie do startów w historycznych rajdach, takich jak Monte-Carlo, Tour de Corse lub Ronde de la Giraglia, zyskał dodatkowe halogeny i alternator. Ten gotowy do jazdy okaz R8 jest godnym przedstawicielem ważnego rozdziału w historii francuskiego sportu motorowego, dlatego też godnie wyceniono go na 30 – 50 tysięcy euro, a licytowany będzie online już 21 lipca.

Czytaj dalej Renault 8 Gordini 1100 1965 – Monako

Maserati Khamsin T-Top 1977 – Monako

Maserati Khamsin było ostatnim z długiej i szlachetnej linii supersamochodów z silnikiem pod przednią pokrywą. Jego poprzednicy to legendy motoryzacyjne, takie jak 3500 GT, Mistral czy Ghibli. Z pozoru mniej egzotyczny niż ówcześni rywale z Modeny, Maserati Khamsin przemawiał do bardziej wyrafinowanej klienteli. Nazwany na cześć egipskiego pustynnego wiatru, Khamsin został zaprezentowany jako następca Ghibli na Salonie Paryskim w 1972 roku. Dzięki nowoczesnej stylizacji nadwozia, dzieła legendarnego projektanta Bertone, Marcello Gandiniego, najnowszy trójząb miał modną linię w kształcie klina. Uwagę zwracały detale, w tym unikalny szklany panel umieszczony między tylnymi światłami i asymetryczny wlot powietrza maski. Pod nią Maserati umieściło jednostkę V8, wydobywając 320 koni z pojemności 4,9 litra. Silnik zasilany przez cztery gaźniki Weber 42 DCNF6, moc przenosił na tylne koła za pomocą pięciobiegowej przekładni ZF (automat Borg-Warner pozostawał opcją na wszystkich rynkach). Khamsin skorzystał na nowej relacji Maserati z firmą Citroen. Otrzymał układ hydrauliczny, w tym wspomaganie kierownicy zmienne w zależności od prędkości, a także sprzęgło i dwuobwodowy układ hamulcowy. Reszta specyfikacji Khamsina była w dużej mierze konwencjonalna, w każdym razie jak na włoskiego egzotyka z lat 70. XX wieku. Kabina Khamsina została pięknie urządzona zgodnie z najlepszą tradycją Maserati, z piękną, ręcznie szytą, skórzaną tapicerką. Kryzys paliwowy w połączeniu ze sporą ceną katalogową, spowodował, że w pierwszym roku zjechały z linii produkcyjnej tylko 64 samochody. Łącznie przez 8 lat wyprodukowano jedynie 430 egzemplarzy.
Czytaj dalej Maserati Khamsin T-Top 1977 – Monako

Porsche 906 1966 – SPRZEDANE

Porsche 906 to prawdziwa legenda sportów motorowych, stworzona w 1966 roku przez dział sportowy Porsche pod nadzorem Ferdinanda Piëcha, wnuka Ferdinanda. Model 906 powszechnie ochrzczono mianem Carrera 6, miał zastąpić genialnego poprzednika o numerze 904, znanego głównie w odmianie Carrera GTS Coupe. Le Mans, Daytona, Nürburgring, Sebring, czyli fascynujące, niebezpieczne i wymagające wyścigi długodystansowe, to było przeznaczenie Porsche 906. Okaz wystawiony na sprzedaż to świetnie zachowany egzemplarz tego wyczynowca. Numer 906-115 wyposażony w silnik o numerze 906-113 pierwotnie trafił do Włoch, gdzie pierwszy właściciel szykował mu karierę w wyścigach górskich. Dobre wyniki nie spowodowały jednak, by kierowca chciał go zatrzymać. Sprzedał go Antonio Zadrze, znanemu jako “Khandaru”. Zadra uczestniczył nim w różnych imprezach sportowych, w tym w rundach Mistrzostw Europy, a także w niektórych międzynarodowych wyścigach. Z przyjemnością podróżował poza granice Włoch, biorąc udział w wydarzeniach w Austrii (Innsbruck), Szwajcarii (Ollon-Villars), Niemczech (Nürburgring 1000 km) czy Francji (Mont-Ventoux). W 1968 roku samochód brał udział w Imola 500 km i innych wyścigach na torach Mugello i Vallelunga. Po wymagających dla samochodu sezonach, około 1970 roku, Porsche trafiło na chwilę w ręce znanego kolekcjonera Corrado Cupelliniego, ale już w 1977 roku powróciło do ojczystych Niemiec. Nowy właściciel nie korzystał z niego zbyt często, publicznie pojawiając się dopiero na Grand Prix Nürburgring Oldtimer w 1990 roku. Do 2001 roku samochód brał udział w wyścigach w Donington, Spa, Nürburgring, Monza i Most, a w lutym 2000 roku pojawił się w Południowej Afryce na wyścigu w Killarny. Porsche 906 po raz kolejny zmieniło garaż w Niemczech i trafiło do Pana Sadlowskiego. Ten zainspirował się prezentacją modelu 906-125 w muzeum Miles Collier w USA i postanowił okrasić karoserię Porsche tym samym motywem: białym z czerwoną maską i pokrywą silnika. W 2002 roku samochód zmienił właściciela we Francji, a sześć lat temu powrócił do Włoch. Porsche 906 o numerze 906-115 to jeden z około 50 wyprodukowanych egzemplarzy. Sprzedano je na aukcji w Paryżu za 1,73 miliona euro, czyli około 7,35 miliona złotych.
Czytaj dalej Porsche 906 1966 – SPRZEDANE

Ferrari 275 GTB 1965 – SPRZEDANE

Dziś zabiorę Was w podróż do 1966 roku. Wyobraźcie sobie Tor Monza w kwietniu, środek dnia, godzina 13:00, właśnie zaczyna się 1000 km wyścig w ulewnym deszczu. W pierwszym rzędzie bok w bok stoją Ferrari 330 P3 i Ford GT40, następnie Dino 206 S i Porsche 906, a na samochodach widnieją nazwiska takich sław jak: Bandini, Scarfiotti, Attwood, Surtees, Parkes czy Revson. W stawce nie zabrakło także Ferrari 275 LM, GTO 1964, Shelby Cobra, Alfa Romeo TZ, Abartha, Alpine czy Bizzarrini. W dwóch trzecich stawki z numerem 16 startuje Ferrari 275 GTB prowadzone przez Siegfrieda Zwimpfera i Hansa Illerta. Pod koniec wyczerpującego 6-godzinnego wyścigu w ulewnym deszczu, Ferrari Surteesa i Parkesa triumfowało nad siedmioma Fordami GT40. To był wspaniały dzień dla włoskiej marki, ponieważ Ferrari Zwimpfera i Illerta również zajęło pierwszą pozycję w 3-litrowej klasie GT. Niezwykłe Ferrari 275 GTB, wystawione na sprzedaż, dostarczone zostało do Siegfrieda Zwimpfera w kwietniu 1965 roku. Nie było jednak w pełni seryjne, ponieważ wyposażone zostało w specjalne opcje: koła Standard Borrani oraz sześć gaźników. Polakierowany na czerwono, wyposażony w beżową tapicerkę ze skóry Connolly, był siedemdziesiątym dziewiątym wyprodukowanym 275 GTB. Siegfried Zwimpfer korzystał z samochodu do października 1967 roku, biorąc udział w siedmiu wyścigach w 1965 roku, aż szesnastu w 1966 roku i trzynastu w roku 1967. W marcu ’67 startował w rajdzie Lyon-Charbonnières-Stuttgart Solitude, w którym Ferrari zostało uszkodzone. Po naprawie w październiku sprzedał samochód dealerowi Ferrari, Mercedesa i Maserati w Zug w Szwajcarii. Wiele lat później, w 1994 roku, kolejny szwajcarski właściciel sprzedał samochód Gregorowi Wolfowi, który zaprezentował 275 GTB podczas wyścigu Formuły 1 na torze Nürburgring w 1999 roku. 14 lutego 2000 roku Ferrari zostało zakupione przez obecnego właściciela, który jako utalentowany kierowca planował cieszyć się swoją emeryturą, biorąc udział w 275 GTB w różnych wydarzeniach historycznych. W końcu jednak postanowił nie ryzykować uszkodzenia samochodu o tak ważnej historii. Poświęcił dwadzieścia lat na zebranie ogromnej ilości dokumentacji na temat przeszłości Ferrari, kolekcjonując cenne przedmioty pozwalające nam dziś szczegółowo prześledzić życie samochodu. Obecnie ten niezwykły samochód prezentuje się zjawiskowo w barwach z rajdu Lyon-Charbonnières. Ferrari sprzedane zostało za 2,5 miliony euro (około 10,6 miliona złotych) podczas targów Rétromobile 2020 w Paryżu.
Czytaj dalej Ferrari 275 GTB 1965 – SPRZEDANE

Facel Vega Excellence 1960 – SPRZEDANY

Facel Vega jest niewątpliwie jednym z najbardziej pociągających efektów mariaży europejskich stylistów z amerykańskimi jednostkami napędowymi. Model Excellence to luksus w czystej postaci. Przestawiony po raz pierwszy podczas Paris Auto Show w 1956 roku, wyposażony został w jednostkę V8 Chryslera. Facel Vega Excellence zbudowany został w zaledwie 153 egzemplarzach i stanowi nie lada kąsek dla kolekcjonerów. Okaz wystawiony na aukcji pierwotnie trafił w ręce rosyjskiej rodziny arystokratów, którzy uciekli do Francji przed rewolucją. W 1964 roku samochód trafił w ręce Rogera Baillona. Jego kolekcja, odkryta po latach w 2015 roku, liczyła około 60 zabytkowych samochodów, pozostawionych by rdzewiały w szopach na farmie rodziny w zachodniej Francji. Facel Vega Excellence jako jeden z nielicznych zachował się w niezłej formie i dlatego wówczas podbił serce obecnego właściciela. Facel został dokładnie oczyszczony, ale pozostał w nienaruszonym stanie. Nadwozie samochodu nadal zachowuje oryginalne kolor: Tudor Grey, a tapicerka z czarnej skóry jest w niezłym stanie. Na liczniku Facel Vega Excellence ma 52213 km, a na kartce pod maską datowanej na 1965 rok 48221 km, zatem nigdy dużo nie jeździł. Samochód przywieziony ze Szwajcarii zostanie dostarczony szczęśliwemu nabywcy ze starym francuskim dokumentem rejestracyjnym. Nabywca z pewnością będzie miał nie lada zagwozdkę myśląc o tym, czy przywrócić auto do pełnej świetności, czy zostawić oryginalną patynę. Francuska perła sprzedana została za 91655 euro, czyli około 390 tysięcy złotych.
Czytaj dalej Facel Vega Excellence 1960 – SPRZEDANY

Jaguar XJ220 C Le Mans 1993 – SPRZEDANY

Wersja wyścigowa stworzona na potrzeby startów w klasie GT 24-godzinnego Le Mans powstała w zaledwie 8 miesięcy. Za zmianami stał Tom Walkinshaw Racing, firma odpowiedzialna za sukces w latach 1988 i 1990, gdy w najsłynniejszym wyścigu dystansowym na świecie zwyciężały Jaguary XJR-8 i XJR-12. Jaguar XJ220 C Le Mans otrzymał karbonowe części karoserii, zmodyfikowaną aerodynamikę oraz silnik. Podwójnie doładowane, 3,5-litrowe V6 mogło osiągać nawet 800 KM, jednak na potrzeby długotrwałych obciążeń ograniczano go do około 500 – 680 KM. Do startu w Le Mans przygotowano trzy okazy Jaguara: 001 (numer startowy 51), 002 (50) oraz 003 (52). Okaz wystawiony na sprzedaż to nr 003, który prowadzony przez Paula Belmondo już po pierwszej godzinie prowadził w klasie GT. Niestety dla egzemplarza Jaguar 003 nie ukończył wyścigu, i choć Jaguar 002 wygrał klasę GT 24, to producent został zdyskwalifikowany za niezgodności regulaminowe. Egzemplarz wystartował jeszcze rok później, a od tamtego czasu nie ścigał się ponownie. Zaznał spokojnego życia zakupiony przez japońskiego entuzjastę, który postanowił przywrócić go do specyfikacji z 1993 roku. Przed wami dziś samochód wyścigowy, który dwukrotnie wziął udział w największym wytrzymałościowym teście na świecie, w którym poprowadził w swojej kategorii przez kilka godzin i zachował się bez uszkodzeń. To cechy, które prawie nigdy nie występują razem w pojeździe wyczynowym tego kalibru. Dlatego pewnie 7 lutego w Paryżu nabywca zapłacił za niego ponad milion euro (ok. 4,6 mln złotych).
Czytaj dalej Jaguar XJ220 C Le Mans 1993 – SPRZEDANY

Mercedes 600 Pullman W100 1065 – SPRZEDANY

Mercedes 600 Pullman W100 to jedna z najwspanialszych limuzyn w historii motoryzacji. Jego 250-konne 6,3 l V8 zdolne było rozpędzić 2,5 tonowy pojazd do 205 km/h. 4-stopniowa skrzynia automatyczna, pneumatycznie wspomagane hamulce i hydropneumatycznie sterowane zawieszenie oraz regulacja foteli, szyb i centralny zamek to tylko niektóre z jego fascynujących rozwiązań technicznych. W wersji przedłużonej – Pullman – powstało jedynie 428 egzemplarzy. Trafiały one do możnych tego świata, a ten egzemplarz należał do prezydenta Zairu Mobutu Sese Seko. Pełniący funkcje dyplomatyczne, do Europy trafił w późnych latach 70-tych. Pokryty nowym lakierem i stale utrzymywany w odpowiedniej dyspozycji technicznej, zachował oryginalne i pięknie spatynowane, czerwone wnętrze. Sprzedany został za 238,4 tysięcy euro (ok. milion złotych) na aukcji Artcurial w Paryżu.
Czytaj dalej Mercedes 600 Pullman W100 1065 – SPRZEDANY

Serenissima 3000SP Prototipo 1967 – SPRZEDANA

Serenissima to zapomniana marka prawdziwych, wyścigowych dzieł sztuki, o której dom aukcyjny Artcurial z rozmachem przypomniał podczas ubiegłorocznego Rétromobile w Paryżu. Scuderia Serenissima, założona przez włoskiego arystokratę Giovanniego Volpi di Misurata, była spełnieniem jego marzeń. Dzięki odziedziczonemu majątkowi, było go stać na zakup bazy dla swoich samochodów od Enzo, osiągając dzięki niemu wielki sukces w sporcie. Trwało to dopóty, dopóki Misurata nie sfinansował ATS, zespołu założonego przez projektantów zwolnionych przez Ferrari z powodu pewnych różnic zdań. Od tamtego czasu Giovanni zmuszony był kupować samochody od De Tomaso, Maserati czy ATS właśnie. W ubiegłym roku Serenissima i Count Volpi di Misurata pokazali się z najlepszej strony podczas aukcji Artcurial na Retromobile, sprzedając aż 3 niesamowite pojazdy. Do dziś znane są jeszcze jedynie dwa inne auta tej wyczynowej marki. Jednym z nich jest prezentowana na kolejnej edycji paryskiej aukcji Serenissima 3000SP Prototipo.
Czytaj dalej Serenissima 3000SP Prototipo 1967 – SPRZEDANA