aukcje

Bentley R-Type Continental 1952 – USA

Bentley’a R-Type Continental w latach pięćdziesiątych nie można było porównać do żadnego innego samochodu. Atrakcyjny dla koneserów, głów państw, magnatów przemysłowych, jak również rozrastającej się, bogatej śmietanki towarzyskiej – „nowoczesny latający dywan”, jak pisał o nim magazyn Autocar. Wyprodukowano go w 207 egzemplarzach, z czego tylko 43 otrzymało kierownicę po lewej stronie. Aby zrozumieć znaczenie i historię perełki wystawionej na aukcji, najpierw odczytać intencje amerykańskiego ambasadora w Belgii i prezesa Muzeum Sztuki Nowoczesnej, który go zamówił. Był koneserem pięknych rzeczy, wiele z nich w swoim życiu kupił, ale niczego nie pragnął tak zachłannie jak samochodów. Po jego śmierci w 1984 roku, tylko pozostawione dokumenty i korespondencja z dealerami takich marek jak Mercedes-Benz, Duesenberg czy Bentley, mogły opowiedzieć historię jego kolekcji. „Postanowiłem zamówić usprawnionego Bentley’a, który osiągnie 120 mil na godzinę” – pisze do dealera z Manhattanu, w dalszej części listu wymieniając pożądane specyfikacje, łącznie z wykończeniem w średniej szarości z szarą skórzaną tapicerką. Życzył sobie chronometru Jaeger, zegara pokazującego średnią prędkość i „czułego wysokościomierza typu tych samolotowych”. Wszystko po to, aby ubarwić wspaniałą i długą podróż po ówczesnej Anglii. Dziś ten perfekcyjnie odrestaurowany egzemplarz wyceniony został na 1,25 – 1,5 miliona dolarów, czyli około 5 – 6,1 miliona złotych.
Czytaj dalej

Aston Martin DB Mark III 1958 – USA

Aston Martin DB Mark III był stylistycznie najbardziej wyrafinowaną wersja linii, która swoją nazwę zawdzięcza inicjałom właściciela marki, Davida Brown’a. To właśnie dzięki serii DB Aston Martin uzyskał status producenta luksusowych i drogich samochodów sportowych z nadwoziami coupe. Mark III zbudowany został jedynie w 551 egzemplarzach, z których 462 sztuki otrzymały nadwozie typu hatchback, jak ten prezentowany. Do napędzenia tego następcy modelu DB2/4 MkII użyto silnika R6 o pojemności 2,9 litra. To właśnie DB Mark III był bohaterem powieści Goldfinger, choć w filmowej wersji przygód Jamesa Bonda zastąpiono go nowszym modelem. Oferowany na aukcji egzemplarz wyposażony jest w oryginalny silnik o odpowiednim do nadwozia numerze i pochodzi z rynku amerykańskiego. Posiada przebieg 68,5 tys. mil i po renowacji prezentuje się zjawiskowo. Wyceniony został na 375 – 450 tys. dolarów, czyli 1,5 – 1,8 mln złotych.
Czytaj dalej

Ferrari F40 1990 – USA

Ferrari F40 to model stworzony dla uczczenia 40-lecia istnienia marki. Było nie tyle pojazdem co misją, jako ostatni projekt nadzorowany przez samego Enzo Ferrari. Rurowa przestrzenna rama, włókno węglowe, kevlar, zaawansowane technologicznie kleje do łączenia lekkich kompozytów, 20% redukcja masy przy jednoczesnym trzykrotnym zwiększeniu sztywności skrętnej w porównaniu do tradycyjnej konstrukcji stalowej. Zamontowany wzdłużnie, 2,9-litrowy, aluminiowy silnik DOHC V-8 to najmocniejsza jednostka, jaką otrzymało dotąd drogowe Ferrari. IHI Turbo z podwójnym chłodzeniem w połączeniu z kombinowanym układem wtrysku paliwa/zapłonu Weber-Marelli IAW dało aż 478 KM, które 5-biegowa, manualna skrzynia przenosiła na tylną oś. Wnętrze minimalistyczne, proste drzwi, okna na korbkę by ograniczyć masę, cienko wyściełane sportowe fotele pokryte Nomex’em, z dodatkowych wygód jedynie klimatyzacja. Nadwozie o numerze 087041 opuściło fabrykę w Maranello dniu 30 października 1990 roku, a ostatecznie dostarczone zostało do Kolumbii Brytyjskiej w Kanadzie. Tam niestety właściciel napotkał na problemy z rejestracją pojazdu i F40 trafiło do Kalifornii. W 2008 roku jego przebieg wynosił zaledwie 700 mil i zostało sprzedane na aukcji za rekordową dla tego modelu kwotę, potwierdzając tym samym jego stan. F40 nazywane jest często najlepszym drogowym supercarem Ferrari i wycenione zostało na 1,3 – 1,6 miliona dolarów, czyli 5,3 – 6,5 miliona złotych.
Czytaj dalej

Jaguar E-Type S1 Roadster 1961 – USA

Jaguar E-Type serii pierwszej zaprezentowany został w 1961 roku na salonie w Genewie, budząc niespotykany wręcz entuzjazm i wielkie emocje. Swój niesamowity design i osiągi zawdzięcza wyścigowemu bratu – modelowi D-Type. Jaguar E-Type S1 posiadał 3,8 l silnik R6 o mocy 265 KM, hamulce tarczowe kół, a co ciekawe te na tylnej osi zamontowane zostały zaraz przy mechanizmie różnicowym, aby odciążyć sprężyny w zawieszeniu. To jeden z najbardziej eleganckich i wydajnych aerodynamicznie pojazdów silnikowych wszech czasów. Często nazywany najpiękniejszym samochodem produkcyjnym, pozostaje ikoną motoryzacji w zakresie projektowania, inżynierii i osiągów. Okaz wystawiony na aukcji jest przykładem bardzo pożądanego przez kolekcjonerów, wczesnego modelu Jaguara, który oprócz płaskiej podłogi i świateł umieszczonych nad zderzakiem, charakteryzuje się także zewnętrznymi zapinkami maski. Oryginalnie w opalizującym brązie na nadwoziu, swoją przygodę zaczął od podróży do Kanady, gdzie cieszył pierwszego właściciela do późnych lat 70-tych. Otoczony opieką czterech kolejnych właścicieli, w pierwszych latach nowego milenium przeszedł w pełni udokumentowaną, trwającą 8 lat kompleksową renowację. Roadster został ukończony w pięknej kombinacji niebieskiego z herbatnikowym wnętrzem, chronionym przez dach w odcieniu Fern Grey. Niesamowity okaz wyceniony został na 350 – 425 tys. dolarów, czyli 1,4 – 1,7 miliona złotych. Wylicytować będzie go można już na początku marca.
Czytaj dalej

Porsche 911 GT1 Strassenversion 1998 – USA

W powstałej w 1994 roku serii wyścigowej BPR Global GT Series (przemianowanej po dwóch latach na FIA GT Championship) mogły rywalizować wyłącznie samochody przystosowane do użytku drogowego. Choć pierwszy rok został zdominowany przez Porsche 911, już w 1995 wszystko zmieniło się przez McLarena F1 GTR. Na to marka z Zuffenhausen nie mogła pozwolić. Tworzenie Porsche 911 GT1 trwało zaledwie od lipca 1995 do stycznia 1996 roku, a efekt w niczym nie przypominał seryjnej 911-tki. Solidna konstrukcja na bazie ramy rurowej, wyrafinowane zawieszenie na podwójnych wahaczach, masywne hamulce Brembo, koła BBS z centralną nakrętką i podwójnie turbodoładowana płaska szóstka o pojemności 3,2 litra wprost z programu wyścigowego 961. Debiut GT1 w 24h Le Mans w 1996 roku zaowocował okupacją pudła, a kolejny, ochrzczony jako GT1 Evolution model ukazał się w 1997 roku i był jeszcze lepszy od poprzednika. Jego nadwozie zostało przeprojektowane i przybrane nowymi reflektorami w kształcie łzy zaczerpniętych z serii Porsche 996. W kolejnym roku 911 GT1-98 zyskał jako bazę skorupę z włókna węglowego, co czyni go pierwszym Porsche stworzonym przy użyciu tej metody. Gdy 911 GT1 zdobywał kolejne sukcesy wyścigowe, długo oczekiwana wersja uliczna pojawiła się na rynku. Porsche 911 GT1 Strassenversion wyprodukowane zostało w zaledwie 23 egzemplarzach, z których 3 pozostawiono we fabrycznej kolekcji. Wszystkie wyprodukowane egzemplarze zostały sprzedane klientom VIP, ale nawet przy wygórowanej cenie $900 000, Porsche dokładało do każdej sztuki. Ten wspaniały okaz o numerze nadwozia 005, w kolorze Arctic Silver Metallic z ledwie 8000 km przebiegu, będzie wkrótce gwiazdą aukcji Gooding & Company na wyspie Amelia.
Czytaj dalej

Mercedes 300S Coupe W188 1955 – USA

Mercedes 300S Coupe W188 to najwyższa półka luksusu, w latach 50-tych był droższy od Mercedesa 300 SL, prawie dwukrotnie przebijając cenę topowego Cadillac’a. Jego design podążał za modelami 170S i 220, lecz techniczne rozwiązania szły krok naprzód. Wysokość tylnego zawieszenia była regulowana, a trzylitrowy, sześciocylindrowy silnik z wtryskiem paliwa został przejęty wprost ze sportowego 300 SL. Szybki i elegancki model 300 był jednym z niewielu ówczesnych pojazdów zdolnych do przewożenia sześciu pasażerów w komforcie i to przy utrzymaniu wysokich prędkości. Trzysetkę kochali i wybierali biznesmeni oraz urzędnicy, nie tylko z Niemiec, choć to właśnie od nazwiska kanclerza Konrada Adenauera samochody te uzyskały swój przydomek. Oprócz reprezentacyjnych limuzyn, powstawały one również w jeszcze bardziej ekskluzywnej formie oznaczonej literą „S” i później „Sc”, w nadwoziach Cabriolet A, Coupe oraz Roadster. Okaz prezentowany na aukcji to Mercedes 300S Coupe W188, jeden z zaledwie 216 wyprodukowanych. Konfiguracji klasycznej czerni i wnętrza w czerwonej skórze jest jego oryginalną, a całkiem niedawno Adenauer przeszedł 18-miesięczną renowację. Z przebiegiem 107000 kilometrów i z oryginalnym silnikiem potwierdzonym dokumentacją fabryczną wyceniony został na 400 000 – 550 000 dolarów amerykańskich, czyli 1,6 – 2,2 miliona złotych.
Czytaj dalej

Aston Martin Short-Chassis Volante 1966 – USA

Historia modelu Aston Martin Short-Chassis Volante jest dosyć niezwykła, ale prawdziwa: jeden z najbardziej pożądanych modeli Astona powstał z resztek. To skrzyżowanie modelu DB5, po którym odziedziczył nadwozie oraz DB6, z którego zaczerpnął szczegóły takie jak: zderzaki, tylne światła czy chłodnicę oleju, a także wzór obszycia foteli. Jest pierwszym Aston’em Martin’em zwanym „Volante”, co po włosku oprócz kierownicy, oznacza również „latający”. Pod maską znajdziemy sprawdzoną w wyścigach aluminiową jednostkę, która w oryginalnej czterolitrowej postaci generowała ponad 280 KM. Nadwozie stworzone zostało przez Touring w technologii Superleggera, z aluminiowych płyt formowanych ręcznie, które okalają konstrukcję ze stalowych rurek o małej średnicy. Wnętrze wyróżnia wysoki poziom komfortu i wykończenia. Ten wytworzony w zaledwie 37 egzemplarzach model jest najrzadszym kabrioletem od Aston’a Martin’a, a ten wystawiony na aukcji jest pierwszym z tej krótkiej serii. Oryginalnie dostarczony do Nowego Jorku w konfiguracji czerwieni Dubonnet z czarnym wnętrzem. W latach 90-tych obdarzony został wspaniałym kolorem Aston Racing Green i wnętrzem w pięknym odcieniu toffi. Wtedy też został całkowicie przebudowany mechanicznie. Zmodernizowany silnik generuje ponad 350 KM mocy, nową pięciobiegową skrzynią biegów jest Tremec, a ulepszone zawieszenie posiada stabilizatory poprzeczne – wszystko, aby uzyskać lepsze osiągi i większą przyjemność z jazdy. Pierwszy Aston Martin Short-Chassis Volante wyceniony został na 1,6 – 2 milionów dolarów, czyli 6,5 – 8,1 miliona złotych.
Czytaj dalej

Alfa Romeo 1900C Super Sprint 1956 – USA

Alfa Romeo 1900 byłą pierwszym powojennym modelem produkcyjnym włoskiej firmy, następcą 6C 2500, jednak o mniejszej, kompaktowej konstrukcji i bardziej masowym charakterze. Aby nawiązać do przedwojennych tradycji i zaspokoić wymagających odbiorców, oprócz standardowej wersji sedan zaoferowano również nadwozia tworzone przez niezależne manufaktury, takie jak Bertone, Ghia, Zagato, Touring czy Pininfarina. Prezentowany egzemplarz posiada nadwozie stworzone przez Touring w specyfikacji Superleggera, która polegała na tworzeniu ramy przestrzennej z rur stalowych o małej średnicy, na której mocowano arkusze lekkiej blachy. Odmiana SS, czyli Super Sprint, była najmocniejszą w gamie, uzyskując z dwóch litrów pojemności 115 KM, co w latach 50-tych robiło ogromne wrażenie. Prezentowana Alfa Romeo 1900C Super Sprint większość życia przebywała w USA, ciesząc właścicieli swoim pięknem i osiągami, a przez niesamowity kolor karoserii zyskała przydomek „Bumble Bee”, czyli trzmiel. Samochód odrestaurowany został w wysokim standardzie pod koniec lat 90-tych, przy okazji otrzymując jeszcze mocniejszy układ napędowy, z jednostką wzmocnioną do 130 KM. We wnętrzu znajdziemy fotele w stylu Zagato, płaską kierownicę Nardi oraz detale, które cieszą oczy. To imponujące coupe wycenione zostało na 200 – 275 tys. dolarów czyli 0,81 – 1,12 mln złotych.
Czytaj dalej

Bentley „Rusty Turner” Special 1939 – UK

4 1/4 litrowy Bentley czule zwany jako “Bentley Blower” był w latach 30-tych najszybszym samochodem wyścigowym Wielkiej Brytanii. Wykonany głównie ze stali, aluminium i drewna „Blower” był jednym z pierwszych Bentley’ów z doładowaniem. „Single-Seater” był gwiazdą toru wyścigowego Brooklands, który powszechnie uważany był za serce przedwojennej sceny wyścigów samochodowych w Wielkiej Brytanii. Do tej legendy wielokrotnie nawiązywali brytyjscy konstruktorzy, przebudowując na wyścigówki Bentley’e, które swój żywot rozpoczęły jako limuzyny. Licytowany egzemplarz jest jednym z trzech, jakie w latach 60-tych stworzył Tony Fabian z Shoreham. Zbudowany został na bazie 4 1/4 litrowego Bentley’a Park Ward z 1939 roku, któremu skrócono podwozie, zainstalowano nową karoserię oraz zmodyfikowano silnik. Od tamtego czasu samochód wiódł bardzo ciekawe życie wypełnione sportowymi trofeami. Bentley „Rusty Turner” Special wyceniony został na 110 000 – 140 000 funtów szterlingów, czyli około 557 000 – 710 000 złotych.
Czytaj dalej

Citroen SMi 1973 – UK

Rozpoczęty w 1961 roku „Projekt S” Citroena miał jeden cel: opracowanie sportowego i rewolucyjnego wariantu modelu DS. Nabycie Maserati w 1968 roku dało nowe możliwości mariażu wydajnych włoskich silników z wyrafinowanym zawieszeniem Citroena. Efektem oraz jedynym dzieckiem tej trudnej miłości był Citroen SM – prawdziwy grand tourer. SM jako flagowy pojazd Citroena, konkurować miał z innymi modelami takich producentów, jak Jaguar, Lotus, Ferrari, Aston Martin, Alfa Romeo czy Porsche. Wystawiony na aukcji Citroen SMi z 1973 roku jest pożądaną wersją z elektronicznym wtryskiem paliwa. Egzemplarz importowany ze Szwajcarii w dobrym stanie technicznym oraz poprawnie działającym systemem zawieszenia jest wspaniałą bazą do stworzenia kolekcjonerskiej perełki. Ekscytujący i rzadki kawałek francuskiej egzotyki w złotym kolorze wyeniony został na 30 000 – 35 000 funtów, czyli około 150 000 – 170 000 złotych.
Czytaj dalej