Archiwa tagu: francuskie

Citroen 11B 1956 – 88000 PLN – Pabianice

Samonośne nadwozie, niezależne zawieszenie kół, hamulce hydrauliczne i wreszcie – napęd na przód. To nie były cechy powszechnie spotykane w latach 30-tych, lecz dzięki nim debiutujący w 1934 roku Citroen Traction Avant zdecydowanie wybijał się ponad przeciętność. Dzięki mocnym jednostkom napędowym i pewnemu prowadzeniu szybko stał się ulubionym samochodem francuskiej policji i… gangsterów. Potrafił ująć również komfortowym zawieszeniem. Stale rozwijany samochód dotrwał w produkcji aż do 1957 roku. Prezentowany Citroen 11B opuścił fabrykę w 1956 roku, kryjąc pod maską już finalną, 60-konną wersję czterocylindrowego silnika. To absolutnie ponadczasowy samochód, który w pięknie odrestaurowanym stanie przykuje uwagę każdego.
Czytaj dalej Citroen 11B 1956 – 88000 PLN – Pabianice

Renault 5 1983 – 14999 PLN – Obrowiec

Renault 5 było projektowane jako popularny, miejski samochód. Choć mechanicznie wykorzystywało w dużej mierze układ poprzednika, Renault 4, z przednim napędem i nietypowo umieszczoną skrzynią biegów przed silnikiem, w momencie debiutu w 1972 roku było niezwykle nowoczesne i fascynujące. Sylwetka Michela Boué była spójna i stylowa, przestrzeń w kabinie większa niż u konkurencji, a nadwozie hatchback po raz pierwszy uzyskało tylną klapę takiej wielkości, sięgającą aż do zderzaka (po raz pierwszy we francuskim samochodzie – wykonanym z tworzywa, a nie ze stali). To był bardzo zmyślnie zaprojektowany samochód. Jego koło zapasowe zmieszczono z przodu pod maską, nie ograniczając tym samym przestrzeni w kabinie. Przestrzeń bagażowa wynosząca 370 litrów, którą po złożeniu tylnej kanapy można było powiększyć do 900 l? Wow, to nawet dziś robi wrażenie. Nic nie stoi na przeszkodzie, by dalej korzystać z niego w miejskim ruchu. Miękkością swoich foteli i zawieszenia urzeka. To praktyczny, niewielki samochód, który utrzymany we właściwym stanie przykuwa niemałą uwagę na ulicy, pozostając przy tym niedrogim w eksploatacji. Ten egzemplarz ma nie tylko świetnie zachowaną blachę i lakier, ale również wnętrze, a na jego pokładzie odnajdziemy nawet skrzynię automatyczną. Bajka!
Czytaj dalej Renault 5 1983 – 14999 PLN – Obrowiec

Peugeot 405 Mi16 1991 – 37000 PLN – Poznań

Przełom lat 80-tych i 90-tych to czas, w którym Peugeot z modelem 405 zapisywał się złotymi głoskami w sporcie, bijąc rekord w czasie podjazdu na Pikes Peak (Ari Vatanen w 1988 roku) i dwukrotnie zwyciężając w rajdzie Paryż-Dakar (również Ari Vatanen, 1989 i 1990). Również cywilna wersja tej eleganckiej limuzyny otrzymała odmianę, która potrafiła rozpalić serca. Peugeot 405 Mi16 otrzymał nie tylko pakiet aerodynamiczny, spojler na klapie, halogeny w zderzaku i czerwone emblematy, ale też świetne, welurowe fotele kubełkowe i fantastyczny silnik. Była to jednostka zapożyczona z modelu 205 GTI, która dodatkowo otrzymała 16-zaworową głowicę i zaoferowała nowe stadko koni mechanicznych. 405 Mi16 charakter ma zdecydowanie sportowy, zachwycał prasę wyjątkowym trzymaniem się drogi i wściekłym charakterem silnika. W palecie ustąpił pierwszeństwa wprowadzonemu w 1993 roku turbodoładowanemu 405 T16, którego zbudowano jedynie 1061 sztuk i które jest dziś kolekcjonerskim krukiem. 405 Mi16 kroczy tuż za nim.
Czytaj dalej Peugeot 405 Mi16 1991 – 37000 PLN – Poznań

Peugeot 306 Roland Garros 1999 – 21000 PLN – Piaseczno

Roland Garros był francuskim lotnikiem z okresu I wojny światowej. Jego męstwo sprawiło, że w latach 30-tych ubiegłego wieku jego imieniem ochrzczono najbardziej znane korty tenisowe w Paryżu, na których do dzisiaj rozgrywane są zawody French Open, czyli jeden z czterech najważniejszych turniejów tenisowych na świecie. To nazwisko pojawiło się również na specjalnych wersjach Peugeotów, wyróżniających się charakterystycznym kolorem i wnętrzem. Peugeot 306 Roland Garros to wersja dostępna we wszystkich rodzajach nadwozi popularnego Lwa (hatchback – jak prezentowany, sedan, kombi oraz kabriolet), w pierwszej, drugiej i trzeciej fazie produkcyjnej tego modelu. Od 1995 roku jego kolor to Grand Slam Green M0QL. Początkowo samochody te miały tapicerkę półskórzaną, a w trzeciej fazie na wyposażeniu pojawiła się pełna, dwukolorowa, beżowo-zielona skóra, z wytłoczonym logo „Roland Garros”. Taki właśnie samochód prezentowany jest w ogłoszeniu. Egzemplarz przekonywać może nie tylko piękną kolorystyką, ale również niskim przebiegiem i bardzo dobrym, oryginalnym stanem zachowania.
Czytaj dalej Peugeot 306 Roland Garros 1999 – 21000 PLN – Piaseczno

Citroen CX 2000 1975 – 67000 PLN – Poznań

Citroen CX 2000 Super szokował. Niezwykle futurystyczny i wizjonerski, zadziwiał zarówno swoją sylwetką, jak i technicznymi rozwiązaniami. Debiutował w 1974 roku, nie przypominając niczego, co wówczas poruszało się po ulicach. Opływowy, charakterystyczny, pięknie udekorowany elementami z nierdzewnej stali, skrywał mechanikę bardziej ambitną, niż w jakimkolwiek innym samochodzie tej klasy na rynku. Jego największy wyróżnik to układ hydropneumatyczny, sterujący zawieszeniem i układem hamulcowym. Oferował komfort, jakiego nie gwarantowało żadne inne rozwiązanie na świecie. Znamienny jest fakt, że nawet Rolls Royce i Mercedes zaszczepili te technologie do swoich samochodów, po zakupieniu od Citroena licencji. Ten przedstawiciel pierwszej serii zachował wszystkie swoje wizualne atrybuty – czystą sylwetkę bez bocznych listew, wąskie błotniki, światła i atrapę chłodnicy starego typu, małe dekle felg, futurystyczny kokpit, doskonałą welurową tapicerkę. Zachował piękny, oryginalny stan i ma nawet pierwszą powłokę lakierniczą. Jest po pełnym serwisie mechanicznym przeprowadzonym w specjalistycznym zakładzie zajmującym się wyłącznie zabytkowymi Citroenami, co oferuje mu pełną mobilność i gotowość do przebycia każdej trasy. Nie jest to wydłużony Prestige, jakich obecnie najwięcej na kolekcjonerskim rynku w Europie, ale zamiast dodatkowych centymetrów na nogi dla pasażerów tylnej kanapy, odnajdziemy w nim niezrównaną welurową miękkość. Jest boski i świetnie mu w białym kolorze.
Czytaj dalej Citroen CX 2000 1975 – 67000 PLN – Poznań

Peugeot 205 Turbo 16 Evolution 2 1985 – SPRZEDANY

Peugeot 205 Turbo 16 był jednym z największych sukcesów przemysłowych i technologicznych Francji, podobnie jak Concorde i TGV. Zdominował Rajdowe Mistrzostwa Świata zdobywając dwa tytuły w 1985 i 1986 roku, pomimo silnej konkurencji ze strony Audi i Lancii. Założenia projektowe dla T16 były proste: samochód miał wyglądać jak Peugeot 205, ważyć nie więcej niż 950 kg, mieć zamontowany centralnie silnik z turbodoładowaniem i napęd na cztery koła, tak jak Audi. Aby osiągnąć cel, Jean Todt zebrał wysokiej klasy zespół kreatywnych i pełnych pasji współpracowników. 29 marca 1984 roku zespołowi FIA zaprezentowano 200 egzemplarzy wersji drogowej 205 Turbo 16 (niezbędnych do homologacji) oraz 20 samochodów rajdowych w wersji „Evolution”. T16 został homologowany 1 kwietnia, a już miesiąc później zademonstrował swój potencjał na Tour de Corse, gdzie Jean-Pierre Nicolas zajął 4. miejsce. W Evo 2 praktycznie wszystko zostało poprawione lub zmienione: hamulce, sprzęgło, skrzynia biegów, głowica cylindrów, wtrysk, aerodynamika i układ chłodzenia. Tragiczna śmierć Toivonena i Cresto na Tour de Corse w 1986 roku także miała wpływ na konstrukcję Evo 2. Poprawiono układ przewodów paliwowych, a pod siedzeniami zamontowano dużą osłonę podwozia o grubości 1 cm i wadze 70 kg. Mimo zabiegów bezpieczeństwa Evo 2 i tak był lżejszy i znacznie sztywniejszy niż Evo 1, stał się również bardziej zwinny i łatwiejszy w prowadzeniu. Samochody Evo 2 otrzymały numery od C201 do C220, i nie należy mylić ich z numerami podwozia.
Czytaj dalej Peugeot 205 Turbo 16 Evolution 2 1985 – SPRZEDANY

Renault 5 Maxi Turbo 1985 – SPRZEDANE

Ojcem Renault 5 Turbo był Jean Terramorsi, odpowiedzialny za modele limitowanej produkcji. W 1977 roku wymyślił sportową wersję małego Renault 5, korzystającego z kluczowej technologii Renault, turbosprężarki. Dzięki centralnie umieszczonemu silnikowi z turbodoładowaniem, wzmocnionemu podwoziu i specjalnemu zawieszeniu oraz spektakularnemu nadwoziu ze stali, lekkich tworzyw i aluminium, R5 Turbo, zaprezentowane w 1978 roku, było ogromną sensacją. Pierwsza wersja (spełniająca regulamin rajdowej Grupy 4) w 1980 roku wygrała Rajd Monte-Carlo i Tour de Corse. Zaledwie 20 egzemplarzy kolejnej wersji „Tour de Corse” (TDC), zostało zbudowanych na sezon 1983, zgodnie z nowymi przepisami dla Grupy B, które zastąpiły Grupę 4. Samochód został zdeklasowany przez rywali i konieczne było radykalne przemyślenie tematu. Model z napędem na cztery koła, taki jak Audi Quattro czy Peugeot T16, nie był możliwy do zbudowania z racji zbyt niskiego budżetu. W nowym Renault 5 Maxi Turbo problemem były zbyt wąskie tylne koła. Aby przejść do wyższej klasy, Renault zdecydowało się zwiększyć pojemność silnika z 1397 do 1527 cm3, używając wału korbowego zwiększającego skok cylindra o 5 mm i średnicy cylindra o 1 mm większej. Dzięki mnożnikowi dla silników turbodoładowanych przekroczono limit dla klasy 2-litrowej. Zmodyfikowano zawieszenie, skrzynia biegów otrzymała magnezową obudowę, wzmocniono karoserię, hamulce, zastosowano duży intercooler, przesunięto turbosprężarkę, wydech został skierowany przed prawe tylne koło. Silnik wytwarzał teraz 350 KM przy 6500 obr./min. Zgodnie z wymogami regulaminu zmontowano 20 samochodów 5 Maxi, choć 10 z nich zostało rozebranych dla pozyskania części. Tylko dziesięć sztuk zostało sprzedanych z certyfikatem umożliwiającym ich rejestrację.
Czytaj dalej Renault 5 Maxi Turbo 1985 – SPRZEDANE

Matra MS 670 1972 – SPRZEDANA

Le Mans, 10 czerwca 1972, godz. 16.00. Pogoda tego dnia była zmienna, ale jakby na cześć startu najsłynniejszego wyścigu świata, na torze świeciło słońce. Na trybunach tłumy były niespokojne, ponieważ po raz pierwszy od 1950 roku francuska marka miała wszelkie szanse na zwycięstwo. Wiedział o tym nawet prezydent Francji Georges Pompidou, fanatyk sportów motorowych, który obserwował start po przejechaniu pełnego okrążenia toru w swoim prezydenckim Citroenie SM Chapron. Świadoma ciężaru spoczywającego na jej barkach Matra przygotowała się do bitwy. Kierowcy, wspierani przez zespół ponad 120 osób, mieli zmierzyć się z takimi wspaniałościami, jak: Alfa Romeo 33 TT3, Lola T280 i Porsche 908. To był fantastyczny wyścig i fantastyczny sukces Matry, która ukończyła wyścig na pierwszej (Henri Pescarolo i Graham Hill) oraz drugiej (François Cevert i Howden Ganley) pozycji w klasyfikacji generalnej. Historia Matry zaczęła się osiem lat wcześniej, w 1964 roku, kiedy nowo powstała marka postawiła sobie niezwykle ambitne zadanie. „W F3 będziemy się uczyć, w F2 będziemy walczyć, a w F1 wygrywać”. I dokładnie tak się to potoczyło. Budowa pierwszego prototypu do wyścigów długodystansowych, Matry M 620, rozpoczęła się pod koniec 1965 roku, aby w Le Mans w 1966 roku zakończyć się klęską. Porzucono po tym estetyczne powiązania z modelem drogowym. Stworzono węższy i lżejszy samochód: MS 630, który zabłysnął w sezonie 1968. Wyposażony w 3-litrowy silnik V12, odegrał ważną rolę w promocji marki. Zdolny do wkręcania się do ponad 10 tysięcy obr./min, był za ciężki dla F1, ale okazał się bardzo wytrzymały i konkurencyjny w Le Mans. Kolejne lata to ewolucja, starty i ciężka praca. Od 1972 roku dodano testy przy użyciu tunelu aerodynamicznego. Rezultatem było kolejne arcydzieło: Matra MS 670. To dzieło sztuki pojawiło się w odpowiednim momencie. W 1972 roku zmiana przepisów wykluczyła ponad 5-litrowe Porsche 917 i Ford GT40, dając 3-litrowym prototypom Matra wszelkie szanse na sukces. MS 670 znakomicie sprostał wyzwaniu. Prezentowany egzemplarz wygrał 24-godzinny wyścig Le Mans w 1972 roku. Zmontowany w marcu 1972 roku, był jednocześnie pierwszym zbudowanym MS 670.
Czytaj dalej Matra MS 670 1972 – SPRZEDANA

Bugatti Typ 37 Grand Prix 1926 – SPRZEDANE

Typ 37 Grand Prix, jeden z najbardziej udanych modeli Bugatti, był oparty na słynnym Typ 35. Tak jak poprzednik, 37 zapewniał doskonałe osiągi, ale oferował zwiększony poziom wszechstronności podczas imprez drogowych i rajdów. W przeciwieństwie do ośmiocylindrowej jednostki 35, Typ 37 został wyposażony w czterocylindrowy silnik, który szybko stał się narzędziem do wygrywania wyścigów. Wziął udział we wszystkich wielkich zmaganiach tamtych czasów, w tym Le Mans, Mille Miglia czy Targa Florio. Biorąc pod uwagę jego wytrzymałość mechaniczną, Typ 37 był samochodem, którym można było ścigać się przez cały dzień, a następnie bezpiecznie pojechać nim do domu. Życie Bugatti o numerze 37227 rozpoczęło się 1 grudnia 1926 roku, które za kwotę 46400 franków francuskich sprzedano je panu René Baconowi z Luxey. Właściciel sam wystartował w wyścigach swoim Bugatti tylko raz, a potem pozwolił Louisowi Rigalowi, znanemu wówczas kierowcy, zasiąść za sterami w Grand Prix. Był to morderczy wyścig 24h Le Mans w 1928 roku, w którym kierowca wystartował w klasie 1,5 l, ale poddał się po pierwszym okrążeniu. W 1929 roku Typ 37 trafił w ręce słynnego kierowcy, hrabiego Stanisława Czaykowskiego. Było to jego pierwsze Bugatti, choć w ciągu następnych pięciu lat jego kolekcja powiększyła się do dwunastu okazów.
Czytaj dalej Bugatti Typ 37 Grand Prix 1926 – SPRZEDANE

Citroen SM Custom Trio 1973 – SPRZEDANY

Zamiłowanie Citroena do ulepszania technologii zaowocowało wspaniałą linią DS, która cieszyła się uznaniem aż do późnych lat sześćdziesiątych. Pragnąc wyprodukować bardziej sportowy model Citroen skorzystał z doświadczenia Włochów kupując w 1968 roku firmę Maserati. Główny projektant marki, Robert Opron, otrzymał zadanie stworzenia dwudrzwiowego coupe, które byłoby napędzane silnikiem V6 Maserati. Luksusowy i sportowy samochód klasy GT o aerodynamicznej sylwetce, Citroen SM, stał się najszybszym przednionapędowym samochodem epoki. To właśnie w nim odnajdziemy takie nowinki techniczne, jak hydropneumatyczne zawieszenie o regulowanej wysokości, hamulce tarczowe z systemem różnicującym siłę hamowania pomiędzy poszczególnymi kołami na zakręcie, reflektory skrętne czy automatycznie powracająca do wyjściowego położenia kierownica. Wszystko to działało w sposób niezwykły i skuteczny, dowodząc najwyższego kunsztu francuskich inżynierów. Citroen SM nie miał poprzednika, nie doczekał się również następcy. Wyprodukowano zaledwie 12920 sztuk. Trio niesamowitych i niestandardowych kreacji opartych na Citroenie SM, które zostało wystawione na aukcji, powstało w umysłach Jerry’ego i Sylvii Hathaway. Jerry pracujący jako technik u dealera Irv White Buick w Los Angeles, gdy firma dodała do swojego portfolio samochody Citroena, zafascynował się marką do tego stopnia, że już w 1976 roku otworzył SM World Ltd., firmę z częściami wspieraną przez fabrykę Citroena. Od tamtej pory nazwisko Hathaway zaczęło być kojarzone z najlepszą ekspercką wiedzą dotyczącą marki. Jeden z klientów Jerry’ego, doświadczony kierowca wyścigowy Jon McKibben, wspomniał mu, że SM będzie idealną platformą do stworzenia samochodu do bicia rekordów prędkości na lądzie, ze względu na swój niesamowicie aerodynamiczny kształt. SM otrzymał następnie dwie turbosprężarki AiResearch, które miały wystarczyć do osiągnięcia 200 mi/h. Po latach przeciwności, Jerry był w stanie „włamać” się do klubu 200 mil na godzinę dopiero w 1985 roku, przedstawiając maszynę od SM World jako najszybszego Citroena na świecie. W sezonie 1987 do klubu 200 MPH dołączyła Sylvia z biegiem kwalifikacyjnym na poziomie 206,446 mph i rekordowym 202,3 mph. Ten historyczny wynik ustanowił rekord prędkości klasy, który przetrwał 23 lata.
Czytaj dalej Citroen SM Custom Trio 1973 – SPRZEDANY