Monterey 2017

Co roku w sierpniu oczy świata kolekcjonerów pojazdów zabytkowych kierują się na Półwysep Monterey w USA, gdzie od ponad 30 lat organizowane są aukcje szczycące się wybitnymi wynikami sprzedaży. Wraz z aukcyjnymi emocjami, cały tydzień w Monterey wypełniony jest wydarzeniami motoryzacyjnymi, począwszy od historycznych wyścigów, po festiwale i koncerty, które przekształcają ten teren w raj dla miłośnika motoryzacji. Tydzień ten zakończy się prestiżowym konkursem Pebble Beach Concours d’Elegance.

Lancia Delta S4 Stradale 1985 – SPRZEDANE

Lancia Delta S4 to legenda rajdowej grupy B, powstała na bazie doświadczeń i sukcesów swojej poprzedniczki, Lancii Rally 037. Delta jednak nie mogła czerpać z tylnonapędowej bazy, ponieważ presja konkurencji determinowała, by nastawić się na napęd 4×4. Lancia Delta S4 była konstruowana z nastawieniem na lekkie komponenty i potężny silnik. Włoska marka nie miała wyjścia, jeśli chciała konkurować z Peugeotem 205 T16, i osiągnęła to samochodem ważącym zaledwie 890 kg. Delta S4 okazała się być najskuteczniejszym samochodem rajdowym grupy B, jaki Lancia kiedykolwiek wyprodukowała. Piękny okaz Delty S4 wystawiony na aukcji został zakupiony od Lancii 14 września 1987 roku i od tamtej chwili pozostaje w tych samych rękach. To wersja Stradale (drogowa), w bardzo oryginalnym stanie. Na liczniku 8900 kilometrów, oryginalny pakiet dokumentów i pełna historia. Nowy właściciel po zakupie dokonać będzie musiał pełnego przeglądu. Ten niesamowity okaz wyposażony w podwójnie doładowany silnik sprzedany został za 440000 dolarów (PLN 1,598,904), a więc przy górnej granicy wyceny przed aukcyjnej, pomimo iż licytowany był bez ceny minimalnej.
Czytaj dalej

Ferrari 365 GTB/4 Daytona 1971 – SPRZEDANE

Ferrari 365 GTB/4 to prawdziwy gran tourer włoskiej marki, zaprezentowany po raz pierwszy na Paris Auto Salon w 1968 roku. Jego nieoficjalna nazwa Daytona została wylansowana po wyścigu 24 Hours of Daytona w 1967 roku, w którym to Ferrari modelami 330 P3/4, 330 P4 oraz 412 P zdobyło 1, 2 i 3 miejsce. Ten konkretny okaz wystawiony na aukcji z dopiskiem „Harrah Hot Rod” to element niesamowitej kolekcji Billa Harraha, która powstawała już od 1959 roku. Fabryczna specyfikacja obejmowała beżowe skórzane wnętrze z czarnymi pasami w siedziskach foteli, światła wysuwane w specyfikacji USA, szprychowe koła Borrani oraz klimatyzację Borletti. Po otrzymaniu samochodu Harrah niezwłocznie udał się do Francisco Mir’s w Santa Monica, by zamówić tam dziewięciocalowe koła stylizowane na wyścigowe, poszerzone tylne błotniki, a także podrasować silnik. Miejska legenda, zbyt piękna by jej tutaj nie przytoczyć, głosi że Harrah spotkał kiedyś sprzedawcę helikopterów Sikorskiego, który zaproponował mu szybki sposób podróży pomiędzy Reno, a jeziorem Tahoe. Założyli się, że Bill kupi helikopter, jeżeli faktycznie będzie on szybciej na miejscu niż jego Ferrari. Daytona oczywiście wygrała, osiągając po drodze średnią prędkość 146 mil na godzinę. Harrah sprzedał piękne 365 GTB/4 w ’75 roku. Obecny właściciel przeprowadził renowację pojazdu, zarówno mechaniczną jak i estetyczną. Daytona otrzymała nową powłokę lakierniczą, a jej zgadzający się numerami z nadwoziem silnik został przebudowany tak, by osiągnął moc 386 KM. Dziś Ferrari jest w stanie konkursowym, z pełną historią i kompletem narzędzi. „Harrah Hot Rod” wyceniony został na 750000 – 900000 dolarów, czyli około 2,7 – 3,3 miliona złotych, a licytowany bez ceny minimalnej osiągnął wartość zaledwie 687500 dolarów.

Czytaj dalej

Porsche 908/03 1970 – SPRZEDANE

Wyobraźcie sobie sezon wyścigowy 1970, niesamowite bolidy jeżdżące w wymagającym Targa Florio na Sycylii, czy ścigające się na Nürburgringu. Zupełnie nie przypominające samochodów płaskie, lekkie karoserie, zamontowane do wyczynowych podwozi, służyły do testów rozwiązań mechanicznych oraz najnowocześniejszych technologii. Porsche 908/03 to rasowa wyścigówka, zbudowana przez team Porsche specjalnie pod 1000-kilometrowy wyścig po Nürburgringu i Targa Florio. Nadwozie o numerze 003 gdy nie stawało w szranki, wykorzystywane było do testowania konfiguracji dla kolejnych wyścigów: solidnego tylnego zawieszenia czy tylnego spoilera, który zapewnić miał stabilność aerodynamiczną. Fabryczny team Porsche Salzburg wystawiający właśnie ten okaz Porsche 908/03, w kwalifikacjach do długiego dystansu na Nordschleife, uzyskał czas 7:57.10, tym samym zajmując 4 miejsce, a w samym wyścigu kierowcy Hans Herrmann i Richard Attwood startując w innym egzemplarzu zajęli drugą pozycję. W 1973 roku 003 trafiło na rynek, by w końcu wpaść w ręce fabrycznego kierowcy Porsche Siggi Brunna. Prace nad samochodem prowadzone były przez byłych mechaników Porsche i trwały klika lat. Brunn kupując karoserie i podzespoły samochodów wyścigowych prosto do marki, w oparciu o 30-40 procent oryginalnego nadwozia, przebudował samochód. Przeróbkom uległo także podwozie, ponieważ lekkie, ale i delikatne magnezowe elementy nie wytrzymywały lat i ogromnych prędkości osiąganych przez bolid. 31 lat po wielkim wyścigowym sukcesie 003 powróciło na tor otrzymując FIA Historical Technical Passport. Od 2007 roku wraz z kolejnym właścicielem, Ulim Schumacherem, Porsche pojawiało się na tak znaczących imprezach jak Le Mans Classic, Oldtimer GP na Nürburgringu czy Techno Classica w Essen. W rękach obecnego posiadacza z Austrii, Porsche 908 003 zyskało malowanie z lat wyścigowej świetności, zostało także po raz kolejny całkowicie i dokładnie odrestaurowane. Ta żywa, wyścigowa historia z niesamowitych czasów sprzedana została na aukcji za 3,575 miliona dolarów, a więc ledwo ponad dolną granicę przed aukcyjnej wyceny.
Czytaj dalej

Mercedes 300 SL Roadster 1960 – SPRZEDANE

Genewa rok 1957, na stoisku Mercedesa pojawia się młodszy i bardziej wyrafinowany brat legendarnego Gullwinga. 300 SL o odkrytym nadwoziu miał za zadanie zaspokoić rynkowy popyt na luksusowe, szybkie i piękne samochody. Już wtedy nie było wątpliwości co do osiągów 300 SL, które zostały jeszcze ulepszone w roadsterze. Z sześciocylindrowym silnikiem z wyścigowego Gullwinga, w którym moc została podniesiona o dodatkowe 20 KM, jego osiągi przyprawiały o zawrót głowy. Z poprawionym, tylnym zawieszeniem o obniżonym środku ciężkości, wyeliminowany został problem nadsterowności Gullwinga. Oszałamiająco luksusowy charakter i dobre właściwości jezdne przyciągały klientów na całym świecie. Przepiękny okaz Mercedesa 300 SL Roadster w amerykańskiej specyfikacji, z dodatkowym hardtopem, a także z radiem Becker Mexico z adapterem Reims III, dostarczony został 18 lipca 1960 roku do dystrybutora w Panamie. Samochód po pełnej renowacji, wykończony w kolorze Medium Blue z beżowym wnętrzem, jest uznawany za jeden z najpiękniejszych na świecie. Wyceniony na 1,25 – 1,5 miliona dolarów, czyli około 4,5 – 5,4 milionów złotych, wylicytowany został za 1,375 miliona USD.
Czytaj dalej

Ferrari 330 GTC 1967 – SPRZEDANE

Ferrari 330 napędzane silnikiem V12 od 1963 do 1968 roku powstawało w trzech wersjach cywilnego nadwozia: 2+2 GT Coupe, w dwumiejscowym Berlinetta oraz spyder. Ferrari 330 GTC w nadwoziu stylizowanym przez studio Pininfarina, powstało na bazie krótszej bazy z modelu 275 oraz jego niezależnego zawieszenia. Bardziej wyrafinowane niż wcześniej Ferrari było znacznie łatwiejsze do prowadzenia i oferowało lepsze wyciszenie wnętrza. Mówi się o nim, że „było prawdopodobnie pierwszym Ferrari, w którym można było cieszyć się muzyką z radia”. Oto 219-ty egzemplarz Ferrari 330 GTC z zaledwie 598 zbudowanych, wystawiony właśnie na aukcji. Oryginalnie wykończony w kolorze Argento z czarnym wnętrzem Nero, wyposażony w fabryczną klimatyzację i elektryczne szyby, w 1967 roku powędrował do Pana Coppoli z Genui we Włoszech. W ojczyźnie spędził tylko sześć lat, by dalszą część życia jeździć po amerykańskich szosach. W 1989 roku kolejny właściciel zafundował Ferrari jego obecne zestawienie kolorystyczne, czyli czarny lakier oraz czerwone wnętrze. Obecnie z przebiegiem 26600 mil, wyposażony w oryginalny silnik, po niedawnym serwisie mechanicznym, zachowany w bardzo dobrej kondycji, wyceniony został na 550 – 650 tys. dolarów, czyli około 2 – 2,3 miliona złotych, a licytowany bez ceny minimalnej osiągną wartość 561000 dolarów.
Czytaj dalej

Peugeot 205 Turbo 16 1985 – SPRZEANE

Kiedy w 1982 roku wprowadzono nowy regulamin rajdowej grupy B, Peugeot był akurat w trakcie przestawiania produkcji na mniejsze i bardziej sportowe modele, niż do tej pory. Francuzi chcieli wykorzystać nowe regulaminy rajdowe jako narzędzie marketingowe z dobrze znaną frazą: „Wygraj w niedzielę – sprzedaj w poniedziałek”. Przy współpracy z niedawno nabytą marką Talbot, Peugeot podjął współpracę z francuskim kierowcą rajdowym Jeanem Todtem, tworząc kultowy już team Peugeot-Talbot Sport (PTS). Sprawę ułatwiało to, że budżet na rozwój samochodu Peugeot dawał prawie bez ograniczeń, jednak inżynierowie i tak stanęli przed nie lada wyzwaniem. Jak zmieścić wyczynowy pakiet z napędem na 4 koła w miniaturowym nadwoziu 205? Wersja produkcyjna seryjnego 205 miała oczywiście napęd przedni, w przeciwieństwie do Audi Quattro. Zadecydowano również, że małe 205 T16 będzie wyposażone w silnik umieszczony centralnie, dla lepszego rozkładu masy i poprawienia trakcji. Aby wprowadzić swoje samochody do rajdowej grupy B, Peugeot musiał zbudować 200 jednostek homologacyjnych. PTS było pod mocną presją czasu i musiało być twórcze. W celu ułatwienia procesu produkcji, Peugeot zdecydował, aby wszystkie auta drogowe były w tym samym kolorze, i wszystkie z kierownicą po lewej stronie. Jeden z 200 wyprodukowanych egzemplarzy Peugeota 205 Turbo 16 został wystawiony właśnie na aukcji. W niezwykłym stanie zachowania, w pełni oryginalny i posiadający jednego właściciela przez 20 lat! Peugeot 205 z przebiegiem liczącym zaledwie 1200 km, licytowany bez ceny minimalnej sprzedany został za 198000 dolarów (PLN 719,507) czyli znacznie poniżej wyceny przed aukcyjnej.
Czytaj dalej

Peel P50 1964 – SPRZEDANE

Mógł przewieźć dorosłą osobę wraz z torbą na zakupy i był reklamowany jako „niemal tańszy niż spacerowanie”. Choć była to hiperbola, nie była daleka od prawdy. Peel P50 powstawał w latach 1962-65, kosztował 199 funtów szterlingów i zadowalał się mniej niż 3 litrami paliwa na setkę. Jest najmniejszym samochodem produkcyjnym w historii, co potwierdza wpis w Księdze Rekordów Guinnessa. Samochód miał trzy biegi do przodu i nie miał biegu wstecznego… co nie stanowiło problemu, gdyż każdy kierowca mógł po prostu z niego wysiąść i samodzielnie go przestawić. Zbudowano ich około 47 sztuk, z czego mniej niż 30 dotrwało do dziś. Model stał się słynny po występie w Top Gear, gdzie niemały przecież Jeremy Clarkson przemierzał w nim korytarze siedziby BBC. Ten rzadki mikrosamochód jest dziś dużą ciekawostką kolekcjonerską. Ten uroczy egzemplarz wyceniony został na 90-120 tys. USD, licytowany bez ceny minimalnej osiągnął cenę 140250 USD (ponad pół miliona złotych).
Czytaj dalej

Lancia Stratos HF Jolly Club 1975 – SPRZEDANE

Lancia Stratos była pierwszym w historii samochodem produkcyjnym opracowanym wyłącznie z myślą o karierze rajdowej. Koncepcja wyczynowej klatki z silnikiem Ferrari Dino V6 umieszczonym centralnie, niezależnym zawieszeniem wszystkich kół i lekkim, aerodynamicznym nadwoziem sprawdziła się fenomenalnie. W latach 70-tych wóz nie miał sobie równych i stał się prawdziwą legendą. Choć przepisy homologacyjne wymagały stworzenia 500 sztuk, szacuje się, że wyprodukowano 492 sztuki. Ta licytowana jest niezwykle ciekawym przypadkiem, gdyż powstała już po zamknięciu oficjalnej produkcji. Za złożenie pozostałych po produkcji części do specyfikacji HF Stradale odpowiada słynny Jolly Club, w barwach którego rajdowe trasy podbijali m.in. Carlos Sainz, Miki Biasion czy Didier Auriol. Ten egzemplarz jest jednym z około 35 sztuk wydanych przez Jolly Club, zachowany został w oryginalnym stanie, z przebiegiem zaledwie 12700 km i piękną patyną. Wyceniony został na około 400 – 550 tys. USD (ok. 1,5 – 2 mln PLN), lecz licytowany bez ceny minimalnej, sprzedany został za jedyne 363000 USD (PLN 1,319,096).
Czytaj dalej

Ghia L 6.4 1961 – SPRZEDANE

Długotrwały, krótkoseryjny proces produkcji włosko-amerykańskiego dzieła pod nazwą Dual-Ghia spowodował, że montaż drugiej generacji samochodów został całkowicie przeniesiony do manufaktury we Włoszech. Samochody ręcznie wytwarzane z silnikiem Chrysler 383 „Wedge” V8 pod maską, kosztować miały zatrważające 13500 dolarów. Nikt jednak nie mógł zaprzeczyć faktom – kupujący otrzymywali godny takiego majątku pojazd. Ghia była wtedy jednym z najlepszych samochodów na świecie, choć koszty produkcji i transportu skazały L 6.4 na krótką egzystencję. Zbudowano i sprzedano zaledwie 26 egzemplarzy. Piękny okaz o numerze nadwozia 0302 jest pierwszym po prototypie. Odróżnić go można od innych po specjalnych detalach, takich jak niestandardowe zegary czy fabrycznie zainstalowana (i wciąż działająca) klimatyzacja. Jest także jednym z poszukiwanych okazów, które otrzymały modyfikacje George’a Barrisa, w tym charakterystyczne światła Cibie. Tak zwany „Rat Pack” został zamontowany również w egzemplarzach Franka Sinatry i Deana Martina. Popularna nazwa tego pakietu wiązała się z nazwą grupy przyjaciół i współtwórców znanych w branży rozrywkowej Hollywood i Las Vegas w latach pięćdziesiątych i sześćdziesiątych dwudziestego wieku. Do „Rat Pack” należeli również Sammy Davis, Jr., Joey Bishop i Peter Lawford. To właśnie ten ostatni miał być pierwszym właścicielem wystawionego na sprzedaż okazu Ghia L 6.4. Z oryginalnym przebiegiem zaledwie 40000 mil, po kompletnej renowacji trwającej trzy lata, w czarnym lakierze i ze skórami Bentleya we wnętrzu, wyceniony został na 300 – 375 tysięcy dolarów, czyli około 1 – 1,4 miliona złotych i sprzedany za 418000 dolarów.
Czytaj dalej

Shelby 289 Cobra 1963 – SPRZEDANE

Legenda amerykańskiej motoryzacji – Carroll Shelby i jego niezrównana Cobra. Ten słynny projektant samochodów sportowych oraz kierowca wyścigowy swoją kultową torpedę stworzył na początku lat sześćdziesiątych XX wieku. Shelby Cobra połączyła brytyjską łatwość prowadzenia i finezję z amerykańskim potężnym silnikiem. Według Światowego Rejestru Cobry i GT40, Francis Ford Motors z Portland, w stanie Oregon, wydał Cobrę numer CSX 2075 lokalnemu klientowi Chetowi McFallo i to właśnie ten samochód znalazł się dziś na aukcji. Jej pierwszy właściciel szybko przekształcił Cobrę w coś, co fabryka nazwała „Dragonsnake”, czyli auto stworzone do wyścigów równoległych. Ten okaz Cobry był jednym z pierwszych, w których wykorzystano silnik 289 V8, i prawdopodobnie jednym z najpotężniejszych. W 1971 roku, wraz z nowym właścicielem, Cobra zakończyła sportową działalność i przywrócona została do drogowej specyfikacji. Trzy lata później w kolejnych rękach samochód przeszedł pełną renowację i otrzymał czarny lakier na nadwoziu. Dziś CSX 2075, z uroczą patyną, oryginalnym czarnym wnętrzem oraz kołem zapasowym i zegarami, z podpisem Carrolla Shelbyego na desce rozdzielczej, wyceniana jest przez dom aukcyjny na 850 – 950 tysięcy dolarów, czyli równowartość w przybliżeniu 3 – 3,4 miliona złotych, sprzedana została na aukcji za 803000 dolarów, czyli poniżej wyceny.
Czytaj dalej