Archiwa tagu: Monterey 2018

Ferrari 250 GTO 1962 – SPRZEDANE

Ferrari 250 GTO zyskało już miano świętego Graala kolekcjonerów, najdroższego samochodu na świecie, najwspanialszego Ferrari w historii i najgorętszego auta wszech czasów. W sumie nic w tym dziwnego, z racji osiągów, prezencji, marki, unikalności i wyjątkowej historii. Pochodzi z czasów, kiedy najmocniejsze Porsche osiągało 130 KM, a GTO miało ich 300, a zbudowane zostało jedynie w 36 egzemplarzach, lecz za to odniosło zwycięstwa w blisko 300 wyścigach. Do dziś przetrwały wszystkie, a spotykać je możemy na organizowanych co pięć lat od 1982 roku spotkaniach właścicieli. Uczestnictwo w nich uważane jest za punkt honoru przez najbogatszych kolekcjonerów… co zapewne nie zostało bez wpływu na rekordy cenowe osiągane przez ten model w ostatnich latach. Ferrari 250 GTO o numerze nadwozia 3413, wystawione na sprzedaż przez dom aukcyjny RM Sotheby’s, jest trzecim zbudowanym egzemplarzem. Najpierw jako fabryczny samochód Ferrari pokonał uliczny wyścig Targa Florio w 1962 roku, z Philem Hillem za kierownicą. Z kolei swojemu pierwszemu prywatnemu właścicielowi pozwoliło zdobyć tytuł mistrza klasy GT słonecznej Italii w 1962 roku, a w dwóch kolejnych latach 1963 oraz 1964 zaserwować zwycięstwo w Targa Florio kolejnemu fanowi Ferrari. I teraz coś co ciężko będzie przełknąć fanom obiegowych opinii o włoskiej motoryzacji: to Ferrari 250 GTO startowało w 20 wyścigach, zawsze bezawaryjnie dojeżdżając do mety. Co ciekawe nie przeszło także żadnego poważnego uszkodzenia w wypadku. To niezły wyczyn jak na losy samochodu wyścigowego, ponadto zachował oryginalny silnik, skrzynię biegów i tylną oś, a także drugie nadwozie stworzone przez Carrozzeria Scaglietti w 1964 roku. Z obecnym właścicielem, znanym kolekcjonerem, jest od 2000 roku. Dom aukcyjny zapowiadał, ze jest to najbardziej wartościowy samochód, wystawiony kiedykolwiek do publicznej sprzedaży. Teza ta znalazła potwierdzenie podczas aukcji. Nowy właściciel wylicytował to cacko za oszałamiającą kwotę 48,405 miliona dolarów, czyli 178,215 miliona złotych. To absolutny rekord roku 2018 i zarazem najdroższy samochód sprzedany kiedykolwiek przez dom aukcyjny RM Sotheby’s.
Czytaj dalej Ferrari 250 GTO 1962 – SPRZEDANE

Duesenberg SSJ 1935 – SPRZEDANY

Duesenberg SSJ to samochód w historii przedwojennej motoryzacji amerykańskiej szczególny. Wyposażony w doładowany sprężarką ośmiocylindrowy, 32-zaworowy, rzędowy silnik, gotowy był rozwijać moc do 400 koni mechanicznych. Czy to dużo? Należałoby przypomnieć, że produkowane ówcześnie Cadillaki z silnikami V16 osiągały z pojemności 7,4 l moc 165 KM. Wynik Duesenberga to był prawdziwy kosmos! Zbudowano jedynie dwa egzemplarze w sportowej wersji z krótkim rozstawem osi i oba wylądowały w rękach największych hollywoodzkich gwiazd. Jeden należał do Clark’a Gable, a pierwszym właścicielem tego drugiego, oferowanego na aukcji w Monterey, był Gary Cooper. To największe postacie “Złotej ery Hollywood” i zapewne również największa gwiazda wśród samochodów tamtej epoki. Podkreślił to wynik aukcji i uzyskana kwota dwukrotnie przebijająca przedaukcyjną wycenę. Mowa o 22 milionach dolarów (to niemal 83 miliony złotych!) Wynik ten jest najwyższą ceną uzyskaną kiedykolwiek na aukcji za przedwojenny samochód, i trzecim wynikiem na świecie w całym roku 2018.
Czytaj dalej Duesenberg SSJ 1935 – SPRZEDANY

Aston Martin DP215 Grand Touring Competition 1963 – SPRZEDANY

Aston Martin DP215 był samochodem kwalifikującym się do klasy prototypów słynnego wyścigu 24h Le Mans w 1963 roku, a jego konstrukcja udowadniała niezbicie mistrzostwo inżynierów Aston Martina. DP215 Grand Touring został zaprojektowany przez Teda Cuttinga, który od 1949 roku tworzył wyścigowe maszyny firmy, w tym rodzinę DBR – czyli klasę Formuły 1. Aston Martin DP215 miał silnik od Tadka Marka, inżyniera polskiego pochodzenia, który ściśle współpracował z Tedem Cuttingiem przy bolidach F1. Za kierownicą maszyny zasiadł Phil Hill, który do dzisiaj pozostaje jedynym rdzennym Amerykaninem, który zdobył tytuł mistrza świata Formuły 1. Aston Martin DP215 Grand Touring Competition wystawiony na aukcji powstał jako jedyny taki wyczynowy egzemplarz i jest oryginalnym samochodem, który ścigał się w 24h Le Mans. Jego niezwykłość jednak na tym się nie kończy. DP215 Grand Touring był pierwszym samochodem, który przekroczył granicę 300 km/h na prostej Mulsanne. W czasie wyścigu Aston kręcił czasy o 6 s szybsze na okrążeniu od Ferrari 330 LMB i o 12 s lepsze niż Ferrari 250 GTO. Gdyby nie awaria skrzyni biegów, Aston z pewnością wygrałby wyścig i choć nie osiągnął mety, w trwały sposób zapisał się w historii. Na starym układzie toru Le Mans, pozostał najszybszym przedniosilnikowym samochodem w historii, a jego historia do dziś fascynuje ludzi do tego stopnia, że został najdroższym brytyjskim samochodem w historii. Uzyskana na aukcji cena to 21,455 mln USD, czyli ponad 80 milionów złotych. Na koniec roku okazuje się, że jest to również 4-ty wynik na świecie w 2018.
Czytaj dalej Aston Martin DP215 Grand Touring Competition 1963 – SPRZEDANY

Ford GT40 1966 – SPRZEDANY

Ford GT40 to legenda, która narodziła się do wyścigowych zmagań w 24-godzinnym wyścigu Le Mans. “Kiedy się ścigasz to jest życie. Wszystko co jest przed i po wyścigu, to tylko oczekiwanie.” Nie bez przyczyny przytaczam słowa Steve’a McQueena, bo czasy, z których pochodzi GT40, to prawdziwa wojna dwóch tytanów, rozgrywająca się podczas najsłynniejszego na świecie wyścigu. Henry Ford II w połowie lat 60-tych postawił wszystko na jedną kartę. Legenda mówiła, że to z powodu urażonych ambicji, gdy Enzo Ferrari odrzucił początkowo przyjętą umowę przejęcia jego firmy. Wszelkimi siłami i za wszelką cenę, z ogromnym budżetem i niesamowitym zapleczem technicznym, Ford zapragnął pokonać Ferrari na polu, na którym było wówczas niezwyciężone. Scuderia Ferrari była tworzona przez pasjonatów, a sam Enzo dobierał do zespołu ludzi oddanych wyścigom ponad wszystko. Walka była pasjonująca. Po pierwszych niepowodzeniach i walce w awaryjnością sprzętu, Ford stworzył GT40 Mk II. Z siedmiolitrowym V8 umieszczonym centralnie, wyścigówka rozpędzała się do ponad 320 km/h. W porównaniu do konkurencji: Porsche z modelem 906 zasilanym 1,9-litrowym ‘flat six’ czy Ferrari 275 GTB Competizione zaopatrzonym w 3,3-litrowe V12, Ford był potęgą. Koniec końców udało się dopiąć swego i w 1966 roku trzy pierwsze samochody, które przekroczyły linię mety w Le Mans, nosiły dumne logo Forda. Samochód z aukcji to jeden z nich! P/1016 wystawione na aukcji startowało z numerem 5, prowadzone przez Amerykanów Ronniego Bucknuma i Dicka Hutchersona, którzy dzielnie walczyli przez 348 okrążeń, kończąc wyścig na trzeciej pozycji w klasyfikacji generalnej. Ten Ford GT40 to nie tylko samochód i wspaniała wyścigówka, ale także kawał historii wyjęty wprost z najpiękniejszego i najlepszego okresu wyścigów samochodowych. Na aukcji RM Sotheby’s wylicytowany został za 9,795 miliona dolarów, czyli ponad 36 milionów złotych. To szósty wynik na świecie w całym roku 2018.
Czytaj dalej Ford GT40 1966 – SPRZEDANY

RUF CTR Yellow Bird 1989 – SPRZEDANY

Niemiecka firma Auto Ruf założona w 1939 roku u zarania swojej historii była zwykłym zakładem mechanicznym, wyrosła na poważanego na całym świecie tunera Porsche pod koniec lat 70-tych. Ich niezwykły model Porsche nazwany CTR RUF zyskał sławę dzięki testowi magazynu Road & Track z lipca 1987 roku. Test porównawczy zorganizowany przez magazyn miał za zadanie wyłonić najszybszy samochód świata, a odbywał się na torze testowym Volkswagena Ehra-Lessien. Wśród takich potęg jak Ferrari Testarossa, 288 GTO czy Porsche 959, to właśnie RUF wywarł największe wrażenie. Jego osiągi chyba najlepiej oddają słowa samego Petera Egana, który w artykule pięknie opisuje najbardziej niedorzeczną wydajność CTR: “Trzymałem się wbudowanej we wnętrze samochodu klatki, kiedy Paul Frere przyspieszył i byłem absolutnie zdumiony… a nie było łatwo zrobić na mnie wrażenie po całym dniu w Ferrari, Lamborghini, itp. Przy każdej zmianie biegów RUF delikatnie się uślizgiwał tylko po to, by za chwilę wyciągnąć się wybuchowym impulsem aż do kolejnej zmiany biegów. Tak wyobrażałem sobie bardziej dragster na najwyższym poziomie doładowania, niż idealnie prowadzący się samochód drogowy. Gdy Paul wrzucił piąty bieg, przejechaliśmy obok pierwszego zegara pomiarowego z prędkością 311,9 km/h i nadal przyspieszaliśmy!” Ten testowany przez Road & Track RUF CTR został pomalowany w kanarkowo żółtym kolorze i szybko zyskał przydomek “Yellow Bird”, używany zarówno przez pracowników RUF, jak i przez obecnych przy teście dziennikarzy. W morzu czerwieni, srebra i błękitu, RUF wyróżniał się wszystkim: kolorem, osiągami, właściwościami jezdnymi, i zyskał fantastyczną reputację, jako coś niemal nie z tego świata. Dla ludzi, którzy szukali wtedy najlepszego supersamochodu, “żółty ptak” RUFa był niewątpliwie najlepszym wyborem. Na aukcji pojawił się nr 10 z 29 oryginalnych CTR zbudowanych przez RUF. Pierwotnie stworzony dla dealera w Szwajcarii, został sprzedany niemieckiemu klientowi, który nie mógł się doczekać na własny zamówiony w RUF egzemplarz. Po dostarczeniu mu drugiego samochodu, zgodnego z jego indywidualnymi specyfikacjami, zatrzymał oba. Okaz wystawiony na sprzedaż wykończony jest w kolorze czarnym i wyposażony w pięcioramienne koła RUFa, posiada szare wnętrze z czarnymi kubełkowymi fotelami Recaro i klatką. Samochód z zaledwie 52200 km przebiegu, w cudownie oryginalnym stanie potwierdzonym przez firmę RUF, sprzedany został podczas aukcji za 1022500 dolarów, czyli około 3741652 złotych.
Czytaj dalej RUF CTR Yellow Bird 1989 – SPRZEDANY

Maserati A6G/2000 Zagato 1956 – SPRZEDANE

Jest rok 1954, na paryskim salonie samochodowym Maserati prezentuje mocniejszą wersję pięknego modelu A6G/54, stworzoną na bazie wyścigowego A6G/2000. To były wspaniałe czasy, w których ludzie kupowali samochody od wyścigowych zwycięzców, wiedząc że zastosowane w nich rozwiązania techniczne pochodzą wprost z toru. Ręcznie formowane i wykańczane bryły karoserii miały swoje mankamenty, ale dla kupujących ich ekskluzywność wygrywała z minimalnymi niedociągnięciami. Do tworzenia kształtów nadwozia Maserati A6G/54 wybrane zostały 3 firmy: Carrozzeria Allemano z Turynu, która stworzyła 21 egzemplarzy coupe, 7 sztuk coupe oraz 12 Gran Sport spyder wyprodukowała Frua, a wszystkie 20 egzemplarzy nastawionych na osiągi fastbacków to dzieło Zagato. Zaledwie miesiąc po targowej prezentacji Maserati A6G/54 2000, pojawia się wyścigowa wersja o nadwoziu berlinetta. Lżejsza i bardziej aerodynamiczna bryła Zagato stanowiła doskonałe uzupełnienie dla podwozia i silnika A6G/2000 zaczerpniętych wprost z Formuły 2. Maserati odnosi spektakularne sukcesy w kolejnych dwóch sezonach zmagań na włoskich torach wyścigowych, których ukoronowaniem było zdobycie Mistrzostwa Włoch w 1956 roku. Wystawione na aukcji A6G/2000, przed trafieniem w ręce kliku europejskich entuzjastów klasyków, służyło jako samochód wyścigowy fabrycznego teamu Maserati.
Czytaj dalej Maserati A6G/2000 Zagato 1956 – SPRZEDANE

Porsche 908 Short-Tail 1968 – USA

Porsche 908 to wyścigowa legenda pochodząca z tej samej rodziny co Porsche 906, 910 i 907, serii zaprojektowanej przez Ferdinanda Piecha. Bolid stworzony do wyścigów w Grupie 6 prototypów FIA był pierwszym samochodem wyścigowym Porsche posiadającym silnik o maksymalnej dopuszczalnej pojemności w klasie, czyli 3 l. Na aukcji wystawiony został okaz jednego z zaledwie pięciu 908 wyprodukowanych z krótkim tyłem – z angielskiego nazywanym short-tail, a w języku niemieckim Kurzheck. Porsche o numerze 908-010 startowało w wyścigu 1000 km Spa w klasie Prototyp 3000 z numerem startowym #6, a za jego sterami w wyścigu zasiedli Vic Elford oraz Jochen Neerpasch. Niestety pogoda nie była po stronie zawodników, a prawie zerowa widoczność zaowocowała poważnym wypadkiem, w którym ucierpiał Elford. Uszkodzony samochód trafił z powrotem do fabryki, gdzie rozebrano go i wsadzono do magazynu. Ostatecznie podwozie i nadwozie zostały sprzedane szwajcarskiemu kolekcjonerowi i minęły dziesięciolecia zanim zostały one ponownie odkryte. Zakupione przez amerykańskiego specjalistę od Porsche, Dalea Millerana, pracującego na zlecenie Billa Ferrana, 908 trafiło do eksperta od renowacji w Nowym Yorku, który prace nad samochodem rozpoczął około 1999 roku. Corson odtworzył oryginalne podwozie oraz zajął się fabrycznym, ośmiocylindrowym, trzylitrowym silnikiem i pięciobiegową skrzynią. Oryginalne panele poszycia z włókna szklanego w dużej mierze przetrwały w stanie nienaruszonym, a Corson naprawił tylko wymagające tego części. Samochód pomalowany w barwy fabrycznego zespołu Porsche w 2004 roku pojawił się na prestiżowym evencie dla posiadaczy Porsche, Rennsport Reunion na torze Daytona. To właśnie tam otrzymał od Elforda i kilku innych fabrycznych kierowców wyścigowych Porsche podpisy na spodzie pokrywy silnika. W grudniu 2006 roku Porsche 908 zakupił Cameron Healy z Portland w stanie Oregon, który przywiózł go na Zachodnie Wybrzeże i aktywnie ścigał się w imprezach przeznaczonych dla samochodów historycznych. Od czasu konserwacji w garażu Emory Motorsport oraz odświeżenia silnika i poprawy zawieszenia w Rothsport Racing, czyli od 2016 roku, 908 nie brało udziału w imprezach sportowych. Dziś ta potężna, historyczna maszyna, pięknie prezentująca się w oryginalnym białym lakierze, wraz z numerem “6” i szerokim żółtym pasem na nosie, posiada wszystkie dokumenty uprawniające ją do startów w najbardziej prestiżowych imprezach sportowych oraz konkursach elegancji. Ten fabryczny prototyp Porsche 908 wraz z oryginalnymi akcesoriami i grubym plikiem dokumentów wyceniony został na 2,3 – 2,8 milionów dolarów, czyli około 8,5 – 10,2 miliona złotych.
Czytaj dalej Porsche 908 Short-Tail 1968 – USA

Fiat-Patriarca 750 Sport 1949 – USA

Wyścigowy Fiat-Patriarca 750 pochodzi z okresu powojennego rozruchu motoryzacyjnego słonecznej Italii, której mieszkańcy za wszelką cenę chcieli powrócić do normalności. Entuzjastycznie nastawiona rzesza ludzi, w końcu mogła oddać się swojej z musu przerwanej pasji do wyścigów samochodowych. Na tory i wyścigi drogowe powracały wyciągnięte z ukrycia przedwojenne modele Alfa Romeo czy Maserati. Skąpa produkcja ekonomicznych samochodów, takich jak Fiat 500, 1100 czy Lancia Aprilia, napotkała całą masę tunerów, konstruktorów i twórców nadwozi, którzy tylko czekali, aby zmienić małe autka w wyścigowe potwory. Jednym z nich był Rodolfo Patriarca, który odpowiadając na zapotrzebowanie rynku przeistoczył swój zakład mechaniczny w wyścigową stajnię, która przyniosła mu zasłużoną sławę. Fiat-Patriarca 750 Sport o nadwoziu w stylu Berlinetta, to drugi samochód stworzony przez zespół Rodolfo dla Sesto Leonardi. Bazując na Fiacie 500 C, Patriarca dołożył nadwozie konstruktora Mario Fainy, stworzone w całości z aluminium, i napędził całość silnikiem od Gianniniego o pojemności 750 cm³, wytwarzającym 81 KM. Dzięki inżynieryjnemu zmysłowi Patriarci i występowi stworzonej przez niego Berlinetty w Mille Miglia, Sesto Leonardi został koronowany na mistrza Włoch w klasie 750 cm³ w 1950 roku. Mille Miglia, Targa Florio, Coppa d’Oro delle Dolomiti, wszędzie 750 Berlinetta Sport sprawdzała się idealnie. W późniejszych latach nastąpiło uspokojenie życia tego wspaniałego egzemplarza, który zmieniał kilkukrotnie właścicieli w rejonach Genui, a ostatnio przybył do USA. Mimo, iż doznała uszczerbku w 1950 roku podczas Coppa della Toscana, 750 Berlinetta Sport była przez wiele lat z powodzeniem używana i zachowała oryginalne tablice rejestracyjne z Genui z 1953 roku oraz kopie oryginalnych dokumentów ACI. Ze swoją niesamowitą historią, Fiat-Patriarca 750 Sport staje się idealnym kandydatem na uczestnika wielu prestiżowych imprez na całym świecie, w tym Mille Miglia Storica, a jego wartość szacowana jest na 200 – 250 tysięcy dolarów, czyli około 739 – 924 tysięcy złotych.
Czytaj dalej Fiat-Patriarca 750 Sport 1949 – USA