Archiwa tagu: Monterey 2019

Aston Martin DB5 1965 – SPRZEDANY

Aston Martin DB5 to słynny samochód Bonda. Ale nie każdy ma schowki z bronią, zasłonę dymną, katapultę, lufę karabinu wysuwaną spod świateł. Oto oryginalny DB5 znany z takich produkcji jak „Goldfinger”, „Thunderball” czy „Spectre” i wart jest uwagi, nie ważne czy wolicie Seana Connery czy Daniela Craiga… to po prostu legenda Hollywood. Któż mógł przewidzieć, że Ken Adam i John Stears, odpowiednio scenograf i człowiek odpowiedzialny za efekty specjalne, pod koniec 1963 roku pojawią się w Newport-Pagnell, fabryce Astona Martina. Dostali polecenie, by zakupić dwa najnowsze modele DB5, które użyte zostaną w adaptacji powieści Iana Fleminga, realizowanej przez Eon Productions. Producenci filmu o przygodach Jamesa Bonda chcieli mieć dwa identyczne samochody, które pełnić miały różne role podczas filmowania. Jeden typowo do jazdy kaskaderskiej i sekwencji pościgu, a zatem musiał być lekki i szybki. Drugi, używany do ujęć z samochodu i zbliżeń. Ten miał zostać poddany kilku modyfikacjom stworzonym przez Stearsa, takim, które dostarczałyby Jamesowi Bondowi niespotykanej ilości gadżetów. Choć na rewolucyjną, nagrodzoną Oscarem pracę Johna Stearsa przy Gwiezdnych Wojnach z 1977 roku trzeba było czekać jeszcze ponad dekadę, to jego pomysłowość już widoczna była w modyfikacjach, które wprowadził do Aston Martina. Pomalowany w kolorze Snow Shadow, Aston wyposażony został w przednie i tylne hydrauliczne siłowniki na zderzakach, karabin maszynowy kalibru 3030 Browninga w każdym błotniku, montowane na piaście koła rozcinacze opon, wysuwany tylny ekran kuloodporny, radar w desce rozdzielczej, wyrzutnię oleju i dymu, obrotowe tablice rejestracyjne oraz system katapultowania pasażerów. Na wyposażeniu, choć nigdy nie wykorzystywanym podczas filmu, znajdował się także telefon w drzwiach kierowcy, który służył do komunikacji z centralą MI6, a także ukryty pod fotelem kierowcy schowek zawierający kilka rodzajów broni. Sukces „Goldfingera” był również sukcesem Aston Martina, który otrzymał darmową promocję na całym świecie i odnotował wzrost sprzedaży modelu DB5. W ramach przygotowań do premiery „Thunderball”, zamówiono jeszcze dwie sztuki DB5, które otrzymały numery DB5/2008/R oraz DB5/2017/R. Oba samochody zostały wysłane do Stanów Zjednoczonych w celu wypełnienia obowiązków medialnych. Tym pierwszym był właśnie okaz wystawiony na aukcji. Oba samochody zostały wyposażone we wszystkie modyfikacje z „Goldfingera”, ale tym razem gadżety zostały zainstalowane przez Astona Martina i miały być bardziej trwałe. Obydwa auta pozostały w USA, a po zakończeniu promocji „Thunderballa”, po cichu je sprzedano. Wkrótce zostały kupione jako para przez znanego brytyjskiego kolekcjonera Anthony’ego (obecnie Lorda) Bamford, który zachował wystawiony na aukcji 2008/R do 1970 roku. Wtedy Aston trafił w ręce B.H. Atchley’a, właściciela Muzeum Samochodów Smokey Mountain w Tennessee, a samochód Bonda stał się atrakcją muzealnej kolekcji przez 35 lat. RM Auctions już raz w 2006 roku miało zaszczyt prezentować ten okaz do sprzedaży, ale od tamtego czasu auto przeszło szereg prac renowacyjnych u jednego z 13 oficjalnych specjalistów ds. dziedzictwa Astona Martina. Po zakończeniu czteroletniej renowacji w 2012, Aston Martin był tematem artykułu o samochodach Bonda w październikowym numerze Motoru. To niesamowite i unikatowe auto będzie idealnym dopełnieniem kolekcji filmowych lub… idealnym samochodem dla tajnego agenta. Okaz sprzedany został podczas aukcji za 6,385 miliona dolarów, czyli ponad 25 milionów złotych.
Czytaj dalej Aston Martin DB5 1965 – SPRZEDANY

Peel Trident 1964 – SPRZEDANY

Najmniejszy pojazd świata kojarzycie zapewne z odcinków Top Gear, ale czy wiecie skąd pochodzi ten przedziwny trójkołowiec? Peel Engineering Ltd. budowało Peel’e P50 w latach 1963 – 1964 w maleńkim miasteczku Peel na wyspie Man. Ten lekki jednoosobowy samochód wykonany z włókna szklanego jest cudem zagospodarowania przestrzeni. Mała firma szybko przestała tworzyć P50 i rozpoczęła produkcję dwumiejscowej wersji pasażerskiej o nazwie Peel Trident. W latach 1964-66 zbudowano ich około 86 sztuk, a do dziś przetrwało 10–15. Pod koniec 1964 roku pierwszych dziesięć sztuk – pięć czerwonych i pięć niebieskich – wysłano do firmy Two Strokes Ltd. Dzięki badaniom właściciela prezentowanego okazu oraz emerytowanego brygadzisty fabryki Peel, udało się potwierdzić, że Peel Trident prezentowany na aukcji jest jednym z tych dziesięciu. Silnikiem DKW o pojemności 49 cm³ napędza tylne koło pojazdu poprzez łańcuch, za pośrednictwem trzybiegowej skrzyni. Zużycie paliwa na poziomie 2,8 litrów na 100 km, zdaje się potwierdzać hasło reklamowe kieszonkowego auta – „almost cheaper than walking” – czyli „prawie tańsze od chodzenia”. Uroczy, czerwony samochodzik był obecny w rodzinie właściciela prawie od samego początku. Po odnowieniu pojawił się w magazynie oraz na stronie internetowej Top Gear, był nawet na pamiątkowym znaczku wydanym przez wyspę Man w 2006 roku. Peel licytowany bez ceny minimalnej sprzedany został za 67200 dolarów, czyli 263519 złotych, znacznie poniżej wyceny sprzed aukcji.
Czytaj dalej Peel Trident 1964 – SPRZEDANY

Lamborghini Countach LP500 S 1984 – SPRZEDANE

Ferruccio Lamborghini zaprezentował egzotyczny prototyp Countacha w 1971 roku podczas Geneva Auto Show. Samochód zaprojektowany przez Marcello Gandini’ego z Bertone wyróżniał się bryłą przypominającą klin oraz charakterystycznymi „nożycowymi” drzwiami. Potężny sportowy samochód z silnikiem V12 umieszczonym centralnie był niesamowicie niski, a jego ostro cięte panele nadwozia wykonane były ze stopu aluminium, używanego w lotnictwie. Kiedy w 1973 roku rozpoczęto produkcję Lamborghini Countach, kombinacja jego niezwykłego designu, osiągów, a także kosmicznej ceny, szybko wywindowała go do ligi supercarów. Podczas całego okresu produkcji, która odbywała się w latach 1971–1990, Countach’a stale udoskonalano, jednak kluczowa stała się seria LP500 S. Powiększony do 4,754 l silnik produkował 375 KM i mógł rozpędzić Lambo do 257 km/h. Na aukcję trafia rzadki LP500 S z 1984 roku, który jako nowy dostarczony został do Pensylwanii, gdzie przez ponad 20 lat stał spokojnie w garażu. Dopiero kolejni właściciele zapewnili mu opiekę i potrzebną renowację mechaniczną. Na stół operacyjny trafił silnik, sześć gaźników Webbera, zawieszenie, hamulce tarczowe, a na złote felgi założono opony Pirelli P Zero. Poprzedni właściciel samochodu postanowił odświeżyć także lakier, który przez złe przechowywanie wykazywał oznaki zużycia. Wnętrze również zostało skrupulatnie odnowione, a fotele wysłane do Włoch w celu ponownego tapicerowania. W takim stanie, około cztery lata temu, zakupił go obecny właściciel. Postanowił wówczas pozbyć się opcjonalnego spojlera oraz odblasków charakterystycznych dla rynku USA. Dziś jeden z zaledwie 321 egzemplarzy Lamborghini Countach LP500 S, z przebiegiem niższym niż 34000 kilometrów, czeka na kolejnego konesera. Licytowane w sierpniu podczas aukcji RM Sotheby’s w Monterey, osiągnęło cenę 313 tysięcy dolarów, czyli ponad 1,2 miliona złotych.
Czytaj dalej Lamborghini Countach LP500 S 1984 – SPRZEDANE

BMW 3.0 CSL 1972 – SPRZEDANE

To była tylko kwestia czasu. Po zbudowanych w celu uzyskania homologacji wyścigowej modelach 1800TiS oraz 2002 Turbo w 1972 roku przyszła kolej na BMW 3.0 CSL (CS Lightweight). Wraz z rosnącymi pojemnościami i kolejnymi wprowadzanymi zmianami aerodynamicznymi, 3.0 CSL stał się prawdziwym królem serii wyścigowych po obu stronach Atlantyku. Prezentowany, pięknie odrestaurowany egzemplarz jest jednym ze 169 wyprodukowanych sztuk pierwszej serii, wyróżniającej się zastosowaniem gaźnikowego zasilania. Jego renowacja trwała kilka lat i zakończyła się w 1997 roku. Od 2014 roku samochód stał się częścią kolekcji Henry’ego Schmitt’a, a teraz oferowany jest przez dom aukcyjny RM Sotheby’s na aukcji w Monterey, bez ceny minimalnej. Egzemplarz otrzymał kilka udoskonaleń (w tym nowy silnik i charakterystyczną dla późniejszych egzemplarzy klapę z ogromną lotką), lecz oryginalne komponenty są oferowane w zestawie. Czarny kolor, chromy i trzy pasy w kolorach BMW Motorsport działają bardzo sugestywnie. Na aukcji ten wyjątkowy okaz licytowany bez ceny minimalnej, sprzedany został za 131600 dolarów, czyli około 515 tysięcy złotych.
Czytaj dalej BMW 3.0 CSL 1972 – SPRZEDANE

BMW 320i Turbo IMSA 1978 – SPRZEDANE

Po niezwykle udanej karierze modelu CSL w serii wyścigowej IMSA GT w Ameryce, BMW zatwierdziło nowy program pod koniec 1976 roku. Bazą tym razem miało być BMW 320i generacji E21, które postanowiono przekształcić w prawdziwego potwora. Ukrytym celem był rozwój techniki turbodoładowania, które planowano z czasem wprowadzić również do silników tworzonych przez BMW dla Formuły 1. Za rozwój jednostki odpowiedzialny była firma McLaren Engines z Michigan, czemu zawdzięczamy ogromny napis na tylnym skrzydle prezentowanego egzemplarza. Debiut BMW 320i Turbo IMSA nastąpił z początkiem sezonu 1977, lecz dwa wystawione samochody miały spory problem, by stawić czoła hegemonii Porsche. Postęp przyniósł odelżony o 140 kilogramów egzemplarz numer trzy, dokładnie ten, który wystawiony został aktualnie na aukcji. Po początkowych problemach z awariami silnika, BMW zgarnęło 3 zwycięstwa i 8 finiszów na podium z Davidem Hobbsem i Derekiem Bellem za kierownicą, w sezonach 1978-79. Choć w 1980 roku BMW zamknęło program, auto trwale zapisało się w historii motorsportu. Stale używane jest również obecnie, w zawodach samochodów historycznych, stanowiąc część kolekcji Henry’ego Schmitta, licytowanej w Monterey przez dom aukcyjny RM Sotheby’s. Potwór sprzedany został za 731 tysięcy dolarów, czyli około 2,8 miliona złotych.
Czytaj dalej BMW 320i Turbo IMSA 1978 – SPRZEDANE

Jaguar Pirana 1967 – SPRZEDANY

Brytyjczyk z włoskim nadwoziem to doprawdy coś niezwykłego, a gdy dodamy do tego jedyny istniejący egzemplarz, w równaniu zaczynają się pojawiać zera i to wcale nie po przecinku. Jaguar Pirana to koncept zaprojektowany przez Marcello Gandiniego i stworzony w studio Bertone. Jednak prawdziwymi „rodzicami” projektu byli dziennikarze The Daily Telegraph, którzy zapragnęli samochodu, w którym playboy nie pogniecie sobie smokingu. Tworzyli dla ludzi, którzy kochają samochody, a wzięli wszystko, co było dostępne i możliwie nowoczesne. Kiedy przyjrzymy się bryle, liniom i charakterystycznym wlotom powietrza Jaguara Pirana, ukaże nam się nic innego, jak późniejsze Lamborghini Espada. Bertone-Jaguar Pirana był gotowy w 1967 roku i zaprezentowany podczas Earl’s Court Motor Show. Został gwiazdą nie tylko w Londynie, podbijając serca publiki również w Turynie, Montrealu i Nowym Jorku. Elegancki samochód klasy GT, opierał się na podwoziu i układzie napędowym 4,2-litrowego Jaguara e-Type, użyczonymi przez Sir Williama Lyona.
Czytaj dalej Jaguar Pirana 1967 – SPRZEDANY

Jaguar XJ220 1993 – SPRZEDANY

Partnerstwo firm Jaguar i Tom Walkinshaw Racing przyniosło nie tylko efekt w postaci zwycięstw w najsłynniejszym wyścigu świata, 24h Le Mans, w 1988 i 1990 roku, ale i jeden z najbardziej imponujących supersamochodów lat 90-tych. Jaguar XJ220 zaprezentowany został w 1988 oku na targach w Birmingham, będąc wyśmienitym połączeniem myśli technicznej, wyścigowego piękna i odwagi. Z karoserią z kompozytów i aluminium, z podwójnie doładowanym silnikiem V6 o mocy 542 KM, pobił wkrótce rekord prędkości samochodów produkcyjnych (217 mi/h, czyli około 350 km/h), złamany dopiero w 1994 roku przez McLarena F1. Ten przepiękny egzemplarz w kolorze Spa Silver z czarnym wnętrzem ma obecnie dopiero 3100 mil przebiegu. Będąc częścią pokaźnej kolekcji, w ciągu ostatnich 9 lat przejechał ledwie 800 mil. To jeden z zaledwie około 280 egzemplarzy wyprodukowanych w latach 1992-94. Po niedawnym serwisie w czerwcu 2019, jest w pełni przygotowany do sprzedaży. Szansę nabycia tego pięknego i niezwykle szybkiego kota wykorzystano, i podczas aukcji w Monterey Jaguar sprzedany został za 423 tysięcy dolarów, czyli około 1,6 miliona złotych.
Czytaj dalej Jaguar XJ220 1993 – SPRZEDANY

Lancia Delta HF Integrale Evoluzione 1992 – SPRZEDANA

Lancia Delta HF Integrale, w czasach gdy była nowa, wzbudzała wiele emocji. Pozostało tak do dziś i gdziekolwiek by się nie pojawiła, otaczana jest kordonem wielbicieli. A kiedy stanie przed nami jedna z zaledwie 400 sztuk homologacyjnej wersji Evoluzione w kolorze „Giallo Ferrari”, to można poczuć się jak u drzwi raju. Żółta Evo z czarnym wnętrzem właśnie trafiła na aukcję RM Sotheby’s. Oryginalny przebieg tego samochodu to zaledwie 6540 kilometrów, a stan zachowania po prostu powala. Na wyposażeniu tego egzemplarza znajdują się oryginalne książki, podnośnik, narzędzia i trójkąt bezpieczeństwa. Pomimo komfortowych dodatków, jakimi są ABS, klimatyzacja czy fotele Recaro pokryte skórą, ta Lancia dalej posiada ducha prawdziwej legendy rajdów. Jest to niezwykła okazja do zdobycia rzadkiej, specjalnej edycji kultowej Delty. Lancia licytowana bez ceny minimalnej osiągnęła podczas aukcji w Monterey 162400 dolarów, czyli około 637 tysięcy złotych.
Czytaj dalej Lancia Delta HF Integrale Evoluzione 1992 – SPRZEDANA

Jaguar XJ13 Tempero 1966 – SPRZEDANY

Jaguar i Le Mans w latach 50-tych były jednością, a modele C-Type i D-Type ugruntowały pozycję marki w wyścigowym świecie. W kolejnej dekadzie dominowały Ferrari i Ford, a Jaguar XJ13 był tworzony, aby złamać ten układ. Konstruowanie projektu rozpoczęło się w 1965 roku, a już rok później prototyp był gotowy do jazdy. Zbieg niefartownych okoliczności pogrzebał jednak jego przyszłość. Fuzja Jaguar i BMC wstrzymała rozwój, a kiedy wreszcie 21 stycznia 1971 roku XJ13 trafił na tor, aby zostać sfilmowanym, kierowca fabryczny rozbił się nim przez uszkodzoną oponę. Całe szczęście Norman Dewis z wypadku wyszedł bez szwanku, a odbudowany po kliku samochód latach trafił do Jaguar Museum w Coventry. Doświadczenie wrażeń, jakie gwarantował Jaguar XJ13 nie było możliwe, dopóki za konstrukcję replik nie wziął się Rod Tempero z Nowej Zelandii. Dołożył on wszelkich starań, aby odtworzyć linię, metody produkcji, cechy i materiały oryginalnej konstrukcji. Aluminiowy korpus został zbudowany na aluminiowym monokoku zgodnie ze specyfikacją. Zamontowano w nim, tak jak w oryginale, zmodyfikowane przednie zawieszenie z E-Type i idealnie odwzorowany układ silnika Jaguar V12 z suchą miską olejową, a moc przekazywana jest przez pięciobiegową skrzynię biegów ZF DS5/2. Na aukcję zgłoszony został pierwszy z sześciu wyprodukowanych okazów. Wylicytowany został za 478 tysięcy dolarów, czyli około 1,877 miliona złotych.
Czytaj dalej Jaguar XJ13 Tempero 1966 – SPRZEDANY

Jaguar XJ220 1993 – SPRZEDANY

Jaguar XJ220, pokazany jako prototyp podczas brytyjskiego Motor Show w 1988 roku, był prawdziwą sensacją i godnym następcą modeli C-Type i D-Type, pogromców Le Mans z lat 50-tych. Planowana produkcja od 220 do 350 egzemplarzy oraz cena w wysokości 400 tysięcy funtów, służyły zapewnieniu o ekskluzywności XJ220. Zainteresowanie było ogromne, a firma otrzymała prawie 1500 zamówień, z których każde pokryte było depozytem w wysokości 50000 GBP. Jaguar miał przywilej wybierania klientów godnych otrzymania unikatu. Kiedy projekt wszedł do produkcji w 1992 roku, była to zupełnie inna maszyna niż pokazany 4 lata wcześniej prototyp. Zniknął silnik V12 o pojemności 6,2 litra, zastąpiony 3,5-litrowym V6 od Coswortha. Silnik ten produkował 542 KM, dzięki czemu Jaguar XJ220 zbliżył się do celu zawartego w jego nazwie i oznaczającego prędkość maksymalną. Kierowca F1 Martin Brundle podczas testów na torze osiągnął w nim 217 mil na godzinę. Nowy supersamochód Jaguara był szybszy niż Ferrari F40 i Lamborghini Diablo, osiągając 100 mil na godzinę w 7,9 sekundy. Ten rekord pozostawał we władaniu Jaguara aż do wypuszczenia na rynek McLarena F1. Korzystając z doświadczeń grupy C z Le Mans, Jaguar wyposażył XJ220 w nitowany monocoque z lekkiego i odpornego na korozję stopu aluminium wzmocnionego aluminiowymi segmentami o strukturze plastra miodu w najbardziej obciążonych miejscach. Z podobnych doświadczeń skorzystano przy konfigurowaniu zawieszenia, doborze kół oraz hamulców. Jaguar XJ220 wystawiony na aukcji został wyprodukowany 8 lutego 1993 roku. Jego pierwszym właścicielem był szef zespołu TRW, Tom Walkinshaw. Zawsze należycie serwisowany, z pełną historią i przebiegiem jedynie 9000 km, wykończony w oszałamiającym kolorze Silverstone Green z piaskową skórą, jest z pewnością jednym z najlepszych egzemplarzy na rynku. Jeden z zaledwie około 275 egzemplarzy wystawiony będzie na aukcji w Monterey bez ceny minimalnej. Sprzedany został za 412 tysięcy dolarów, czyli około 1,6 miliona złotych.
Czytaj dalej Jaguar XJ220 1993 – SPRZEDANY