Archiwa tagu: Rétromobile 2018

Rétromobile w Porte de Versailles Exhibition Centre w Paryżu to coś więcej niż tylko przestrzeń wystawiennicza wypełniona zabytkowymi samochodami i klasykami, to święto motoryzacji z najwyższej półki. Takiej okazji nie mogą przegapić największe domy aukcyjne, które co roku powracają przy okazji wystawy, organizując aukcje pojazdów kolekcjonerskich na najwyższym światowym poziomie. Pod tym tagiem znajdziecie wybrane przez nas samochody wystawione na sprzedaż przez domy aukcyjne Bonhams, RM Sotheby’s i Artcurial.

Bugatti EB110 Super Sport 1993 – SPRZEDANE

Bugatti EB110 Super Sport to najmocniejsza wersja EB110, wyprodukowana w przeciągu 3 lat (1992-1995) w zaledwie 31 egzemplarzach. Zaprezentowany po raz pierwszy w 1992 roku, EB110 SS to motoryzacyjny Mount Everest nie tylko dla fanów marki i najdroższy wówczas produkcyjny samochód świata. Wersja SS jest o 140 kg lżejsza, 51 KM mocniejsza i bardziej ekstremalna od EB110, a jak na lata 90-te, niezwykle zaawansowana technicznie. Silnik tego modelu to sześćdziesięciozaworowe V12 o pojemności zaledwie 3,5 litra, wyposażone w cztery turbosprężarki IHI. 611 KM generowane przez jednostkę napędową przekazywane jest na wszystkie koła przez 6-biegową manualną skrzynię. Nadwozie tego supercara to połączenie włókna węglowego, kevlaru i nomexu. Wystawiony na aukcji egzemplarz o numerze nadwozia PCD39006 to prototyp, używany do testów homologacyjnych zużycia paliwa. Początkowo posiadał napęd na tylną oś, lecz z czasem uzyskał standardowy napęd na cztery koła i nowy, bardzo wyjątkowy silnik o numerze 0026. To jednostka użyta do ustawienia rekordu świata prędkości, który to EB110 pobiło osiągając 342,7 km/h. Prototyp wyposażony został w zmodyfikowaną dźwignię zmiany biegów i lekką osłonę silnika z włókna węglowego, modyfikacje niespotykane w innych egzemplarzach EB110. Do swojego pierwszego właściciela Bugatti trafiło w roku 1997 i aż do 2015 roku było częścią kolekcji Marina De Rijn z Holandii. Teraz ten wspaniały prototyp, sprzedany został na aukcji w Paryżu za 1152500 euro, czyli około 4,8 miliona złotych.
Czytaj dalej Bugatti EB110 Super Sport 1993 – SPRZEDANE

Lamborghini Diablo VT 1996 – Francja

Po 17 latach dominacji Countacha Lamborghini zachwyca świat nowym modelem supersamochodu o nazwie Diablo – najszybszym, najdroższym i najbardziej zaawansowanym samochodem, jaki kiedykolwiek stworzyła marka ze złotym bykiem w herbie. Kolejny raz inspiracją dla nazwy modelu był świat walk byków, torreadorów i tym razem legend z XIX wieku, w którym byk „Diablo” przez kilka godzin walczył ze słynnym pogromcą El Chicorro. Zaprezentowane po raz pierwszy w 1990 roku w Monaco Lamborghini Diablo, pod każdym względem wyprzedzało swojego poprzednika. Fakt ten nie dziwi, gdy dodamy do samochodu jego stylistę, mistrza Marcello Gandiniego, człowieka odpowiedzialnego za Lamborghini Miurę i Countacha. Diablo było niskie, szerokie i agresywne, zachowało też po poprzedniku charakterystyczne nożycowate drzwi. Pod jego skórą sztywności konstrukcji pilnowała stalowa przestrzenna rama, lecz inaczej niż w Countachu, z kwadratowym przekrojem rur. Zastosowanie kompozytowych paneli z włókna węglowego, po raz pierwszy zastosowanych w modelu Countach Evoluzione, zostało jeszcze rozszerzone w Diablo. Zawieszenie samochodu uwzględniało przewidywane zastosowanie napędu na cztery koła i aktywnego zawieszenia. Powiększony do 5,7 litra, 48-zaworowy silnik Lamborghini V12, otrzymał wtrysk paliwa, który pozwolił mu wygenerować ponad 490 KM. Przy większej mocy i z niższym współczynnikiem oporu powierza, Diablo z łatwością przyćmiło przodka, przekraczając podczas testu 322 km/h. Jednak co ważniejsze, wartości przyspieszenia i prędkości maksymalnej były nieznacznie lepsze niż u największego konkurenta, Ferrari F40. Wkrótce pojawiła się także wersja z napędem na cztery koła: Diablo VT i wersja Roadster z nadwoziem w stylu targa. Modele oznaczone VT miały w normalnych warunkach napędzany tylko koła tylne, ale jeśli samochód tracił przyczepność, do 25% dostępnej mocy podawane zostawało na przednią oś. Lamborghini Diablo VT wystawione na aukcji jako nowe trafiło do Holandii, gdzie przez cały życie otoczone było opieką lokalnego dealera. Z pięknym odnowionym w oryginalnym kolorze Blu Scuro lakierem oraz nowym skórzanym wnętrzem w odcieniu szampańskim posiada na liczniku zaledwie 25090 kilometrów, a wycenione zostało na 215 – 255 tysięcy euro, czyli około 890 tysięcy – 1,1 miliona złotych.
Czytaj dalej Lamborghini Diablo VT 1996 – Francja

Amphicar 770 1963 – Francja

Projektant przemysłowy Hans Trippel swoje eksperymenty z amfibiami zaczynał jeszcze w latach 30-tych XX wieku, lecz Amphicar do sprzedaży trafił dopiero po wojnie, w 1961 roku, jako pierwszy cywilny pojazd tego typu i jedna z pierwszych masowo produkowanych amfibii. Wynalazek wyposażony został w silnik 1,1 litra pochodzący z Triumpha Heralda 1200, który napęd na lądzie przekazywał na tylną oś, a w wodzie na dwie śruby zamocowane w tylnej części pojazdu. 38 KM potrafiło rozpędzić pojazd na szosie do około 120 km/h, natomiast na wodzie Amphicar 770 osiągał prędkość 6 węzłów. Jeden z właścicieli takiego pojazdu zażartował nawet, że posiada „najszybszy samochód na wodzie i najszybszą łódź na drodze”. Co ciekawe samochód posiadał dwie skrzynie biegów, do jazdy zwykłej w pełni zsynchronizowaną czterobiegową oraz drugą z trzema biegami (przód, tył oraz bieg jałowy), która służy do poruszania się na wodzie. Pomimo atrakcyjności swojej dwoistej natury, Amphicar nie był komercyjnym sukcesem i przed zakończeniem produkcji w 1968 roku, doliczyć się można było niewiele ponad 4000 skonstruowanych jednostek. Specyfika Amphicara przyciągała jednak wielu filmowców i amfibia często występowała w produkcjach wyświetlanych na srebrnym ekranie, między innymi w „Inspektorze Clouseau”. Dziś to poszukiwane przez kolekcjonerów okazy. Zaprezentowany na aukcji Amphicar 770 wyceniony został na 45 – 75 tysięcy euro, czyli około 190 – 310 tysięcy złotych, a licytowany będzie w Paryżu już 8 lutego.
Czytaj dalej Amphicar 770 1963 – Francja

Alfa Romeo Giulia Sprint GTA 1965 – Francja

Giulia to model, którym Alfa Romeo wkroczyła w lata 60-te dwudziestego wieku – piękne lata rozwoju rynku, wzrostu siły nabywczej w Europie i rozkwitu autostrad. Cechowała się niezawodnością i niesamowitymi właściwościami jezdnymi. Włoska marka w tamtych czasach bardzo aktywnie działała na polu sportów motorowych, a Autodelta, dział firmy odpowiedzialny za opracowywanie odmian sportowych, miał pełne ręce roboty. Wersja GTA to klasa GT z dodatkiem „Alleggerita”, co oznacza odelżenie, zupełnie jak angielskie „lightweight”. Produkcja Giulii GTA rozpoczęła się w 1965 roku od wersji 1600, później zyskując brata w wersji 1300 Junior, do wyboru w odmianie drogowej Stradale oraz czysto wyścigowej Corsa. Alfa Romeo Giulia Sprint GTA była wyścigową odmianą Giulii Sprint GT stworzoną do celów homologacyjnych w zaledwie 500 egzemplarzach. Stalowe panele nadwozia zmieniono tu na aluminiowe, dodano lekkie koła magnezowo-aluminiowe, a boczne szyby zastąpił poliwęglan. Silnik samochodu zyskał nowy, podwójny system zapłonu, większe gaźniki oraz lekkie magnezowe podzespoły i zmodyfikowaną głowicę. Dzięki oszczędności masy GTA ważyła jedynie 740 kilogramów, a przy mocy ponad 170 KM w wyścigowej specyfikacji, zyskała świetny stosunek mocy do masy. Z pięcioma tytułami mistrzowskimi w klasyfikacji producentów zdobytymi w Europejskich Mistrzostwach Samochodów Turystycznych w latach 1965 – 1972, Alfa Romeo uplasowała się na najwyższych stopniach podium. Wraz z Mini Cooperem, Lotusem Cortina czy BMW M3 zdecydowanie zasługuje na miano jednego z najlepszych wyścigowych samochodów turystycznych wszech czasów. Okaz wystawiony na sprzedaż, po kompletnej renowacji, z historycznym paszportem technicznym FIA i gotowy do startów w zawodach, wyceniony został na 225 – 275 tysięcy euro, czyli około miliona złotych, a licytowany będzie już 7 lutego w Paryżu.
Czytaj dalej Alfa Romeo Giulia Sprint GTA 1965 – Francja

Lamborghini Miura P400/S 1968 – Francja

Lamborghini Miura nazwana została na cześć Don Eduardo Miura Fernándeza, znanego w Hiszpanii hodowcy byków przeznaczonych do walk, którego rancho Ferruccio Lamborghini odwiedził klika lat wcześniej. Stylizowana przez Marcello Gandiniego z Bertone, wyposażona w 4-litrową wersję silnika V12 Lamborghini projektu Giotto Bizzarriniego, zadebiutowała na Turin Motor Show w 1965 roku. W tych czasach jej konstrukcja była unikalna, oprócz niej jedynie wyścigówki i sportowa Matra Djet wyposażone były w silniki montowane centralnie. Miura z prędkością maksymalną 280 km/h i przyspieszeniem od 0 do 100 km/h w 6,7 sekund była wówczas najszybszym seryjnie produkowanym samochodem na świecie. Na aukcję wystawiony został przepiękny egzemplarz z kwietnia 1968 roku. Oryginalnie wykończona w kolorze niebieskim z wnętrzem w kolorze musztardy, została dostarczona do Carpanelli we Włoszech. Historyk Lamborghini i prezes belgijskiego Lamborghini Club, Olivier Namèche potwierdza, że Miura o numerze nadwozia „3474” została rozbita wkrótce po dostarczeniu i wróciła do Lamborghini, ponieważ nie nadawała się do naprawienia. Lamborghini zasugerowało, że może dostarczyć nową Miurę P400S z numerem podwozia z oryginalnego (rozbitego) samochodu, oszczędzając w ten sposób klientowi znaczną kwotę podatku. Bertone stworzył dla auta nowe nadwozie w specyfikacji P400/S, a oryginalny silnik z uszkodzonego P400 został przeniesiony do nowego samochodu. Miura wykończona w kolorze Giallo, czyli żółtym, z niebieskim wnętrzem, pozostaje w tej konfiguracji kolorów do dziś. Uważa się, że miała tylko czterech właścicieli, a przebieg 43000 km jest autentyczny. Miura jest oryginalna i bardzo dobrze zachowana, a jej nieodnawiane wnętrze cechuje cudowna patyna. Silnik został całkowicie odbudowany w Belgii przez obecnego właściciela, byłego mechanika Lamborghini. Rewizję przeszły również hamulce, zawieszenie i skrzynia biegów. Lamborghini Miura P400/S wyceniona została na 1,2 – 1,4 miliona euro, czyli około 5 – 5,8 miliona złotych, a licytowana będzie już 8 lutego w Paryżu.
Czytaj dalej Lamborghini Miura P400/S 1968 – Francja

Porsche 911 Carrera RS Touring 1973 – Francja

Pierwsze Porsche dające początek linii 911 nosiło oznaczenie 901, a swoją premierę miało na targach IAA we Frankfurcie nad Menem w 1963 roku. Ten bezpośredni następca Porsche 356 w ciągu swojego życia doczekał się wielu odmian, lecz najwięcej emocji wzbudzały mocne, sportowe egzemplarze. W 10 lat po premierze 911-tka, oczywiście ze względów homologacyjnych, otrzymuje niezwykłą, sportową odmianę RS, czyli RennSport – w języku niemieckim oznaczającą wyścigi lub sport motorowy. Również w ’73 roku zaraz obok oznaczenia 911 pojawiła się po raz pierwszy nazwa Carrera, która po hiszpańsku oznacza po prostu wyścig lub karierę. Nazwa ta, tak jak w modelu 356, upamiętniać miała zwycięstwa Porsche w znanym na całym świecie długodystansowym wyścigu Carrera Panamericana. 911 RS, bazując na platformie 911S, wyposażone zostaje w 2,7-litrowy, sześciocylindrowy, chłodzony powietrzem silnik, dzięki któremu osiągnąć mogło prędkość 240 km/h. Najbardziej charakterystycznym dla modelu 911 Carrera RS elementem nadwozia jest specjalny, aerodynamiczny „ducktail”, spojler umieszczony na pokrywie silnika. Nabywcy nowego Porsche 911 Carrera RS mogli wybierać pomiędzy dwoma pakietami wyposażenia: Lightweight oraz Touring. Kiedy ten pierwszy czynił z samochodu prawdziwą torową wydmuszkę, drugi zapewniał użytkownikowi komfort poruszania się po drogach publicznych. Model ten idealnie podsumowuje magazyn Motor Sport „Nic o czym marzymy nie przychodzi ani łatwo ani tanio, nie inaczej jest z Carrerą RS, która bezapelacyjnie jest jednym z najwspanialszych samochodów lat 70-tych; ucieleśnieniem mariażu klasy GT z wyścigowymi genami.” Egzemplarz sportowego wozu o numerze nadwozia 0738, dostarczony przez szwajcarskiego dealera, zamówił syn sułtana, książę Sadruddin Aga Khan. Jednak swoim zwyczajem książę zmieniał samochody co roku i RS-em cieszył się zaledwie przez 5000 kilometrów. Przez kolejne 40 lat 911-stka właściciela zmieniła zaledwie dwukrotnie i dopiero w 2015 roku, w rękach obecnego amatora, przeszła kompleksową renowację w standardzie konkursowym. Kopia oryginalnego „Wagenkarte” z Porsche wskazuje na to, że Carrera opuściła fabrykę w kolorze kości słoniowej z czarnym wnętrzem i pepitką na fotelach. 911 Carrera RS wyposażona została w pakiet Touring (472) z zagłówkami, siedzeniami sportowymi i elektrycznie przesuwanym dachem. Z dokumentów specjalistycznego zakładu renowacyjnego wynika, że przed rozpoczęciem prac samochód ten był jednym z najbardziej oryginalnych, jaki kiedykolwiek tam widziano. Dziś ten niesamowity samochód, wystawiony na aukcji, wyceniony został na 650 – 850 tysięcy euro, czyli około 2,7 – 3,5 miliona złotych, a licytowany będzie 8 lutego w Paryżu.
Czytaj dalej Porsche 911 Carrera RS Touring 1973 – Francja

Iso Grifo A3/C 1965 – Francja

Iso Grifo A3/C to przepiękne, sportowe coupe, produkowane przez włoską firmę Iso Autoveicoli S.p.A, najbardziej znaną z produkcji mikrosamochodu, Isetty. Firma założona przez Renzo Rivoltę największe sukcesy odniosła w produkcji tanich pojazdów, a w okresie prosperity postanowiła stworzyć coś z drugiego końca skali. Na początku lat 60-tych powstało Iso Rivolta IR 300, a wkrótce również Iso Grifo, dostępne w dwóch formatach: A3/L – luksusowe GT oraz A3/C – prawdziwy samochód wyścigowy. Opracowany i zbudowany przez Bizzarriniego model A3/C, twórca skomentował słowami: „wyszedłem od projektu Ferrari 250 GTO i postanowiłem go ulepszyć”. Okazało się, że słowa te nie były bezpodstawne, gdy w 1964 i 1965 roku Iso Grifo A3/C wygrało swoją klasę w Le Mans. Korpus tego wyjątkowego wozu wykonany został z duraluminium, czyli specjalnego, ultralekkiego stopu aluminium, miedzi i magnezu. Masa samochodu nie przekraczała 969 kg i podobnie jak w samolotach, jego elementy są nitowane. Włoskie auta od Iso z olbrzymimi silnikami z Chevroleta Corvette budziły niemałe zainteresowanie, jednak w tamtych czasach próżno było myśleć o seryjnej, fabrycznej produkcji. W 1964 roku zbudowano ich zaledwie 10 sztuk, a teraz ósmy egzemplarz z tego roku wystawiony został na sprzedaż. Jest to samochód francuskiego piosenkarza i aktora posługującego się pseudonimem artystycznym Johnny Hallyday. Iso Grifo A3/C jako nowe dostarczone zostało do Francji, wykończone w ciemnoczerwonym lakierze, z czarną skórą na fotelach. Jazdą nie cieszyło się zbyt długo i już w ’68 roku trafiło do garażu aż na 24 lata. W 1992 roku samochód otrzymał nowy lakier w kolorze Ferrari Red i wstawiony został do muzeum Manoire de l’Automobile w Loéhac. Dziś przepiękne Iso Grifo A3/C z oryginalnym wnętrzem i niewielkim przebiegiem wycenione zostało na 2,5 – 3 milionów euro, co w przybliżeniu daje 10 – 12,5 miliona złotych, a licytowane będzie 7 lutego w Paryżu.
Czytaj dalej Iso Grifo A3/C 1965 – Francja