RM Auctions

Mercedes 190 SL 1959 – USA

Mercedes 190 SL dzięki stylizacji podobnej do legendarnego modelu 300 SL, był tańszą alternatywą dla większego brata. Konstrukcję oparto na skróconej płycie podłogowej Pontona, a do jej napędzenia użyto silnika R4 o pojemności 1,9 litra. Oferując moc 120 KM, napęd na tylną oś i w pełni niezależne zawieszenie, Mercedes 190 SL był doskonałym połączeniem stylu, wygody podróżowania, niezłych osiągów i… ekonomicznej jazdy. 190-tka oferowana na aukcji jako nowa sprzedana została w Południowej Kalifornii. Fabrycznie wyposażona była w skórzaną tapicerkę, skórzane pasy przytrzymujące bagaże, fotele kubełkowe, amerykańskie zderzaki, mocne hamulce ATE, angielskie instrumenty, a także wiele innych drobiazgów, które zachowały się do dziś. Niedawna kosmetyczna renowacja Mercedesa obdarzyła egzemplarz nową powłoką lakierniczą w oryginalnym, czarnym kolorze. Wnętrze otrzymało piękną, czerwoną skórę, a cały samochód pozostaje w doskonałej kondycji. Jego przebieg to 87,231 mil, a przedaukcyjna wycena opiewa na na 125 – 150 tys. dolarów amerykańskich, czyli około 450 – 540 tys. złotych.
Czytaj dalej

Ferrari 365 GTB/4 Daytona Alloy 1969 – SPRZEDANE

Raz na jakiś czas światem kolekcjonerów wstrząsają znaleziska, których pojawienia się na rynku nikt się nie spodziewał. Tak jest i tym razem, kiedy obwieszczono odnalezienie drogowej wersji Daytony z aluminiową karoserią. Ferrari 365 GTB/4 nazywane nieoficjalnie Daytona powstało w nieco ponad 1200 sztukach pomiędzy 1969 a 1973 rokiem, lecz lekkich aluminiowych konstrukcji dedykowanych do sportu stworzono zaledwie pięć. Ferrari zleciło także zbudowanie jednego lekkiego egzemplarza drogowego, i to właśnie ten, jedyny na świecie samochód, licytowany będzie bez ceny minimalnej już 9 września w Maranello. Pierwszym właścicielem tego niezwykłego Ferrari był bliski przyjaciel Il Commendatore, Luigi Conti, założyciel i wydawca magazynu Autosprint. Skonfigurowany w kolorze Rosso Chiaro z czarną skórą egzemplarz pochodził z początku produkcji modelu, z 1969 roku. W ciągu dwóch pierwszych lat samochód zmieniał właściciela trzykrotnie, by w 1971 roku trafić do Japonii. Przez ostatnie 38 lat przebywał w jednych rękach, nie pokazywany i nie prezentowany został niemal całkowicie zapomniany. Ten niezwykły barn find zostanie zlicytowany w stanie, w jakim znaleziono go w Japonii. Ekspert Ferrari potwierdza zgodność numerów silnika i skrzyni biegów z numerami nadwozia. Przebieg tego niesamowitego znaleziska to 36390 kilometrów, a oryginalność i stan zachowania są wzorowe. Niezwykła Daytona wyceniona została na 1,4 – 1,7 miliona euro, czyli w przybliżeniu 5,9 – 7,3 miliona złotych, ale walka o to cudo sprawiła, że osiągnął cenę 1807000 euro.
Czytaj dalej

Fiat 500 Giardiniera 1962 – SPRZEDANE

Czarujące, małe cinquecento, czyli Fiat 500, pod koniec lat ’50 dwudziestego wieku znany był w całej Europie. Zaprojektowany w celu zapewnienia praktycznego i niedrogiego transportu dla mas, stał się trwałą ikoną włoskiej kultury. Mimo, że stworzony z myślą o oszczędności, kompaktowy Fiat, dzięki całkowicie niezależnemu zawieszeniu, potrafił dawać dużo frajdy z jazdy. Fiat 500 Giardiniera to użytkowa i stosunkowo rzadka wersja, korzystająca z wielu elementów mniejszego brata. Aby zapewnić płaską przestrzeń ładunkową z tyłu pojazdu, zastosowano w nim innowacyjne rozwiązanie inżynierskie: silnik o pojemności 499,5 cm³ został obrócony na bok i umieszczony pod tylną częścią podłogi. Chłodzenie silnika odbywało się poprzez kierowanie na niego powietrza z kratek po bokach nadwozia, które zamontowano możliwie jak najwyżej, w celu zmniejszenia ilości pyłu drogowego w zasysanym powietrzu. Egzemplarz wystawiony na aukcji jest po pełnej renowacji sprzedany został za 12650 funtów, czyli około 59 tysięcy złotych.
Czytaj dalej

Renault 5 Turbo 1980 – SPRZEDANE

W latach ’80 Renault był poważnym graczem w motosporcie, a to z powodu jednej poważnej obsesji: turbodoładowania. Niestety dla poważnych nabywców turbosprężarki produkowane na ogólnodostępny rynek w tamtym okresie były albo drogie, albo żenująco słabe. To znaczy, dopóki wiceprezes ds. produkcji Renault, Jean Terramorsi, nie poprosił Marc’a Deschampsa o zaprojektowanie nowej wersji sportowego Renault 5 Alpine, a jedynym wymogiem, jaki mu postawił, było zamontowanie w nim silnika z turbodoładowaniem. To, co w tamtych czasach brzmiało jak senne marzenia, stało się jednym z najbardziej charakterystycznych samochodów dekady. Egzemplarz Renault 5 Turbo, wystawiony na aukcji, posiada numer nadwozia D0000020, co sugeruje, że samochód ten jest jednym z najwcześniej wyprodukowanych 400 egzemplarzy potrzebnych do uzyskania homologacji rajdowej. Ten numer nadwozia sugerować może również, iż jest to samochód, którym Bruno Saby, kierowca zespołu fabrycznego, jechał w Rajdzie Monte Carlo w 1981 r. Po Rajdzie Monte Carlo, samochód ten uległ wypadkowi, po którym wymagał napraw mechanicznych. Przednie zawieszenie Renault 5 Turbo pozostało w specyfikacji rajdowej grupy 4, podobnie dolne wahacze z przodu bez drążków skrętnych. Obecnie przygotowany w słynnych żółtych barwach Tour de Corse, serii wyścigów górskich oraz odcinków specjalnych na francuskiej Korsyce. Ten symbol motoryzacyjnego macho lat ’80 sprzedany został za 166,750 funtów, czyli około 776527 tysięcy złotych.
Czytaj dalej

Gemballa Cyrrus 1986 – UK

Firma Gemballa została założona w 1981 roku przez Uwe Gemballę, inżyniera, który zaczął tworzyć dedykowane wnętrza samochodów. Był to okres, kiedy zapomniano o delikatnej elegancji drogich dodatków. Czasy ekstrawagancji, manifestacji bogactwa i przepychu. Kiedy Uwe rozwinął silne zainteresowanie aerodynamiką i związanymi z tym produktami, zajął się kompletnym tuningiem samochodów. W tym samym czasie bardzo udany model Porsche 930 został liderem na rynku samochodów sportowych. Trudno się zatem dziwić, że na warsztat Gemballi trafił na wskroś poprawny samochód, jak Porsche. Tuner szybko zyskał popularność tworząc na bazie 930-ski skandalicznie dziwne i niesamowicie dobrze jeżdżące projekty. Kabriolet Cyrrus, wraz ze swoim bratem zbudowanym na bazie coupe, zadebiutował w 1985 roku. Były to propozycje skierowane do bardzo zamożnych klientów, którzy nie chcieli ginąć w tłumie. Każdy Cyrrus otrzymywał wyzwające body, a jego wnętrze wypełniane było najnowocześniejszymi technologiami. Oferowana na aukcji Gemballa Cyrrus z 1986 roku uważana jest za jeden z 10 powstałych egzemplarzy. Na felgach BBS, z potrójnym wydechem Gemballa, 8-kasetową zmieniarką oraz sterowaniem funkcjami w kierownicy, z przebiegiem zaledwie 19400 mil, wyceniony został na 125000 – 160000 funtów, czyli około 577000 – 739000 złotych.
Czytaj dalej

Ferrari 365 GTB/4 Daytona 1971 – SPRZEDANE

Ferrari 365 GTB/4 to prawdziwy gran tourer włoskiej marki, zaprezentowany po raz pierwszy na Paris Auto Salon w 1968 roku. Jego nieoficjalna nazwa Daytona została wylansowana po wyścigu 24 Hours of Daytona w 1967 roku, w którym to Ferrari modelami 330 P3/4, 330 P4 oraz 412 P zdobyło 1, 2 i 3 miejsce. Ten konkretny okaz wystawiony na aukcji z dopiskiem „Harrah Hot Rod” to element niesamowitej kolekcji Billa Harraha, która powstawała już od 1959 roku. Fabryczna specyfikacja obejmowała beżowe skórzane wnętrze z czarnymi pasami w siedziskach foteli, światła wysuwane w specyfikacji USA, szprychowe koła Borrani oraz klimatyzację Borletti. Po otrzymaniu samochodu Harrah niezwłocznie udał się do Francisco Mir’s w Santa Monica, by zamówić tam dziewięciocalowe koła stylizowane na wyścigowe, poszerzone tylne błotniki, a także podrasować silnik. Miejska legenda, zbyt piękna by jej tutaj nie przytoczyć, głosi że Harrah spotkał kiedyś sprzedawcę helikopterów Sikorskiego, który zaproponował mu szybki sposób podróży pomiędzy Reno, a jeziorem Tahoe. Założyli się, że Bill kupi helikopter, jeżeli faktycznie będzie on szybciej na miejscu niż jego Ferrari. Daytona oczywiście wygrała, osiągając po drodze średnią prędkość 146 mil na godzinę. Harrah sprzedał piękne 365 GTB/4 w ’75 roku. Obecny właściciel przeprowadził renowację pojazdu, zarówno mechaniczną jak i estetyczną. Daytona otrzymała nową powłokę lakierniczą, a jej zgadzający się numerami z nadwoziem silnik został przebudowany tak, by osiągnął moc 386 KM. Dziś Ferrari jest w stanie konkursowym, z pełną historią i kompletem narzędzi. „Harrah Hot Rod” wyceniony został na 750000 – 900000 dolarów, czyli około 2,7 – 3,3 miliona złotych, a licytowany bez ceny minimalnej osiągnął wartość zaledwie 687500 dolarów.

Czytaj dalej

Porsche 908/03 1970 – SPRZEDANE

Wyobraźcie sobie sezon wyścigowy 1970, niesamowite bolidy jeżdżące w wymagającym Targa Florio na Sycylii, czy ścigające się na Nürburgringu. Zupełnie nie przypominające samochodów płaskie, lekkie karoserie, zamontowane do wyczynowych podwozi, służyły do testów rozwiązań mechanicznych oraz najnowocześniejszych technologii. Porsche 908/03 to rasowa wyścigówka, zbudowana przez team Porsche specjalnie pod 1000-kilometrowy wyścig po Nürburgringu i Targa Florio. Nadwozie o numerze 003 gdy nie stawało w szranki, wykorzystywane było do testowania konfiguracji dla kolejnych wyścigów: solidnego tylnego zawieszenia czy tylnego spoilera, który zapewnić miał stabilność aerodynamiczną. Fabryczny team Porsche Salzburg wystawiający właśnie ten okaz Porsche 908/03, w kwalifikacjach do długiego dystansu na Nordschleife, uzyskał czas 7:57.10, tym samym zajmując 4 miejsce, a w samym wyścigu kierowcy Hans Herrmann i Richard Attwood startując w innym egzemplarzu zajęli drugą pozycję. W 1973 roku 003 trafiło na rynek, by w końcu wpaść w ręce fabrycznego kierowcy Porsche Siggi Brunna. Prace nad samochodem prowadzone były przez byłych mechaników Porsche i trwały klika lat. Brunn kupując karoserie i podzespoły samochodów wyścigowych prosto do marki, w oparciu o 30-40 procent oryginalnego nadwozia, przebudował samochód. Przeróbkom uległo także podwozie, ponieważ lekkie, ale i delikatne magnezowe elementy nie wytrzymywały lat i ogromnych prędkości osiąganych przez bolid. 31 lat po wielkim wyścigowym sukcesie 003 powróciło na tor otrzymując FIA Historical Technical Passport. Od 2007 roku wraz z kolejnym właścicielem, Ulim Schumacherem, Porsche pojawiało się na tak znaczących imprezach jak Le Mans Classic, Oldtimer GP na Nürburgringu czy Techno Classica w Essen. W rękach obecnego posiadacza z Austrii, Porsche 908 003 zyskało malowanie z lat wyścigowej świetności, zostało także po raz kolejny całkowicie i dokładnie odrestaurowane. Ta żywa, wyścigowa historia z niesamowitych czasów sprzedana została na aukcji za 3,575 miliona dolarów, a więc ledwo ponad dolną granicę przed aukcyjnej wyceny.
Czytaj dalej

Mercedes 300 SL Roadster 1960 – SPRZEDANY

Genewa rok 1957, na stoisku Mercedesa pojawia się młodszy i bardziej wyrafinowany brat legendarnego Gullwinga. 300 SL o odkrytym nadwoziu miał za zadanie zaspokoić rynkowy popyt na luksusowe, szybkie i piękne samochody. Już wtedy nie było wątpliwości co do osiągów 300 SL, które zostały jeszcze ulepszone w roadsterze. Z sześciocylindrowym silnikiem z wyścigowego Gullwinga, w którym moc została podniesiona o dodatkowe 20 KM, jego osiągi przyprawiały o zawrót głowy. Z poprawionym, tylnym zawieszeniem o obniżonym środku ciężkości, wyeliminowany został problem nadsterowności Gullwinga. Oszałamiająco luksusowy charakter i dobre właściwości jezdne przyciągały klientów na całym świecie. Przepiękny okaz Mercedesa 300 SL Roadster w amerykańskiej specyfikacji, z dodatkowym hardtopem, a także z radiem Becker Mexico z adapterem Reims III, dostarczony został 18 lipca 1960 roku do dystrybutora w Panamie. Samochód po pełnej renowacji, wykończony w kolorze Medium Blue z beżowym wnętrzem, jest uznawany za jeden z najpiękniejszych na świecie. Wyceniony na 1,25 – 1,5 miliona dolarów, czyli około 4,5 – 5,4 milionów złotych, wylicytowany został za 1,375 miliona USD.
Czytaj dalej

Ferrari 330 GTC 1967 – SPRZEDANE

Ferrari 330 napędzane silnikiem V12 od 1963 do 1968 roku powstawało w trzech wersjach cywilnego nadwozia: 2+2 GT Coupe, w dwumiejscowym Berlinetta oraz spyder. Ferrari 330 GTC w nadwoziu stylizowanym przez studio Pininfarina, powstało na bazie krótszej bazy z modelu 275 oraz jego niezależnego zawieszenia. Bardziej wyrafinowane niż wcześniej Ferrari było znacznie łatwiejsze do prowadzenia i oferowało lepsze wyciszenie wnętrza. Mówi się o nim, że „było prawdopodobnie pierwszym Ferrari, w którym można było cieszyć się muzyką z radia”. Oto 219-ty egzemplarz Ferrari 330 GTC z zaledwie 598 zbudowanych, wystawiony właśnie na aukcji. Oryginalnie wykończony w kolorze Argento z czarnym wnętrzem Nero, wyposażony w fabryczną klimatyzację i elektryczne szyby, w 1967 roku powędrował do Pana Coppoli z Genui we Włoszech. W ojczyźnie spędził tylko sześć lat, by dalszą część życia jeździć po amerykańskich szosach. W 1989 roku kolejny właściciel zafundował Ferrari jego obecne zestawienie kolorystyczne, czyli czarny lakier oraz czerwone wnętrze. Obecnie z przebiegiem 26600 mil, wyposażony w oryginalny silnik, po niedawnym serwisie mechanicznym, zachowany w bardzo dobrej kondycji, wyceniony został na 550 – 650 tys. dolarów, czyli około 2 – 2,3 miliona złotych, a licytowany bez ceny minimalnej osiągną wartość 561000 dolarów.
Czytaj dalej

Peel P50 1964 – SPRZEDANY

Mógł przewieźć dorosłą osobę wraz z torbą na zakupy i był reklamowany jako „niemal tańszy niż spacerowanie”. Choć była to hiperbola, nie była daleka od prawdy. Peel P50 powstawał w latach 1962-65, kosztował 199 funtów szterlingów i zadowalał się mniej niż 3 litrami paliwa na setkę. Jest najmniejszym samochodem produkcyjnym w historii, co potwierdza wpis w Księdze Rekordów Guinnessa. Samochód miał trzy biegi do przodu i nie miał biegu wstecznego… co nie stanowiło problemu, gdyż każdy kierowca mógł po prostu z niego wysiąść i samodzielnie go przestawić. Zbudowano ich około 47 sztuk, z czego mniej niż 30 dotrwało do dziś. Model stał się słynny po występie w Top Gear, gdzie niemały przecież Jeremy Clarkson przemierzał w nim korytarze siedziby BBC. Ten rzadki mikrosamochód jest dziś dużą ciekawostką kolekcjonerską. Ten uroczy egzemplarz wyceniony został na 90-120 tys. USD, licytowany bez ceny minimalnej osiągnął cenę 140250 USD (ponad pół miliona złotych).
Czytaj dalej