Archiwa tagu: RM Auctions

Lancia Delta S4 Rally 1985 – SPRZEDANA

Grupa B jest z pewnością jednym z najbardziej emocjonujących epizodów w historii całego motorsportu. Choć istniała jedynie przez 4 lata, osiągi, ryzyko i emocje jakie przyniosła, zapadły w pamięci na zawsze. Lancia Delta S4 Rally to następczyni tylnonapędowego modelu 037, debiutująca w roku 1985. Mimo nazwy przywołującej samochód drogowy, zastąpiła stalowe nadwozie Delty konstrukcją na ramie rurowej pokrytej włóknem węglowym, w której przeniesiono silnik do tyłu. S4 zastosowało także genialny system “podwójnego ładowania”, w którym doładowanie działało sekwencyjnie z turbosprężarką, aby zmniejszyć opóźnienie turbo. Moc 550 KM była przekazywana na drogę za pośrednictwem wyrafinowanego, opracowanego przez Hewlanda układ napędu na cztery koła. Zbudowano jedynie 28 sztuk tych rajdowych potworów, a prezentowany egzemplarz numer 202 to jedyny samochód w historii grupy B, który wygrał już podczas swego debiutu (rajd RAC w 1985 roku). Wyczynu tego dokonała załoga Henri Toivonen/Neil Wilson, pokonując o 56 sekund drugą załogę w Delcie S4 – Markku Alén/Ilkka Kivimäki.
Czytaj dalej Lancia Delta S4 Rally 1985 – SPRZEDANA

Ferrari 250 GTE 2+2 1961 – SPRZEDANE

Wspaniałe Ferrari 250 GTE 2+2 to pierwsze wyprodukowane w większej ilości czteroosobowe auto marki. Po raz pierwszy zaprezentowane zostało publicznie podczas wyścigu 24 Hours Le Mans w 1960 roku. Sześć miesięcy później model został oficjalnie zaprezentowany na paryskim salonie. Choć miało ten sam rozstaw osi, co legendarny 250 GT LWB Tour de France i wyposażone zostało w podobny silnik Colombo V12, nie było jednak podziwiane przez wszystkich. Konserwatywni klienci marki twierdzili, że prawdziwe Ferrari musi być dwuosobowe i nawet prędkość maksymalna na poziomie 240 km/h nie była dla niech argumentem. Aby samochód był wygodny dla czterech osób, inżynierowie Ferrari musieli wprowadzić kilka zmian w istniejącej platformie 250. Udało im się to dzięki przesunięciu silnika samochodu do przodu oraz poszerzeniu rozstawu kół. Dzięki nadwoziu zaprojektowanemu przez Pininfarinę, konstrukcja 250 GTE 2+2 była nie tylko pełna elegancji, ale także natychmiast rozpoznawalna jako Ferrari. Ferrari wyprodukowało 954 egzemplarze i trzy nieco różne warianty modelu w ciągu czterech lat produkcji. Okaz wystawiony na aukcji powstał w listopadzie 1961 roku. Pochodzi z pierwszej serii, wykończony jest w kolorze Blu Dauphine (12252 MM) z wnętrzem w odcieniu Panno Rosso Peugeot. Oryginalnie sprzedane do Włoch, wkrótce wyjechało do USA. Tam pozostało aż do 2008 roku, kiedy wywiezione zostało do Wielkiej Brytanii. Całkowitą renowację zlecono firmie Classic Performance Engineering w Bicester Heritage. Dzięki suchemu klimatowi Nowego Meksyku, nadwozie okazało się być w dużej mierze zdrowe. Prace nad samochodem trwały 3 lata, a ostateczny montaż zakończono w lipcu tego roku. Wspaniały okaz gotowy jest cieszyć jazdą i swoim idealnym wyglądem nowego właściciela sprzedany został za 404375 funtów szterlingów, czyli około 2 miliony złotych.
Czytaj dalej Ferrari 250 GTE 2+2 1961 – SPRZEDANE

Lamborghini LM002 1990 – SPRZEDANE

Lamborghini LM002 to skrzyżowanie supersamochodu i pojazdu terenowego, które szokuje do dziś luksusem oraz niesamowitą stylistyką. Ten dziwaczny, dziki i egzotyczny model szybko znalazł klientelę na całym świecie. Wojskowi, gwiazdy i szejkowie wybierali to Lambo, ponieważ można je przystosować do użytku typowo off-roadowego lub wyposażyć we wszystkie luksusy, do których klienci Lamborghini byli przyzwyczajeni. W LM002 każda powierzchnia jest pokryta drewnem lub skórą, a jego dźwięk dobitnie udowadnia, że ma charakter. Masa własna? Ponad dwie i pół tony. Pojemność zbiornika paliwa? Prawie 290 litrów! Sprint do 100 km/h? Nieco ponad 7 sekund 😀 co jest zdecydowanie niezłym wynikiem biorąc pod uwagę aerodynamikę stodoły. Egzemplarz prezentowany na aukcji zwiedził już Monako, Francję i Kuwejt, jednak jego przebieg wskazujący zaledwie 11,5 tysiąca kilometrów, mówi o tym, że raczej nie pokonywał tego dystansu wyłącznie na własnych kołach. Lamborghini wykończone jest czarnym lakierem, posiada jasne, skórzane wnętrze ozdobione drewnianymi dodatkami i manualną skrzynię biegów. Jeden z 328 wyprodukowanych przez Lamborghini egzemplarzy wylicytowany został za 207 tysięcy funtów szterlingów, czyli około milion złotych.
Czytaj dalej Lamborghini LM002 1990 – SPRZEDANE

Bentley Brooklands 2009 – SPRZEDANY

Bentley Brooklands odwołuje się do najlepszych czasów marki i pięknych wzorców dwudrzwiowych coupe, jak R-Type Continental z lat 50-tych. Ten flagowy okręt Bentleya wymagał, tak jak i inne twory marki, dokładnie 650 godzin ręcznego składania. Wyposażony w najmocniejszą w historii marki jednostkę napędową, dysponował mocą 530 KM. V8 o pojemności 6,75 litra, pomimo 2,5 tony masy Bentleya, było w stanie rozpędzić go do 100 km/h w około 5 sekund. Choć Bentley planował zbudować 550 egzemplarzy samochodu, powstało ich zaledwie 426. Okaz wystawiony na aukcji trafił do pierwszego właściciela w Seattle pod koniec 2008 roku. Pięknie skonfigurowany w eleganckiej czerni z jasnobrązowym wnętrzem, doskonale nadaje się na długie dystanse. Ten statek wygodny nawet dla czterech osób dorosłych i ich bagażu, nadaje się wręcz do podróży transkontynentalnej 😉 Regularnie serwisowany Bentley, z zaledwie 1612 milami na liczniku, w 2016 roku został sprzedany obecnemu właścicielowi i sprowadzony do Szwajcarii, gdzie pozostaje do tej pory. Po świeżej zmianie oleju, gotowy do drogi, wraz z szeregiem dokumentów posiada również dwa parasole Bentleya zamontowane na bagażniku. Uważany przez wielu za najbardziej kolekcjonerski egzemplarz Bentleya wyprodukowany w XXI wieku, Brooklands wylicytowany został za 138 tysięcy funtów szterlingów, czyli około 680 tysięcy złotych.
Czytaj dalej Bentley Brooklands 2009 – SPRZEDANY

Porsche 924 Carrera GTS Clubsport 1981 – SPRZEDANE

924 to samochód, który zaczął swoje życie jako Volkswagen i stał się bazą dla całej linii modelowej Porsche. Choć model powstał w oparciu o komponenty VW i Aud, nie znaczy to, że 924 było od starszych braci gorsze. Koncepcja samochodu zapoczątkowała nową epokę w dziejach marki – erę transaxle, która burzyła dotychczasowy ład. Idealny rozkład masy zapewniło tu umieszczenie silnika z przodu samochodu, równoważąc ciężar skrzynią biegów montowaną w tylnej części auta. Projekt stworzony dla VW/Audi i odkupiony przez markę Porsche promowany był nawet podczas wyścigu 24h Le Mans. Dla tego celu powstało zaledwie 406 egzemplarzy Carrera GT, a w kolejnym roku 59 sztuk Carrera GTS ze wzmocnionym silnikiem i charakterystycznymi lampami schowanymi za pokrywami z Perspexu. A wyobrażacie sobie 924 lżejsze i mocniejsze od GTS, wyposażone fabrycznie w klatkę bezpieczeństwa i szybsze od ówczesnego 911 Turbo? Tak, to właśnie Porsche 924 Carrera GTS Clubsport. Okaz wystawiony na aukcji to jeden z zaledwie 50 homologowanych na drogi Porsche 924 Carrera GTS, ale w tej grupie była jeszcze bardziej ekskluzywna opcja – Clubsport. W tamtym czasie mówiono, że jest to najszybszy samochód produkcyjny, jaki kiedykolwiek zbudowało Porsche. Clubsport osiągał 100 km/h w ciut ponad 5 sekund, a rozpędzał się do 257 km/h! Egzemplarz wystawiony na aukcji został ukończony 11 lutego 1981 roku i wysłany do Kolorado w USA. Nowemu właścicielowi nie dane było cieszyć się nim na drogach, mógł służyć do wyścigów, pokazów, testów, ale nie spełniał standardów EPA w USA i nie mógł być zarejestrowany. Właścicielowi nie pozostało więc nic innego, jak przechować samochód w swojej kolekcji rzadkich i bardzo oryginalnych Porsche.
Czytaj dalej Porsche 924 Carrera GTS Clubsport 1981 – SPRZEDANE

Volkswagen T1 High-Roof Panel Van 1967 – SPRZEDANY

To były piękne czasy, kiedy marki motoryzacyjne słuchały rynku i reagowały na sugestie. Tak było i z Volkswagenem w roku 1947, kiedy to holenderski importer, Ben Pon, zaproponował inżynierom producenta furgonetkę, niedługo po wyprowadzeniu pierwszych Typu 1 w swoim kraju. Niemcom spodobał się ten pomysł i postanowili jak najszybciej zbudować prototyp. Nowa furgonetka dzieliła wiele elementów podwozia z Garbusa, lecz zyskała całkiem nową karoserię. Van był początkowo pomyślany jako użytkowy pojazd dostawczy, doskonale dostosowany do ciasnych europejskich ulic. Auto o niewielkich wymiarach, z małym promieniu skrętu, było bardzo potrzebne. Oferowano również wersję z przedziałem dla pasażerów, a niedługo potem pojawił się Microbus, który mógł funkcjonować jako samochód rodzinny. T1, zwany również jako Typ 2, ewoluował. Był tak udanym modelem, że Volkswagen w 1956 roku zbudował dedykowany zakład produkcyjny w Hanowerze. Typ 2 wystawiony na aukcji wyposażony został w niezwykłą konstrukcję z wysokim dachem, tzw. “Hochdach”. Wysokie drzwi boczne zapewniają dostęp do przestrzeni ładunkowej tak wysokiej, że można stać w środku. Biorąc pod uwagę ciężkie życie tych furgonetek, niewiele z nich przetrwało do dziś. Okaz wystawiony na sprzedaż zbudowany był na rynek niemiecki, wykończony w kolorze Dove Blue i wyposażony w kilka opcji, w tym białe zderzaki i pasy biodrowe. Furgonetka odnowiona w latach 2003-2004, prezentuje się niemal jak nowa, zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz. Jako część kolekcji został spersonalizowany za pomocą winylowej grafiki Taj Ma Garaj. Pomalowany na biało bagażnik dachowy został wykonany na zamówienie i ma pasującą do niego drabinę, która pomaga podkreślić, jak wysoka jest ta wersja T1. Ten uroczy samochód wylicytowany został za 50400 dolarów, czyli około 202 tysiące złotych.
Czytaj dalej Volkswagen T1 High-Roof Panel Van 1967 – SPRZEDANY

Porsche 356 Limousine 1953 – SPRZEDANE

Kolekcję Taj Ma Garaj stworzył John Dixon, miłośnik Porsche i Volkswagenów. W chwili jego śmierci w 2013 roku, dostępna do zwiedzania kolekcja Taj Ma Garaj liczyła ponad 30 samochodów. We wrześniu w Ohio wszystkie te okazy wystawione zostaną na aukcji RM Sotheby’s. Jedną z najbardziej zaskakujących pozycji, jaką odnajdziemy na liście aukcyjnej, jest Porsche 356 Limousine. Okaz zamówiony został przez Dixona na ślub swojej córki, a konwersją zajął się Don Boeke z Egyptian Custom Body. Ciekawostką jest zastosowanie pneumatycznego zawieszenia, z pewnością poprawiającego komfort podróży. Auto zbudowane zostało z kliku okazów wyprodukowanych w 1953 roku i zachowane z elementami charakterystycznymi dla modeli pre-A, czyli najbardziej cenionej przez kolekcjonerów pierwszej serii. Na zewnątrz odnajdziemy oznaczenia Reutter, koła z pierścieniem w kształcie turbiny okalającym chromowany kapsel i żaluzje przeciwsłoneczne na tylnej szybie. Z przodu zobaczymy niezwykłą, pojedynczą, łamaną w V szybę przednią, charakterystyczną dla okazów produkowanych po 1952 roku, wprowadzoną zaraz po dzielonej. Najdziwniejszy dodatek stanowią semaforowe migacze montowane na słupku B. Prawdziwą gratką jest jednak wnętrze. Gdy otworzymy drzwi tego cuda, zobaczymy kabinę pełną rzadkich i wczesnych akcesoriów Porsche. Bardzo rzadka zaślepka z napisem Porsche w miejscu, gdzie powinno być radio, termometr, który wyświetla temperaturę zarówno wewnętrzną, jak i zewnętrzną, przycisk powodujący mruganie światłami. Z nieoryginalnych, lecz urzekających rozwiązań, przegroda między przedziałem kierowcy i pasażera może stać się minibarem, z centralnie umieszczonym zegarem, a przestronne tylne fotele posiadają podnóżki. Wszystko we wnętrzu pokryte jest brązową skórą i wykładziną w kolorze masła orzechowego. Limuzyna posiada trzy przedziały “ładunkowe”: pierwszym jest bagażnik pod maską, drugim miejsce za tylnymi fotelami, a trzecim bagażnik zewnętrzny na pokrywie silnika. Z ciekawostek, na samochodzie znajdziemy również logo francuskiego dealera Porsche, Sonauto. Odsuwany, materiałowy dach limuzyny Porsche zapożyczony został z VW Garbusów z roczników przed ’64. Silnik zmieniony został na przebudowaną, chłodzoną powietrzem czwórkę z Porsche 912. Samochód sprzedany został za 207200 dolarów, czyli 830927 złotych.
Czytaj dalej Porsche 356 Limousine 1953 – SPRZEDANE

Porsche Rothmans 944 Turbo Cup 1988 – SPRZEDANE

Który wielbiciel Porsche nie chciałby w swojej kolekcji fabrycznie zbudowanej wyścigówki? Nigdy nie używane w sporcie, fabrycznie nowe Porsche 944 Turbo Cup w barwach Rothmans właśnie trafiło na aukcję… jak do tego doszło? W połowie lat 80-tych Porsche, chcąc wzmocnić pozycję modelu 944 Turbo, stworzyło samochody wyścigowe w wersji Cup, które startowały w pucharach w Niemczech, Francji, Południowej Afryce, Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Wyścigi te, w których często występowali także znani kierowcy wyścigowi, okazały się niezwykle popularne. 944 Turbo Cup zostały starannie przygotowane, zaczynając od lżejszej karoserii, na pełnej klatce bezpieczeństwa kończąc. Usztywnione zawieszenie, regulowane stabilizatory, mocniejsze półosie, szybszy układ kierowniczy, wyścigowe sprzęgło, wzmocnione skrzynie biegów – w tym samochodzie wszystko się zgadzało. Ważne też to, co było pod maską. W wersji z 1988 roku zastosowano większą turbosprężarkę KKK K26-8 i zmieniono mapowanie silnika. Z wnętrz samochodu usunięto prawie każdy przedmiot nie wymagany do wyścigów. Standardowe 16-calowe felgi aluminiowe zostały zastąpione magnezowymi “telefonami” o szerokości ośmiu cali z przodu i dziewięcioma cali z tyłu, na które nałożono wyścigowe Pirelli P-Zero “Asimetrico” o rozmiarze 245/45ZR i 255/40ZR. Oszczędności na masie oceniono na 200 – 270 kg, natomiast na przyspieszenie do 100 km/h wystarczyło 5,3 sekundy.
Czytaj dalej Porsche Rothmans 944 Turbo Cup 1988 – SPRZEDANE

Mercedes 600 Chapron W100 1966 – SPRZEDANY

Spośród wszystkich 2677 wyprodukowanych, ultraluksusowych 600 W100, ten zbudowany jako 293-ci w 1966 roku jest doprawdy wyjątkowy. Mercedes 600 W100 należący do ekscentrycznego magnata naftowego z Armenii, Nubara Gulbenkiana, wyróżnia się nie tylko historią, ale i wyposażeniem. Szklane dachy nie były modyfikacją, którą w tamtych czasach Mercedes chciałby się zajmować. Nubar pod fałszywym nazwiskiem zamówił za pośrednictwem francuskiego dealera MB standardowego W100 600, a następnie wysłał go do warsztatu francuskiego producenta nadwozi Henriego Chapron w Paryżu. Lista modyfikacji na dachu jednak się nie kończy. We wnętrzu nie znajdziemy drewna, jego miejsce zajmuje wystawna skóra. Aby właściciel Mercedesa 600 Chapron W100 mógł wygodnie patrzeć na gwiazdy, tylna kanapa po złożeniu przekształcała się w podwójne łóżko. Ekscentryk znany był z dbałości o swoją wspaniałą brodę, stąd we wnętrzu znajdziemy skórzane woreczki w drzwiach, z których wysunąć można małe lusterka ręczne. Specjalne szklane owiewki zostały zaprojektowane w celu regulacji przepływu świeżego powietrza by stworzyć jak najmniejsze powiewy. Uchwyt na fajkę czy specjalne schowki na plecach przednich siedzeń nie dziwią więc już tak bardzo, jednak prędkościomierz oraz rajdowa Halda Speedpilot do kontrolowania szofera już tak.
Czytaj dalej Mercedes 600 Chapron W100 1966 – SPRZEDANY

Alpine-Renault A110 1300 1972 – SPRZEDANE

Zaprezentowane po raz pierwszy w 1962 roku na Paris Auto Show, Alpine-Renault A110 było czymś więcej, niż tylko sumą swoich części. Bazowało na popularnym sedanie Renault R8, który doczekał się tytułu “najgorszego samochodu świata”. Szczęśliwie nie miało z nim za dużo wspólnego. A110 to prawdziwe dzieło sztuki, projekt Giovanni’ego Michelotti i bez wątpienia jeden z najbardziej charyzmatycznych francuskich samochodów sportowych w historii. Ten następca A108 był przeznaczony do udanej kariery w rajdach, wygrywając sezon inauguracyjny Rajdowych Mistrzostw Świata w 1973 roku. Nadwozie samochodu Alpine A110 zaprojektował Marcel Hubert, a wykonane zostało ono z włókna szklanego, co zdecydowanie obniżało jego masę (tylko 544 kg). Poszycie rozciągnięte na rurowej ramie szkieletowej do działania napędzała 138-konna jednostka umieszczona za tylną osią. Twórcą tego niezwykłego, świetnie prowadzącego się samochodu był Jean Rédélé. Ten innowator we wczesnych lata 50-tych zaczął rywalizować w wyścigach samochodowych, prowadząc zmodyfikowane Renault 4CV. Okaz wystawiony na aukcji był w Portugalii przez ostatnie dziesięć lat. Jest oferowany w łagodnej specyfikacji rajdowej, obejmującej trzypunktowe pasy szelkowe, dodatkowe reflektory Cibie i szersze opony. Jest gotowy do jazdy i czerpania przyjemności, pozwalając kierowcy smakować prawdziwą legendę rajdową na drodze. Oferowany bez ceny minimalnej, sprzedany został trzykrotnie powyżej początkowej wyceny, za 195500 euro, czyli blisko 860 tysięcy złotych.
Czytaj dalej Alpine-Renault A110 1300 1972 – SPRZEDANE