Archiwa tagu: RM Auctions

Bentley 8-Litre Tourer 1931 – SPRZEDANY

Zaprezentowany na londyńskim Salonie Samochodowym w 1930 roku Bentley 8-Litre odniósł natychmiastowy sukces. Stworzony był aby zdetronizować Rolls-Royce’a Phantoma, w oparciu o powiększony silnik 6,5 l Speed Six, który napędzał Bentleye do wielu zwycięstw wyścigowych. Kiedy Phantom miał problemy z osiągnięciem prędkości 90 km/h, Bentley bez problemów i na długim dystansie potrafił jechać ponad 100 km/h. Zaimponował także dziennikarzom tamtej epoki, a Sfera z 1931 r. opisała nowy 8-litrowy pojazd jako “jeden z najlepszych przykładów brytyjskiej inżynierii samochodowej, jaki kiedykolwiek wyprodukowano”. Wśród 100 zbudowanych sztuk prezentowany egzemplarz YR5094 był 11-tym od końca. W nadwoziu limuzyny karosowanej przez firmę Thrupp i Maberly, wyeksportowany został do Singapuru, gdzie zyskał przydomek “limuzyny haremu”, a powodu damskiego towarzystwa, jakim otaczał się w nim właściciel. Drugą wojnę samochód przetrwał schowany w kopalni, by powrócić do Wielkiej Brytanii w 1950 roku. Otrzymał wówczas skrócone, wyścigowe nadwozie i rozpoczął karierę sportową. Tego typu modyfikacje popularne były od lat 30-tych, kiedy właściciele zapragnęli poczuć radość z prowadzenia tych maszyn i zaczęli przesuwać się z tylnego siedzenia na przód. Prezentowany Bentley 8-Litre Tourer obecne nadwozie – czteromiejscowy, dwudrzwiowy tourer w stylu Vanden Plas – otrzymał na początku lat dwutysięcznych, podczas kompleksowej renowacji wykonanej przez specjalistów z Vintage Workshop. Podobnie jak cała kolekcja pana Saraggi, również i on licytowany był bez ceny minimalnej. Uzyskano 680 tysięcy euro (blisko 3 miliony złotych).
Czytaj dalej Bentley 8-Litre Tourer 1931 – SPRZEDANY

Peugeot 202 BH Cabriolet 1947 – SPRZEDANY

Najbardziej charakterystyczną cechą uroczego, przedwojennego modelu Peugeota są dwa reflektory schowane za przednim grillem. 202 to pomniejszona wersja Peugeota 402, która miała być bardziej dostępna dla klientów i konkurować z Renault Juvaquatre oraz Simca 8. Ekonomiczny i solidny model spotkał się z uznaniem rynku, nawet mimo niedoboru mocy. Mały, chłodzony cieczą, czterocylindrowy silnik samochodu o pojemności 1,3 l rozwijał szalone 30 KM, ale dzięki aerodynamice 202 osiągał prędkość maksymalną 100 km/h. Moc przeniesiono na tylne koła za pomocą trzybiegowej manualnej skrzyni z synchronizacją dwóch najwyższych przełożeń. Uroczy Peugeot 202 wprowadzony został na rynek w 1938 roku i produkowany był do 1949 roku, z przerwą produkcyjną podczas II wojny światowej. Okaz wystawiony na aukcji to seria B, produkowana od 1946 roku. Kabriolet jest stosunkowo najrzadszą wersją nadwoziową 202. Pewnie dlatego, że dwumiejscowy, dwudrzwiowy “décapotable” kosztował około 30% więcej niż coupe. Peugeot w 1947 roku ostatecznie wyposażył model 202 w pełne koła stalowe i hamulce hydrauliczne, zapewniające akceptowalną drogę hamowania. W tej wersji również przeprojektowana deska rozdzielcza otrzymała mały schowek. Łatwy do utrzymania i przyjemny w użytkowaniu, zgrabny kabriolet o proporcjonalnym nadwoziu, na pewno wyróżni nowego właściciela z tłumu. Peugeot 202 BH Cabriolet licytowany był bez ceny minimalnej. Utrzymany w wyśmienitym stanie, sprzedany został za 32200 euro, czyli około 141 tysięcy złotych.
Czytaj dalej Peugeot 202 BH Cabriolet 1947 – SPRZEDANY

Fiat Dino Spider 1967 – SPRZEDANY

Fiat Dino narodził się z umowy zawartej pomiędzy Fiatem i Ferrari, a podpisanej na potrzeby Maranello, aby przyspieszyć budowę wystarczającej ilość silników Dino. Chodziło o homologację sześciocylindrowego silnika do Formuły 2, której gwarantem miało być co najmniej 500 działających jednostek. Konwersję wyścigowego silnika do użytku drogowego i produkcji seryjnej powierzono inżynierowi Aurelio Lampredi, który wcześniej zaprojektował kilka 4-cylindrowych silników Ferrari. Dzięki swoim właściwościom i niesamowitej wydajności, cudowny dwukrzywkowy, wysokoobrotowy silnik V6 znalazł szerokie zastosowanie w obu firmach. Znany jest zwłaszcza z modeli Lancia Stratos i Ferrari Dino. Fiat Dino dostępny w dwóch wersjach 2,0 i 2,4 litra był oferowany zarówno jako coupé stworzone przez Bertone, jak i Spider zaprojektowaną przez Pininfarinę. Obok o wiele droższego Dino 206 GT wersje marki Fiat techniczne łączyły się jedynie silnikiem V6. Mechanika Fiata cechowała się zupełnie innym podejściem: silnik z przodu, napęd na tylne koła, przednia oś z podwójnymi wahaczami, z tyłu sztywna oś, 5-biegowa ręczna skrzynia i hamulce tarczowe przy czterech kołach. Spider, aby zrównoważyć ciężar sztywniejszego nadwozia, miał aluminiową pokrywę bagażnika. Okaz prezentowany na aukcji to atrakcyjny 2-litrowy Spider, wykończony w kolorze Bleu Francia z czarnym wnętrzem ze skaju. Samochód przeszedł gruntowny przegląd mechaniczny w 2017 roku. Gotowy do jazdy i cieszenia się z życia, stanowi fantastyczną okazję do zakupu jednego z najlepszych włoskich samochodów sportowych z lat 60-tych. Licytowany w Portugalii bez ceny minimalnej, sprzedany został za 103,5 tys. euro, czyli około 454 tysiące złotych.
Czytaj dalej Fiat Dino Spider 1967 – SPRZEDANY

Mercedes Autosalon 2000 Super Sport 1987 – SPRZEDANY

Imponujące S-klasy zawsze zasługiwały na szacunek i uznanie, ale zawsze byli tacy, dla których standardowy katalog wyposażenia był za krótki. To dla nich powstawały tuningowe potwory, na których tylnej klapie niejednokrotnie pojawiało się oznaczenie “1000 SEL”. W tym wypadku podstawą do pełnego odlotu był Mercedes 560 SEC, czyli najdroższe wówczas coupe z gwiazdą na masce. Mercedes Autosalon 2000 Super Sport wystawiony na aukcji to okaz stuningowany przez firmę z Miami na Florydzie. Co jest w nim niezwykłego? Okazuje się, że prawie wszystko, od białego wnętrza wykończonego przez belgijską firmę Carat by Duchatelet, aż po metalowy bodykit obejmujący poszerzone nadwozie i zderzaki. Biały, ekstrawagancki i posadzony na ekstremalnie szerokich kołach Ronal Racing, z pewnością wzbudzi sensację na każdym zlocie, na którym się pojawi. Ten wyjątkowy egzemplarz z zaledwie 17 tysiącami oryginalnych mil przebiegu na liczniku, sprzedany został za 99 tysięcy dolarów, czyli około 388 tysięcy złotych.
Czytaj dalej Mercedes Autosalon 2000 Super Sport 1987 – SPRZEDANY

De Tomaso Mangusta 1970 – SPRZEDANE

Lata 60-te to w historii motoryzacji przepiękne czasy. Najwspanialsze samochody tworzyli ówcześnie kierowcy wyścigowi, to właśnie tak powstała Cobra jako dzieło Carrolla Shelby, jak i wspaniałe samochody Alejandro de Tomaso. W niezwykle drapieżnym nadwoziu De Tomaso Mangusta udało mu się zamknąć włoski styl, wyścigowe podwozie i wytrzymałą amerykańską jednostkę napędową V8 Forda. Za projekt karoserii Giorgetto Giugiaro, a nadwozia powstawały w firmie Ghia, której właścicielem był de Tomaso. Większość tych egzotycznych samochodów sprzedano w USA, skąd pochodzi i ten egzemplarz. Wyposażony jest w ciekawy układ podnoszonych lamp, skonstruowanych specjalnie dla zapewnienia odpowiedniej wysokości montażu reflektorów, wymaganej przez amerykańskie prawo. Otrzymało je zaledwie 50 egzemplarzy z końca produkcji, a inna modyfikacją było zastosowanie powiększonej jednostki napędowej (302 cale sześcienne zamiast 289). Pierwszy właściciel zamówił konfigurację wraz z klimatyzacją, elektrycznymi szybami i radiem, ciesząc się autem aż przez 46 lat. Przebieg auta to niespełna 13 tysięcy mil, zachwyca oryginalny stan zachowania wnętrza i lakier, położony ponownie w latach 90-tych. To z pewnością jeden z najwspanialszych z 401 wyprodukowanych egzemplarzy Mangusty. Sprzedany został za 214,5 tysiąca dolarów, czyli około 840 tysięcy złotych.
Czytaj dalej De Tomaso Mangusta 1970 – SPRZEDANE

Ferrari 365 GTB/4 Daytona 1971 – USA

Ferrari 365 GTB/4 Daytona, które zadebiutowało podczas Salonu Samochodowego w Paryżu jesienią 1968 roku, stanowiło świetne rozwinięcie modelu 275 GTB. Z długą maską i reflektorami początkowo zakrytymi przez Perspex, a później podnoszonymi, aby spełnić wymagania amerykańskich przepisów, stanowiło kwintesencję włoskiego samochodu klasy GT. Oparte na stalowej ramie, z niezależnym zawieszeniem wszystkich kół i nową jednostką V12 z czterema wałkami rozrządu napędzanymi łańcuchem i sześcioma gaźnikami Weber osiągało moc 352 KM, czyli o dwa konie większą niż Miura, co spędzało sen z powiek inżynierom w Sant’ Agata. Prasa motoryzacyjna nazwała supersamochód Daytona, przydomek, który utkwił wszystkim w pamięci, choć nie był uznany w Maranello. Ten egzemplarz opuścił fabrykę w grudniu 1971 roku w kolorze białym. Sprzedany został pierwszemu właścicielowi w 1972, do lat 90-tych zmieniał właścicieli dwukrotnie, a każdy zmieniał mu kolor. Obecnie w kultowej czerwieni, z wciąż oryginalnym, czarnym wnętrzem ma elektrycznie sterowane szyby, klimatyzację, zegary Veglia Borletti oraz radio Becker Mexico z odtwarzaczem kaset. To prawdopodobnie jeden z najbardziej kultowych modeli drogowych Ferrari, który powinien być częścią każdej znanej kolekcji. Przedaukcyjna wycena jednego z 1284 wyprodukowanych egzemplarzy zamyka się w kwocie 525 – 625 tysięcy dolarów (około 2 – 2,5 miliona złotych).
Czytaj dalej Ferrari 365 GTB/4 Daytona 1971 – USA

Alpina B7 Turbo Coupe/3 1987 – USA

Alpina B7 Turbo Coupe/3 to finalna wersja wariacji niemieckiego tunera powstałej w oparciu o model BMW serii 6 (E24). Zbudowano ich zaledwie 17 sztuk, a wyróżniały się zastosowaniem katalizatora i zmianą charakterystyki silnika. Zaoferowały 320 koni mechanicznych, czyli o 10 KM mniej, niż wcześniejsza wersja bez katalizatora. W zamian jednak miała wyższy moment obrotowej, i to dostępny przy niższej prędkości obrotowej, co przekładało się na lepszą elastyczność. Choć zazwyczaj model o niższej mocy uchodzą za mniej poszukiwane, w tym przypadku absolutnie nie może być mowy o tym, by egzemplarz przeszedł niezauważony. Jedna rzecz, to rzadkość jego występowania, a drugi to konfiguracja – auto ma unikalne czerwone wnętrze sygnowane przez Autosattlerei Wegner. Gdy dodamy do tego świetny stan zachowania i jedyne 39 tysięcy kilometrów przebiegu, nie może dziwić przedaukcyjna wycena egzemplarza, opiewająca na 140 – 160 tysięcy dolarów (około 550 – 630 tysięcy złotych).
Czytaj dalej Alpina B7 Turbo Coupe/3 1987 – USA

Aston Martin DB5 1965 – SPRZEDANY

Aston Martin DB5 to słynny samochód Bonda. Ale nie każdy ma schowki z bronią, zasłonę dymną, katapultę, lufę karabinu wysuwaną spod świateł. Oto oryginalny DB5 znany z takich produkcji jak “Goldfinger”, “Thunderball” czy “Spectre” i wart jest uwagi, nie ważne czy wolicie Seana Connery czy Daniela Craiga… to po prostu legenda Hollywood. Któż mógł przewidzieć, że Ken Adam i John Stears, odpowiednio scenograf i człowiek odpowiedzialny za efekty specjalne, pod koniec 1963 roku pojawią się w Newport-Pagnell, fabryce Astona Martina. Dostali polecenie, by zakupić dwa najnowsze modele DB5, które użyte zostaną w adaptacji powieści Iana Fleminga, realizowanej przez Eon Productions. Producenci filmu o przygodach Jamesa Bonda chcieli mieć dwa identyczne samochody, które pełnić miały różne role podczas filmowania. Jeden typowo do jazdy kaskaderskiej i sekwencji pościgu, a zatem musiał być lekki i szybki. Drugi, używany do ujęć z samochodu i zbliżeń. Ten miał zostać poddany kilku modyfikacjom stworzonym przez Stearsa, takim, które dostarczałyby Jamesowi Bondowi niespotykanej ilości gadżetów. Choć na rewolucyjną, nagrodzoną Oscarem pracę Johna Stearsa przy Gwiezdnych Wojnach z 1977 roku trzeba było czekać jeszcze ponad dekadę, to jego pomysłowość już widoczna była w modyfikacjach, które wprowadził do Aston Martina. Pomalowany w kolorze Snow Shadow, Aston wyposażony został w przednie i tylne hydrauliczne siłowniki na zderzakach, karabin maszynowy kalibru 3030 Browninga w każdym błotniku, montowane na piaście koła rozcinacze opon, wysuwany tylny ekran kuloodporny, radar w desce rozdzielczej, wyrzutnię oleju i dymu, obrotowe tablice rejestracyjne oraz system katapultowania pasażerów. Na wyposażeniu, choć nigdy nie wykorzystywanym podczas filmu, znajdował się także telefon w drzwiach kierowcy, który służył do komunikacji z centralą MI6, a także ukryty pod fotelem kierowcy schowek zawierający kilka rodzajów broni. Sukces “Goldfingera” był również sukcesem Aston Martina, który otrzymał darmową promocję na całym świecie i odnotował wzrost sprzedaży modelu DB5. W ramach przygotowań do premiery “Thunderball”, zamówiono jeszcze dwie sztuki DB5, które otrzymały numery DB5/2008/R oraz DB5/2017/R. Oba samochody zostały wysłane do Stanów Zjednoczonych w celu wypełnienia obowiązków medialnych. Tym pierwszym był właśnie okaz wystawiony na aukcji. Oba samochody zostały wyposażone we wszystkie modyfikacje z “Goldfingera”, ale tym razem gadżety zostały zainstalowane przez Astona Martina i miały być bardziej trwałe. Obydwa auta pozostały w USA, a po zakończeniu promocji “Thunderballa”, po cichu je sprzedano. Wkrótce zostały kupione jako para przez znanego brytyjskiego kolekcjonera Anthony’ego (obecnie Lorda) Bamford, który zachował wystawiony na aukcji 2008/R do 1970 roku. Wtedy Aston trafił w ręce B.H. Atchley’a, właściciela Muzeum Samochodów Smokey Mountain w Tennessee, a samochód Bonda stał się atrakcją muzealnej kolekcji przez 35 lat. RM Auctions już raz w 2006 roku miało zaszczyt prezentować ten okaz do sprzedaży, ale od tamtego czasu auto przeszło szereg prac renowacyjnych u jednego z 13 oficjalnych specjalistów ds. dziedzictwa Astona Martina. Po zakończeniu czteroletniej renowacji w 2012, Aston Martin był tematem artykułu o samochodach Bonda w październikowym numerze Motoru. To niesamowite i unikatowe auto będzie idealnym dopełnieniem kolekcji filmowych lub… idealnym samochodem dla tajnego agenta. Okaz sprzedany został podczas aukcji za 6,385 miliona dolarów, czyli ponad 25 milionów złotych.
Czytaj dalej Aston Martin DB5 1965 – SPRZEDANY

Peel Trident 1964 – SPRZEDANY

Najmniejszy pojazd świata kojarzycie zapewne z odcinków Top Gear, ale czy wiecie skąd pochodzi ten przedziwny trójkołowiec? Peel Engineering Ltd. budowało Peel’e P50 w latach 1963 – 1964 w maleńkim miasteczku Peel na wyspie Man. Ten lekki jednoosobowy samochód wykonany z włókna szklanego jest cudem zagospodarowania przestrzeni. Mała firma szybko przestała tworzyć P50 i rozpoczęła produkcję dwumiejscowej wersji pasażerskiej o nazwie Peel Trident. W latach 1964-66 zbudowano ich około 86 sztuk, a do dziś przetrwało 10–15. Pod koniec 1964 roku pierwszych dziesięć sztuk – pięć czerwonych i pięć niebieskich – wysłano do firmy Two Strokes Ltd. Dzięki badaniom właściciela prezentowanego okazu oraz emerytowanego brygadzisty fabryki Peel, udało się potwierdzić, że Peel Trident prezentowany na aukcji jest jednym z tych dziesięciu. Silnikiem DKW o pojemności 49 cm³ napędza tylne koło pojazdu poprzez łańcuch, za pośrednictwem trzybiegowej skrzyni. Zużycie paliwa na poziomie 2,8 litrów na 100 km, zdaje się potwierdzać hasło reklamowe kieszonkowego auta – “almost cheaper than walking” – czyli “prawie tańsze od chodzenia”. Uroczy, czerwony samochodzik był obecny w rodzinie właściciela prawie od samego początku. Po odnowieniu pojawił się w magazynie oraz na stronie internetowej Top Gear, był nawet na pamiątkowym znaczku wydanym przez wyspę Man w 2006 roku. Peel licytowany bez ceny minimalnej sprzedany został za 67200 dolarów, czyli 263519 złotych, znacznie poniżej wyceny sprzed aukcji.
Czytaj dalej Peel Trident 1964 – SPRZEDANY

Lamborghini Countach LP500 S 1984 – SPRZEDANE

Ferruccio Lamborghini zaprezentował egzotyczny prototyp Countacha w 1971 roku podczas Geneva Auto Show. Samochód zaprojektowany przez Marcello Gandini’ego z Bertone wyróżniał się bryłą przypominającą klin oraz charakterystycznymi “nożycowymi” drzwiami. Potężny sportowy samochód z silnikiem V12 umieszczonym centralnie był niesamowicie niski, a jego ostro cięte panele nadwozia wykonane były ze stopu aluminium, używanego w lotnictwie. Kiedy w 1973 roku rozpoczęto produkcję Lamborghini Countach, kombinacja jego niezwykłego designu, osiągów, a także kosmicznej ceny, szybko wywindowała go do ligi supercarów. Podczas całego okresu produkcji, która odbywała się w latach 1971–1990, Countach’a stale udoskonalano, jednak kluczowa stała się seria LP500 S. Powiększony do 4,754 l silnik produkował 375 KM i mógł rozpędzić Lambo do 257 km/h. Na aukcję trafia rzadki LP500 S z 1984 roku, który jako nowy dostarczony został do Pensylwanii, gdzie przez ponad 20 lat stał spokojnie w garażu. Dopiero kolejni właściciele zapewnili mu opiekę i potrzebną renowację mechaniczną. Na stół operacyjny trafił silnik, sześć gaźników Webbera, zawieszenie, hamulce tarczowe, a na złote felgi założono opony Pirelli P Zero. Poprzedni właściciel samochodu postanowił odświeżyć także lakier, który przez złe przechowywanie wykazywał oznaki zużycia. Wnętrze również zostało skrupulatnie odnowione, a fotele wysłane do Włoch w celu ponownego tapicerowania. W takim stanie, około cztery lata temu, zakupił go obecny właściciel. Postanowił wówczas pozbyć się opcjonalnego spojlera oraz odblasków charakterystycznych dla rynku USA. Dziś jeden z zaledwie 321 egzemplarzy Lamborghini Countach LP500 S, z przebiegiem niższym niż 34000 kilometrów, czeka na kolejnego konesera. Licytowane w sierpniu podczas aukcji RM Sotheby’s w Monterey, osiągnęło cenę 313 tysięcy dolarów, czyli ponad 1,2 miliona złotych.
Czytaj dalej Lamborghini Countach LP500 S 1984 – SPRZEDANE