Archiwa tagu: supersamochody

Jaguar XJ220 1993 – USA

281 wyprodukowanych sztuk w latach 1992-94 i osiągi właściwe dla supersamochodu – Jaguar tylko raz zdecydował się na tak odważny krok, a Ci szczęśliwcy, którzy zdecydowali się na zakup mogą być pewni, że na dobrze utrzymanych egzemplarzach już nie stracą. Jaguar XJ220 skrywa 542-konny silnik V6 z B-grupowego MG Metro 6R4 i przez 8 lat (!) dzierżył rekord samochodu seryjnego na Nürburgrinu. Nazwa 220 pochodzi od prędkości maksymalnej, którą obiecywał producent, a 220 mil/h to, bagatela – 354 km/h. W kolorze czerwonym Monza z wnętrzem w kolorze Sand powstało tylko siedem egzemplarzy z kierownicą po lewej stronie, a to jest jeden z nich. Jest to 237. zbudowany XJ220, który mimo pokonania zaledwie 2992 kilometrów, trafił w 2014 roku do firma Canepa, gdzie przeszedł renowację kosztującą 40000 USD. Teraz XJ220 wystawiony został na największą doroczną aukcję Mecum, podczas której zlicytowanych zostanie w sumie 3500 pojazdów. Ten Jag pójdzie pod młotek w sobotę, 16 stycznia.
Czytaj dalej Jaguar XJ220 1993 – USA

Alfa Romeo 8C Spider 2010 – 1350000 PLN – Poznań

Alfa Romeo 8C Spider do tej pory na łamach Giełdy Klasyków pojawiła się wyłącznie jako przedmiot prestiżowej zagranicznej aukcji. Wspaniałe włoskie dzieło sztuki na kołach, którego nazwa nawiązuje do przedwojennych modeli i pochodzi do silnika V8 kryjącego się w jej wnętrzu, to marzenie niemal każdego miłośnika motoryzacji. Niesamowity i piękny supercar, naładowany nowoczesną technologią, jest połączeniem stylu i osiągów. Wersja 8C Spider, podobnie jak wcześniejsze 8C Competizione, zbudowana została w ilości zaledwie 500 sztuk. Jej nadwozie stworzyła Carrozzeria Marazzi i korzysta z tego samego silnika Maserati, który do pierwszej setki rozpędza ją w 4,2 s. Alfa stała się okazem kolekcjonerskim zaraz po przekroczeniu bram fabryki, a ten egzemplarz zachwyca fabryczną wręcz świeżością, mając na liczniku zaledwie 2000 km. To propozycja z najwyższej półki i pewna lokata kapitału.
Czytaj dalej Alfa Romeo 8C Spider 2010 – 1350000 PLN – Poznań

Cizeta V16T 1993 – USA

Cizeta V16T to bez wątpienia jeden z najbardziej ekscytujących supersamochodów w historii. Stworzył ją Claudio Zampolli, ex-kierowca testowy Lamborghini i inżynier ds. Rozwoju. To, co sprawiło, że znalazł się na pierwszych stronach gazet, to skonstruowanie dla tego pojazdu pierwszego powojennego silnika w układzie V16. Sylwetka tego niezwykłego pojazdu to projekt legendarnego Marcelo Gandiniego, czyli autora Lamborghini Miury i Countacha. Pierwotnie miał właśnie tak wyglądać następca Countacha, czyli Diablo, jednak projekt ten został odrzucony jako zbyt odważny. Dla Zempolli’ego nic nie było jednak zbyt odważne ani zbyt wyzywające. Między 1991 roku a 1995 rokiem zdołał on dopiąć swego i uruchomić niskoseryjną produkcję. Koło Modeny zbudował 9 egzemplarzy, z których każdy miał ciekawą historię. Ten (jako jeden z trzech!) został zamówiony przez rodzinę królewską Brunei. Zaprezentowany na targach w Genewie w 1993 roku, powędrował do dealera Hong Seh Motors w Singapurze, lecz nigdy nie trafił do liczącej ponad 2000 samochodów kolekcji w Brunei. Auto nie było używane przez 17 lat, a jego przebieg aktualnie wynosi zaledwie 611 mil, które w większości zostały przejechane podczas testów w fabryce. W ostatnim czasie samochód został odkupiony od dealera i ponownie przygotowany do jazdy. Z pewnością gwarantuje niezrównane wrażenia z jazdy, a ile będzie kosztować, przekonamy się już w styczniu, obserwując aukcję w Arizonie.
Czytaj dalej Cizeta V16T 1993 – USA

RUF CTR3 Clubsport 2018 – SPRZEDANY

RUF zyskał reputację poprzez modyfikowanie Porsche, choć model CTR3 jest supersamochodem stworzonym samodzielnie przez tę firmę. Dla miłośników marki Porsche podobieństwa do generacji 997 i 991 modelu 911 widoczne będą gołym okiem, lecz to zaokrąglone nadwozie skrywa konstrukcję zbudowaną od podstaw we współpracy z kanadyjską firmą Multimatic, odpowiedzialną za produkcję nowego, zwycięskiego w klasie Le Mans Forda GT. W zestawieniu z 911 odnajdziemy tu dłuższy o 11 cali rozstaw osi, a wszystko po to, by pomieścić pomiędzy osiami jego serce. CR3 skrywa 3,8-litrowy, sześciocylindrowy silnik Porsche, który został zmodernizowany za pomocą pary turbosprężarek KKK. Początkowo moc podawano jako 691 KM, ale od 2012 roku było to już niesamowite 777 KM. Prezentowany egzemplarz to jeden z 30 sztuk CTR3 skonstruowanych przez RUF i zarazem jeden z zaledwie 7 zbudowanych zgodnie ze specyfikacją Clubsport. Dokładnie ten egzemplarz prezentowany był na Salonie Samochodowym w Genewie w 2018 roku, a wkrótce potem został kupiony przez kolejnego właściciela, który przejechał nim zaledwie około 1400 km. RUF CTR3 Clubsport to niemal współczesne dzieło, lecz niezwykle unikatowe i pochodzącego od kultowego tunera. Może być gwiazdą każdej kolekcji supersamochodów, a jego wartość określona została na około 675-800 tys. funtów, czyli około 3,5-4 mln złotych. CTR3 wystawiony został i sprzedany na aukcji.
Czytaj dalej RUF CTR3 Clubsport 2018 – SPRZEDANY

Lamborghini Countach LP400 S 1979 – Włochy

Zaprezentowane w 1974 roku Lamborghini Countach LP400 było jak trzęsienie Ziemi. Sylwetka zaproponowana przez Marcello Gandiniego z Bertone była szokująca, stworzona z rozmachem i bez głupich pytań o ergonomię i łatwość obsługi. Następca Miury był zdecydowanie mniej od niej konserwatywny, ale też technicznie udoskonalony. Wzdłużne umieszczenie silnika V12 pozwoliło na uzyskanie znacznie lepszego rozkładu mas i niższego środka ciężkości. Prezentowane Lamborghini Countach LP400 S to jeden z pierwszych egzemplarzy „S”, wydanych po pierwotnej werrsji Periscopio. To jeden z 50 egzemplarzy tzw. pierwszej serii „400 S”. Jej najbardziej widocznymi zmianami było obniżenie zawieszenia i zastosowanie poszerzonych nadkoli, mieszczących opony o szerokości 205 mm z przodu i 345 mm z tyłu. Silnik oddychał za pomocą 6 dwugardzielowych gaźników Weber 45, a moc 3,9-litrowego V12 została określona na 350 KM. Przedstawiony egzemplarz jest świeżo po przeprowadzonej renowacji. Jest wystawiony na aukcji, któa miała odbyć się w Londynie, ale przeprowadzana jest on-line. Jeżeli uda Wam się wygrać aukcję, auto będzie do odbioru z Włoch. Szacowana wartość to ok. 400-500 tys. funtów, czyli ok. 2-2,5 mln złotych.
Czytaj dalej Lamborghini Countach LP400 S 1979 – Włochy

Lamborghini Miura P400 S 1969 – SPRZEDANE

Lamborghini Miura zapoczątkowała erę supersamochodów. Przed jej wprowadzeniem w 1966 roku żaden wóz nie był taki jak Miura. Oferowała ekscytujące połączenie doskonałych osiągów, ale też designu i innowacji technicznych. Lamborghini Miura swój oszałamiający wygląd zawdzięcza Bertone, a jej projekt powstał na desce kreślarskiej Marcello Gandiniego. Zespół inżynierów tworzyli Gian Paolo Dallara i Paolo Stanzani. Samochód z centralnie umieszczonym silnikiem zrewolucjonizował branżę i chociaż Miura była wówczas jedynym samochodem tego typu w produkcji, inni producenci, w tym Ferrari, szybko podążyli jej śladem. W 1968 roku zapowiedziano wprowadzenie zaktualizowanej Miury P400 S. Projekt zachował styl nadwozia, różniąc się z zewnątrz jedynie detalami. P400 S miała chromowane wykończenie szyb, a także znaczek S z tyłu. W środku lepszej jakości wykończenie wnętrza, zmieniony układ instrumentów i elektryczne szyby. Dodatkowym udogodnieniem była klimatyzacja oraz zmiany w układzie napędowym, które zaowocowały zwiększeniem mocy o 20 KM. Oferowany na sprzedaż okaz został zbudowany 22 stycznia 1969 roku i dostarczony do włoskiego dealera Auto Elite z Bolonii. Auto miało kolor srebrny z wnętrzem z musztardowym wnętrzem oraz silnikiem o numerze 2706. Dokumentacja zaczyna się od połowy lat siedemdziesiątych, kiedy została przejęta przez George’a Cocalasa z Long Beach w Kalifornii. Miura przechodziła z rąk do rąk, aż w W 1995 roku kolejny właściciel podjął się czteroletniej renowacji. Lamborghini odzyskało dawną świetność, a hamulce zostały ulepszone do specyfikacji SV. Nadwozie zostało odnowione w kolorze Giallo Fly, a wnętrze zyskało ciemnoszarą tapicerkę. Miura do dziś pozostaje w doskonałym stanie ogólnym, z niewielkimi oznakami zużycia lakieru i wnętrza. Wyceniona na 1,2 – 1,4 miliona dolarów sprzedała się za 1,16 miliona dolarów, czyli około 4,5 miliona złotych.
Czytaj dalej Lamborghini Miura P400 S 1969 – SPRZEDANE

Alfa Romeo TZ3 Stradale 2010 – SPRZEDANA

Alfa Romeo TZ3 Stradale to nie tylko wspaniały design Zagato, ale również niesamowita okazja dla kolekcjonerów. Samochód powstał w jedynie 9 egzemplarzach dla uczczenia setnej rocznicy obecności włoskiej marki na drogach. Historia linii Tubolare Zagato rozpoczęła się w 1963 roku, kiedy to zaprezentowano pierwszą Alfa Romeo Giulia TZ. Rok późnej podczas Turin Auto Show Zagato pokazało wyścigową TZ2 zbudowaną zaledwie w 12 egzemplarzach. Co ciekawe, nowa Alfa TZ wcale nie ma włoskiego serca. Jej bazą jest Dodge Viper ACR-X i niesamowite V10 o mocy 610 KM. Alfa Romeo TZ3 Stradale pozostaje wierna klasycznym liniom ze swoim zaokrąglonym nosem, osłoniętymi reflektorami i tyłem „coda tronca”, czyli obciętym ogonem. Korpus wykonany w pełni z włókna węglowego został dopasowany do rurowej ramy przestrzennej. Lekkiej konstrukcji potrzebny był też lekki silnik, tutaj zastosowano całkowicie aluminiowe V10, który sprzężono z sześciobiegową manualną skrzynią Tremec TR6060. Okaz wystawiony na aukcji to szósty wyprodukowany egzemplarz, który w dalszym ciągu znajduje się w rękach pierwszego właściciela. Na liczniku przebiegu znajduje się 201 rzeczywistych mil, które potwierdzają dokumenty oraz czysty Carfax. Auto praktycznie nie wykazuje zużycia karoserii, silnika i podwozia, a wnętrze nadal pachnie nowością. Niezwykły samochód licytowany w październiku bez ceny minimalnej osiągnął wartość 489 tysięcy dolarów, czyli około 1,8 miliona złotych.
Czytaj dalej Alfa Romeo TZ3 Stradale 2010 – SPRZEDANA

Lotus Esprit Turbo SE 1991 – SPRZEDANY

Lotus Esprit do produkcji wszedł w 1976 roku, szokując swoją futurystyczną sylwetką stworzoną przez Giorgetto Giugiaro. Sławę zdobył jako samochód Bonda w filmie Szpieg, który mnie kochał. W 1991 roku model wkraczał już w piętnasty rok produkcji, jednak świeży i perfekcyjny stylistycznie pozostał do dziś. Na czasie pozwalały mu być kolejne modernizacje, ta dokonana w ’87 przez Petera Stevensa (autora projektu McLarena F1) była już trzecią w historii modelu. Lotus Esprit Turbo SE otrzymał wówczas oznaczenie kodowe X180, przestrzeń we wnętrzu została zauważalnie powiększona, a jego karoseria znacznie zyskała na sztywności dzięki zastosowaniu w poszyciu kevlarowch wzmocnień. Dzięki niskiej masie zapewnia fenomenalne prowadzenie i osiągi, i w powszechnej opinii jest to najtańszy dziś wóz mający status supersamochodu. Kupić kultowe auto to jedno, lecz zadbać o niego właściwie to drugie, co nie zawsze idzie w parze. Tu lista wykonanych czynności jest imponująca i brzmi jak zapewnienie spokojnej eksploatacji.
Czytaj dalej Lotus Esprit Turbo SE 1991 – SPRZEDANY

Ferrari 575 GTZ Zagato 2005 – USA

Ze wszystkich wielkich, włoskich firm karoseryjnych powojennej ery, chyba żadna nie jest tak doceniana za niezwykłe połączenie walorów estetycznych i sukcesów sportowych, jak Zagato. Mediolańska firma odniosła pierwszy wielki sukces w latach trzydziestych XX wieku dzięki nadwoziu spyder wyścigowej Alfa Romeo 6C. Po powojennym odrodzeniu Zagato weszło w swój złoty wiek, w którym powstały jedne z najbardziej zapadających w pamięć projektów nadwozi. Zainspirowane przez wyścigową żyłkę właściciela Elio Zagato, były to gotowe na tor samochody sportowe. W projektach z lat pięćdziesiątych XX wieku, uwagę przykuwał charakterystyczny dach, tak zwany „double-bubble”. Dwie wypukłości zobaczyć możemy na dachu Alfy Romeo 1900C SS, Fiata 8V, Maserati A6G 2000, Astona Martina DB4 GT i różnych modelach Abartha Coupe. Czerpiąc garściami z tych doświadczeń firma do dziś tworzy czyste piękno na kołach. Nie inaczej było z projektem Ferrari 575 GTZ Zagato. Kiedy znany kolekcjoner Yoshiyuki Hayashi postanowił wysłać dwa Ferrari 575 Maranello F1 do Włoch z przykazem „przerobienia” ich tak, aby na tym nie stracił, Andrea Zagato, szef SZ Design i wnuk założyciela firmy, nie zastanawiał się długo. Na życzenie klienta w oparciu o stylistykę Ferrari 250 GT Tour de France stworzono 575 GTZ. Wystawiony na aukcji numer 140719 to ostatni z sześciu 575M Maranello przekształconych przez zespół Andrei i Marelli Zagato z oficjalną aprobatą fabryki Ferrari. Ten 575 GTZ ma obecnie przebieg jedynie 3678 mil. Skrupulatnie konserwowany okaz uznany przez Ferrari Classiche za pojazd o znaczeniu historycznym był tematem artykułu w magazynie Cavallino w 2010 roku. Ferrari jest idealne do prezentacji na konkursach elegancji na całym świecie, a wycenione zostało na 1,75 – 2,25 miliona dolarów.
Czytaj dalej Ferrari 575 GTZ Zagato 2005 – USA

Porsche 935 Martini 2020 – SPRZEDANE

Porsche 935 to nowoczesna interpretacja legendy, unikatowy samochód dostępny tylko nielicznym. Nowego Porsche 935 nie można było sobie zamówić, to firma wybierała najlepszych klientów dla których przygotowała 77 egzemplarzy. Jest to sposób na uczczenie legendarnego, wyścigowego Porsche 935, wytwarzanego na przełomie lat 70. i 80. na bazie modelu 930. Występował on wówczas w trzech odmianach: 935 Coupe, 935/77 Coupe oraz najsłynniejsze 935/78 Coupe ochrzczone jako „Moby Dick”. Nowe 935, zaprezentowane po raz pierwszy w 2019 roku podczas szóstego spotkania Rennsport na torze Laguna Seca, uświetniło obchody 70-tej rocznicy Porsche. Powstało na bazie 911 GT2 RS Clubsport generacji 991.2. Porsche 935 jest w każdym calu spektakularne i to nie tylko ze względu na swój design. Z masą konstrukcji na poziomie 1390 kg, nowe 935/19 jest zdolne do osiągnięcia maksymalnej prędkości 340 km/h, a od 0 do 100 km/h potrafi wystrzelić w 2,5 s. Podwójnie doładowany silnik Typ MA173 rozwija 700 KM, elektronicznie sterowane zawieszenie posiada opcję idealną na tor, pełna klatka, bezpieczny zbiornik paliwa, światła LED podobne do tych w 919 LMP1, aerodynamiczne osłony kół stanowiące hołd dla Moby Dicka, systemy zapożyczone z GT2RS, lusterka z GT3R, można by tak jeszcze długo wymieniać. Być może jedni powiedzą, że to tylko marketing, ja natomiast, że bardzo szanuję Porsche za przełomowe technologie i niesamowite samochody, ale również za marketing. Ta firma od samego początku istnienia wykuwała się złotą czcionką Porsche w naszych umysłach. Okaz wystawiony na aukcję to drugi wypuszczony z fabryki egzemplarz 935. Od momentu dostawy samochód pozostawał jedynie magazynowany przez właściciela i pozostaje w praktycznie nominalnym stanie. Sprzedany został za 1,32 miliona euro, czyli blisko 6 milionów złotych.
Czytaj dalej Porsche 935 Martini 2020 – SPRZEDANE