Archiwa tagu: Taj Ma Garaj

Porsche 924 Carrera GTS Clubsport 1981 – SPRZEDANE

924 to samochód, który zaczął swoje życie jako Volkswagen i stał się bazą dla całej linii modelowej Porsche. Choć model powstał w oparciu o komponenty VW i Aud, nie znaczy to, że 924 było od starszych braci gorsze. Koncepcja samochodu zapoczątkowała nową epokę w dziejach marki – erę transaxle, która burzyła dotychczasowy ład. Idealny rozkład masy zapewniło tu umieszczenie silnika z przodu samochodu, równoważąc ciężar skrzynią biegów montowaną w tylnej części auta. Projekt stworzony dla VW/Audi i odkupiony przez markę Porsche promowany był nawet podczas wyścigu 24h Le Mans. Dla tego celu powstało zaledwie 406 egzemplarzy Carrera GT, a w kolejnym roku 59 sztuk Carrera GTS ze wzmocnionym silnikiem i charakterystycznymi lampami schowanymi za pokrywami z Perspexu. A wyobrażacie sobie 924 lżejsze i mocniejsze od GTS, wyposażone fabrycznie w klatkę bezpieczeństwa i szybsze od ówczesnego 911 Turbo? Tak, to właśnie Porsche 924 Carrera GTS Clubsport. Okaz wystawiony na aukcji to jeden z zaledwie 50 homologowanych na drogi Porsche 924 Carrera GTS, ale w tej grupie była jeszcze bardziej ekskluzywna opcja – Clubsport. W tamtym czasie mówiono, że jest to najszybszy samochód produkcyjny, jaki kiedykolwiek zbudowało Porsche. Clubsport osiągał 100 km/h w ciut ponad 5 sekund, a rozpędzał się do 257 km/h! Egzemplarz wystawiony na aukcji został ukończony 11 lutego 1981 roku i wysłany do Kolorado w USA. Nowemu właścicielowi nie dane było cieszyć się nim na drogach, mógł służyć do wyścigów, pokazów, testów, ale nie spełniał standardów EPA w USA i nie mógł być zarejestrowany. Właścicielowi nie pozostało więc nic innego, jak przechować samochód w swojej kolekcji rzadkich i bardzo oryginalnych Porsche.
Czytaj dalej Porsche 924 Carrera GTS Clubsport 1981 – SPRZEDANE

Volkswagen T1 High-Roof Panel Van 1967 – SPRZEDANY

To były piękne czasy, kiedy marki motoryzacyjne słuchały rynku i reagowały na sugestie. Tak było i z Volkswagenem w roku 1947, kiedy to holenderski importer, Ben Pon, zaproponował inżynierom producenta furgonetkę, niedługo po wyprowadzeniu pierwszych Typu 1 w swoim kraju. Niemcom spodobał się ten pomysł i postanowili jak najszybciej zbudować prototyp. Nowa furgonetka dzieliła wiele elementów podwozia z Garbusa, lecz zyskała całkiem nową karoserię. Van był początkowo pomyślany jako użytkowy pojazd dostawczy, doskonale dostosowany do ciasnych europejskich ulic. Auto o niewielkich wymiarach, z małym promieniu skrętu, było bardzo potrzebne. Oferowano również wersję z przedziałem dla pasażerów, a niedługo potem pojawił się Microbus, który mógł funkcjonować jako samochód rodzinny. T1, zwany również jako Typ 2, ewoluował. Był tak udanym modelem, że Volkswagen w 1956 roku zbudował dedykowany zakład produkcyjny w Hanowerze. Typ 2 wystawiony na aukcji wyposażony został w niezwykłą konstrukcję z wysokim dachem, tzw. „Hochdach”. Wysokie drzwi boczne zapewniają dostęp do przestrzeni ładunkowej tak wysokiej, że można stać w środku. Biorąc pod uwagę ciężkie życie tych furgonetek, niewiele z nich przetrwało do dziś. Okaz wystawiony na sprzedaż zbudowany był na rynek niemiecki, wykończony w kolorze Dove Blue i wyposażony w kilka opcji, w tym białe zderzaki i pasy biodrowe. Furgonetka odnowiona w latach 2003-2004, prezentuje się niemal jak nowa, zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz. Jako część kolekcji został spersonalizowany za pomocą winylowej grafiki Taj Ma Garaj. Pomalowany na biało bagażnik dachowy został wykonany na zamówienie i ma pasującą do niego drabinę, która pomaga podkreślić, jak wysoka jest ta wersja T1. Ten uroczy samochód wylicytowany został za 50400 dolarów, czyli około 202 tysiące złotych.
Czytaj dalej Volkswagen T1 High-Roof Panel Van 1967 – SPRZEDANY

Porsche 356 Limousine 1953 – SPRZEDANE

Kolekcję Taj Ma Garaj stworzył John Dixon, miłośnik Porsche i Volkswagenów. W chwili jego śmierci w 2013 roku, dostępna do zwiedzania kolekcja Taj Ma Garaj liczyła ponad 30 samochodów. We wrześniu w Ohio wszystkie te okazy wystawione zostaną na aukcji RM Sotheby’s. Jedną z najbardziej zaskakujących pozycji, jaką odnajdziemy na liście aukcyjnej, jest Porsche 356 Limousine. Okaz zamówiony został przez Dixona na ślub swojej córki, a konwersją zajął się Don Boeke z Egyptian Custom Body. Ciekawostką jest zastosowanie pneumatycznego zawieszenia, z pewnością poprawiającego komfort podróży. Auto zbudowane zostało z kliku okazów wyprodukowanych w 1953 roku i zachowane z elementami charakterystycznymi dla modeli pre-A, czyli najbardziej cenionej przez kolekcjonerów pierwszej serii. Na zewnątrz odnajdziemy oznaczenia Reutter, koła z pierścieniem w kształcie turbiny okalającym chromowany kapsel i żaluzje przeciwsłoneczne na tylnej szybie. Z przodu zobaczymy niezwykłą, pojedynczą, łamaną w V szybę przednią, charakterystyczną dla okazów produkowanych po 1952 roku, wprowadzoną zaraz po dzielonej. Najdziwniejszy dodatek stanowią semaforowe migacze montowane na słupku B. Prawdziwą gratką jest jednak wnętrze. Gdy otworzymy drzwi tego cuda, zobaczymy kabinę pełną rzadkich i wczesnych akcesoriów Porsche. Bardzo rzadka zaślepka z napisem Porsche w miejscu, gdzie powinno być radio, termometr, który wyświetla temperaturę zarówno wewnętrzną, jak i zewnętrzną, przycisk powodujący mruganie światłami. Z nieoryginalnych, lecz urzekających rozwiązań, przegroda między przedziałem kierowcy i pasażera może stać się minibarem, z centralnie umieszczonym zegarem, a przestronne tylne fotele posiadają podnóżki. Wszystko we wnętrzu pokryte jest brązową skórą i wykładziną w kolorze masła orzechowego. Limuzyna posiada trzy przedziały „ładunkowe”: pierwszym jest bagażnik pod maską, drugim miejsce za tylnymi fotelami, a trzecim bagażnik zewnętrzny na pokrywie silnika. Z ciekawostek, na samochodzie znajdziemy również logo francuskiego dealera Porsche, Sonauto. Odsuwany, materiałowy dach limuzyny Porsche zapożyczony został z VW Garbusów z roczników przed ’64. Silnik zmieniony został na przebudowaną, chłodzoną powietrzem czwórkę z Porsche 912. Samochód sprzedany został za 207200 dolarów, czyli 830927 złotych.
Czytaj dalej Porsche 356 Limousine 1953 – SPRZEDANE

Porsche Rothmans 944 Turbo Cup 1988 – SPRZEDANE

Który wielbiciel Porsche nie chciałby w swojej kolekcji fabrycznie zbudowanej wyścigówki? Nigdy nie używane w sporcie, fabrycznie nowe Porsche 944 Turbo Cup w barwach Rothmans właśnie trafiło na aukcję… jak do tego doszło? W połowie lat 80-tych Porsche, chcąc wzmocnić pozycję modelu 944 Turbo, stworzyło samochody wyścigowe w wersji Cup, które startowały w pucharach w Niemczech, Francji, Południowej Afryce, Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Wyścigi te, w których często występowali także znani kierowcy wyścigowi, okazały się niezwykle popularne. 944 Turbo Cup zostały starannie przygotowane, zaczynając od lżejszej karoserii, na pełnej klatce bezpieczeństwa kończąc. Usztywnione zawieszenie, regulowane stabilizatory, mocniejsze półosie, szybszy układ kierowniczy, wyścigowe sprzęgło, wzmocnione skrzynie biegów – w tym samochodzie wszystko się zgadzało. Ważne też to, co było pod maską. W wersji z 1988 roku zastosowano większą turbosprężarkę KKK K26-8 i zmieniono mapowanie silnika. Z wnętrz samochodu usunięto prawie każdy przedmiot nie wymagany do wyścigów. Standardowe 16-calowe felgi aluminiowe zostały zastąpione magnezowymi „telefonami” o szerokości ośmiu cali z przodu i dziewięcioma cali z tyłu, na które nałożono wyścigowe Pirelli P-Zero „Asimetrico” o rozmiarze 245/45ZR i 255/40ZR. Oszczędności na masie oceniono na 200 – 270 kg, natomiast na przyspieszenie do 100 km/h wystarczyło 5,3 sekundy.
Czytaj dalej Porsche Rothmans 944 Turbo Cup 1988 – SPRZEDANE