Archiwa tagu: włoskie

Alfa Romeo GTV 1998 – 18500 PLN – Poznań

Serce, pasja i dusza zawsze wyróżniała sportowe samochody Alfa Romeo, nie inaczej było z debiutującym w 1995 roku modelem GTV/Spider serii 916. To projekt Enrico Fumia z firmy Pininfarina, aerodynamiczny, o współczynniku Cx=0,33. Klinowaty kształt, nisko poprowadzony nos, wysoki podniesiony tył z odciętym ogonem w stylu Kamm-tail, do tego ciekawy pas tylnych świateł połączonych blendą i podwójne przednie reflektory. Prasa była zachwycona, a niebawem posypał się grad nagród – magazyn Autocar Magazine nadał mu tytuł “1995 Car of the Year”, Car Magazine: “Best Designed Car” i “Best Design Detail in production award”, auto dostało również nagrodę “The World’s most Beautiful Automobile”. Dziennikarze doceniali znaczący progres w jakości wykonania, dorównujący rywalom niemieckim. Pod masywną, wykonaną z kompozytu maskę trafiły nowoczesne, 16-zaworowe jednostki Twin Spark z układem zmiennych faz rozrządu oraz kultowe Busso V6. Alfa Romeo GTV poprzez pokrewieństwo z otwartym Spiderem trzymała bardzo sztywne nadwozie, co pozwoliło na zastosowanie bezramkowych drzwi. Zawieszenie to wielowahaczowy układ zarówno z przodu, jak i z tyłu, dzięki któremu auto jedzie jak po sznurku. Wnętrze dopracowane zostało przez Waltera da Silvę i Centro Stile Alfa Romeo, zwraca uwagę bardzo przyjemna skóra z kontrastowymi przeszyciami i logo Alfa Romeo. Nasz egzemplarz to świetnie zachowany, 150-konny Twin Spark, przedstawiciel pierwszej z trzech serii produkcyjnych. Wyróżniają ją między innymi czarne progi oraz inna konsola centralna i wskaźniki.
Czytaj dalej Alfa Romeo GTV 1998 – 18500 PLN – Poznań

Alfa Romeo Montreal 1972 – Monako

Alfa Romeo Montreal powstała jako show car, specjalnie na kanadyjskie expo. Przy głównym wejściu na wystawę w Montrealu w 1967 roku znajdowała się futurystyczna strefa o nazwie “Man the Producer”, której celem było pokazanie wyników ludzkiej pomysłowości w ostatnim stuleciu. Nie mogło zabraknąć na niej samochodu 🙂 Prototyp, który zgodnie z wizją organizatorów musiał reprezentować “największe aspiracje współczesnego człowieka pod względem motoryzacyjnym”, nie mogł być tylko samochodem marzeń. Komisja szukała pojazdu, który można by również zaadaptować do użytku na drodze. Do tego zadania wybrano Alfa Romeo, a informacja o tym dotarła do Portello zaledwie dziewięć miesięcy przed wydarzeniem. Na nową mechanikę nie było czasu, więc Carrozzeria Bertone otrzymała podwozie Giulii Sprint GT z silnikiem Giulii 1600 TI. Niskie, eleganckie i opływowe coupé zostały wysłane do Montrealu i umieszczone pomiędzy dwoma lustrami, które odbijały ich obraz w nieskończoność. W wersji produkcyjnej niesamowity projekt Gandiniego z Bertone otrzymał równie niezwykły silnik: 2,6-litrowe V8 z kultowej Alfy 33 w wersji Stradale. 197 KM w połączeniu z pięciobiegową manualną skrzynią ZF, mechanizmem różnicowym o ograniczonym poślizgu oraz układem jezdnym z Giulii GTV gwarantowało pełne zadowolenie z jazdy. Niestety Montreal był droższy w zakupie niż ówczesny Jaguar E-Type lub Porsche 911! W 1972 roku, czyli drugim roku produkcji, z którego pochodzi egzemplarz wystawiony na aukcji, wyprodukowano rekordowe 2377 sztuk. Prezentowany egzemplarz pochodzi został zarejestrowany we Włoszech w 1972 roku. Jego kolor jest jednym z najbardziej poszukiwanych z ówczesnej oferty Alfa Romeo, Arancio Pastello (AR601) – dla mnie jedyny słuszny dla tego modelu, a poza tym, to prawdziwy symbol lat 70-tych. Obecny właściciel kupił samochód na aukcji zorganizowanej przez Artcurial w Monako w 2013 roku i przeprowadził renowację w wysokim standardzie, kosztem ponad 40000 EUR, jak potwierdzają faktury. Lakier dalej posiada żywy kolor, a ciemnoniebieska tapicerka z pasującymi dywanami jest w dobrym stanie. Niewiele ponad 10000 km na liczniku przebiegu w pełni oddaje stan samochodu. Montreal wyceniony został na 45 – 65 tysięcy euro, a licytowany będzie 21 lipca.

Czytaj dalej Alfa Romeo Montreal 1972 – Monako

Alfa Romeo 8C Spider 2010 – 1350000 PLN – Poznań

Alfa Romeo 8C Spider do tej pory na łamach Giełdy Klasyków pojawiła się wyłącznie jako przedmiot prestiżowej zagranicznej aukcji. Wspaniałe włoskie dzieło sztuki na kołach, którego nazwa nawiązuje do przedwojennych modeli i pochodzi do silnika V8 kryjącego się w jej wnętrzu, to marzenie niemal każdego miłośnika motoryzacji. Niesamowity i piękny supercar, naładowany nowoczesną technologią, jest połączeniem stylu i osiągów. Wersja 8C Spider, podobnie jak wcześniejsze 8C Competizione, zbudowana została w ilości zaledwie 500 sztuk. Jej nadwozie stworzyła Carrozzeria Marazzi i korzysta z tego samego silnika Maserati, który do pierwszej setki rozpędza ją w 4,2 s. Alfa stała się okazem kolekcjonerskim zaraz po przekroczeniu bram fabryki, a ten egzemplarz zachwyca fabryczną wręcz świeżością, mając na liczniku zaledwie 2000 km. To propozycja z najwyższej półki i pewna lokata kapitału.
Czytaj dalej Alfa Romeo 8C Spider 2010 – 1350000 PLN – Poznań

Maserati Ghibli 1992 – 109000 PLN – Poznań

Nazwa Maserati Ghibli pojawiał się w historii marki trzykrotnie, za każdym razem oznaczając samochód o zupełnie innym charakterze, za każdym razem wyjątkowy. Maserati Ghibli II ujrzało światło dzienne w 1992 roku, będąc finalną sześciocylindrową odmianą zrodzonego w erze współpracy z De Tomaso modelu Biturbo. Jego kształty to muskularna odmiana ery kantów, przywodząca na myśl Lancię Deltę HF Integrale Evo. Pod maską podwójnie doładowana V6 o pojemności 2 l (na wewnętrzny, włoski rynek) albo 2,8 l, jak w prezentowanym egzemplarzu. We wnętrzu odnajdziemy wspaniałe połączenie drewna i skóry, tu jest naprawdę luksusowo… i szybko. Prędkość maksymalna to 254 km/h, a pierwsza setka pojawia się na liczniku po upływie 5,9 s. Oto jedna z 2220 wyprodukowanych sztuk, po szeroko zakrojonym serwisie mechanicznym.
Czytaj dalej Maserati Ghibli 1992 – 109000 PLN – Poznań

Maserati Khamsin T-Top 1977 – Monako

Maserati Khamsin było ostatnim z długiej i szlachetnej linii supersamochodów z silnikiem pod przednią pokrywą. Jego poprzednicy to legendy motoryzacyjne, takie jak 3500 GT, Mistral czy Ghibli. Z pozoru mniej egzotyczny niż ówcześni rywale z Modeny, Maserati Khamsin przemawiał do bardziej wyrafinowanej klienteli. Nazwany na cześć egipskiego pustynnego wiatru, Khamsin został zaprezentowany jako następca Ghibli na Salonie Paryskim w 1972 roku. Dzięki nowoczesnej stylizacji nadwozia, dzieła legendarnego projektanta Bertone, Marcello Gandiniego, najnowszy trójząb miał modną linię w kształcie klina. Uwagę zwracały detale, w tym unikalny szklany panel umieszczony między tylnymi światłami i asymetryczny wlot powietrza maski. Pod nią Maserati umieściło jednostkę V8, wydobywając 320 koni z pojemności 4,9 litra. Silnik zasilany przez cztery gaźniki Weber 42 DCNF6, moc przenosił na tylne koła za pomocą pięciobiegowej przekładni ZF (automat Borg-Warner pozostawał opcją na wszystkich rynkach). Khamsin skorzystał na nowej relacji Maserati z firmą Citroen. Otrzymał układ hydrauliczny, w tym wspomaganie kierownicy zmienne w zależności od prędkości, a także sprzęgło i dwuobwodowy układ hamulcowy. Reszta specyfikacji Khamsina była w dużej mierze konwencjonalna, w każdym razie jak na włoskiego egzotyka z lat 70. XX wieku. Kabina Khamsina została pięknie urządzona zgodnie z najlepszą tradycją Maserati, z piękną, ręcznie szytą, skórzaną tapicerką. Kryzys paliwowy w połączeniu ze sporą ceną katalogową, spowodował, że w pierwszym roku zjechały z linii produkcyjnej tylko 64 samochody. Łącznie przez 8 lat wyprodukowano jedynie 430 egzemplarzy.
Czytaj dalej Maserati Khamsin T-Top 1977 – Monako

Lancia Kappa 1998 – 15000 PLN – Łódź

Lancia Kappa zawsze budziła w Polsce skojarzenia z aparatem rządowym, ministrami, wojskiem i prezesami spółek państwowych. To była limuzyna, która zazwyczaj miała do obsługi własnego szofera. Te samochody na najwyższych obrotach jeździły przez dekadę, niejednokrotnie osiągając przebiegi rzędu pół miliona kilometrów. Po latach wspomnienie o tej funkcji wciąż jest wiecznie żywe, ale ilość zadbanych egzemplarzy znikoma. Prezentowany egzemplarz w jednych rękach jest od 13 lat. Skrupulatnie prowadzona dokumentacja pokazuje, z jakimi kosztami wiąże się przejechanie takim autem dystansu około 80 tysięcy kilometrów. Zestawiając z nowszą konkurencją z Niemiec – nie jeden użytkownik 2.0 FSI się gorzko zapłacze. Włoskie samochody są zdecydowanie lepsze niż powszechna opinia o nich, a komfortem welurowych kanap auto może przekonać do siebie całkowicie.
Czytaj dalej Lancia Kappa 1998 – 15000 PLN – Łódź

Fiat Giardiniera 500 1968 – 59900 PLN – Grudziądz

W 1960 roku do oferty Fiata 500 dołączyła Giardiniera potocznie nazywana Ogrodniczką – bo tak można przetłumaczyć jej nazwę. Małe, ale praktyczne kombi, napędzane jest zaledwie 21–konnym silnikiem umieszczonym pod podłogą bagażnika. Pojemność przestrzeni użytkowej (po złożeniu tylnej kanapy) wynosi 1 m³, a dostęp do niej umożliwia duża tylna klapa. Giardiniera w produkcji pozostała do 1977 roku. Prezentowany model wyprodukowany został w 1968 roku. Odkupiony został od wnuka pierwszego właściciela i prezentuje się przepięknie.
Czytaj dalej Fiat Giardiniera 500 1968 – 59900 PLN – Grudziądz

Lancia Hyena 1993 – SPRZEDANA

Wieloletnia współpraca Lancii i Zagato zawsze owocowała bardzo ciekawymi projektami. Nie inaczej było w latach 90-tych, kiedy to zatęskniono za wycofanym już modelem Beta Spyder. Spotkanie Andrei Zagato i Paula Koota doprowadziło do porozumienia w sprawie produkcji nowego dzieła Lancia-Zagato. W projekcie modelu Hyena wykorzystano jako bazę Deltę HF Integrale Evoluzione, jednak efekt końcowy wcale jej nie przypominał. Lekkie, aerodynamiczne, dwudrzwiowe coupé otrzymało podwozie i napęd na cztery koła niemal identyczny jak w 16-zaworowej Delcie. Ręcznie wykonane nadwozie z aluminium wykończono wewnątrz włóknem węglowym, co zaowocowało zmniejszeniem ciężaru auta o prawie 200 kg w stosunku do Integrale. Moc silnika została zwiększona do 250-300 KM, co dało zauważalnie lepszy stosunek mocy do masy. Hyena debiutowała na Brussels Motor Show w 1992 roku, wpisując się w kanon projektów Zagato, takich jak Alfa Romeo SZ i Lancia Fulvia Sport Zagato. Okaz wystawiony na aukcji to 24-ty, ostatni egzemplarz Hyeny, jako jedyny wykończony w kolorze Madras Blue. Wyjątkowy jest również dlatego, że należał do samego Paula Koota. Hyena przez większość swojego życia była regularnie serwisowana przez warsztat swojego twórcy. Została wyposażona w podwójny układ wydechowy, układ ABS, a także jako zaledwie jedna z trzech w silnik o mocy 300 KM. Do dziś pokonując nieco ponad 14000 km jest prawdziwym rodzynkiem ze wspaniałą historią. Lancię sprzedano za 187000 euro (około 836 tysięcy złotych).
Czytaj dalej Lancia Hyena 1993 – SPRZEDANA

Isomoto 200 1953 – 19900 PLN – Gdańsk

Isomoto to dzieło Renzo Rivolty, który odpowiadał w latach późniejszych za projekty samochodów Iso Grifo czy Iso Rivolta, a także za maleńką Isettę. Jego firma Isothermos początkowo zajmowała się produkcją grzejników elektrycznych i agregatów chłodniczych, lecz po przejęciu w 1948 roku Officine Ottavio Quadrio z Mediolanu, weszła na zupełnie nowy rynek. Tu powstawały jednoślady, takie jak Isocooter i Isomoto, chwalone pod względem komfortu jazdy i bezpieczeństwa, choć nie oferujące spektakularnych osiągów. 1952 roku Isomoto otrzymuje dwusuwowy silnik powiększony ze 125 do 198 cm³, oferujący 9 KM. To już była moc, która pozwoliła nawet na opracowaniu trzykołowego pojazdu dostawczego Isocarro, ale to już zupełnie inna historia… firma wkrótce przebranżowiła się w całości na produkcję samochodów, a jej jednoślady pozostały znane tylko nielicznym. To nawet na włoskim rynku są rzadkie okazy, na rynku polskim kompletnie nieznane i przez to warte uwagi.
Czytaj dalej Isomoto 200 1953 – 19900 PLN – Gdańsk

Lamborghini Urraco P250 S 1974 – SPRZEDANE

Pomimo, że Lamborghini Urraco produkowane było przez siedem lat, od 1972 do 1979 roku, powstało zaledwie 777 egzemplarzy tego modelu. Autorem sylwetki był Marcello Gandini z Bertone. Jego projekt reprezentował odejście od dotychczasowych krzywizn karoserii, których użył np. w Lamborghini Miura. Gandini zabrał się do ostrych klinów, z których później stał się sławny dzięki takim projektom, jak Lamborghini Countach, Lancia Stratos czy De Tomaso Pantera. Na potrzeby tego małego Lamborghini pod kierownictwem Paolo Stanzini’ego stworzony został zupełnie nowy silnik, którego pojemność zdradzało oznaczenie P250. Aluminiowa, 16-zaworowa jednostka V8 o pojemności 2,5 litra produkowała 220 KM. Pierwsze Lamborghini z silnikiem V8 wyróżniało się samonośnym, stalowym nadwoziem, tarczowymi hamulcami od BMW przy każdym z kół i niezależnym zawieszeniem, które opracował Bob Wallace. Kolumny MacPhersona przy obu osiach wspomagane zostały rozpórkami rodem z luksusowego Fiata 130. Kilka miesięcy po wprowadzeniu auta na rynek pojawiła się odmiana Urraco P250 S, która była cichą odpowiedzią na Dino. Wyróżniała się między innymi nowymi kolorami nadwozia, skórzaną tapicerką, elektrycznymi szybami, a także nowymi gaźnikami Webera. Odmianę P250 wytwarzano do roku 1976, budując łącznie 520 egzemplarzy. Dziś Urraco jest nieco niedocenionym klejnotem w katalogu Lamborghini i nigdy nie osiągnęło sławy swojego ówczesnego rywala, Dino. Okaz wystawiony na aukcji do kolekcji Petitjean trafił w 2007 roku i od tego czasu nie był używany. Urraco zdecydowanie potrzebuje miłości nowego właściciela, czyszczenia wnętrza, dużego serwisu mechanicznego po tak długim postoju, a także usunięcia niedoskonałości lakieru i zabezpieczenia niektórych uszkodzeń. Lamborghini sprzedano za 58300 euro (około 260 tysięcy złotych).
Czytaj dalej Lamborghini Urraco P250 S 1974 – SPRZEDANE