Toyota Celica 1994 – SPRZEDANA

Polskie filmy lat 90-tych głęboko zapadły nam w pamięć, choć samochody z nich gdzieś poznikały. SL z Reichu czy Sześćseta z Psów zaginęły gdzieś w odmętach historii, podobny los nieomal nie spotkał pięknej, żółtej Toyoty z “Chłopaki nie płaczą”. Choć była już blisko złomowiska, otrzymała mnóstwo serca i opieki, by móc znów cieszyć oczy tych, którzy wiedzą o co chodzi. Celica, którą jeździł Jarosław Psikuta (s), była w latach 90-tych szczytem marzeń wielu Polaków. Szósta generacja modelu debiutowała w salonach w 1994 roku, czyli okaz z filmu pochodzi z pierwszego roku produkcji, posiada standardowy dla modelu czterocylindrowy silnik o pojemności 1,8 litra. Szalone lata 90-te? A gdzież tam! Korzenie tego modelu sięgają roku 1970, kiedy to pierwsza Japonka, ochrzczona imieniem Celica pokazana została na targach motoryzacyjnych w Tokio. W USA była odpowiedzią na Forda Mustanga, a w Europie kolejne generacje konkurowały z Fordem Capri, Oplem Manta czy Alfą Romeo GTV. Nie miała lekko, ale zadomowiła się na rynkach świata i ostatnia jej wersja zjechała z taśmy produkcyjnej dopiero w 2005 roku. Ta obdarzona kapitalną stylistyką lat ’90, pochodząca z kultowego filmu, w obłędnym kolorze, odbudowana na oryginalnych częściach fura “człowieka z miasta” może być Wasza 🙂

Toyota Celica
Rocznik: 1994
Przebieg: 175000 km
Pojemność: 1762 cm³
Rodzaj paliwa: benzyna
Skrzynia biegów: manualna
Moc: 118 KM

Mam przyjemność zaprezentować kultową i jedyną Toyotę Celice z filmu “Chłopaki nie płaczą” odrestaurowaną w 100%
Autem tym jeździł Paweł Deląg w filmie „Chłopaki nie płaczą” Olafa Lubaszenki.

Dokumentacja potwierdzająca autentyczność auta dostępna jest na stronie http://toyota-celica.pl/dokumentacja. Jeśli dla kogoś będzie ona niewystarczająca, istnieje możliwość wycieczki do Wydziału Komunikacji Warszawa Włochy, gdzie znajduje się oryginalny, archiwalny dowód rejestracyjny z numerem rejestracyjnym WZO 8814 (dostępny do wglądu).

W momencie kiedy potwierdziłem w 100%, że to jest właśnie ta, filmowa Toyota wiedziałem, że to auto trzeba odrestaurować albo w sposób perfekcyjny albo wcale. Trwało to rok czasu. Projekt odbudowy realizowany był bardzo starannie i oparty był tylko i wyłącznie o oryginalne części. W związku z tym auto jest w 100% w oryginale i bez problemu może być zarejestrowane na klasyczne, żółte tablice.

W auto włożone jest mnóstwo pracy, serca i cierpliwości. Było to potrzebne aby doprowadzić Toyotę praktycznie do fabrycznego stanu i to nie tylko z zewnątrz ! Wnętrze zachowane jest w rewelacyjnym stanie. Niejednokrotnie, zdemontowane elementy wnętrza, osobiście czyściłem w każdym zakamarku szczoteczką do zębów… ale to tylko połowa sukcesu. Druga połowa do wiedza i umiejętności ludzi którzy nad nim pracowali blacharsko, lakierniczo czy mechanicznie. Dzięki temu, efekt końcowy odbudowy zaskakuje.

Dzięki wzorowej geometrii oraz mechanice, Toyota prowadzi się rewelacyjnie. Dodatkowo zrobiony został laserowy pomiar nadwozia. Parametry nadwozia są fabryczne.

Całe wnętrze zostało dodatkowo wyciszone najpierw matą butylową, a później pianką akustyczną. W związku z tym podłoga, drzwi oraz tylne błotniki są dodatkowo zabezpieczone przed korozją od wewnątrz. Właśnie… kolejny punkt programu… zabezpieczenie antykorozyjne. Ze względu na historię auta zabezpieczeniu antykorozyjnemu zostało poświęcone bardzo dużo uwagi. Zabezpieczony jest każdy, najmniejszy nawet, profil zamknięty. Cała podłoga od spodu, nadkola itd. zostały bardzo dokładnie zabezpieczone. Każda ingerencja blacharska zabezpieczana była specjalnym klejem. Wszystko to po to, aby filmowa Toyota była w nienagannym stanie przez wiele, wiele lat.

Lakier został zabezpieczony powłoką kwarcową, co daje fantastyczny efekt wizualny, ale również zdecydowanie przedłuży mu życie.

Więcej informacji i zdjęć procesu odbudowy znajduje się na stronie internetowej, która powstała specjalnie dla tego auta: http://toyota-celica.pl/. Samochód sprzedaję również z prawami do strony. Być może ktoś napisze dalszą historię tego auta.

Wszystkich zdjęć z procesu odbudowy nie sposób umieścić na stronie. Są one oczywiście do wglądu.

Jak zaczynał się proces odrestaurowania Toyoty byłem przekonany, że tak wyjątkowy samochód pozostanie w moich rękach na zawsze. Każde najdroższe nawet auto można kupić…wystarczy mieć pieniądze i pójść do salonu, natomiast auto z taka historią może posiadać tylko jedna osoba…