Volkswagen Golf Mk1 Cabriolet 1992 – SPRZEDANY

Piękny odcień lakieru, limitowana do 1000 sztuk edycja, otwarty dach nad głową i dobrze utrzymany stan. Od weekendowego klasyka trudno oczekiwać więcej, a w tym przypadku cena zakupu wciąż jest rozsądna. Volkswagen Golf Mk1 Cabriolet w końcowym okresie produkcji zmienił nieco swoje oblicze, odchodząc od stylistycznej włoskiej lekkości. Wciąż to jednak samochód bardzo poręczny i niedrogi w utrzymaniu. Nawet jeżeli jeździmy dużo, koszty pozwoli ograniczyć instalacja gazowa… lecz jeżeli planujemy jedynie krótkie przejażdżki, właściciel obiecuje profesjonalny demontaż instalacji. Kuszące są również kasety U2 i Roxette w zestawie z autem 😉

Volkswagen Golf MK1 Cabrio w limitowanej do 1000 sztuk wersji Genesis

Silnik 1.8 2H 98KM
VIN: WVWZZZ15ZNK034084
Rok produkcji: 1992
Przebieg: 200 000 km
Badania techniczne: 10.2015
OC opłacone do 07.2016

Przyszedł czas, że muszę rozstać się z moim autem.
Smutne to niestety, ale mam nadzieję, że ewentualny nowy właściciel zadba o niego w należyty sposób.

W posiadanie Golfa wszedłem nieco ponad 7 lat temu i przez cały ten czas starałem się o niego dbać tak, jak o wartościowego youngtimera dbać się powinno.
Wszystkie części eksploatacyjne wymieniane były na bieżąco.
Auto starałem się zaopatrywać w komponenty wysokiej jakości po to, by całość służyła jak najdłużej i spełniała swoje zadanie.

Jak już wspomniałem na początku, Golf MK1 Cabrio w tej wersji Genesis wyprodukowany został w limitowanej ilości 1000 sztuk. Nie lada to więc gratka zarówno dla amatorów samej marki, jak i wszystkich, którzy doceniają klasyczną motoryzację.

Auto wyróżniają:
– oryginalny, fioletowy lakier,
– komputer pokładowy MFA (temperatura zewnętrzna, temperatura oleju, dane dotyczące spalania, aktualna godzina, przebyty dystans),
– specjalna dla tego modelu tapicerka Genesis (ciekawostka: w aucie cały czas są obecne dywaniki Genesis dla kierowcy i pasażera),
– wspomaganie układu kierowniczego,
– rozbudowany, jak na owe czasy system audio,
– oryginalne, aluminiowe felgi BBS,
– zasobnik na kasety magnetofonowe w konsoli centralnej (mogę dorzucić Roxette i U2 z epoki – niestety nie mam Genesis’ów),
– obrotomierz.

Silnik 1.8 o oznaczeniu 2H generuje 98 KM.
Poprzedni właściciel uraczył auto instalacją LPG (właściciel firmy montującej takowe instalacje).
Nie demontowałem jej, gdyż swego czasu w okresie wakacyjnym sporo tym autem podróżowałem zarówno po Polsce, jak i po Europie, a gaz znacznie obniżał koszta eksploatacji.
Obecnie samochód przemierza nie więcej niż 1000 km rocznie.
Rzecz jasna w czasie, kiedy nie jest regularnie eksploatowany zabieram go na krótkie przejażdżki lub, jeśli warunki pogodowe nie są odpowiednie, odpalam silnik, by popracował przez kilkanaście minut.
Wlew LPG zainstalowany został bez ingerencji w nadwozie (schowany jest pod zderzakiem) dzięki czemu nie szpeci wyglądu auta.
Zależnie od potrzeb nowego nabywcy mogę zlecić zdemontowanie całej instalacji LPG w profesjonalnym serwisie.

Samochód jest garażowany w ogrzewanym garażu.
Nie zaznał więc co to śnieg czy mróz.
Z racji, iż nie użytkuję go zimą, nie posiadam opon na te porę roku.
3 lata temu wymieniłem w nim dach (stelaż oraz poszycie) na używany PVC.
Oryginalny z Sonnenlandu posiadał kilka drobnych uszkodzeń i czeka na zmianę poszycia.
Dach oryginalny wraz ze stelażem rzecz jasna dołączam w zestawie.
W Golfie uszkodzona była klapa bagażnika (lekkie wgniecenie).
Nie chciałem jej prostować i szpachlować.
Dlatego też kupiłem nową i zleciłem pomalowanie.
Przeze mnie lakierowane były też zderzaki.

Golf dumnie pręży się na oryginalnych, przeznaczonych dla tej wersji dwukolorowych, klasycznych felgach BBS w rozmiarze 15 cali.
Na felgi naciągnięte są opony GoodYear F1 Eagle w rozmiarze zalecanym przez producenta 195/50/15.
Wszystkie 4 opony są w bardzo dobrym stanie.
Dodatkowo dodaję 2 takie same gratis (około 5 mm bieżnika).

We wnętrzu do nieoryginalnych elementów zaliczyć należy kierownicę (Raid Dino).
Niemniej jednak jest to gadżet z epoki, który moim zdaniem dodaje uroku.
Ponadto zamontowany jest radioodtwarzacz Clarion, który stylistycznie wpasowuje się w kanciaste wnętrze.
Komplet głośników zaś jest fabryczny.
Na zewnątrz – przedni grill, który wymieniłem na taki z pojedynczą lampą.
Oryginalny powinienem mieć gdzieś w garażu (jeśli znajdę, daję gratis).

Samochód może pochwalić się naprawdę bardzo dobrym stanem zarówno blacharskim, jak i mechanicznym – zapraszam z mechanikami, lakiernikami itd.
Nie mam też nic przeciwko jakimkolwiek wizytom w warsztatach przed zakupem.

W czerwcu auto zostało przygotowane do sezonu.
Zostało gruntownie sprawdzone:
– zawieszenie,
– układ wydechowy,
– układ hamulcowy (założone nowe tłoczki z tyłu),
– układ chłodniczy.

Na karoserii oraz w podwoziu nie uświadczymy grama rdzy.