Volvo 240 GLT 1990 – SPRZEDANE

Volvo 240 GLT to klasyk dobry na wszystko. Można nim jeździć, można w nim spać, można nim odwracać głowy na ulicy i można wyposażyć je w milion oryginalnych gadżetów, z jakimi było dostępne przez lata. Właściciel robił z Volvo wszystko co należy i trzeba przyznać, że samochód prezentuje się imponująco. Nie jest to typ „jak z salonu”, lecz egzemplarz faktycznie eksploatowany przez lata, nie zniszczony, a jedynie delikatnie naznaczony patyną. Do jazdy idealny. To wysoka wersja wyposażeniowa GLT, która z fabryki wyjechała w ciekawym połączeniu lakieru Blue Green Metallic z efektowną, skórzaną tapicerką. Pod maską nieśmiertelny Red block – benzynowy, czterocylindrowy silnik uznawany za jedną z najtrwalszych jednostek napędowych w historii.

Volvo 240 GLT
Rocznik: 1990
Przebieg: 290 000 km
Pojemność: 2316 cm³
Rodzaj paliwa: benzyna
Skrzynia biegów: manualna
Moc: 115 KM

Volvo 240 GLT, silnik redblock B230F zasilany benzyną, pięciobiegowa skrzynia M47, wyprodukowany w 1990 w fabryce w Torslanda w Szwecji.
Sprowadzony w 2013 z Francji od pierwszego właściciela, odkupiłem go wiosną 2014.
Volvo jest zarejestrowane w Polsce, ma ważne przegląd i OC.
Prezentowana tylna rejestracja pochodzi jeszcze z Francji, przednią wykonała Manufaktura Blach Tłoczonych.
Są to oryginalne numery auta pochodzące z lipca 1990.

Pomimo że przez 19 lat wyprodukowano ponad 2,8 miliona sztuk dwieścieczterdziestek nie jest mi znany żaden egzemplarz z takim wyposażeniem i w takim kolorze (402 Blue Green Metallic).
Beżowa skórzana tapicerka jest oryginalna i poza delikatnym zużyciem fotela kierowcy prezentuje się bardzo dobrze.

GLT to najwyższa dostępna wersja wyposażenia w tym roczniku (równolegle z GLE, które zamiast czarnej galanterii miało chrom). Poza skórą we wnętrzu klient otrzymał wspomaganie kierownicy, centralny zamek, podciśnieniowe sterowanie nawiewami, podgrzewanie przednich foteli (jest niesprawne) i elektryczne szyby przednie. Przez ponad trzy lata doposażyłem ten wóz w wiele rzadkich i poszukiwanych akcesoriów: oryginalny system audio (radio CR-718 + equalizer EQ-611 + cztery dwudrożne głośniki), snowcapy, nowe regulowane tylne amortyzatory (Monroe), wałek rozrządu VX3, trzecie światło stop, dedykowane gumowe dywaniki, oryginalna antena z kluczykiem do demontażu, kieszenie drzwiowe, podłokietnik z czterema uchwytami na kubki, ekonometr 52 mm, przeciwmgielne halogeny Bosch, wycieraczki reflektorów (są niepodłączone, dołączam manetkę z piktogramem czyszczenia reflektorów), tylny stabilizator 19 mm oraz osłonę pod silnikiem. Ponadto nabywca otrzyma kompletny układ klimatyzacji (na czynnik R134a), zapasową maglownicę, przyciski kabinowe sterowania tylnym zawieszeniem, niekompletny tempomat i inne drobiazgi.

Wóz jest garażowany, nie widuje śniegu i soli, poza prawym bokiem poniżej listwy jest cały pokryty pierwszym lakierem.
Pojazd mimo (dopiero) 27 na karku lat nie jest nowy.
Przebieg 290 000 kilometrów jest prawdziwy, udokumentowany i, jak przystało na Volvo 240, nie robi żadnego wrażenia na materiałach z jakich wykonano auto.

Pojazd jest gotowy do wyjazdu gdziekolwiek, można nim pojechać na koniec świata i wrócić bez bólu pleców.
To doskonały klasyk dla ludzi, którzy nie chcą tylko patrzeć jak stoi w garażu i zbiera kurz.
Służył nam dzielnie na wielu rajdach, sprzedajemy go tylko przez chęć nabycia jeszcze starszego 240.
Jestem założycielem polskiego forum tylnonapędowych Volvo (VolvoRWD.pl), jest to moje trzecie 240 w życiu i na pewno nie ostatnie.