Lamborghini Espada CHD Edition 1968 – USA

Wyobraźnia ludzka zdaje się nie mieć granic. Oto pierwszy Rad Rod zbudowany na bazie Lamborghini Espada, który powstał… we Francji, w celu uczczenia 50 rocznicy rozpoczęcia produkcji modelu. Oryginalna Espada zbudowana została w ilości 1200 sztuk z latach 1968-72. W tym projekcie z oryginału pozostawiono jedynie karoserię i silnik. Potwór ma 2,5 metra szerokości, boczne wloty powietrza z modelu Reventon i stylizację rodem z filmów sci-fi. Niegdyś Feruccio Lamborghini stwierdził, że nie zajmuje się budowaniem samochodów dla wszystkich, lecz dla wybranych. Dzieło Danton Art Kustoms, CHD Edition i Carrosserie Hervé zdało się powstać z tych samych pobudek. Niestandardowe siedzenia i elementy wnętrza zostały wykonane całkowicie od podstaw, wpisując się w filozofię projektu. Taka Espada z pewnością jest kontrowersyjna, godnie kontynuując zamysł oryginału. Samochód wyceniono na około 200-250 tysięcy dolarów (około 770-960 tys. PLN) i licytowany będzie na początku roku na aukcji Mecum w Stanach Zjednoczonych.
Czytaj dalej Lamborghini Espada CHD Edition 1968 – USA

FSO Polonez 1989 – SPRZEDANY

FSO Polonez w stanie niemal jak z fabryki to nie jest częsty widok. Ten był regularnie używany tylko przez 2 pierwsze lata. Później trafił do szopy na ponad dwie dekady, a przez kolejne kilka lat wędrował tylko od kolekcji do kolekcji, nie nabijając przebiegu. Dość powiedzieć, że w odmętach Internetu można odnaleźć film, na którym w 2012 roku przebieg miał ledwie 600 km niższy niż obecnie. My jednak nie uznajemy pomników. Zrobiliśmy wszystko co niezbędne, by samochód mógł wyglądać i jeździć jak nowy. Prezentuje się zjawiskowo, jest w pełni sprawny, a jego obecny przebieg to zaledwie 20200 km. Ciężko o drugi taki okaz!
Czytaj dalej FSO Polonez 1989 – SPRZEDANY

Citroen 2CV6 Club 1986 – SPRZEDANY

Świat miłośników „kaczek” to świat indywidualistów. Stąd znalezienie egzemplarza niemodyfikowanego to niemal misja niemożliwa. Własne schematy malowania, chromowane lampy i atrapy chłodnicy, fantazyjne tapicerki to standard wśród niemal wszystkich egzemplarzy na rynku. Ten egzemplarz jest jednak wyjątkowy. Posiada wciąż prostokątne lampy, które montowane były jedynie przez dwa lata produkcji. Do tego w pełni oryginalne wnętrze i kolor złamanej bieli, które dają mu dziewiczy look, jak z fabryki w 1986 roku. Citroen 2CV6 Club to wersja z dwucylindrowym bokserem chłodzonym powietrzem powiększonym do 602 cm³, zapewniającym mu szalone 29 koni mechanicznych. Do spokojnego podróżowania i prędkości przelotowej rzędu 90 km/h w pełni to wystarczy. Przy okazji – otwierany dach, podnoszone boczne szyby i otwierana kratka wentylacyjna pod przednią szybą zapewniają mu przewiewność w kabinie wręcz nieporównywalną z innymi znanymi nam samochodami. To proste auto, które wręcz zachęca do podroży w pełnym kontakcie z naturą. Po przejechaniu pierwszego tysiąca kilometrów absolutnie nie dziwi nas fakt, że miłośnicy tych samochodów uwielbiają podróżowanie nimi po zlotach w całej Europie. To wygodne i niekłopotliwe. Spalanie utrzymuje się na poziomie 6 l/100 km, bagażnik pozwala pochłonąć niemałe walizki, a prawdziwą wisienką na torcie jest zawieszenie. Legenda o tym, że 2CV miało pozwolić na przewiezienie kosza pełnego jaj po zaoranym polu bez poczynienia szkód jest w pełni wiarygodna. Mała „kaczucha” przepływa po wszelkich nierównościach niewzruszona, co może kojarzyć się jedynie z jej większymi siostrami spod znaków DS, ID oraz CX. Kupiliśmy ten egzemplarz jako dobrą bazę z niskim przebiegiem, do renowacji, i włożyliśmy mnóstwo serca, by przywrócić ją w pełni blasku na drogi. Dziś to nasza duma, dla której szukamy nowego domu.
Czytaj dalej Citroen 2CV6 Club 1986 – SPRZEDANY