FSO Polonez 1989 – SPRZEDANY

FSO Polonez w stanie niemal jak z fabryki to nie jest częsty widok. Ten był regularnie używany tylko przez 2 pierwsze lata. Później trafił do szopy na ponad dwie dekady, a przez kolejne kilka lat wędrował tylko od kolekcji do kolekcji, nie nabijając przebiegu. Dość powiedzieć, że w odmętach Internetu można odnaleźć film, na którym w 2012 roku przebieg miał ledwie 600 km niższy niż obecnie. My jednak nie uznajemy pomników. Zrobiliśmy wszystko co niezbędne, by samochód mógł wyglądać i jeździć jak nowy. Prezentuje się zjawiskowo, jest w pełni sprawny, a jego obecny przebieg to zaledwie 20200 km. Ciężko o drugi taki okaz!
Czytaj dalej FSO Polonez 1989 – SPRZEDANY

Citroen 2CV6 Club 1986 – SPRZEDANY

Świat miłośników „kaczek” to świat indywidualistów. Stąd znalezienie egzemplarza niemodyfikowanego to niemal misja niemożliwa. Własne schematy malowania, chromowane lampy i atrapy chłodnicy, fantazyjne tapicerki to standard wśród niemal wszystkich egzemplarzy na rynku. Ten egzemplarz jest jednak wyjątkowy. Posiada wciąż prostokątne lampy, które montowane były jedynie przez dwa lata produkcji. Do tego w pełni oryginalne wnętrze i kolor złamanej bieli, które dają mu dziewiczy look, jak z fabryki w 1986 roku. Citroen 2CV6 Club to wersja z dwucylindrowym bokserem chłodzonym powietrzem powiększonym do 602 cm³, zapewniającym mu szalone 29 koni mechanicznych. Do spokojnego podróżowania i prędkości przelotowej rzędu 90 km/h w pełni to wystarczy. Przy okazji – otwierany dach, podnoszone boczne szyby i otwierana kratka wentylacyjna pod przednią szybą zapewniają mu przewiewność w kabinie wręcz nieporównywalną z innymi znanymi nam samochodami. To proste auto, które wręcz zachęca do podroży w pełnym kontakcie z naturą. Po przejechaniu pierwszego tysiąca kilometrów absolutnie nie dziwi nas fakt, że miłośnicy tych samochodów uwielbiają podróżowanie nimi po zlotach w całej Europie. To wygodne i niekłopotliwe. Spalanie utrzymuje się na poziomie 6 l/100 km, bagażnik pozwala pochłonąć niemałe walizki, a prawdziwą wisienką na torcie jest zawieszenie. Legenda o tym, że 2CV miało pozwolić na przewiezienie kosza pełnego jaj po zaoranym polu bez poczynienia szkód jest w pełni wiarygodna. Mała „kaczucha” przepływa po wszelkich nierównościach niewzruszona, co może kojarzyć się jedynie z jej większymi siostrami spod znaków DS, ID oraz CX. Kupiliśmy ten egzemplarz jako dobrą bazę z niskim przebiegiem, do renowacji, i włożyliśmy mnóstwo serca, by przywrócić ją w pełni blasku na drogi. Dziś to nasza duma, dla której szukamy nowego domu.
Czytaj dalej Citroen 2CV6 Club 1986 – SPRZEDANY