Mercedes CLK 63 AMG C209 2006 – Krapkowice

Mercedes CLK 63 AMG C209 ma jedną parę drzwi, kompaktowe nadwozie i potężny silnik V8 pod maską. Konstrukcja AMG to ręcznie składany silnik, który radząc sobie bez sprężarki ani turbodoładowania generuje 481 KM, gwarantując fantastyczne osiągi i wrażenia z jazdy. To z pewnością nie jest jednostka, która ma wielką przyszłość w dobie ekologicznej poprawności, lecz w garażach miłośników prawdziwej motoryzacji – i owszem. Kiedy naszymi drogami zawładną hybrydy, patrzeć będziemy na niego jak na 100% klasyka. Poza wspaniałym basowym brzmieniem, AMG oferuje również wzmocnioną skrzynię biegów, udoskonalone zawieszenie i hamulce. Samochód pozycjonowany był jako konkurent BMW M3, lecz oferował coś więcej. Był bardziej elegancki i komfortowy, łatwiejszy w prowadzeniu i miał zdecydowanie lepsze osiągi. Jak przystało na samochód z gwiazdą na masce, egzemplarze z niskim przebiegiem nawet po kilkunastu latach wciąż trzymają wartość.
Czytaj dalej Mercedes CLK 63 AMG C209 2006 – Krapkowice

Ferrari 575 GTZ Zagato 2005 – USA

Ze wszystkich wielkich, włoskich firm karoseryjnych powojennej ery, chyba żadna nie jest tak doceniana za niezwykłe połączenie walorów estetycznych i sukcesów sportowych, jak Zagato. Mediolańska firma odniosła pierwszy wielki sukces w latach trzydziestych XX wieku dzięki nadwoziu spyder wyścigowej Alfa Romeo 6C. Po powojennym odrodzeniu Zagato weszło w swój złoty wiek, w którym powstały jedne z najbardziej zapadających w pamięć projektów nadwozi. Zainspirowane przez wyścigową żyłkę właściciela Elio Zagato, były to gotowe na tor samochody sportowe. W projektach z lat pięćdziesiątych XX wieku, uwagę przykuwał charakterystyczny dach, tak zwany „double-bubble”. Dwie wypukłości zobaczyć możemy na dachu Alfy Romeo 1900C SS, Fiata 8V, Maserati A6G 2000, Astona Martina DB4 GT i różnych modelach Abartha Coupe. Czerpiąc garściami z tych doświadczeń firma do dziś tworzy czyste piękno na kołach. Nie inaczej było z projektem Ferrari 575 GTZ Zagato. Kiedy znany kolekcjoner Yoshiyuki Hayashi postanowił wysłać dwa Ferrari 575 Maranello F1 do Włoch z przykazem „przerobienia” ich tak, aby na tym nie stracił, Andrea Zagato, szef SZ Design i wnuk założyciela firmy, nie zastanawiał się długo. Na życzenie klienta w oparciu o stylistykę Ferrari 250 GT Tour de France stworzono 575 GTZ. Wystawiony na aukcji numer 140719 to ostatni z sześciu 575M Maranello przekształconych przez zespół Andrei i Marelli Zagato z oficjalną aprobatą fabryki Ferrari. Ten 575 GTZ ma obecnie przebieg jedynie 3678 mil. Skrupulatnie konserwowany okaz uznany przez Ferrari Classiche za pojazd o znaczeniu historycznym był tematem artykułu w magazynie Cavallino w 2010 roku. Ferrari jest idealne do prezentacji na konkursach elegancji na całym świecie, a wycenione zostało na 1,75 – 2,25 miliona dolarów.
Czytaj dalej Ferrari 575 GTZ Zagato 2005 – USA