Volvo V70 R AWD 2006 – 42500 PLN – Warszawa

We wszystkich nowych samochodach Volvo wprowadziło ograniczenie prędkości maksymalnej do 180 km/h. Zanim do tego doszło, w ofercie był szereg o wiele ciekawszych modeli! Volvo V70 R mogło wydawać się zwykłym, rodzinnym kombi, jednak oferowało zdecydowanie więcej. 2,5-litrowy, turbodoładowany silnik, napęd na 4 koła, czterotłoczkowe zaciski Brembo, tarcze hamulcowe o średnicy 330 mm oraz zawieszenie z trzema trybami pracy i aktywnym systemem tłumienia. Piękne brzmienie, absolutnie wystarczające osiągi, a z drugiej strony wiele przestrzeni w kabinie i całkiem sporo w bagażniku, jeżeli zdecydowaliśmy się go ładować po dach. Z zewnątrz spojler nad tylną klapą, powiększone wloty powietrza, obniżone zawieszenie, indywidualna paleta kolorów i charakterystyczne felgi Pegasus (w tym egzemplarzu te większe, 18-calowe). Wewnątrz wciąż komfortowe fotele sportowe, indywidualne tapicerki, niebieskie zegary i… na życzenie automat, który tylko w latach 2006-2007 był sześciostopniowy i oferowany razem z niestłumionym silnikiem, oferującym całe 400 Nm i 300 KM. Tylko te dwa roczniki oferowały również udoskonalony napęd Haldex trzeciej generacji. W polskich salonach za taki samochód trzeba było zapłacić blisko 300 tysięcy złotych, a dziś zadbanych egzemplarzy jest zaledwie garstka. Nie powinny dziwić ich ceny i śmiało można stwierdzić, że tańsze już nie będą.
Czytaj dalej Volvo V70 R AWD 2006 – 42500 PLN – Warszawa

Citroen 2CV 1987 – 35000 PLN – Piaseczno

Citroen 2CV produkowany był od 1949 do 1990 roku, co czyni go jednym z najbardziej długowiecznych pojazdów w historii motoryzacji. Jego magia opiera się na tym, że mimo ogromnej konstrukcyjnej prostoty i wręcz prymitywnych rozwiązań konstrukcyjnych, samochód po prostu się sprawdza. Jest zaskakująco komfortowy, na świetną wentylację w kabinie, budzi życzliwość na ulicach i ma nawet całkiem przyjemne brzmienie silnika. Za kierownicą tego francuskiego wehikułu nikt nie będzie żałować, że nie ma klimatyzacji, że mocy pod maską jest za mało, zawieszenie jest zbyt twarde albo spalanie za wysokie. Ba, na paradzie czy zlocie nasz pasażer może jechać w tym samochodzie nawet na stojąco, jeżeli przyjdzie mu na to ochota. Eksploatacja „kaczki” to sama przyjemność, szczególnie jeżeli ktoś świeżo przed nami odrestaurował egzemplarz. Oto jeden z tylko dwóch roczników, które otrzymały w fabryce prostokątne lampy. Fajnie, że właściciel zdołał je zachować – choć do „kaczki” można dokupić każdą część, takich świateł nowych już nie dostaniemy.
Czytaj dalej Citroen 2CV 1987 – 35000 PLN – Piaseczno