BMW Z3 ACS3 Roadster 1998 – SPRZEDANE

Miało więcej mocy i poprawioną aerodynamikę, oferując indywidualny styl, świetne osiągi i więcej wizualnej agresji. BMW Z3 ACS3 Roadster to mały niemiecki roadster zmodyfikowany przez firmę AC Schnitzer. Przygotowany w jedynie 200 sztukach, jest ciekawą alternatywą dla seryjnej wersji. Ten ładnie zachowany egzemplarz przebywa od 4 lat w Polsce. Gwarantuje świetne wrażenia z jazdy i poczucie, że drugiego takiego na drodze czy zlocie nie spotkamy.

BMW Z3 ACS3 Roadster
Rocznik: 1998
Przebieg: 198000 km
Pojemność: 1900 cm³
Rodzaj paliwa: benzyna
Skrzynia biegów: manualna
Moc: 160 KM

BMW Z3 Schnitzer m44 – kolekcjonerski.

W 1998 roku BMW postanowiło zachęcić klientów rynku włoskiego do zakupu modelu Z3. Dlatego wraz z firmą AC Schnitzer przygotowano około 200 egzemplarzy specjalnej wersji tych samochodów. Prócz bogatego wyposażenia i stylistycznych dodatków z zewnątrz oraz w środku nadwozie było nieco lżejsze, a silnik 1.9 l został zmodyfikowany, dzięki czemu osiągał moc 160 koni mechanicznych i rozpędzał roadstera do 100 km/h w mniej niż 8 sekund. Całości dopełniała rozpórka kielichów, wydech i zawieszenie M-technik, poprawione przez firmę AC Schnitzer.

Powyższe informacje w odniesieniu do mojego egzemplarza o nr VIN z końcówką LA43103 potwierdził Pan Marko Kauchen z centrali AC Schnitzer w Aachen – oczywiście służę korespondencją mailową na te temat.

Samochód posiadał fabrycznie materiałową tapicerkę, która została wymieniona przeze mnie na oryginalną skórzaną w kolorze ecru (materiałowe fotele oddaję oczywiście wraz z autem).
Samochód wyposażony jest w klimatyzację, elektryczny dach, elektryczne szyby i radio CD Business.

Do auta został założony wyścigowy dyferencjał o ograniczonym do około 40% poślizgu (koszt ok. 1000 euro).
Oryginalny o poślizgu 25% także oddaję wraz z samochodem.
W zestawie jest także komplet oryginalnych felg BMW 18 cali bez opon (model „styling 135”).

Auto niepowtarzalne i w dobrym stanie.
Wygląda świetnie, prowadzi się bajecznie, a w ciasnych zakrętach wręcz absurdalnie dobrze.
Oczywiście, jak to 20 letnie cacko, nadal wymaga drobnych poprawek, których ja nie zdążyłem już zrobić, a przyszedł czas na zmiany.