Studebaker Golden Hawk 1956 – SPRZEDANY

Studebaker to jedna z niewielu amerykańskich marek produkujących samochody, której projekty przypominały europejskie produkcje. Firmę założył holenderski imigrant Peter Studebaker w South Bend w 1852 roku. Niemałe znaczenie dla rozwoju firmy miała fuzja z Packardem w trudnych czasach kryzysu lat 50-tych. Aby stanąć na nogi, firma stała się także amerykańskim importerem samochodów marek Mercedes-Benz, Auto Union i DKW. Studebaker Golden Hawk był reklamowany jako „rodzinny samochód sportowy” i nie było to odlegle od prawdy. Flagowiec Studebakera z 1956 roku napędzany był 275-konnym silnikiem V8 Packarda i był jednym z najszybszych samochodów swoich czasów. Poprzedni właściciel tego efektownego i całkowicie zindywidualizowanego Golden Hawka uważał, że samochód powinien otrzymać jeszcze więcej koni mechanicznych. Oprócz kolektora dolotowego z aluminium marki Edelbrock, wykonanego na zamówienie układu wydechowego ze stali nierdzewnej, jednostka ma również elektroniczny zapłon, chłodzenie z dwoma wentylatorami elektrycznymi i powiększoną wielordzeniową chłodnicę. Moc przekazywana jest na tylne koła za pośrednictwem automatycznej skrzyni biegów. Dodatkowo samochód wyposażono we wspomaganie hamulców tarczowych i układu kierowniczego, klimatyzację, nowoczesne zawieszenie i 17-calowe, aluminiowe felgi. Wykończony w kolorze Black Pearl z czerwonym wnętrzem jest jednym z zaledwie z 4071 wyprodukowanych egzemplarzy. Dom aukcyjny RM Sotheby’s oszacował jego wartość na 50 – 65 tysięcy dolarów, ale podczas licytacji cena sięgnęła 77 tysięcy, czyli około 300 tysięcy złotych.
Czytaj dalej Studebaker Golden Hawk 1956 – SPRZEDANY

Alfa Romeo 6C 2500 Sport Cabriolet 1947 – SPRZEDANA

Alfa Romeo 6C 2500, nazywana „ostatnią wielką Alfą”, zwiastowała koniec długiej linii sześciocylindrowych Alf Romeo, która rozpoczęła się w 1928 roku. Model 6C 2500 został wprowadzony w 1938 roku, a po wojnie był produkowany do 1952. Linia 6C obejmowała dwie radykalnie różne epoki dla Alfy Romeo: od przedwojennych dużych, ekskluzywnych i ręcznie konstruowanych maszyn, wytwarzanych w stosunkowo niewielkich ilościach, aż po mniejsze, nowocześniejsze i bardziej dostępne samochody sportowe, które pojawiły się po ustaniu konfliktu. Zachowując niezależne zawieszenie, śrubowano osiągi silnika. Bruno Treviso przeprojektował klasyczną rzędową szóstkę, zwiększając średnicę cylindra w celu uzyskania pojemności 2,5 litra. Zmodyfikowano również głowicę oraz zasilanie paliwem. Te zmiany pomogły 6C 2500 stać się pierwszą Alfą Romeo, która osiągnęła prędkość 100 mil na godzinę. Konfiguracja Sport, z lekkim nadwoziem, może pochwalić się godną szacunku w tamtych czasach mocą 95 KM. Oczywiście Alfa oferowała nie tylko osiągi, ale też styl. Touring, Bertone, Zagato i oczywiście Pinin Farina. Wszystkie włoskie studia wzięły na warsztat podwozie, aby ubrać je w swoje szaty. Na aukcji wystawiony jest jeden z zaledwie 680 egzemplarzy 6C 2500 zbudowanych w powojennej produkcji. W nadwoziu od Pinin Farina, Alfa ukończona została 30 maja 1947 roku. Model został wysłany do Argentyny i sprzedany w Buenos Aires. Niestety dalsza historia tego globtrotera jest nieznana, ale dziś widzimy, że przeszedł on proces renowacji, dzięki której wykończono go w obecnym niebieskim kolorze. Ciemnoczerwona skórzana tapicerka zapewnia kontrast, a ciemnoniebieski dach kabrioletu chowa się pod ciemnoczerwoną osłoną, gdy nie jest używany. Przeprowadzony w latach 2017-2020 serwis mechaniczny samochodu pochłonął 176 tysięcy dolarów, a obejmował remont silnika i skrzyni biegów, a także renowację elementów pomocniczych, takich jak gaźnik, zawieszenie i hamulce. W pełni sprawna Alfa licytowana 7 października w Hershey, w Pensylwanii, sprzedana została za 265 tysięcy dolarów, czyli ponad milion złotych.
Czytaj dalej Alfa Romeo 6C 2500 Sport Cabriolet 1947 – SPRZEDANA

Alfa Romeo SZ 1991 – SPRZEDANA

Podczas salonu motoryzacyjnego w Genewie w 1987 roku zapanowała konsternacja wśród widzów, gdy Alfa Romeo zaprezentowała model SZ, szybko i pieszczotliwie nazywany „Il Mostro”. Frankenstein Alfy Romeo szokował z wielu powodów, nie tylko ze względu swoją na brutalistyczną stylistykę. Alfa Romeo wskrzeszając tradycję budowania specjalnych nadwozi z przełomu lat 50. i 60. XX wieku, podjęła współpracę z Carrozzeria Zagato. Co ciekawe, za pierwsze szkice odpowiedzialny był Robert Opron, wcześniej współpracujący z Citroenem. SZ budowany w fabryce Zagato w Terrazano di Rho, powstawał na podwoziu Alfa Romeo 75, do którego „doklejano” karoserię wykonaną, oprócz aluminiowego dachu, z lekkiego, formowanego tworzywa sztucznego. Wnioski wyciągnięte z programu wyścigów IMSA wpłynęły na zawieszenie SZ, które zapewniło samochodowi doskonałe prowadzenie i przyczepność. Podczas testów rejestrowano boczne siły przeciążenia dochodzące do 1,4 G, co było wartością rekordową dla samochodów produkcyjnych. Rozwój zawieszenia nadzorowany był przez inżyniera Giorgio Pianta, byłego kierownika fabrycznych zespołów rajdowych FIAT i Lancia. 210-konna wersja znakomitego 3-litrowego V6 Alfy zapewniała prędkość maksymalną 245 km/h. Zaprojektowany przez Giuseppe Busso silnik jest powszechnie uznawany za jedną z najlepszych jednostek tamtych czasów, a na pewno jedną z najwspanialej brzmiących szóstek w historii. Silnik ten w Alfie Romeo SZ montowany był wzdłużnie i napędzał tylne koła za pośrednictwem pięciobiegowej manualnej skrzyni biegów. Doskonałe osiągi SZ osiągnięto także dzięki wyjątkowo niskiemu współczynnikowi oporu powietrza wynoszącemu 0,30 Cd. Był to efekt wielu godzin spędzonych w tunelu aerodynamicznym. Do czasu zakończenia produkcji Zagato zbudowało zaledwie 1036 sztuk coupe SZ. Ten nieskazitelny egzemplarz wystawiony na aukcji został dostarczony do właściciela jako nowy w rodzimych Włoszech i po raz pierwszy zarejestrowany w 1994 roku. Od nowości przejechał mniej niż 1300 kilometrów, dzięki temu jest zachowany w cudownym stanie zarówno wewnątrz, jak i na zewnątrz. Dom aukcyjny wycenia go na 60 – 90 tysięcy euro, a licytowany bez ceny minimalnej sprzedana została za ponad 93 tysiące euro, czyli około 426 tysięcy złotych.
Czytaj dalej Alfa Romeo SZ 1991 – SPRZEDANA

Bugatti EB110 Super Sport 1994 – SPRZEDANE

Bugatti EB110 to chyba jeden z najbardziej pożądanych i kultowych supersamochodów legendarnej francuskiej marki.
Czterdzieści lat po śmierci Ettore Bugatti, markę przejął ambitny włoski biznesmen Romano Artioli. Jako miejsce budowy nowoczesnej fabryki wybrał Modenę, dom Ferrari, Lamborghini i Maserati. W 1992 roku debiutowało EB110, pierwsze od lat pięćdziesiątych Bugatti, supersamochód z centralnie umieszczonym silnikiem. Bugatti EB110 to dzieło inżyniera Paolo Stanzaniego i stylisty Marcello Gandiniego, współtwórców Lamborghini Countach. Podobieństwa do włoskiego samochodu kryły się również wewnątrz Bugatti. Do świetnego silnika V12 Stanzani zaaplikował pięć zaworów na cylinder, cztery turbosprężarki, specjalnie wykonaną sześciobiegową skrzynię i napęd na cztery koła. EB110 dobrze sprawdziło się na drodze, a jego kompaktowe wymiary w połączeniu z napędem na cztery koła zapewniły wyjątkową zwinność i doskonałą przyczepność. 3,5-litrowy silnik V12 rozwijał moc 561 KM, wystarczającą, aby osiągnąć prędkość maksymalną 340 km/h. Na aukcji wystawiona jest lekka wersja, jeszcze mocniejsza i droższa: EB110 SS (Super Sport). Zadebiutowała ona na Salonie w Genewie w 1992 roku, sześć miesięcy po premierze EB110 GT. Moc silnika przekroczyła 600 KM. Całkowita masa została zmniejszona o 202 kg dzięki zastąpieniu niektórych aluminiowych paneli alternatywami z włókna węglowego/kevlaru i zamontowaniu magnezowych felg BBS. EB110 SS do setki rozpędzało się w 3,14 sekundy, a prędkość maksymalna to 355 km/h. Na nieszczęście dla Artioli i jego współpracowników, EB110 zostało wprowadzone na rynek zaraz po recesji na początku lat 90. Oprócz pięciu prototypów z aluminium i ośmiu kompozytowych, zbudowano zaledwie 125 tych egzotycznych samochodów (95 GT i ledwie 30 sztuk wersji SS). EB110 SS wystawione na sprzedaż zostało zamówione 30 lipca 1993 roku i dostarczone pierwszemu właścicielowi z Bawarii. Do nietypowych elementów wyposażenia zaliczyć można pedały, gałkę zmiany biegów i przełączniki szyb z anodyzowanego na niebiesko aluminium oraz ciemnoniebieski kolor wnętrza. Jednak najważniejszą zmianą była moc samochodu, która uczyniła ten egzemplarz jednym z najmocniejszych SS. Z Niemiec Bugatti trafiło do Holandii, a następnie do Monachium. Serwisowany, regularnie użytkowany i odnowiony egzemplarz prezentuje się po prostu zjawiskowo. Bugatii wykończone w kolorze Grigio Chiaro metallizzato z ciemnoniebieskim skórzanym wnętrzem, wycenione zostało na 2 – 2,5 miliona euro, a licytowane w Zoute, w Belgii sprzedane zostało za ponad 2,2 miliona euro, czyli około 10,2 miliona zotych.

Czytaj dalej Bugatti EB110 Super Sport 1994 – SPRZEDANE

Mercedes 300D W123 1983 – Warszawa

Nowy Mercedes 300D W123 w 1983 roku, za czasów PRLu, to był szok. Samochód pięknie wykonany, fenomenalnie komfortowy, z najmocniejszym wysokoprężnym silnikiem. A kto miał w czasach reglamentowanej benzyny samochód na olej napędowy, ten mógł się czuć prawdziwie wolny. To o takich samochodach się wówczas marzyło w naszej rzeczywistości, a nie o supersamochodach jak dziś. Ten prezentowany został zakupiony od pracownika fabryki, gdy miał przebieg zaledwie 5000 km. Przez niemal 40 lat pozostawał w rękach jednej rodziny, był garażowany i regularnie serwisowany. Cieszy fakt, że w znakomitym stanie przetrwał on do dziś, zachęcając wciąż do odbycia podróży, która będzie wędrówką nie tylko w czasie, ale i w przestrzeni. Cena wywoławcza to tylko 23000 PLN.
Czytaj dalej Mercedes 300D W123 1983 – Warszawa

Mercedes E 280 W210 1996 – 46900 PLN – Warszawa

W latach 90. debiutancki singiel grupy Eiffel 65 “Blue (Da Ba Dee)” podbijał parkiety dyskotek na całym świecie. W tym samym czasie Mercedes również wypuścił swój światowy hit. Jednak dla Niemców ze Stuttgartu Mercedes W210, bo o nim mowa, nie był jednorazowym przebłyskiem, a kolejnym przebojem budującym legendę o niedorównanej jakości pojazdów spod znaku gwiazdy. Czemu wspominamy klasyczny szlagier z gatunku Eurodance? Bo patrząc na Mercedesa klasy E, którego widzicie na zdjęciach, trudno nie zanucić pod nosem tej chwytliwej melodii. Połączenie niebieskiego nadwozia i tak samo niebieskiego wnętrza wszędzie indziej wyglądałoby kiczowato, jednak w Mercedesie broni się doskonale.
Czytaj dalej Mercedes E 280 W210 1996 – 46900 PLN – Warszawa

Wartburg 311 1962 – Warszawa

Nazwę swoją wziął od wzgórza niedaleko Eisenach, podwozie odziedziczył po pojeździe IFA F9, a silnik jeszcze z jego poprzednika, DKW F89. Stylistyka powstała od czystej kartki i w odróżnieniu od techniki, jest po prostu ponadczasowa. Wartburg 311 debiutował na targach w Lipsku w 1956 roku. W zestawieniu z AWZ P70 i późniejszym Trabantem, był po prostu ekskluzywny i luksusowy. Jego brzmienie i dwusuwowa technika zawsze będą miały swoich zwolenników, a wnętrze wygląda świetnie nie tylko na zdjęciach. Ten Wartburg pochodzi z Poznania, miał zostać wygrany na loterii Głosu Wielkopolskiego i uroczyście wręczony szczęśliwej zwyciężczyni na placu Wolności w roku 1962. Poza nowym lakierem położonym kilkanaście lat temu, zachowany jest w bardzo oryginalnym stanie. Auto licytowane jest przez Ardor Auction, poczynając od kwoty 25 tys. zł.
Czytaj dalej Wartburg 311 1962 – Warszawa

Volkswagen Passat GT G60 Syncro Variant B3 1990 – 37900 PLN – Stary Dzierzgoń

Już samo przeczytanie jego nazwy może zelektryzować – Volkswagen Passat GT G60 Syncro Variant B3. Debiutował w 1990 roku, mając na pokładzie wszystko, co kręci nas w samochodach z tamtych lat. Jest napęd na cztery koła, który zrealizowano we współpracy z austriacką firmą Steyr. Jest mechaniczna sprężarka, która podkręca osiągi niewielkiego silnika 1.8. Jest nadwozie Variant, czyli kombi. Są też dwie literki GT, które podkreślają jego sportowy styl takimi zabiegami, jak białe kierunkowskazy, czarne zderzaki i boczne listwy, światła przeciwmgielne, a we wnętrzu głębiej profilowane fotele tapicerowane świetnym welurem i obrotomierz. Póki nie będziemy konfrontować jego osiągów ze współczesnymi samochodami, będziemy zachwyceni.
Czytaj dalej Volkswagen Passat GT G60 Syncro Variant B3 1990 – 37900 PLN – Stary Dzierzgoń

Mercedes E 430 T S210 1999 – 38900 PLN – Skrzyszów

Dzieciaki w samochodach często lubią dwie rzeczy. Jedna to brzmienie godnej V8-mki. Druga to jazda na ostatniej kanapie, tyłem do kierunku jazdy i strojenie min do kierowców, którzy jadą za nimi. Ten Mercedes E 430 T S210 oferuje dwie te rzeczy jednocześnie i dlatego może dla nich być autem wspaniałym. Czysta radość, nie zakłócona bajaniem wujków o tym, że „okular” jest jak płot i raz w roku trzeba go malować. Auto jak widać piękne i stanem obroni się samo, bez złotych rad i opowieści ludowych. Garść faktów? To E 430 to już model po zmianie silnika, ale jeszcze przed liftem, oferowany w latach 1997-1999. Jednostka V8 ma oznaczenie fabryczne M 113 E 43, pojemność 4266 cm³, moc 279 KM i pozwala rozpędzić się do pierwszej setki w 6,9 s, czyli niemal na poziomie AMG, ale w zamian odnajdziemy w nim bardziej komfortowe nastawy zawieszenia. To wciąż prawdziwy Mercedes, którym można również jeździć spokojnie i elegancko, mimo możliwości.
Czytaj dalej Mercedes E 430 T S210 1999 – 38900 PLN – Skrzyszów

Mercedes SL 500 Silver Arrow R129 2001 – 189000 PLN – Szczecin

Mercedes SL 500 Silver Arrow R129 to wersja limitowana, wydana na sam koniec produkcji modelu, w roku modelowym 2002. Auta powstały dla uczczenia przedwojennych, wyścigowych Mercedesów zwanych Srebrnymi Strzałami. Wszystkie naturalnie otrzymały srebrny kolor lakieru, miały charakterystyczny tylko dla nich wzór felg, dwukolorową tapicerkę oraz szereg pomniejszych różnic, które sprzedający wyszczególnia w opisie poniżej. Zbudowano ich 1450 sztuk w wersji SL 500 z pięciolitrowymi silnikami V8 i dodatkowo 100 sztuk w wersji SL 600 z silnikami 6 l V12. Prezentowany okaz pochodzi z amerykańskiego rynku, jest bezwypadkowy, w doskonałej kondycji technicznej i wizualnej.
Czytaj dalej Mercedes SL 500 Silver Arrow R129 2001 – 189000 PLN – Szczecin

Najciekawsze samochody klasyczne, youngtimery i przyszłe klasyki na sprzedaż.