Dino 246 GTS 1973 – Włochy

Całe szczęście odchodzimy już od czasów, w których mówiono, że nie jest to Ferrari i punktowano marce jako błąd ówczesną kooperację z Fiatem. Warto jednak zrozumieć historyczne podłoże tych decyzji i cieszyć się z powstania kolejnego arcydzieła motoryzacji. Koniec lat 60. był początkiem ery samochodów sportowych z silnikiem umieszczonym centralnie. Ferruccio Lamborghini zawierzył przyszłość swojej firmy Miurze, a Enzo Ferrari niechętnie poszedł w ślady trendu, by walczyć w Formule 2. Jednak na sezon 1967 wprowadzono wymóg, zgodnie z którym każdy dostawca silników musi wyprodukować co najmniej 500 sztuk swojej jednostki w samochodzie seryjnym w okresie zaledwie 12 miesięcy. Enzo Ferrari po prostu nie miał możliwości produkcyjnych, aby spełnić ten wymóg, dlatego zwrócił się do Fiata po pomoc. Fiat wyprodukował drogowy wariant silnika V6 w ilościach wystarczających do urzeczywistnienia wizji zespołu Dino Formuły 2. Silnik znalazł się w Fiatach Dino Spider i Coupe, a także w oszałamiająco pięknym Dino 206 GT, zaprojektowanym przez Pininfarinę i zaprezentowanym na Salonie Samochodowym w Turynie w 1967 roku. 246 GT, który pojawił się w 1969 roku, był ewolucją 206 GT. Zwiększony o 60-milimetrów rozstaw osi poprawił kulturę prowadzenia, a powiększona do 2,4 litra wersja silnika V6 rekompensowała dodatkowy ciężar spowodowany przejściem na stalowe nadwozie. W ciągu następnych pięciu lat zbudowano 2295 sztuk Dino w wersji coupe oraz 1274 sztuk wersji GTS, które miały zdejmowany dach w stylu targa. Okaz wystawiony na aukcji to piękny przedstawicie serii E, dostarczony do dealera w Wiedniu w styczniu 1973 roku. Pierwszy właściciel cieszył się nim dość krótko, a już w latach 1978-1985 samochód przeszedł całkowitą renowację i zmianę koloru z oryginalnego Argento Metallizzato na Rosso Corsa. Po renowacji miał dwóch kolejnych szwajcarskich właścicieli, zanim został sprzedany w 1989 roku na aukcji w Monako i od tego czasu spędził większość swojego czasu we Włoszech. Ferrari Classiche Vehicle Production Data potwierdza oryginalną kombinację kolorów Grigio Argento 106-E-1 Salchi z Nero 161, a także pasujące numery układu napędowego. Samochód wyceniony został na 380 – 420 tysięcy euro (około 1,7 – 1,9 mln złotych), a licytowany będzie już 15 czerwca we Włoszech.



1973 Ferrari Dino 246 GTS by Scaglietti Paolo Carlini ©2021 Courtesy of RM Sotheby’s

Link: https://rmsothebys.com/en/auctions/mi21/milan/lots/r0009-1973-ferrari-dino-246-gts-by-scaglietti/1093362

MILAN | LOT 104
1973 FERRARI DINO 246 GTS BY SCAGLIETTI
€380,000 – €420,000 EUR

Italy | Italy
15 June 2021

Chassis No. 05584
Engine No. 10651
Gearbox No. 1683
Documents: Italian Libretto

VIEW HISTORY FILE

Desirable European specification „E-Series” example
Delivered new to Wolfgang Denzel an official dealer in Vienna, Austria
Originally finished in Argento over black
Matching-numbers powertrain

The late 1960s was the dawn of the mid-engine sportscar era. Ferruccio Lamborghini had staked the future of his company on the Miura and whilst Enzo Ferrari was reluctant to follow suit, for fear of his customers having brand-damaging accidents caused by the unfamiliar handling characteristics, his hand was forced by a desire to compete in Formula 2 under the Dino brand.

There was a complication, though: a requirement introduced for the 1967 season which stipulated that every engine supplier had to produce at least 500 road-going variants of their engine in a 12-month period. Although it was unthinkable that the Dino team would use a customer engine, Enzo Ferrari simply didn’t have the production capability to satisfy this requirement and so he went to Fiat for assistance. This resulted in the two automotive giants signing an agreement that would see Fiat produce a road-going variant of the V-6 engine in sufficient quantities to allow Ferrari to make his Dino Formula 2 team a reality. The significance of the project was all the more poignant given that the engine had been initially developed in 1.6-litre guise by Ferrari’s late son Alfredino “Dino” Ferrari, shortly before he succumbed to muscular dystrophy at just 24 years old.

To accommodate the engines, Fiat produced the Dino Spider and Dino Coupe and Ferrari elected to install it in the stunningly beautiful Dino 206 GT, which was launched at the Turin Motorshow in 1967. The Pininfarina design was not only attractive but also extremely capable, with its 2.0-litre transversely mounted V-6 producing a healthy 180 brake horsepower to propel the lightweight chassis to a top speed of over 140 mph. It was in the corners, though that the Dino really excelled, and there were very few cars at the time that could run with it when the going got twisty, no matter how powerful they were.

The 246 GT that followed in 1969 was an evolution of the 206 GT; its 60-milimeter longer wheelbase improved refinement and the enlarged 2.4-litre version of the V-6 engine more than compensated the extra weight incurred by the switch to steel coachwork. Over the following five years 2,295 coupes were built alongside a further 1,274 GTS spiders, which featured a removable targa-style roof.

This particular example is one of the latter type and was delivered to the official Ferrari dealer Wolfgang Denzel in Vienna, Austria in January 1973. Its first owner was a Peter Mayer, a lawyer and industrialist resident in Graz, who owned the car from 1974 to 1978, after which it was acquired by Fredy Kumschick, a Lotus collector and automobile dealer from Nebikon, Switzerland. Between 1978 and 1985 it underwent a full restoration and a colour change from its original Argento Metallizzato to Rosso Corsa, whilst the cabin was also fully retrimmed in Nero with red carpeting.

Following the restoration, it had two further Swiss owners before being sold in 1989 at the Orion Solo Ferrari auction in Monaco and since then it has spent the majority of its time in Italy. The Ferrari Classiche Vehicle Production Data letter confirms its original colour combination of Grigio Argento 106-E-1 Salchi over Nero 161, as well as its matching-numbers powertrain. It presents in lovely condition and being a late-example, it benefits from all the subtle upgrades that went into the „E-series” cars, including various minor improvements to the engine and gearbox, as well as a 30-milimeter increase in rear track; five-bolt fixing for the road wheels; internal boot release and seat-mounted headrests. They were the last of the Dinos and were built from late 1971 to 1974.

Few cars elicit the emotion of a Dino and it is the unofficial genesis of a dynasty of mid-engine Ferraris that continues to this day. Equally desirable as a weekend toy or to add to an existing collection, this example is sure to provide enormous enjoyment to its new owner for many years to come.