Giełda klasyków

Pod nazwą Giełda klasyków zebrana jest kolekcja prowadzącego ten portal. Każdy z tych samochodów był dobrany z rozwagą, każdy w ciepłym okresie był regularnie i z przyjemnością eksploatowany. Każdy z czystym sumieniem mogę polecić.

Renault 4L 1964 – 43000 PLN – Poznań

Renault 4L motoryzowało Francję w niemal równym stopniu, jak Citroen 2CV. Debiutował w kilkanaście lat po nim i był tak skonstruowany, by w każdym elemencie być o krok przed swoim rywalem. Największą innowacją i różnicą była podnoszona w całości tylna klapa, która uczyniła z niego w momencie debiutu w 1961 roku pierwszego hatchbacka na świecie. Pod maską równiutko pracował silnik 4-cylindrowy, a niewielkie rozmiary zewnętrzne łączyły się tu ze świetnie rozplanowaną kabiną. Auto było wykończone niezwykle spartańsko, ale pozostawało przy tym komfortowe. Pokochali je wszyscy i używali je do wszystkiego. Auto rodzinne, miejskie, bagażowe, albo i kobiece, pasowało każdemu. Produkcja trwała aż do 1992 roku, ale dziś z pewnością najwięcej uroku mają przedstawiciele pierwszej serii, do 1967 roku. Właśnie taki egzemplarz udało nam się odnaleźć na północy Szwecji. Zachowany jest w nieprawdopodobnie oryginalnym stanie, niemal w całości w pierwszym lakierze, z oryginalnym wnętrzem, patyną i pięknie funkcjonującą mechaniką.
Czytaj dalej Renault 4L 1964 – 43000 PLN – Poznań

Mercedes 380 SEC C126 1983 – 79000 PLN – Poznań

Mercedes 380 SEC C126 to samochód duży i luksusowy. Jego silnik V8 to nie tyle zapowiedź sportowego charakteru i agresywnej charakterystyki jazdy, co po prostu komfortowej podróży przy wspaniałym akompaniamencie silnika. Niezależnie czy mówimy o podróży przy autostradowych prędkościach, czy spokojnym cruisingu z opuszczonymi wszystkimi szybami, zawsze budzi uśmiech. Po ponad czterech dekadach od jego produkcji linia jego nadwozia wciąż ma klasę, której może pozazdrościć wiele innych, nowszych i droższych samochodów. Również ponadprzeciętna jest jego trwałość, co doskonale może udowodnić skrupulatnie serwisowany egzemplarz z przebiegiem nieco ponad 350 tysięcy kilometrów. Jeżeli masz już w kolekcji samochody, w których niskie przebiegi sprawiają, że odbierasz sobie przyjemność jazdy nie chcąc go zwiększyć, tutaj to nie grozi. Taki samochód wprost stworzony jest do tego, by nabijać kolejne kilometry wzdłuż i wszerz Europy, i z pewnością wszędzie gdzie się pojawi, będzie budził entuzjazm i zainteresowanie, zwłaszcza, że jest to rzadko dziś spotykany przedstawiciel pierwszej serii produkcyjnej. Ujmująca jest jego kolorystyka i welurowe wnętrze – fantastyczna sprawa – zapewnia komfort niezależnie od sezonu.
Czytaj dalej Mercedes 380 SEC C126 1983 – 79000 PLN – Poznań

Jaguar XJ12 L 5.3 Series II 1977 – 119000 PLN – Poznań

Jaguar XJ12 L 5.3 to kunszt klasycznej, brytyjskiej motoryzacji w najwyższej formie. Powstał na deskach kreślarskich i gdy patrzymy dziś na jego linię i potęgę silnika, możemy być tylko pełni podziwu dla kunsztu i zmysłu ówczesnych inżynierów. Jeszcze większe wrażenie niż parametry techniczne robi sposób, w jaki jeździ. To niezwykle zwinna limuzyna, komfortowa i świetnie wyciszona. 289 koni mechanicznych to moc, którą w połowie lat 70-tych poszczycić się mogły jedynie najwyższej klasy sportowe samochody, a tu kierowca otrzymywał ją w kabinie pełnej luksusu, w której wygodnie zasiąść mógł zarówno on, jak i pasażerowie. We wnętrzu zachwyca zarówno zapach, jak i detale. Poczuć się tu możemy jak w brytyjskim gabinecie, a za odpowiednie wrażenia odpowiada świetna jakościowa skóra, dużo drewna i grube wykładziny, a także długi rozstaw osi, pozwalający swobodnie wyprostować nogi, gdy zajmuje się miejsce na tylnej kanapie.
Czytaj dalej Jaguar XJ12 L 5.3 Series II 1977 – 119000 PLN – Poznań

Velorex 16/350 1968 – 61500 PLN – Poznań

W ówczesnej Czechosłowacji nazywany był nietoperzem, uciekającym namiotem bądź hadraplanem (analogicznie jak Tatraplan, tyle, że „hadra” to „szmata”). Był tak pożądany, że ludzie gotowi byli załatwić sobie fałszywe zaświadczenie o niepełnosprawności, byle tylko załatwić sobie na niego przydział. Napędzany jest dwusuwowym silnikiem Jawy, dając mnóstwo radości podczas wspinania się na obroty, a jego niska masa sprawia, że jest naprawdę żwawy. Jak się nazywa naprawdę? To Velorex 16/350 z 1968 roku i w swojej nazwie zawiera zarówno moc, jak i pojemność napędzającego go silnika. Jest w stanie, w jakim dziś się już ich nie spotyka. Ba, właściwie wcale ich się nie spotyka. Upolowaliśmy go aż w Szwajcarii i po pierwszych przejażdżkach już wiemy – było warto.
Czytaj dalej Velorex 16/350 1968 – 61500 PLN – Poznań

Mercedes 190E 2.3-16 W201 1984 – 109000 PLN – Poznań

Mercedes 190E 2.3-16 był pierwszą małą, sportową limuzyną Mercedesa. Otrzymał specjalne modyfikacje silnika przygotowane przez słynną brytyjską firmę Cosworth, który przygotował dla niego specjalną głowicę z podwójnym wałkiem rozrządu i 16 zaworami. Wielkim wydarzeniem był wyścig, który zorganizowano wkrótce po wprowadzeniu modelu na rynek. Na nowej nitce Nurburgringu, na dystansie 12 okrążeń, zmierzyli się najwięksi mistrzowie, wśród nich Brabham, Hill, Lauda, Moss i Prost. Każdy kierowca miał rywalizować nowym 190E 2.3-16. Mercedes-Benz Sport-Technik zdjął z linii produkcyjnej 21 egzemplarzy nowego 190E 2.3-16 i zmodyfikował je na potrzeby imprezy. Te, które pojechały do salonów, otworzyły nowy rozdział w historii marki. Tylny napęd, szpera, delikatnie poszerzone nadwozie, niezwykle responsywne zawieszenie z hydropneumatycznym układem poziomowania tylnej osi, 185 KM, 7,7 s do setki i prędkość maksymalna 230 km/h. Od końca 1982 do 1988 roku wyprodukowano 19487 sztuk. Ten egzemplarz pochodzi z samego początku i ma dwie najbardziej poszukiwane cechy w 16-zaworowych 190-tkach: manualną skrzynię biegów (oczywiście w kultowym układzie dog-leg, z jedynką do tyłu) i tapicerkę ze skórą łączoną z materiałem w kratkę. W zestawieniu z ciemnym lakierem wygląda to fantastycznie.
Czytaj dalej Mercedes 190E 2.3-16 W201 1984 – 109000 PLN – Poznań

Austin Mini 1980 – SPRZEDANY

Ciekawe klasyki mają to do siebie, że odwracają głowę bardziej, niż kilkukrotnie droższe nowe samochody. Ten Miniak dodatkowo dostarcza takiej porcji adrenaliny, że po godzinnej przejażdżce można być grzecznym przez cały tydzień. Co tu tak ekscytuje? Z pewnością wygląd, ale i fakt, jak jeździ. Wzmocniony silnik, dziki gwizd skrzyni na prostych zębach, perfekcyjna przyczepność i doskonałe hamulce. To gokart. Ten Austin Mini jest zmodyfikowany, poszerzony i obniżony. Choć pochodzi z 1980 roku, wystylizowany został na wersję o kilkanaście lat starszą. 10-calowe felgi, klasyczny kształt atrapy chłodnicy i małe tylne lampy zdecydowanie dodają mu uroku, podobnie jak idealnie tu pasujący kolor british racing green. Aby wszystko było z jednej bajki, popracowaliśmy nad wnętrzem. Centralne zegary wraz z dodanym obrotomierzem są tu wisienką na torcie.
Czytaj dalej Austin Mini 1980 – SPRZEDANY

Maserati Quattroporte 2004 – SPRZEDANE

Maserati Quattroporte V generacji ukazało się w 2003 roku, wracając do luksusu i elegancji z przeszłości. Zdolne jest pomieścić 5 osób i gwarantuje nadzwyczajną przyjemność z prowadzenia. Projekt jego smukłego i mierzącego ponad 5 metrów nadwozia to dzieło firmy Pininfarina, a pod maską miejsce znalazła nowa jednostka V8 4,2 l, produkowana w Maranello przez firmę Ferrari o kodowym oznaczeniu Ferrari F136. To jednostka z podwójnymi górnymi wałkami rozrządu, wyposażona w bezstopniowe, zmienne fazy rozrządu i napędzana łańcuchem. Smarowanie to sucha miska olejowa, co zapewnia odpowiednie smarowanie również podczas ekstremalnych przeciążeń. Skrzynia biegów nazwana została DuoSelect, jest to również dzieło Ferrari powstałe w oparciu o ewolucję CambioCorsy. Jest sześciostopniowa, zautomatyzowana, umożliwia obsługę w trybie sekwencyjnym i pozwala na osiągnięcie pierwszej setki już po 5,2 s. Również podwozie było popisem technologicznych możliwości. Maksymalne przesunięcie silnika w stronę kabiny pasażerskiej i umieszczenie skrzyni biegów przy tylnej osi zaowocowało perfekcyjnym rozkładem masy (47/53). Zanim w 2007 roku wycofano się z części ambitnych założeń konstrukcyjnych (stosując mokre smarowanie w silniku, tradycyjną skrzynię automatyczną montowaną przy silniku, pogarszając trakcję, rozkład mas i osiągi), wyprodukowano nieco ponad 15000 egzemplarzy. Dziś wciąż robi ogromne wrażenie swoim charakterem, brzmieniem i charyzmą. Powstało pod ścisłym nadzorem Ferrari i zgodnie z założeniami było czystej klasy autem sportowym o wysokich osiągach, ukrytym w czterodrzwiowym nadwoziu.
Czytaj dalej Maserati Quattroporte 2004 – SPRZEDANE

Austin A35 1958 – 49000 PLN – Poznań

Austin ma w sobie to coś, za co niegdyś pokochaliśmy Giardinierkę. To natychmiastowa umiejętność wyzwalania uśmiechów u ludzi. To coś zupełnie naturalnego, że jadąc ulicą widzisz tylko pozytywne reakcje i jest to coś, co potrafi rozświetlić każdy dzień. Na liczniku ma ledwie 25 tys. km i stan jego w wielu aspektach potwierdza, że jedynki tam z przodu nie brakuje. Gdy był nowy, był popularnym samochodem dla młodych rodzin, pierwszym brytyjskim autem, który otrzymał karoserię samonośną. Projekt jego nadwozia to dzieło amerykańskiego designera, Raymonda Loewy’ego, który Brytyjczycy postanowili… zmniejszyć. Wygląda jak poważna limuzyna pomniejszona w skali i zaskakiwać może fakt, że wciąż jest w nim tak dużo miejsca. Jest czarujący nie tylko swoim wyglądem, ale i sposobem w jaki jeździ. Niska pozycja kierowcy, krótki rozstaw osi, tylny napęd – to wszystko przynosi gokartowe skojarzenia i trochę też tak się go odbiera zza kierownicy. Jego rok produkcji do 1958 i okazuje się, że nawet w tych latach Brytyjczycy konstruując taniego, rodzinnego sedana zrobili to tak, by frajdę miał kierowca. To niebywałe, ale uwierzcie, że mimo np. bębnowych hamulców frajda z dynamicznej jazdy w nim jest 10x większa niż dajmy na to w dużym fiacie.
Czytaj dalej Austin A35 1958 – 49000 PLN – Poznań

Subaru Impreza 555 GT N-Group Show Car 1996 – Poznań

Subaru Impreza w kultowych barwach 555 to nie jest auto, które trzeba przedstawiać komukolwiek, kto pasjonował się w latach 90. rajdami. To bez wątpienia auto kultowe, odkąd w 1995 roku Colin McRae sięgnął po tytuł Rajdowego Mistrza Świata w 1995 roku, a zespół 555 Subaru World Rally Team sięgnął trzykrotnie po tytuł producentów w 1995, 1996, 1997. Ktokolwiek grał wówczas w Colin McRae Rally, marzył, aby zasiąść za sterami takiego wozu. Teraz jest taka możliwość, a historia tego egzemplarza jest absolutnie wyjątkowa. Przebieg auta to aktualnie tylko 3650 km. Samochód praktycznie całe życie spędził jako show car. Początkowo w salonie, a później w kolekcji właściciela, gdzie dzielił garaż z takimi samochodami, jak Ford RS200, Ford RS Cosworth, MG Metro 6R4, Lancia Delta HF Integrale Evo I, Renault 5 Turbo, Lotus Cortina, Mercedes-Benz 190E Evolution II.
Czytaj dalej Subaru Impreza 555 GT N-Group Show Car 1996 – Poznań