Krotoski Drivers Club

Maserati Quattroporte 2005 – SPRZEDANE

Dlaczego nie kupić Ferrari z wierzgającym koniem na masce, zamiast „przebranego” Maserati? Odpowiedź kryje się w drugim członie nazwy — Quattroporte (z wł. czterodrzwiowy). Nowe logo pozwoliło inżynierom z Maranello na stworzenie limuzyny, której nie mogliby zrobić pod własnym brandem… a efekt był wart zachodu. W tym genialnym modelu komfortowo przewieziemy całą rodzinę z bagażami na wakacje we Włoszech, nie tracąc przy tym frajdy płynącej z pokonywania serpentyn w Alpach sportowym samochodem. W końcu to najlepiej jeżdżący sedan na świecie.

Maserati Quattroporte
Rocznik: 2005
Przebieg: 84983 km
Pojemność: 4244 cm3
Rodzaj paliwa: benzyna
Skrzynia biegów: automatyczna
Moc: 401 KM

SUV od Ferrari jest już coraz bliżej swojego rynkowego debiutu.

Jednak my już dziś w ofercie mamy doskonałą alternatywę dla wszystkich, dla których takie nadwozie byłoby zbyt kontrowersyjne — praktycznego i zadziornego sedana z włoskim temperamentem, któremu do bycia stuprocentowym Ferrari brakuje tylko znaczka. I nie jest to stwierdzenie na wyrost.

Maserati Quattroporte, bo o nim mowa, zostało zaprojektowane przez inżynierów z Maranello, którzy od 1997 do 2005 roku w ramach struktur grupy FIAT byli odpowiedzialni również za rozwój marki z trójzębem w logo. Ich wpływy widać w każdym aspekcie tego modelu.

Prezentowany egzemplarz został wyprodukowany w 2005 roku i pochodzi z belgijskiego salonu. Auto od nowości przejechało zaledwie 84983 km.

Design nadwozia powierzono słynnemu studio Pininfarina, które przez lata odpowiadało za wygląd prawie wszystkich modeli Ferrari. Włosi się postarali — długi rozstaw osi i proste linie sprawiają, że prosta bryła limuzyny broni się bez żadnych stylistycznych sztuczek. Wszystko przyozdobione jest jedynie nadającym dynamiki pochylonym grillem i nawiązującymi do historii Maserati trzema wlotami powietrza na błotnikach. Dzięki temu Quattroporte uważane jest przez wielu za najpiękniejszego sedana w historii, a auto wygląda świeżo mimo upływu lat.

Ten egzemplarz dodatkowo zachwyca ciekawą konfiguracją, bogatym wyposażeniem i doskonałym stanem. Wcześniej auto należało do detailera. Właściciel zadbał o to, żeby lakier wyróżniał się szklistością i nie posiadał żadnej skazy, a wnętrze było pedantycznie utrzymane. Uwaga i czas poświęcony najmniejszym detalom są wyraźnie widoczne.

DNA Ferrari czuć również, a może przede wszystkim, za kierownicą. Pod maską znajduje się jednostka F136 – ostatnie wolnossące V8 opracowane i produkowane przez Ferrari. Od iteracji stosowanych w modelach z Cavallo Rampante różni się wałem korbowym crossplane, który nadaje Quattroporte wyjątkowego, bogatego brzmienia.

400-konny motor w całości znajduje się za przednią osią i sparowany jest z jednosprzęgłową skrzynią F1 w układzie transaxle — taki układ pozwolił na uzyskanie charakterystycznego dla modeli z Maranello rozkładu mas 47/53%. Według wewnętrznych badań Ferrari to właśnie taki rozkład masy zapewnia najlepsze właściwości jezdna. Myślimy, że każdy, kto miał szansę prowadzić Quattroporte się z nimi zgodzi 😉 Warto w tym miejscu dodać, że ostatni serwis przy stanie licznika 81195 km obejmował wymianę sprzęgła ( łączna faktura na 6tys. EUR ). Jest to dobra wiadomość dla nowego nabywcy i gwarancja bezproblemowego użytkowania.