Mercedes 190E 2.3-16 W201 1987 – SPRZEDANY

Narodził się w pierwszej połowie lat 80-tych, na stałe odmieniając wizerunek Mercedesa jako firmy produkującej samochody dla statecznej, zawsze zdroworozsądkowo myślącej klasy średniej. Mercedes 190E 2.3-16 W201 stworzony został dla świata sportu we współpracy z brytyjską firmą Cosworth. Zewnętrzne zamówienie obejmowało modyfikację silnika, która dzięki zastosowaniu 16-zaworowej głowicy dała wyjściową moc 185 KM. Silnik zestawiony mógł być ze skrzynią automatyczną lub – co było zdecydowanie ciekawszą opcją i rzadszą opcją – z manualną skrzynią Getrag z jedynką do tyłu, którą odnajdziemy również w prezentowanym, bardzo ładnie zachwanym egzemplarzu. Jego wnętrze zdobią kubełki przygotowane przez Recaro i kultowe 3 zegary – woltomierz, wskaźnik temperatury oleju oraz stoper. Do historii przeszedł debiut samochodu i dwa następujące po nim spektakularne wydarzenia. Najpierw w czerwcu 1983 roku na torze Nardo pobito rekord świata w jeździe długodystansowej na czas, ustalając na dystansie 50 tysięcy kilometrów średnią prędkość na poziomie 247 km/h. Drugim historycznym wydarzeniem była inauguracja wyścigów GP na nowej nitce toru Nurburgring w roku 1984, kiedy na dystansie 12 okrążeń za kierownicami tych Mercedesów zmierzyli się najwięksi mistrzowie: Brabham, Hill, Lauda, Moss, Prost, Surtees. Zwyciężył jednak Brazylijczyk, który zadebiutował w Formule 1 zaledwie dwa miesiące wcześniej, a nazywał się Ayrton Senna.

Mercedes 190E 2.3-16 W201
Rocznik: 1987
Przebieg: 186000 km
Pojemność: 2299 cm³
Rodzaj paliwa: benzyna
Skrzynia biegów: manualna
Moc: 190 KM

Mam dziś do sprzedania jedno ze swoich aut. Jest nim dosyć unikatowy egzemplarz, gdyż wierząc w informacje zawarte na stronach fanatyków tego modelu, zostało ich już mniej niż 10000 sztuk na całym świecie. A mowa o protoplaście złotych czasów DTM spod znaku gwiazdy, czyli W201 190E 2.3-16 Cosworth. Zainteresowanym chyba nie muszę przedstawiać faktów i ciekawostek. Na pokładzie jedyna słuszna skrzynia biegów, czyli GETRAG z jedynką do tyłu, 1300 kg wagi i prawie 190 KM w latach ’80 robiło niezły przeciąg i zamieszanie na ulicach a zwłaszcza krętych torach, ale i dzisiaj daje wiele frajdy, zwłaszcza jeżeli chodzi o wspaniały dźwięk przebijający się do nas przez grodź. Z racji, że mam spore doświadczenie w youngtimerach a zwłaszcza z koszmarem wiążącym się z ich restauracją i towarzyszącymi temu zabiegowi kosztami, szukałem dosyć długo egzemplarza po pierwsze bezwypadkowego a po drugie bez korozji. Auto zakupione w celach kolekcjonerskich, jednak oddam je w dobre ręce, gdyż udało mi się upolować może nie tak ładne, ale za to Evo 1 w tej samej budzie Samochód stał od 2012 w garażu, gdyż jego właściciel zmarł. Po zakupie i przetransportowaniu do Polski auto przeszło gruntowny i profesjonalny przegląd. Czyszczenie układu paliwowego, wtrysków, delikatne rozruszanie i odpalenie, ustawienie ciśnienia paliwa, kąta zapłonu, sprawdzenia wszelkich podzespołów i wyregulowanie tak, aby dawało frajdę z okazjonalnych przejażdżek. Coswortha oddaje nowemu właścicielowi tak jak dostałem z kilkoma nowymi częściami, białym zestawem kierunkowskazów itd itp