MZ ES 250/2 Trophy De Luxe 1968 – 50000 PLN – Złotów

MZ Trophy ES 250/2 to jeden z największych hitów eksportowych wschodnioniemieckiej fabryki. Jej dwusuwowy silnik uznawany był za jednąz najbardziej udanych konstrukcji na świecie. Apogeum sportowych sukcesów MZ przypadło na lata 60-te. W latach 1963-67 zawodnicy teamu fabrycznego zwyciężali w tak zwanej „Sześciodniówce”, czyli prestiżowych trialowych zawodach International Six Days Trial. Dla uczczenia sportowych sukcesów od lutego 1968 roku model nosił oznaczenie ES 250 Trophy i ozdobny napis na zbiorniku paliwa, a w roku 1968 do czterech tytułów mistrzowskich dodano zresztą piąty. W Polsce nowe „emzetki” były na dostępne w placówkach Polmozbytu, choć trafiły na rynek również w ramach prywatnego importu. Motocykl ceniono za wysoką niezawodność, dobre osiągi i wysoki komfort, zwłaszcza w wersji De Luxe, czyli z kanapą zamiast pojedynczych siedzeń. Dziś to już poszukiwany klasyk w wielu krajach. Ten egzemplarz prezentuje się zjawisko. Jest po kompleksowym remoncie, który przeprowadzony był tak, aby motocykl mógł się prezentować nawet lepiej niż nowy.

MZ ES 250/2 Trophy De Luxe
Rocznik: 1968
Przebieg: 32500 km
Pojemność: 250 cm³
Rodzaj paliwa: benzyna
Skrzynia biegów: manualna
Moc: 19 KM

Cena: 50000 PLN

Wyposażenie:
– kolor – Beżowy
– rodzaj koloru – Perłowy
– pochromowany
– kufry boczne

Odbudowa motocykla zajęła 2 lata. Nie był robiony z myślą o sprzedaży, czy zarobku, cel – miał być po prostu wyjątkowy, wystawowy. Same kufry i osłony na nogi to koszt ok 10 tys. zł. Motor z jednego kawałka, wszystko co się świeci to chrom na podkładzie miedzi, zero polerki tylko chrom lustro. Zależało mi na tym, aby to był wyjątkowy motocykl, dlatego odbudowa nie polegała na rozebraniu części, zamówieniu ze sklepu, lecz na kompletowaniu oryginalnych części i ich odnawianiu, zakupy części współczesnych ograniczyłem do absolutnego minimum.

Silnik:
– wał zregenerowany oryginalny,
– sprzęgło kompletne oryginalny,
– skrzynia idealna,
– łożyska wszystkie SKF,
– simmeringi na wał na wzór oryginału z odrzutnikami Corteco,
– tłok 1 szlif oryginał Megu,
– pierścienie oryginalne,
– górny pierścień ze stopu chromowego (pochromowany),
– szlif zrobiony na 3 setki,
– zapłon elektroniczny J.J.
– gaźnik nowy oryginalny Mikuni VM 28,
– wszystkie elementy silnika, kartery, pokrywy, cylinder, głowica, pokrywa gaźnika pochromowane,
– tłumik Hartmann,
– kolanko oryginalne – pochromowane (kolanko ze sklepu to zamiennik za 60 zł, ja dałem do pochromowania oryginalne za 400 zł).
Z silnika nie ma prawa nic lecieć czy się pocić, z kolanka czy tłumika nic nie kapie, bardzo dobrze wszystko uszczelnione, jest na dotarciu.

Nadwozie – rama prosta bez spawów, malowana proszkowo.
Instalacja nowa, cewka oryginalna z 68 r.
Lampa, zbiornik 1015 alabaster, pokrywy, błotniki wysoki połysk i ręcznie malowane szparunki.
Amortyzatory rozebrane i pochromowane, całe łącznie z dołem i górnymi uchwytami, wymienione uszczelniacze.
Piasty chrom lustro, szprychy zdemontowane i pochromowane oryginalne, obręcze nowe współczesne, ale pochromowane (koszt samego chromu obręczy i szprych ok. 2000 zł).
Łożyska w kołach Fag.
Zębatki przód, tył nowe, osłony łańcucha współczesne (niestety), ale najlepsze dostępne na rynku.
Opony HIDENAU, tył k.29 przód k.33, przód z 2020 r.

Kolor kanapy na wzór oryginału (długo szukałem, by znaleźć odpowiedni kolor, szukałem na wzór z starych zdjęć koloru fabrycznego).
Kufry robione na zamówienie pochromowane, każda śrubka ESKA pochromowana.

Motocykl zarejestrowany jako zabytkowy, OC na rok. Robi niesamowite wrażenie, w słońcu wygląda bajecznie i proszę mi uwierzyć, robi większe wrażenie niż nie jeden Japończyk czy moto zza oceanu. Wszystko co się dało pochromować, to chrom na podkładzie miedzi, nie ma prawa zejść czy zmatowieć. Motor jest zrobiony jako jedyny taki egzemplarz na świecie. To nie jest renowacja na sprzedaż, czyli szybko, tanio, proszę porównać z innymi Trophy, nie ma takiego drugiego.

W ten motor włożone jest serce, najbardziej skupiłem się na szczegółach, np. listwa, siedzenia pochromowana razem z zapinkami, śruby osłony na kierownicę równo dokręcone, podnóżki pasażera rozkręcone i pochromowane i wiele, wiele innych detali.

Chodzi idealnie równo i miarowo, obroty idealne, wszystko działa. Użytkowany sporadycznie. Robiony był dla siebie, ale plany się zmieniły. Posiadam mnóstwo zdjęć z odbudowy motocykla krok po kroku. Motocykl robi niesamowite wrażenie, nikt obok nie przechodzi obojętnie.

Telefon: +48 784 784 694
Miejscowość: Złotów