Porsche 911 RTurbo RUF 996 2001 – SPRZEDANE

RTurbo to model, który powstał na bazie 996 Turbo poprzez staranne dopracowanie wszystkich aspektów seryjnego modelu Porsche przez legendarnego tunera — firmę RUF Automobile, której doświadczenie w ulepszaniu turbodoładowanych Porsche sięga lat 70. Renomę wyrobiła sobie, bijąc dwa razy światowy rekord prędkości dla samochodów produkcyjnych. Ten egzemplarz ma piękną konfigurację, ale również jego historia jest wyjątkowa. Auto od nowości jest w Polsce, zamówione i użytkowane przez spółkę Kulczyk Tradex. Na ulicach polskich miast robiło wówczas piorunujące wrażenie.

Porsche 911 RTurbo RUF 996
Rocznik: 2001
Przebieg: 179920 km
Pojemność: 3600 cm3
Rodzaj paliwa: benzyna
Skrzynia biegów: automatyczna
Moc: 550 KM

W motoryzacyjnym krajobrazie Polski z przełomu wieków nietrudno było się wyróżnić. Mało kto mógł jednak zrobić to tak skutecznie, by 20 lat później auto pozostawało unikatem. Na sportowe Porsche pozwolić mogli sobie tylko bogaci, ale na topowe 911 zmodyfikowane przez słynnego tunera z Niemiec? Chyba tylko Kulczyka stać było na taką ekstrawagancję…

I prawdopodobnie to właśnie on był pierwszym kierowcą prezentowanego Porsche 911 996 RUF RTurbo. To auto jest wyjątkowe już ze względu na swoje osiągi, jednak krajowe pochodzenie tego egzemplarza sprawia, że to niepowtarzalna okazja dla każdego kolekcjonera.

Auto zostało dostarczone 25 września 2001 roku w salonie Porsche Kulczyk Tradex Poznań i to właśnie spółka Kulczyka była jego pierwszym właścicielem. Na ulicach polskich miast robiło wówczas piorunujące wrażenie.

Bardzo cieszy nas fakt, że tego pokroju samochód przejechał od nowości 179 tys. kilometrów. Na tle innych superaut, 911 Turbo wyróżnia właśnie fakt, że nie trzeba bać się go użytkować. Na szczęście relatywnie wysoki przebieg nie wpłynął negatywnie na stan auta. Porsche utrzymane jest w doskonałej kondycji. Lakier Arctic Silver Metalic do dziś zachował fabryczne wartości na wszystkich elementach nadwozia. Nie jest to jeden z tych samochodów, które po latach zaniedbań wracają do łask — tutaj nawet przez chwilę nikt nie miał wątpliwości, że jest to pojazd wyjątkowy i należy o niego dbać ze szczególną troską. Udowadnia to kompletna historia serwisowania modelu i faktury z wizyt w ASO.

Lekkie wide body Turbo i ducktail z aktywnym spoilerem doskonale pasują do klasycznej bryły 911, a przeprojektowane reflektory przednie mają zdecydowanie więcej zwolenników niż przedliftowe “jajka”. Modyfikacje RUFa tylko podkreślają ten wrodzony urok. Agresywniejsze zderzaki, stożkowe lusterka i 4 końcówki wydechu dodają sportowego charakteru, a proste felgi elegancji. W skromnym, srebrnym lakierze Porsche doskonale balansuje rasowość i wizualna lekkość.

Bez zmian nie obyło się także we wnętrzu 996. Nakładki progowe, metalowe dokładki pedałów i sportowa kierownica to tylko niektóre z nich. A do tego morze czerwonej, przyciągającej oko skóry i mnóstwo włókna węglowego — dziś to norma, ale wtedy nawet w dwukrotnie droższych modelach nie było to oczywiste. Wnętrze zadbane, nosi ślady normalnego użytkowania wynikającego z przebiegu pojazdu. Rozbieżności w kolorach na zdjęciach wynikają z oświetlenia w garażu. Skóra ma kolor czerwony (red full leather).

Przestrzeń po podniesieniu przedniej maski pomieści jedynie niewielką torbę… wyposażenie bagażnika kompletne.

Choć zmiany wizualne są przyjemnym dodatkiem, to kosztująca ponad 20 tys. euro kuracja RUFa skupiła się przede wszystkim na tym, czego nie widać. Chcąc poprawić osiągi, Niemcy wymienili turbiny i zmodyfikowali mapę silnika. W efekcie RTurbo zyskało 100 KM względem standardowego modelu i dysponuje mocą 550 KM oraz 780 Nm momentu obrotowego. Dzięki takiej mocy ten 20-letni samochód może zawstydzić osiągami większość sportowych modeli nawet dziś — mniej niż 4 s do setki i prędkość maksymalna na poziomie 351 km/h (my nie sprawdzaliśmy, ale wierzymy w odwagę nowego właściciela ;)).

Ten egzemplarz Porsche RUF RTurbo to spełnienie marzeń każdego kolekcjonera z Polski. Prawdopodobnie jedyny na skalę kraju i jeden z nielicznych w Europie. Nowy kosztował ok. 200 tys. ówczesnych euro, a dziś można być spokojnym, że okaże się dobrą lokatą kapitału i jeszcze lepszym samochodem dla kierowcy.