Archiwa tagu: Arizona 2021

BMW M3 Sport Evolution 1990 – SPRZEDANE

Mistrzostwa Niemiec Samochodów Turystycznych to od zawsze arena walki między BMW i Mercedesem. Broń obu tych marek była konsekwentnie udoskonalana i ponownie homologowana z sezonu na sezon, coraz mniej przypominając cywilne bazy. Nie inaczej było z genialnym BMW M3 Sport Evolution. To arcydzieło również zostało wykute w rozpalonych do czerwoności piecach torowej rywalizacji. Produkowane od grudnia 1989 do marca 1990 roku powstało jedynie w 600 egzemplarzach. Sport Evolution jest finalną inkarnacją BMW M3 zbudowanego na bazie E30. Maska, dach i drzwi to jedyne niezmienione panele nadwozia M3 Sport Evolution. Wyróżniało się ono nowym ospojlerowaniem, zmienionym grillem, poszerzonymi błotnikami i obniżonym zawieszeniem. Mieści szersze opony, mocniejsze hamulce, sztywniejsze sprężyny i pogrubione stabilizatory. Dodajmy do tego mechanizm różnicowy o ograniczonym poślizgu połączony z pięciobiegową przekładnią Getrag o krótkim przełożeniu. Na koniec silnik: czterocylindrowy, rzędowy M3 „S14” o powiększonej do 2,5 litra pojemności z maksymalną mocą 238 koni mechanicznych. Wszystko to daje obraz prawdziwej maszyny do wygrywania wyścigów. Okaz wystawiony na aukcji został ukończony 20 stycznia 1990 roku. Po kilku latach pobytu w Niemczech został sprowadzony do Wielkiej Brytanii, a następnie w 2015 roku do Stanów Zjednoczonych. Lakier Gloss Black z trójkolorowym wnętrzem Evo, fotele Recaro i czerwone pasy nie do końca korespondują z elektrycznym szyberdachem, elektrycznie sterowanymi szybami i tylną roletą przeciwsłoneczną… ale nie da się ukryć, że stan i konfiguracja auta są zjawiskowe. Unikat bez ceny minimalnej osiągną wartość 212800 USD, czyli około 798 tysięcy złotych.
Czytaj dalej BMW M3 Sport Evolution 1990 – SPRZEDANE

Jaguar D-Type 1955 – SPRZEDANY

Po II wojnie światowej Jaguar przyjął strategię sprzedaży wykorzystującą wyścigowe sukcesy. Rozpoczął od modelu XK 120, rozwiniętego do postaci wyścigowego C-Type. Zwycięstwa w 24-godzinnym wyścigu Le Mans w 1951 i 1953 roku napędziły sprzedaż, ale kolejny model był jeszcze bardziej radykalnym krokiem. Jaguar D-Type wykorzystywał pionierską konfigurację podwozia, skupioną wokół mocnej i lekkiej wanny otaczającej kokpit niczym skorupa. Rzędowy, sześciocylindrowy silnik XK-type osadzony został na ramie pomocniczej z przodu pojazdu. Opływowa, aerodynamiczna karoseria zminimalizowała powierzchnię czołową zmniejszając opór powietrza, a asymetryczna pionowa płetwa umieszczona za zagłówkiem kierowcy opracowana została w celu zwiększenia stabilności przy wysokich prędkościach. Po zwycięstwie w 12-godzinnym wyścigu Sebring i drugim miejscu w 24-godzinnym wyścigu Le Mans w 1954 roku, zespół Jaguara wygrał Le Mans w 1955 i 1956 roku. Na bazie tego modelu powstał drogowy Jaguar XKSS. Produkcja D-Type i XKSS doznała miażdżącego ciosu lutym 1957 roku, kiedy pożar w zakładach Jaguara w Coventry przedwcześnie zakończył ich produkcję. Kariera wyścigowa D-Type nie została jednak przerwana, gdyż w tym samym roku 4 D-Type wystawione przez zespoły prywatne zajęły 4 pierwsze miejsca w Le Mans. Tak zrodziła się bodaj największa legenda w historii marki. Uważa się, że całkowita produkcja obejmowała 18 D-Type zespołu fabrycznego Jaguara, 53 egzemplarze przygotowane dla zespołów prywatnych i 16 sztuk wersji XKSS. Wystawiony na aukcji XKD 518 jest jednym z dwóch lub trzech egzemplarzy w konfiguracji czerwonego lakieru z czerwonym wnętrzem. Pierwszego właściciela znalazł dla niego słynny Bernie Ecclestone, działający wówczas jako dealer. Auto pierwsze sezony spędziło na torach wyścigowych, a w latach 70-tych trafiło w ręce menadżera zespołu Led Zeppelin, Petera Granta. W 1982 roku samochód przekroczył Atlantyk po zakupie przez amerykańskiego kolekcjonera George’a Stauffera, który zachował D-Type’a aż do 1996 roku. Od 2008 roku samochód jest w rękach obecnego właściciela, i co ważne, w jego historii nie ma żadnych znanych przerw w zapisie własności. Wyceniany na 5,75 – 7,5 miliona dolarów wylicytowany został za 6 milionów dolarów.
Czytaj dalej Jaguar D-Type 1955 – SPRZEDANY

Audi Ur-Quattro 1983 – SPRZEDANE

Audi Ur-Quattro (czyli pierwsze, oryginalne Quattro) to samochód, od którego zaczęła się rewolucja w rajdach. Pierwsza czteronapędowa konstrukcja połączona z silnikiem turbodoładowanym nie miała sobie równych i na trwałe zapisała się w historii Rajdowych Mistrzostw Świata. Amerykanie mogą czuć niedosyt, gdyż Audi nigdy poważnie nie podeszło do sprzedaży i promocji tego modelu za Oceanem. W rezultacie w latach 1983-85 sprzedano tam jedynie 763 egzemplarze. Ten ma aktualnie przebieg jedynie 57 tys. mil, kilka gustownie przeprowadzonych modyfikacji i fantastyczną prezencję. Kolor czerwony, kasztanowa skóra, 2,1-litrowa, turbodoładowana jednostka i 5-stopniowa skrzynia biegów – to była oryginalna specyfikacja, która otrzymała dodatkowo zestaw felg Ronal, większe hamulce, usztywnione zawieszenie, ostrzejszy wałek rozrządu, europejskie reflektory oraz europejski przedni i tylny zderzak. Samochód licytowany bez ceny minimalnej w Arizonie sprzedany został za 61600 USD, czyli 230175 PLN.
Czytaj dalej Audi Ur-Quattro 1983 – SPRZEDANE

Porsche 911 Carrera RS 2.7 Touring 1973 – USA

Porsche 911 Carrera RS, bazując na platformie 911S, wyposażone zostaje w 2,7-litrowy, sześciocylindrowy, chłodzony powietrzem silnik, dzięki któremu osiągnąć mogło prędkość 240 km/h. To w połączeniu z odelżoną karoserią zapewniło znakomite właściwości jezdne. 2.7 Carrera RS to prawdziwa ikona stylu i sportowego zacięcia, która w idealny sposób łączy cechy samochodu wyścigowego i turystycznego. Najbardziej charakterystycznym dla modelu 911 Carrera RS elementem nadwozia jest specjalny, aerodynamiczny „ducktail”, spojler umieszczony na pokrywie silnika. Okaz wystawiony na aukcji jako nowy sprzedany został u dealera w Düsseldorfie. Około 1987 roku 911 trafiła do Japonii, skąd w 2012 roku przywędrowała do USA. Samochód przeszedł pełną renowację, do wnętrza trafiły nowe, sportowe fotele, właściciel odnowił też felgi aluminiowe Fuchs. Tuż przed zakończeniem prac samochód zmienił właściciela, który po zakończeniu renowacji pokonał nim zaledwie 1332 kilometry. Model opuścił fabrykę w jednym z najciekawszych kolorów Porsche, Signal Yellow (kod 5252). Pierwszy właściciel zażyczył sobie szeregu bardzo pożądanych opcji, w tym parę sportowych foteli z zagłówkami, podgrzewaną tylną szybę, parę trzypunktowych pasów bezpieczeństwa oraz głośnik i antenę; jednak Porsche nie ma radia i nie wiadomo, czy kiedykolwiek je zainstalowano. Dzisiaj Carrera RS 2.7 pozostaje jedną z najbardziej poszukiwanych odmian 911, a ta jako jedna z zaledwie 86 sztuk w kolorze Signal Yellow, jest tym bardziej wyjątkowa. Samochód wyceniony został na 500 – 575 tysięcy dolarów i licytowany będzie w Arizonie 22 stycznia.
Czytaj dalej Porsche 911 Carrera RS 2.7 Touring 1973 – USA

Aston Martin DB5 Vantage Convertible 1965 – USA

Bez wątpienia najbardziej znanym DB5 jest oczywiście super-szpiegowskie, luksusowe GT w kolorze Silver Birch. DB5 Jamesa Bonda był jednak tylko standardowym modelem, jednym z prawie tysiąca sztuk. W przypadku gdy szuka się rzadszego, wydajniejszego DB5, znawcy zwracają uwagę na kabriolet DB5 Vantage. Vantage pojawił się po raz pierwszy we wrześniu 1964 roku. Prototyp DP217 był wyposażony w trzy podwójne gaźniki Webera z bocznym ciągiem oraz pięciobiegową skrzynię. Broszura Astona Martina dotycząca DB5 Vantage podawała moc 325 KM przy 5750 obr./min., czyli około 40 KM więcej niż w przypadku standardowego silnika, co jest naprawdę ekscytującym wzrostem w tamtych czasach. Ulepszenia Vantage obejmowały zmodyfikowane kolektory dolotowe, głowicę i wałek rozrządu, w celu uzyskania dodatkowej mocy i bardziej płaskiej krzywej momentu obrotowego. Do wspomaganego układu hamulcowego dodano również zbiornik podciśnienia. Zgodnie z oczekiwaniami samochód wyostrzył reakcję na gaz, a czas przyspieszenia do 100 km/h spadł o prawie półtorej sekundy! Prezentowany egzemplarz to jeden z zaledwie siedmiu oryginalnie wyprodukowanych kabrioletów, ukończony 1 kwietnia 1965 roku na rodzimy rynek. Jego pierwszym właścicielem był JVR Bullough, członek Aston Martin Owners Club. To właśnie jemu zawdzięcza specyfikację i kilka nietypowych zmian, wśród których wyróżnić trzeba przedłużony trzon pedału sprzęgła i dodatkowe wypełnienie przednich siedzeń, co sugerować może niski wzrost nabywcy. Po zaimportowaniu do Stanów Zjednoczonych DB5C został poddany kompleksowej renowacji przez doświadczonych ekspertów z firmy Kent Bain’s Automotive Restorations of Stratford. Projekt ukończony zgodnie z konkursowymi standardami został w 2005 roku, a jego renowacja obejmowała profesjonalną konwersję do wersji z kierownicą po lewej stronie. Należy jednak zauważyć, że samochód nie zachował swojego oryginalnego silnika, ale został wyposażony w zastępczy blok, który prawdopodobnie pochodzi z firmy Aston Engineering i na którym został wybity numer oryginalnej jednostki. DB5C po renowacji rozpoczął bardzo udaną karierę na konkursach elegancji, zdobywając nagrodę Class Award podczas pierwszego pokazu na AMOC Lime Rock Classic w Connecticut. Ten wspaniały, niezwykle rzadki okaz flagowego modelu marki, w jego najbardziej pożądanej wersji, wyceniony został na 1,295 miliona dolarów, czyli około 4,7 miliona złotych.
Czytaj dalej Aston Martin DB5 Vantage Convertible 1965 – USA

Shelby 427 S/C Cobra 1965 – USA

Po sukcesie Cobry 289 na torach wyścigowych i poza nimi, Carroll Shelby chciał utrzymać czołową pozycję swojego flagowego modelu. Zgodnie z tradycyjnym podejściem Shelby’ego „idź na całość lub wracaj do domu”, firma całkowicie przeprojektowała samochód. Duży wkład w jego powstanie miał kierowca wyścigowy Ken Miles. Cobra drugiej generacji była zarówno mocniejsza, jak i lepiej się prowadziła. Shelby American i Ford Motor Company zaprojektowały nowe zawieszenie i mocniejszą ramę, aby uwzględnić wzrost masy i mocy. Do napędzania samochodu użyto silnika V8 pochodzącego z wyczynowych samochodów NASCAR. Cobra z serii CSX 3000 została zaprezentowana w styczniu 1965 roku. To właśnie nią Shelby chciał zdominować wyścigową klasę GT FIA, do tego jednak wymagana była produkcja co najmniej 100 egzemplarzy. W kwietniu 1965 roku, kiedy inspektorzy FIA odwiedzili zarówno firmę Shelby, jak i Ferrari, żaden z nich nie ukończył wymaganych 100 samochodów. Ferrari wyprodukowało tylko 15 z 275 samochodów LM, a Shelby miał 51 Cobra 427 na płycie lotniska w Los Angeles. Po odmowie certyfikacji firma miała niewielką motywację do ukończenia serii. Dopiero w 2014 roku firma Carroll Shelby Trust zdecydowała się podjąć wyzwanie i wskrzesić ten niedokończony projekt przy użyciu pozostałych numerów karoserii. Aby uniknąć federalnych i stanowych problemów z przepisami związanymi z bezpieczeństwem, a także wymagań EPA dla pojazdów z nowego roku modelowego, Cobry z serii „Sanction II” nie były oferowane do użytku ulicznego. Są to samochody wyścigowe, zbudowane zgodnie ze specyfikacjami klasy GT, niezbędnymi dla Shelby American do udziału w Mistrzostwach Świata FIA 1966. Okaz wystawiony na aukcji to prawdziwa Shelby Cobra, a towarzyszy jej MSO z podpisem zmarłego Carrolla Shelby’ego, który określa ją jako 427 S/C Cobra rocznik 1965. Ten egzemplarz na liczniku ma zaledwie 10 mil, więc jeżeli macie ochotę na praktycznie nowy samochód wyścigowy zbudowany według oryginalnej specyfikacji z 1965 roku – oto jest. Do wzięcia na nadchodzącej w styczniu aukcji w Arizonie.
Czytaj dalej Shelby 427 S/C Cobra 1965 – USA